Zdrowie 27 grudnia 2017

Brzuchowi na ratunek, czyli najprostsze sposoby na poprawę trawienia i świąteczne przejedzenie

Święta, święta i po świętach. Tak jak szybko przyszły, tak prędko minęły. I zapewne gdyby nie przepełnione jedzeniem brzuchy, równie szybko można by było o nich zapomnieć. Ale kto nie potrafił sobie odmówić i dał się zwieść podstępnym zapachom, kusząco wyglądającym ciastkom, czy innym kapustom, dziś może kwiczeć. I raczej się kulać, niż swobodnie chodzić ;-) 

Ale spokojnie, jest kilka prostych, naturalnych sposobów, które mogą nieco poprawić trawienie, złagodzić dolegliwości żołądkowo-jelitowe i tym samym przynieść ulgę zmęczonemu brzuchowi, a jego właścicielowi poprawić samopoczucie.

ZIOŁA
Szybką ulgę mogą przynieść ogólnodostępne dobrodziejstwa natury, czyli zioła. Najskuteczniejsze w przypadku problemów trawiennych są napary, które pozwalają na uwolnienie substancji czynnych z suszu do płynu. Aby przyrządzić napar wystarczy zalać zioła przegotowaną, gorącą wodą i zaparzać je pod przykryciem przez określony czas, zazwyczaj około 15 minut.

Najpopularniejsze i najbardziej skuteczne zioła to:
Mięta – zwiększa wydzielanie żółci, ma działanie rozkurczające w przypadku nieżytów żołądka i jelit, zwalcza też nudności, wzdęcia i niestrawność po ciężkostrawnych daniach.
Koper włoski – zmniejsza napięcie mięśni gładkich jelit i przewodów żółciowych, ma działanie wiatropędne, łagodzi wzdęcia i pobudza wydzielanie soków trawiennych.
Rumianek – działa rozkurczająco na mięśnie gładkie jelit i dróg żółciowych, wspomaga trawienie.
Pokrzywa – wspiera wydzielanie enzymów trawiennych, ułatwia przemianę materii, oczyszcza układ trawienny.
Mniszek lekarski – pobudza trawienie i wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu.
Siemię lniane – zwalcza zaparcia i łagodzi dolegliwości żołądkowe.

PRZYPRAWY
Podkręcają tempo przemiany materii i wspomagają układ trawienny. Ich zastosowanie jest ogromne, można dodawać je do zup, mięs, sałatek, posypywać kanapki, czy przyrządzać napoje bądź napary.

Na układ trawienny zbawienne działanie mają:
Bazylia – zmniejsza napięcie mięśni gładkich przewodu pokarmowego, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, przyspiesza pracę jelit, ma działanie wiatropędne, zapobiega wzdęciom.
Oregano – działa przeciwskurczowo, moczopędnie , łagodzi wzdęcia.
Lubczyk – pobudza wydzielanie soku żołądkowego, zmniejsza napięcie mięśni gładkich jelit , przeciwdziała wzdęciom, działa także moczopędnie
Majeranek –  ułatwia trawienie, pobudza wydzielanie żółci, przyspiesza przemianę materii.
Kminek – wzmaga wydzielanie soku żołądkowego, poprawiając przy tym trawienie, działa rozkurczowo i łagodzi wzdęcia.
Imbir – zwiększa produkcję soków trawiennych i przyspiesza przemianę materii, ułatwia wydalanie wody i tłuszczu.
Natka pietruszki – pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego.
Chili – dzięki kapsaicynie stymuluje wydzielanie śliny, soków żołądkowych i przyspiesza przemianę materii.

KISZONKI
Kiszonki bogate są w witaminy, błonnik i bakterie kwasu mlekowego, dzięki czemu usprawniają pracę jelit. Ponadto zawierają enzymy, które ułatwiają trawienie i przyspieszają metabolizm.

MLECZNE PRODUKTY FERMENTOWANE
Jogurt naturalny, kefir, maślanka – zawarte w nich bakterie probiotyczne wspomagają florę bakteryjną jelita grubego, regulują trawienie i przyspieszają usuwanie zbędnych produktów przemiany materii.

HERBATA
Gorąca herbata rozgrzewa, pobudza wydzielanie soków żołądkowych oraz wspomaga trawienie tłuszczów. Można pić zwykłą – czarną, zieloną, czerwoną bądź ziołową, np. miętową, rumiankową, imbirową bądź z kopru włoskiego.

WODA
Woda oczyszcza drogi pokarmowe. Pozwala na nawilżenie mas kałowych, a przez to łatwiejsze i regularne ich  usuwanie.

