Napoje 13 czerwca 2015

Syrop z kwiatów dzikiego bzu

Z każdej podróży przywożę przeróżne przepisy, które czekają cierpliwie na swoją kolej. Będąc ostatnio na spacerze spostrzegłam krzewy dzikiego bzu, które były obsypane baldachimami pełnymi białych kwiatków. Coś zaświtało mi w głowie – przecież rok temu z wakacji przywiozłam zarówno syrop z kwiatków dzikiego bzu, jak również przepis. Jeszcze tego samego dnia zerwałam kwiaty i zabrałam się do roboty. Efekt – 6 słoików i 2 butelki syropu z kwiatów dzikiego bzu czekają w szafce na jesienne dni.

Dlaczego warto zrobić swój syrop? Po pierwsze po co przepłacać w aptece. Po drugie jego przygotowanie naprawdę nie zajmie wam dużo czasu (oprócz jego leżakowania). Kwiaty dzikiego bzu zawierają wiele cennych składników, które mają właściwości napotne i przeciwgorączkowe. Działają także moczopędnie, jak również mają właściwości przeciwzapalne. Taki syrop w jesienno-zimowe dni wzmocni odporność twego dziecka.

Dość już teorii, poniżej praktyka.

Potrzebujesz:

15-20 kwiatostanów dzikiego bzu
2 litry przegotowanej wody
2 kg cukru kryształu
4dkg kwasku cytrynowego
wódka – czysta :) – ok. 8-10 kieliszków
pojemnik lub garnek 3l
ręcznik papierowy, sitko

Przygotowanie:

  • Najpierw zbieram baldachimy z kwiatami dzikiego bzu i rozkładam je na ręczniku papierowym, by umożliwić małym owadom ucieczkę.

IMG_8732

  • Później wkładam do miski (3l) kwiatki dzikiego bzu. Im więcej odetniesz głównych zielonych łodyg, tym mniej cierpki będzie syrop.

IMG_8735

  • Tak obrane kwiaty zalewam przegotowaną wodą – a dokładnie 2 litrami i pozostawiam na noc.Następnego dnia dokładnie odcedzam wodę z kwiatów.

IMG_8737

  • Dodaję do niej 2 kg cukru kryształu i ok. 4 łyżek kwasku cytrynowego. Całość mieszam i pozostawiam na pół dnia. Co jakiś czas warto zamieszać by cukier się rozpuścił.
  • Kiedy cukier i kwasek się rozpuszczą przelewam syrop do butelek i na górę za pomocą zakrętki wlewam czystą wódkę. Dzięki temu zabiegowi nie straszna nam pleśń. Wódka stanowi rolę konserwującą syrop.

IMG_8748

  • Odstawiam w ciemne, chłodniejsze miejsce, gdzie czeka na jesienne i zimowe dni.

To naprawdę wszystko, nic nie musisz gotować. Pamiętajcie tylko, aby pierwszą łyżeczkę syropu dostał ktoś z dorosłych :)

Zdjęcia: Rachela

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Agatka SworskaAnna TygrysiakiJagoda KanczykMilena KamińskaAnna Kowal-Gąska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jagoda Kanczyk
Gość

a jaki dobry w cieście naleśnikowym……

Milena Kamińska
Gość

Znamy bardzo dobrze a jeszcze lepiej owoce z czarnego bzu

Weronika K.
Gość
Weronika K.

Dzięki za przepis- jutro zerwiemy!

Anna Kowal-Gąska
Gość

51 słoików;)

Milena Kamińska
Gość

Czekam na owoc

Anna Tygrysiaki
Gość
Anna Tygrysiaki

Znam i lubię, choć nigdy go sama nie robiłam.

Agatka Sworska
Gość
Agatka Sworska

Kurcze, zawsze kupowałam ekstrakty z bzu w aptekadziecka.pl ale widzę, że to jest łatwiejsze niż mi mówiono. Jedyną rzeczą jaką przy robieniu takiego syropy trzeba uważać, to brać ze sprawdzonych miejsc, które są daleko od dróg (podobno ta roślina bardzo łatwo wchłania ołów – nie wiem czy to tylko plotka)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close