W głębi lasu. Recenzja książki Harlana Cobena

Tytuł: W głębi lasu
Autor: Harlan Coben
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Albatros

Książka W głębi lasu została wydana już w 2017 roku, jednak teraz powraca jak bumerang w nowej filmowej okładce. To za sprawą polskiego zespołu, który razem z Netfliksem podjął się próby jej ekranizacji. Serial pod tym samym tytułem jest już dostępny na platformie streamingowej. Ktoś z Was już oglądał?

Nie jest to moja pierwsza książka tego autora, gdyż kiedyś namiętnie czytałam serię z Myronem Bolitarem w roli głównej. Później jednak praca, domowe obowiązki przy małych dzieciach na chwilę odciągnęły mnie od lektur, ponieważ potrafiłam zasnąć przy pierwszej kartce. Dziś znajduję ten wyjątkowy dla siebie czas i uwielbiam, kiedy dzieciaki dołączają do mnie na kanapie ze swoimi wybranymi książkami.

Harlan Coben to po prostu dobry, wręcz genialny pisarz. Jego książki można brać w ciemno, zwłaszcza jeśli ktoś lubi thrillery, nie zawiedzie się. W głębi lasu to powrót do wydarzeń sprzed dwudziestu lat, które miały miejsce podczas jednego z letnich obozów. Czwórka nastolatków poszła po kryjomu do lasu. Dwójkę z nich znaleziono zamordowanych i zakopanych w lesie, a po pozostałych ślad zaginął. Jak się później okazuje, nie tylko ta czwórka, tej feralnej nocy, wybrała się do lasu.

Po dwudziestu latach Paul Copeland, odnoszący sukcesy prokurator okręgowy, nie może pogodzić się z tym, że jego siostra zaginęła w tamtych lasach. Przecież nie odnaleziono ciała Camille i jeszcze jednego chłopaka. Czy mogli przeżyć? Jeśli tak, to co wydarzyło się tamtej nocy?

Harlan Coben bardzo zwinnie i umiejętnie wodzi czytelnika za nos, stopniując powoli informacje dotyczące wydarzeń sprzed dwudziestu lat. W międzyczasie wrzuca nas w wir walki o sprawiedliwość, gdzie młoda czarnoskóra dziewczyna została zgwałcona przez dwóch białych studentów. Paul Copeland doskonale zdaje sobie sprawę, że gdyby to była biała dziewczyna zgwałcona przez czarnoskórych studentów, rozprawa sądowa byłaby szybka i bezlitosna dla winowajców. W tym przypadku jest niestety cały czas pod górkę, a rodzice chłopaków posuną się naprawdę daleko, by chronić ich tyłki.

Te dwie historie zestawione w jednej książce sprawiają, że nie będzie łatwo odłożyć lektury na później. Ostatnie dwieście stron połknęłam w jeden wieczór. Jeśli lubicie thrillery, to gorąco polecam Wam przeczytanie W głębi lasu, a chętnym przypominam o ekranizacji na Netfliksie.

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close