Emocje 5 kwietnia 2016

Aborcja, jesteś za czy przeciw?

Od kilku dni huczy w Internecie o projekcie ustawy aborcyjnej, a oliwy do ognia dolał Episkopat Polski wzywający polityków do jej zaostrzenia. Kobiety wyszły na ulice z wieszakami, wielu wiernych także opuściło kościelne świątynie w trakcie niedzielnych mszy. Wszystko za sprawą jednego słowa “aborcja”.

Aborcja nigdy nie będzie łatwą i prostą decyzją. Nie może zostać podjęta hop siup przez  kogoś widzimisię. Osobiście wydaje mi się (nie mam stuprocentowej pewności bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam) że nigdy nie dokonałabym aborcji, ale uważam, że jeśli coś dla mnie jest w 99% pewne, nie oznacza, że muszą się z tym zgadzać wszystkie kobiety a przede wszystkim nikt trzeci nie powinien narzucać wyborów, decyzji, to sprawa czystości sumienia danej osoby. Jednak są sytuacje, gdzie kobieta, małżeństwo ma prawo podjąć taką decyzję.

 

TAK czy NIE dla aborcji dziecka poczętego w wyniku gwałtu

Jak można dokonać aborcji na niewinnym dziecku? Przecież ono nic nie zrobiło? A matka, pewnie swoim ubiorem i zachowaniem prosiła się o gwałt. To dziecko ma prawo żyć, prawda?

Prawda, choć jest bolesna. Tylko co dalej. Zgwałcona kobieta, często nieletnia, urodzi dziecko, a potem? Zostaje sama, o przepraszam, już wcześniej została sama z traumą, która będzie z nią do końca życia.  A dziecko – odda do domu dziecka, bo każde spojrzenie dziecka będzie dla niej cierpieniem. Może za bardzo generalizuję, ale osobiście nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Moim zdaniem zgwałcona kobieta, czy dziewczynka ma w tym przypadku prawo do aborcji i zgodnie ze swoim sumieniem może, ale nie musi z tego prawa skorzystać.

 

TAK czy NIE dla aborcji płodu z wadami niedającym “żyć godnie”

W większości przypadków to nie wina rodziców, że płód nie ma pół głowy, albo cierpi na nieuleczalną chorobę przez którą każdy jego ruch sprawia, że łamią się jego małe kości. 10-15 % ciąży kończy się poronieniem, a to nic innego jak naturalna selekcja. Natura sama walczy, aby przetrwali jak najsilniejsi. Technika i postęp cywilizacji sprawił, że dziś możemy szybciej zareagować i taką ciążę podtrzymać, a w niektórych przypadkach nawet leczyć płód. Co jednak jeśli wada płodu jest na tyle ciężka, że dziecko może nie przetrwać porodu, albo będzie do końca życia wegetowało w jakimś hospicjum, zapomniane, niekochane. Co z traumą rodziców? Dlaczego nikt o nich nie myśli?

 

TAK czy NIE dla aborcji by ratować życie matki

Wiem, wiem, matka to taki anioł, który odda życie za dziecko. Sama zrobiłabym wszystko by ratować swoje dzieci. Ale czasami nie ma wyjścia, nie ma szarości, jest tylko system zero jedynkowy. Ty albo ono, a czasem ty i nie ma gwarancji, że ono też przeżyje. Przecież ta matka może mieć inne dzieci i nie wyobraża sobie, by mogły zostać same, gdy ona podejmuje takie ryzyko, by urodzić.

 

Zatrzymanie procederu pokątnie przerywanych ciąż np. przez wkładanie wieszaka, wstrzykiwanie domestosu, bicie w brzuch itp.. Jak ktoś będzie chciał i tak znajdzie sposób.   A jeśli istnieją kobiety, które dokonują aborcji bez mrugnięcia okiem, to żadna ustawa ani osoba trzecia ich nie zatrzyma. Osobiście jestem za aborcją, ale w naprawdę w skrajnych przypadkach zagrożenia życia matki.

