Ciąża 22 września 2017

Domowe sposoby na zgagę w ciąży

Zgaga w ciąży to prawdziwa zmora przyszłych matek. Daje solidny wycisk w trzecim trymestrze, ale bywa, że pojawia się już w pierwszym. Pieczenie w przełyku i gardle, kwaśny posmak w ustach, niekontrolowane „odbicia” – kobiety w ciąży naprawdę nie mają łatwo.

Nie ma chyba kobiety, która choć raz nie poskarżyłaby się w ciąży na zgagę, co nie znaczy, że z tą przypadłością trzeba się pogodzić. Można, a nawet trzeba próbować ją zwalczać. Walka co prawda jest nierówna, bo po stronie zgagi stoi fizjologia, ale to nie powód, by przedwcześnie składać broń.

Zgodnie z zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć, warto nieco zmienić nawyki:

  • Dieta kobiety ciężarnej z natury rzeczy powinna być zdrowa. Gdybyś jednak przyszła mamo miała wątpliwości dlaczego, to wiedz, że niektóre produkty mają „zdolność” do zwiększonego produkowania zgagi. Dlatego wyklucz z diety: kawę, mocną herbatę, napoje gazowane i słodzone, słodycze i (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś) alkohol.
  • Ogranicz potrawy tłuste i ciężkostrawne oraz cebulę i cytrusy.
  • Trzy duże posiłki w ciągu dnia zamień na sześć mniejszych. Zacznij celebrować jedzenie, żuj powoli i z rozmysłem. Nie spiesz się.
  • Nie jedz kolacji bezpośrednio przed pójściem spać, w ciągu dnia nie kładź się od razu po posiłku. Kiedy jesteś w pozycji leżącej, pokarm łatwiej wraca z żołądka do przełyku.
  • Ciąża to wbrew tradycji ludowej nie jest okres, kiedy trzeba „jeść za dwoje”. Nie objadaj się, kontroluj wagę, otyłość sprzyja zgadze. Jeśli jednak już przed ciążą miałaś kłopoty z nadwagą, w żadnym razie się nie odchudzaj, ciąża to nie czas na walkę z dodatkowymi kilogramami.

Jeśli zgaga Cię dopadnie, a dopadnie na pewno, nie wpadaj w panikę. Mądrości ludowe podpowiadają rozwiązania:

  • Śpij z głową ułożoną wysoko, najlepsza jest pozycja półsiedząca, ale nie każda przyszła mama ją lubi. Jeśli chcesz spać na boku, postaraj się, by głowa leżała na wysokości przynajmniej 15 cm. O profilowanych poduszkach możesz zapomnieć, sięgnij po stare, duże poduchy swojej babci.
  • Pokochaj ciepłe mleko. Pij je małymi łykami.
  • Zaprzyjaźnij się z siemieniem lnianym. Czubatą łyżkę zmielonego siemienia zalej wrzątkiem i porządnie wymieszaj. Kiedy przestygnie, wypij. Możesz dodać odrobinę mleka lub jogurtu.
  • Korzeń imbiru także skutecznie rozprawia się ze zgagą. Możesz zrobić sobie z niego napar lub wybrać ciasteczka imbirowe.
  • Sięgnij po świeżo wyciskane soki z marchwi, buraków i jabłek.
  • Żuj migdały. Najlepiej sprawdzą się migdały bez skórki lub migdały w płatkach. Jeśli nie lubisz migdałów, możesz sięgnąć po gumę do żucia. Pamiętaj tylko, by była bez cukru.
  • Jedz suszone śliwki.
  • Soda oczyszczona może nie jest smaczna, ale skuteczna. Wypij szklankę ciepłej wody z łyżeczką sody, powinno pomóc.

Zgaga w ciąży jest zjawiskiem normalnym, z jednej strony odpowiada za nią wzrost poziomu progesteronu, z drugiej – macica, uciskając na żołądek, wypycha jego treść z powrotem do przełyku. Niezależnie od tego, jak powstaje zgaga w ciąży, przy odrobinie samozaparcia można sobie z nią poradzić. Na pewno pomocna będzie myśl, że zgaga zniknie razem z końcem ciąży ;-)

 

Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa Klepczarek
4 lat temu

Nie ma!!!

Agnieszka Kwiatkowska

Noe ma takoego heh wszustko dziala na chwile

Aneta Wnuk
4 lat temu

Napić się mleka.