RUCH
Ruch to oczywiście podstawa. Żadne leżenie plackiem i słodkie leniuchowanie nie wpływa dobrze na pracę układu pokarmowego. I nie trzeba wcale biegać maratonów czy katować się na siłowni, co zresztą przy przejedzeniu byłoby katorgą. Wystarczy najprostsza forma ruchu jaką jest SPACER. 30 minut dziennie to nie jest dużo i w zupełności wystarczy.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Imierowicz
2 lat temu

Siemię lniane :-)

Anna Kajzer
2 lat temu

Herbata imbirowa

Małgorzata Krawczyk

Ja mam teraz potworne zgagi… dzień w dzień męczę się potwornie a to dopiero 7 miesiąc… już nie wiem co robić by przeszlo… mleko odpada bo mam nietolerancję na nabiał… herbata z cytryną też nie pomaga… Może wy znacie sprawdzone sposoby bym mogła zasnąć??? :(

Aga Rodzanica Urbanek

migdały mi pomogły

Katarzyna Caryca
2 lat temu

Herbatę miętową z dwóch torebek najlepiej,mocną.

Barbara Radziewicz
2 lat temu

Gosia migdały to naturalny i jak dla mnie mega skuteczny sposób na zgagę, u mnie mija odrazu :)

Małgorzata Krawczyk

Dzięki Barbara Radziewicz muszę spróbować:)

Myszka Szmaragowska
2 lat temu

Banany na zgage tylko uwaga bo mogą powodować zaparcia ;-)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Serio, banany na zgagę??? :) Nigdy o tym nie słyszałam :)
Jeśli to skuteczne to może spróbuję, choć nie lubię bananów : :P

Myszka Szmaragowska
2 lat temu

Skuteczne zawsze można dodać banan do innych owoców skoro nie przepadasz albo banan w cieście

Joanna Stasiów
2 lat temu

chociaż się nie przejadłam to przy Hashimoto moje trwienie sfiksowalo totalnie, więc ograniczyłam mocno nabiał i gluten i pije różne herbaty na trawienie w ilościach hurtowych

W roli mamy - wrolimamy.pl

A jakie konkretnie herbaty pijesz??

Joanna Stasiów
2 lat temu

różniaste, ostatnio na zbicie cholesterolu, poprawiające trawienie, kontrolujące masę ciała, herbaty z czystka etc

Joanna Stasiów
2 lat temu

od nowego roku mam zamiar wypróbować post Dąbrowskiej…

Elżbieta Mikus
2 lat temu

Na zgagę pomagały mi trochę migdały w ilościach hurtowych. Kupowałam np. migdały w płatkach, bo szybciej się je jadło. Ulgę też przynosiło zimne mleko. Ale najskuteczniejsze było urodzenie dziecka, przeszło całkowicie

W roli mamy - wrolimamy.pl

Mleka nie lubię. Migdały owszem – więc chętnie spróbuję. Ale najbardziej podoba mi się opcja urodzenia dziecka! :P ;) :D

Boże Narodzenie 22 grudnia 2017

Renifery już dzwonią, święty Mikołaj pakuje sanie…

…w domach czuć zapach makowca i choinki, okna błyszczą, karp pływa w wannie. Wszystko wskazuje na to, że Święta Bożego Narodzenia tuż tuż. Dlatego pozwalam sobie złożyć Wam życzenia.

Jako katoliczka życzę Wam wszystkim, wierzącym i niewierzącym po równo, dużo błogosławieństw od Bożego Dzieciątka, niech Jego narodziny przyniosą radość Wam i Waszym rodzinom. Niech się Wami opiekuje i strzeże przed nieszczęściami, tymi dużymi i małymi. Nie raz doświadczyłam działania ręki Bożej w moim życiu. Bóg jest. Tak po prostu.

Jako kobieta, w tym trudnym dla kobiet okresie, życzę wszystkim kobietom, by czuły się ważne, kochane i szanowane. Niech kobiecość będzie naszą tarczą i bronią.

Jako matka życzę wszystkim rodzicom, by rodzicielstwo niosło ze sobą więcej blasków niż cieni. I życzę dużo zdrowia Wam i Waszym dzieciom, w zdrowiu jakoś łatwiej. A na wypadek choroby, życzę Wam dużo siły, by ją przetrwać.

Jako żona, szczęśliwa i spełniona, życzę wszystkim żonom takiego męża, jakiego ja mam. Kochającego, cierpliwego, ale z charakterem. Wszystkim mężom życzę takiej żony, jaką ma mój mąż (no dobra, to był żart ;) ).