Kocham swoje dzieci nad życie, ale nie wiem jak zachowałabym się gdybym miała urodzić dziecko z gwałtu, lub gdyby w takiej sytuacji znalazła się moja córka? Wiem jedno, byłabym przy niej bez względu na to jaką podejmie decyzję.  Nie nam oceniać kobiety, które podjęły taką czy inną decyzję,  zwłaszcza jeśli nie jesteśmy na ich miejscu.

 

66
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
47 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MagdaJudytyKarolina GóreckaAnna DmuchawiecEwa m Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agata G-ska
Gość

Uważam, że w niektórych przypadkach powinna być dozwolona. Może zostanę za chwilę zlinczowana ale sądzę jak sądzę

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

A ja myślałam że mnie zlinczujecie :p

Natalia Kapczuk
Gość

Ja również uważam, że powinny być sytuacje w których można dokonać aborcji.

Justyna Tomasz
Gość

Czy w pewnych przypadkach można zabić psa takimi samymi metodami jak nienarodzone dziecko czyli poprzez wyrwanie nóżek lub wbicie perforator w kark ( bez znieczulenia) ?

Natalia Kapczuk
Gość

Myślę, że sposób powinien radykalnie się zmienić.

Agnieszka Kaliszuk
Gość

Ja rowniez

Sylwia Kotewicz
Gość

Powinien to być wybór kobiety

Justyna Tomasz
Gość

Ewy Błaszczyk również ?

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

tak

Sylwia Kotewicz
Gość

każda kobieta odpowiada za siebie

Justyna Tomasz
Gość

Czyli jest Pani za zabijaniem również chorych dzieci po urodzeniu ? Brak słów…. Oby Pani dziecko nigdy nie przeczytało historii tego profilu, bo będzie się bało własnej mamy….A piesków usypianych w schroniskach pewnie Pani szkoda…..

Sylwia Kotewicz
Gość

jak po urodzeniu? mówię o aborcji a nie po urodzeniu

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Nikt tutaj na tym profilu nie pisze o zabijaniu urodzonych dzieci – to nie byłaby aborcja tylko eutanazja. Kłania się czytanie ze zrozumieniem :(

Justyna Tomasz
Gość

a jaka jest różnica ?

Sylwia Kotewicz
Gość

kazda kobieta zna swoje ciało, umysł itd więc odpowiada za siebie i koniec w temacie

Justyna Tomasz
Gość

Czy dziecko urodzone ostatnio w 24 tygodniu w szpitalu świętej rodziny któremu nie udzielono pomocy zmarło na skutek aborcji czy eutanazji ? Nie ma znaczenia jak to nazwiemy, nie ma znaczenia czy coś jest w danym czasie lub kraju legalne czy nie, dzieci nie można zabijać, małych i dużych, zdrowych i chorych !!!! Napisała Pani że Ewa Błaszczyk również powinna móc zabić swoja chorą córkę …. Życzę dużo zdrowia Pani dzieciom.

Justyna Tomasz
Gość

Sylwia Kotewicz Właśnie, za siebie !!!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Pani dzieciom także życzę dużo zdrowia.

Edyta Skrzydło
Gość

W tych trzech przypadkach czyli gwałt , bardzo chore dziecko , lub zagrożenie życia matki ,jestem za !
Natomiast aborcja na życzenie jestem zdecydowanie przeciwną.

Olga Kloda
Gość

Gwalt, zagrozenie zycia matki, ktora ma juz starsze dzieci. Uwazam ze kobieta powinna miec wybor i postapic zgodnie z wlasnym sumieniem. Ja jestem przeciwna aborcji jednak w wyzej wymienionych przypadkach wzielabym takie rozwiazanie pod uwage i chcialabym zeby to byl moj wybor.

Justyna Tomasz
Gość

Jaką metodę Pani proponuję ( kilkunastotygodniowe dziecko) ? Pytam zupełnie serio.

Olga Kloda
Gość

Prosze czytac moje wypowiedzi ze zrozumieniem a nie zadawac dziwne pytania

Justyna Tomasz
Gość

Wiedziałam że Pani polegnie. Ok więc jeszcze raz, skoro uważa Pani, że w pewnych przypadkach można wykonać aborcję, to proszę napisać jakie metody według Pani sa ok ? Bo skoro popiera Pani aborcję to zakładam że zna Pani metody i narzędzia, oraz widziała Pani zdjęcia i filmy z aborcji, bo inaczej chyba nie wypada sie wypowiadać i decydować o życiu innych ?????