Paulina Rutkowska
4 lat temu

Guma miętowa mi bardzo pomagała

Teresa Opa
4 lat temu

Migdały… :)

Karenka Jot
4 lat temu

zielony ogórek z miodem

Marlena Kowalewska
4 lat temu

Woda nie gazowana pomaga

W roli mamy - wrolimamy.pl

A jakie są wasze porady na zgagę w ciąży?

Julka Dydak
4 lat temu

W ciąży czy nie ważny jest umiar w jedzeniu. Jak mama w ciąży naje się się słodkiego i poprawi ogórkiem kiszonym, to zgaga murowana

Karolina Berszel
4 lat temu

A ja nigdy nie miałam zgagi, obojętnie co zjadłam ?

Edyta Wilk
4 lat temu

Migdały pomagały. Dwa, trzy i wystarczyło.

Roma Ziółkowska
4 lat temu

Migdały !!

Dom 21 września 2017

Matka, dawaj na kawę! Czasu spędzonego z przyjaciółką nigdy dość

Odwiedziłam w zeszły weekend moją serdeczną przyjaciółkę. Na co dzień dzieli nas 120 km, więc biorąc pod uwagę bagaż w postaci małych dzieci, dalsze podróże są wątpliwą przyjemnością. Jednak, gdy tęsknota zagląda nam w oczy, pakujemy się i odwiedzamy wzajemnie.

Uwielbiam ten moment, gdy przekraczam próg jej domu i od razu wciągają mnie do kuchni jej wyciągnięte do uścisku ręce. Zapytacie, dlaczego do kuchni, a nie do salonu? Bo obie uważamy, że to w kuchni jest serce domu, ten nasz kawałek podłogi, choć może raczej powinnam napisać stolika. Poza tym wszędzie jest blisko — blisko do wina, blisko do otwieracza i blisko do kieliszków :)

Oczywiście na dzień dobry nie sięgamy po procenty, broń Boże! To dopiero później, jak dzieci zasypiają. Na „jak miło cię widzieć” zasiadamy do kawy i domowego wypieku. W tej materii Gośka jest lepsza ode mnie, bo piecze doskonałe bezy i jabłecznik, ja piec nie umiem. I jest jeszcze coś! Ona ma cudowną maszynkę do czynienia dobrego humoru, czyli expres ciśnieniowy. Nowy, piękny i funkcjonalny, na kapsułki, w którego stronę tęsknie spoglądam.

Nie oszukujmy się, kawa z ekspresu jest o niebo lepsza, niż zwykła zalewajka, zarówno sypana, jak i rozpuszczalna. Jej krups ekspres (swoją drogą, to prezent od męża, czy mój mąż też nie zechciałby mi takiego podarować?!) to nie, mówiąc kolokwialnie, wielka krowa, zajmująca połowę kuchennego blatu. Stoi toto sobie nieśmiało w kąciku przy oknie, nie wadząc nikomu. Wygląda naprawdę elegancko, choć nie to jest jego największą zaletą. Wyjątkowo cieszy mnie opcja zaparzania różnych smaków kawy, bo działa na kapsułki Dolce Gusto. Dla każdego coś dobrego — Gocha pije espresso, ja uwielbiam Caffe Latte, którą mogę delektować się w nieskończoność. Osobiście przejawiam szczególną miłość również do kawy mrożonej, ale raczej sięgam po nią w wakacje. Jesienne klimaty nastrajają mnie bardziej do rozgrzewania się napojem niż chłodzenia.

No cóż, nie wiem, czy wy też macie takie cuda w swoich domach i jaką kawę lubicie pić najbardziej. Ale jeśli jesteście faktycznie zwolennikami kawy z ekspresu ciśnieniowego, to wiedzcie, że pijecie zdrowiej. Chodzi o to, że w kawie jest bardzo dużo polifenoli zwalczających szkodliwe wolne rodniki w organizmie. Przeprowadzono badania, które wykazały, że najwyższe stężenie polifenoli ma kawa z ekspresu ciśnieniowego, mniej kawa zalewana wodą, a najuboższa w nie była kawa rozpuszczalna (z tej ostatniej najlepiej zrezygnować). Tak więc będąc u Gochy, łączę przyjemne z pożytecznym. Zjem ciacho, wypiję pyszną kawę (czasem nawet i dwie), a następnie stracę wszystkie nabyte u niej kalorie w pogoni za naszymi dziećmi. Wierzcie mi na słowo, kto, jak kto, ale piątka dzieci, nawet tych ledwie raczkujących, potrafi zrobić w całym domu mega Sajgon. Ale, relax, take it easy, dopóki kawa gorąca, niczego nie zamierzamy sprzątać. Czekamy na mężów ;).