Jako dziecko (w każdym z nas ono tkwi, prawda?) życzę Waszym dzieciom pogodnego, beztroskiego dzieciństwa. Dzieciństwa pełnego śmiechu i kochających rodziców. I śniegu na święta. Bo co to za święta bez śniegu?

Jako sąsiadka życzę Wam więcej empatii. Bo warto czasem pomyśleć o kimś, kto mieszka za ścianą. A czasem fajnie, jak za tym myśleniem pójdzie działanie. Pozytywne oczywiście. Sąsiedzka życzliwość to niestety towar deficytowy ostatnio. Życzę Wam i sobie zmian w tej dziedzinie.

Jako blogerka życzę wszystkim blogerom wiernych i zaangażowanych czytelników. I jeszcze, żeby Facebook nie wariował co chwila ze swoimi algorytmami, bo to nam bardzo utrudnia pracę. Bo blogowanie to nie jest zabawa, jak myślą niektórzy.

Jako internautka życzę Wam mniej hejtu w sieci. Życzę też mniej marketingowego bełkotu a więcej prawdziwych, wartościowych treści. I nowych algorytmów dla Google, bo niestety póki co, to sam bełkot podrzuca.

Jako człowiek życzę Wam, żebyście spotykali na swojej drodze samych dobrych ludzi. Nauczmy się na nowo dbać o relacje międzyludzkie. I starajmy się częściej patrzeć sobie w oczy.

Wesołych Świąt Moi Drodzy. Odpocznijcie

                                                                                                                                  Mirella

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Boże Narodzenie 21 grudnia 2017

Ból brzucha w święta? Zapomnij! Zespół jelita nadwrażliwego da się okiełznać

Święta to wspaniały dla podniebienia czas, w którym potrawy na suto zastawionym stole, aż proszą się o skosztowanie. Szczególnie w Wigilię, podczas której tradycja nakazuje przygotowanie 12 potraw i spróbowanie każdej z nich przez biesiadników, aby przez kolejny rok w domu panował dobrobyt.

Wiecie, ja jestem prawdziwym smakoszem. Kocham jeść, a już absolutnie uwielbiam barszcz z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, potrawy rybne. Na szczęście metabolizm jeszcze się za to nie zemścił! Tymczasem mam inny kłopot, w przeciwieństwie do super metabolizmu, nie do pozazdroszczenia.

Wiecie czym jest zespół jelita nadwrażliwego? Ja niestety wiem –  powoduje on przykre dolegliwości ze strony jelit, takie jak naprzemienne biegunki czy zaparcia, wzdęcia i naprawdę intensywny ból, a także bóle krzyża. Podczas rozmowy z lekarzem dowiedziałam się, że cierpią na to przede wszystkim kobiety i co ciekawe, to schorzenie ujawnia się najczęściej po 20 roku życia. U mnie też tak było, z tym że, na szczęście, dotknęła mnie łagodna postać nadwrażliwości.

Przywykłam do czasowych dolegliwości, bo choć ta przypadłość bywa bolesna, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia. Najlepiej unikać tego, co szkodzi, ale umówmy się – kto lubi ograniczenia? Tym bardziej, że święta rządzą się odmiennymi prawami. Ja nie lubię sobie niczego odmawiać (pewnie nie tylko ja) i bywa, że z tego powodu cierpię. Jestem więc przygotowana za każdym razem do walki z bólem.

A jeśli już przychodzi fala bólu, to, co u mnie zawsze skutkuje, to termofor i No-spa. Mogę wam to uczciwie polecić przy zespole jelita nadwrażliwego. Nie znam lepszego sposobu, by walczyć z bólem brzucha różnego pochodzenia. No-spa szybko łagodzi bolesne skurcze, które wielu “nadwrażliwcom” utrudniają, a chwilami wręcz uniemożliwiają normalne funkcjonowanie.

Poza tym sięgajcie po naturalne probiotyki (np. kiszonki, naturalne jogurty), bo ważne jest, by flora bakteryjna jelit była w dobrym stanie. I to, co mogę jeszcze polecić, to unikanie stresu (ha ha ha!), który nasila dolegliwości. Na szczęście przy świątecznym stole stresu nie ma za wiele, więc zauważam tu działanie terapeutyczne rodzinnego biesiadowania ;).

Mam nadzieję, że wasza nadwrażliwość nie odezwie się w święta i spędzicie cudowny, relaksujący czas z najbliższymi.

Wesołych Świąt, bez bólu i zmartwień!

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Adrianna Kowalczyk-Kurach

Oj znam doskonale co to za paskudna choroba ☹

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close