Olga Kloda
Gość

Nadal uwazam ze nie czyta pani ze zrozumieniem mojej pierwszej wypowiedzi ?

Olga Kloda
Gość

Nigdzie nie napisalam ze popieram aborcje

Gosia Krawczyk
Gość

Zygota, embrion, jajo płodowe to nie dziecko ale jak to bywa wsród obrońców życia podstawy biologii sa nieprzyswajalne … :D

Justyna Tomasz
Gość

Olga Kloda No to chyba Pani z sama nie rozumie tego co napisała. Polecam przeczytać jeszcze raz, może się uda.

Justyna Tomasz
Gość

Gosia Krawczyk Czy dziecko które przeżyło aborcję w 24 tygodniu w szpitalu Świętej Rodziny to: zygota, embrion czy jajo płodowe ? Wskaż na załączonym obrazku.

Gosia Krawczyk
Gość

to niechciane to jakis takie nie slowianskie jest co … zablysnij intelektem a nie umiejetnoscia wrzucania fotek obroncow zycia …. masz cholerny problem z odroznieniem aborcji z powodu ciezkich nieuleczalnych wad plodow bo tylko takie sa w pl dozwolone po 12tyg ciazy … a z aborcjami dokonywanymi na zyczenie w innych krajch swiata … co ty mi tu wrzucasz … fotke martwego dziecka … no przeciez powinno byc porozrywane czyz nie – tak o tym krzyczysz … a no wlasnie ..obroncy zycia sa w stanie zbesztac zwloki dziecka i uzyc je do swoich zaklamanych celow … daruj sobie bo ci… Czytaj więcej »

Olga Kloda
Gość

Justyna tomasz proponuje dobrego psychiatre. Prosze sie tez zapisac na kurs czytania ze zrozumienien skoro pani nie rozumie.wypowiedzi

Judyty
Gość
Judyty

Justyna Tomasz – tak jest, zmusić do urodzenia chorego dziecka lub przy dużym ryzyku zdrowia i życia matki, która ma już powiedzmy trójkę zdrowych pociech. A potem radź sobie kobieto, bo państwo walczy o każde życie… zapomnieliśmy, że nie walczy o jego godny byt. A potem trzeba liczyć na łaskę ludzi i fundacji, bo państwo oczywiście nie pomoże. Wspomoże pani opiekę i leczenie maleństwa bez szans na normalne życie? Oczywiście, że nie… Jak dla mnie to jest większe bestialstwo. A wasza „obrona życia” jest sztuczna i obłudna.

Karolina Kajzer-Wójcik
Gość

To powinna być indywidualna decyzja każdej kobiety, nikt nie powinien decydować za nas.

Agnieszka Zielonka
Gość

Karolina, decydując się na aborcję, nie decydujesz tylko o swojej macicy, ale o obcym życiu które w niej jest. Mówiąc o decydowaniu o swojej macicy, możemy wtedy kiedy decyduje się na seks bez zabezpieczenia lub z zabezpieczeniem czy też jego braku. Wtedy owszem decyduje w tym momencie o sobie, bo wiemy skąd biorą się dzieci. Bo jeśli mam iść tym tokiem myślenia, to idąc ulicą mogę bezkarnie zastrzelić dowolnego przechodnia, bo to będzie moja broń i moja ręka i mogę sobie robić z nią co mi się podoba. I żeby było jasne, nie mówię tu o sytuacjach wyjątkowych takich jak… Czytaj więcej »

Karolina Kajzer-Wójcik
Gość

Agnieszka ja bym nigdy nie zdecydowała się na zabicie własnego dziecka, straciłam już dwoje. Ale ile kobiet tyle punktów widzenia. To sprawa indywidualna każdej kobiety nikt nie powinien za nią decydować, jej sumienie jeżeli będzie mogła z tym później żyć ze świadomościa że zabiła własne dziecko wręcz brutalnie zamordowala jej sprawa.Uwazam że politycy i kościół nie powinni się do tego mieszać.

