Tylko matka

Tytuł: Tylko matka
Autor: Elisabeth Carpenter
Wydawnictwo: Albatros
Oprawa: miękka
Liczba stron: 348

 Matka to niewątpliwie fenomen natury. Jako pierwsza obdarza wielkim uczuciem swoje dziecko, potrafi je pokochać zanim ono przyjdzie na świat (nie widząc go i nie znając), jako jedyna najbardziej w nie wierzy, a także jako ostatnia w nie wątpi.

Nie inaczej jest w przypadku Erici, której dwudziestoletni syn zostaje skazany za morderstwo koleżanki. Cudem unika drugiego wyroku za zabicie innej dziewczyny – na jego szczęście policja nie znalazła wystarczających dowodów wskazujących na jego działanie, nie mniej okoliczna społeczność jest przekonana, że to również jego sprawka. Sami wydali na niego osąd, uznając, że powinien dostać dożywocie.

Tymczasem Craig po siedemnastu latach wychodzi na wolność, czeka na niego tylko matka. Nikt inny. Wraca do rodzinnego domu, którego Erica nie opuściła, mimo iż sąsiedzi zgotowali jej prawdziwe piekło po aresztowaniu syna. Przez wszystkie lata odsiadki obrzucali ją błotem, drzwi wejściowe smarowali psimi odchodami, naznaczali je napisami typu „morderca” lub „wynocha”, a do środka (przez wnękę na listy) wrzucali podpalone gazety.

Matka Craiga przez siedemnaście lata była samotna, ukrywała się w domu, nigdzie nie wychodziła, poza szybkimi zakupami spożywczymi i wizytami w więzieniu. Przez cały bowiem ten czas regularnie odwiedzała syna, wspierając go na duchu i wierząc w jego niewinność.

Wszystko się jednak zmienia, gdy Craig wychodzi w końcu warunkowo na wolność. Erica szybko zauważa, że jest inny, zmienił się diametralnie, nie tylko pod względem fizycznym (w więzieniu miał dużo czasu, by ćwiczyć i zmężnieć), ale też pod względem charakteru. Jest nerwowy, wulgarny, bywa agresywny, nawet względem matki, przez co zaczyna się go bać i mimowolnie zastanawiać, czy on faktycznie jest niewinny??  

Erica ma coraz większy mętlik w głowie, rodzi się w niej coraz więcej podejrzeń i zmartwień, znajduje różne dziwne rzeczy, które mogą świadczyć o popełnionej przed laty zbrodni. A kiedy Craig zaczyna coraz częściej i na dłużej znikać z domu (mimo zakazu kuratora) oraz gdy przyprowadza do domu nieletnią dziewczynę, Erica boi się, że historia zatoczy koło i znowu dojdzie do tragedii. Tym bardziej, że jej syn obraca się w towarzystwie Jasona, dawnego przyjaciela, który obecnie nie wzbudza u Erici zaufania, wręcz przeciwnie…

Co więc się wydarzy? Czy znowu zostanie popełnione przestępstwo? Czy Craig ponownie zamorduje i czy on w ogóle jest winny?? Rodzi się też pytanie niezwykle istotne – do czego jest zdolna matka, by chronić swoje dziecko? Czy może mu pomóc w zacieraniu potencjalnych śladów, okłamywać policję i dawać fałszywe alibi?

Tylko matka” Elisabeth Carpenter to dobrze opowiedziana kryminalna historia, przedstawiona z trzech perspektyw: matki skazanego za morderstwo syna , dziennikarza prowadzącego własne śledztwo oraz przestępcy. Dzięki temu schematowi słuszność wpakowania Craiga do więzienia, jego warunkowe zwolnienie oraz wiara matki w niewinność dziecka, podawane są niejednokrotnie w wątpliwość. Mamy więc do czynienia z kłamstwem, mroczną grą, pułapką, przestępstwem, a przy tym z nienawiścią, ogromnym hejtem i miłością.

Historia ta nie jest w moim odczuciu mocnym thrillerem, nie trzyma w napięciu, nie przyspiesza bicia serca, ale z drugiej strony nie jest też nudna. Choć trzeba otwarcie powiedzieć, że brakuje tu jako tako akcji i książka dość długo się rozkręca, nim cokolwiek zacznie się dziać. Pokazuje natomiast prawdziwy obraz matczynych uczuć i poświęcenia. Tego, że tylko matka zdolna jest wybaczyć swemu dziecku paskudne czyny, nawet zbrodnię, zacierać ślady, składać nieprawdziwe zeznania dla dobra potomka, a przy tym głęboko i do końca wierzyć w jego niewinność.

Reasumując, szczerze przyznaję, że liczyłam na większe emocje, na mroczniejszy przebieg i bardziej zaskakujące zakończenie. No i to, że mój typ mordercy okaże się ostatecznie błędnym tropem, a tymczasem moje przypuszczenia się potwierdziły. Zabrakło mi więc takiego efektu – wow. Nie mniej książkę dobrze się czyta, widzę w autorce potencjał i chętnie przeczytam inną jej lekturę. 

 

Dziękuję wydawnictwu Albatros za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close