P.S. Jeśli pytacie mnie o ekspres mojej przyjaciółki — nie pamiętam dokładnie, na pewno krups, ale który? Nie wiem, wszystkie możecie sobie pooglądać tutaj -> https://www.dolce-gusto.pl/machines      

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa Kowalczyk
4 lat temu

Z ekspresu też lubię ale mi i Barbara Trybuła wystarczy rozpuszczalna z mlekiem :-)

Julka Dydak
4 lat temu

Żadna inna tylko taka… NA wrzątek wrzucamy dwie łyżeczki kawy mielonej. Dodajemy odrobinę miodu i szczyptę cynamonu, goździków i imbiru, albo kardamonu. Jak kto woli.. Można dodać wszytko, a można jeden składnik. Gotujemy ok. 2 minutki i delektujemy się….

Monika Zgórka
4 lat temu

Uwielbiam pić kawę (czarną, gorzką) z moją mamą, szkoda, że tak rzadko

Ania Barrka
4 lat temu

Tylko z Basia Nowa i tylko z ekspresu :)

Basia Nowa
4 lat temu
Reply to  Ania Barrka
Targi 20 września 2017

Targi Mamaville vol. 12 Warszawa

Tegoroczny wrzesień nie zachwyca pogodą, o prawdziwej Złotej Polskiej Jesieni możemy tylko pomarzyć. Aurą cieszą się grzybiarze i… miłośnicy zakupów! Zwolnieni przez pluchę ze spacerów na świeżym powietrzu, mogą godzinami buszować po centrach handlowych lub… odwiedzić Targi Mamaville!

Dwunasta już edycja Targów Mamaville Warszawa, to niekończące się źródło przyjemności z zakupów. Jak co roku, tak i tym razem wśród wystawców nie zabraknie przedstawicieli znanych marek, oraz projektów młodych, kreatywnych mam. Ideą Targów jest bowiem promowanie autorskich projektów polskich projektantów, aktywizowanie kobiet, które chcą spełniać się nie tylko jako mamy, czerpanie z polskich źródeł pochodzenia towarów. Organizatorzy stawiają sobie za punkt honoru oferowanie dobrych jakościowo, sprawdzonych i bezpiecznych produktów. Właśnie dlatego Targi Mamaville są tak wyjątkowe, nie kipią wszechobecną chińszczyzną.

Adresatami targów są rodziny z małymi i większymi dziećmi, a także te, które dopiero oczekują przyjścia na świat maleństwa. Każdy znajdzie tu coś dla siebie i dzieci, od ubranek, poprzez akcesoria i zabawki dla maluchów, do ubrań dla kobiet w ciąży i fachowej literatury dla rodziców.

Ale to nie wszystko. Targi Mamaville łączą w sobie przyjemne z pożytecznym. Można nie tylko skompletować lub uzupełnić wyprawkę, ale także wziąć udział w ciekawych warsztatach i łyknąć solidny kawał wiedzy. Tym razem rodzice poznają zalety noszenia dzieci w chuście, dowiedzą się wszystkiego, co warto wiedzieć na temat spokojnego snu maleństwa, a także będą mieli okazję poznać tajniki pierwszej pomocy przedmedycznej, czyli jak pomóc dziecku, zanim przybędzie pogotowie.

Najmłodsze dzieci będą miały okazję wziąć udział w warsztatach ruchowo-muzycznych.

Wszystkie warsztaty są bezpłatne. Obowiązują zapisy. Szczegóły można poznać klikając tutaj.

Na głodomory czeka strefa kulinarna a w niej jedzenie dla najbardziej wymagających. Jak co roku, nie zabraknie oferty dla wegetarian i wegan.

Podobnie jak wiosenna edycja, tak i tym razem Targi Mamaville odbędą się w Arenie Ursynów. To przestronny obiekt, dobrze przygotowany na organizację tego rodzaju wydarzeń. Nie brak miejsc parkingowych, czystych toalet i miejsc, gdzie można spokojnie przewinąć i nakarmić malucha.

 

Miejsce akcji: Arena Ursynów, ul. Pileckiego 122 Warszawa

Data: 23 września 2017

Otwarte: 10 – 17

Wstęp wolny

Tradycyjnie już Blog W Roli Mamy obejmuje patronat medialny nad Targami Mamaville.

targi warszawa

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close