Zły Kocurek. Kąpiel

Tytuł: Zły Kocurek. Kąpiel
Autor: Nick Bruel
Liczba stron: 125
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Mamania
Rok wydania: 2014

Próbowaliście kiedyś wykąpać kota? Tak, tak – dobrze widzicie: wykąpać kota. No dobrze, wiem, że wykąpać i kota to nie są słowa pasujące do jednego zdania, niemniej jednak czasem trzeba i co wtedy? Jak się na to przygotować i w ogóle na co się przygotować? Czego się spodziewać? Na co uważać? Wiecie? Ja też niespecjalnie wiedziałam dopóki nie wpadła mi (a raczej mojemu dziecku a zaraz za tym padło sakramentalne: mamo przeczytasz?) w ręce książka Nicka Bruela „Zły Kocurek. Kąpiel”

Dlaczego zły? Nie mam pojęcia, może dlatego, że nie robi tego, czego się od niego oczekuje? No ale przecież koty takie są! Chodzą swoimi drogami i za nic mają prośby, groźby i szantaże. Tak naprawdę Zły Kocurek wcale nie jest zły. Jest całkiem sympatycznym kotem. Po prostu nie lubi wody.

Dlatego kąpiel kocurka jest… nieeee, nie powiem Wam, musicie to sami przeczytać.

Wydawać by się mogło, że nie ma nic banalniejszego niż książka o kociej kąpieli. Jednakże książka Nicka Bruela nie jest zwykłą książką. Właściwie ciężko stwierdzić jaka jest. Na pewno jedyna w swoim rodzaju. Łączy w sobie cechy „zwykłej” książki, komiksu i popularno-naukowej pozycji o kotach.Jak widać z tej lektury można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy, na przykład takiej, że tygrysy potrafią świetnie pływać, za to nie umieją chodzić po drzewach. Dziwne jak na kota, prawda?

Co jeszcze jest nietypowego w tej książce? Ilustracje. Są czarno – białe a mimo to nie można powiedzieć, że nie podobają się dzieciom, wręcz przeciwnie. Moje dziecko miało chęć pokolorować, ale nie pozwoliłam, wszak po książkach się nie rysuje, prawda? Aha, zapomniałabym ilustracje również stworzył Nick Bruel, pewnie dlatego tak dobrze pasują do treści.

Jednak najbardziej zachwycające są reakcje dziecka podczas czytania tej książki. Śmiech, krzyk, pisk z radości, podskakiwanie do góry – to chyba najlepiej pokazuje jaką wspaniałą książką jest historia kąpieli Złego Kocurka.

Dla kogo jest ta książka? Hmm, Duśka ma pięć lat i chociaż reaguje żywiołowo i radośnie to widzę, że nie rozumie niektórych skrótów myślowych i aluzji. Czy to znaczy, że książka jest nie dla niej? Nie, to znaczy, że będzie mogła do niej wracać jeszcze nie raz i nie dwa i za każdym razem odkryje tam coś nowego!

 

Dziękuje Wydawnictwu Mamania za przekazanie egzemplarza recenzenckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close