Justyna Tomasz
Gość

Czy właściciele psów również mogą sami zdecydować czy chcą zabić swojego kotka lub pieska poprzez wyrwanie łap lub wbicie w kark metalowego perforatora ?

Karolina Kajzer-Wójcik
Gość

A czy chciała by pani żeby ktoś decydował o pani życiu? Ja wolałbym mieć możliwość wyboru

Anna Rogóż
Gość

Moim zdaniem każda kobieta ma prawo wyboru, głównie w przypadku gwałtu, osób nieletnich, dziecka chorego czy w momencie gdy urodzonych dzieci jest już za Dużo w rodzinie i nie jest q stanie się zapewnić mu bytu. Owszem są różne zabezpieczenia które również zawodzą,a poza tym lepiej usunąć (cały Czas mam na myśli wczesna ciążę) niż żeby potem matka zabiła, utopila swoje dziecko. To jest każdego indywidualna decyzja i nikomu nic do tego. Sama nie umiem w tym momencie powiedzieć czy kiedyś los nie musilby mnie do takiego czynu głównie jeśli miałabym urodzić chore dziecko które nie byłoby świadome życia a… Czytaj więcej »

Justyna Tomasz
Gość

Jaką metoda proponuje Pani usuwać kilkunastotygodniowe dzieci ? Pytam poważnie , proszę o konkretną odpowiedź inaczej trudno traktować poważnie Pani wypowiedź.

Anna Rogóż
Gość

Nie bardzo rozumiem pytanie. Kilkunastotygodniowe dzieci? Chyba płody, bo nikt nie mówi o usuwaniu narodzonych dzieci a jedynie o zapobieganiu właśnie zabicia po urodzeniu niechcianego dziecka

Justyna Tomasz
Gość

Dlaczego chce Pani decydować za kogoś i zabronić mu zabicia kilkunastotygodniowego (urodzonego) chorego dziecka ? A wracając do poprzedniego pytania – niech Pani będzie, kilkunastotygodniowy płód, jaką metoda powinien byc usunięty ?

Joanna Łopatka
Gość

Zabić kilkunastotygodniowy plód? A serce bije juz od ok 7… Nie wyobrażam sobie…

Anna Stefanek
Gość

Moim zdaniem aktualna ustawa jest dobra. Trzeba popracować nad dostępnością i realizacją zdecydowanie. I ograniczyć „klauzulę sumienia”

Gosia Blue
Gość

Jestem za wyborem

Maria Kowalska
Gość

Nie!

Gosia Krawczyk
Gość

Jestem za całkowitą legalizacja aborcji :)

Justyna Tomasz
Gość
Gosia Krawczyk
Gość

Tylko na tyle cie stac :D

Justyna Tomasz
Gość

Stać mnie na więcej, np na rozmowe o metodach aborcji jakie według Pani są właściwe dla dziecka w 30 tygodniu ciąży ? Proszę bez uników, tylko konkrety.

Gosia Krawczyk
Gość

hahaha o metodach aborcji w 30tyg ciąży … problem w tym ze to nie anglia czy inny europejski kraj tylko polska … ja wiem ze w necie filmików masa o rozrywanych nóżkach i raczkach tak … ale daruj sobie …zejdź na ziemie … jak doswiadczysz porodu matrwego plodu z 25 tyg ciazy to pogadmy tak … na ta chwile zwyczajnie zamilcz bo te twoje porownanka do psów sa tak żałosne ze az przykro ze ktos taki w ogóle się wypowiada

Justyna Tomasz
Gość

A słyszała Pani o dziecku urodzonym w 24 tygodniu ciąży w szpitalu Świętej Rodziny, przeżyło aborcję, płakało, zmarło ponieważ nie udzielono mu pomocy. Było tak ?

Justyna Tomasz
Gość

A o pieskach pisze, bo lewica użalają się nad każdym kotkiem i pieskiem, a jednocześnie nie widzi nic złego w zabijaniu dzieci. Żaden lewak, żadna feministka nie udostępniła informacji o konającym dziecku które przeżyło aborcję, a zdjęcia chorych, bezdomnych piesków które powinny być uśpione codziennie wyświetlają się na ich profilach. Ot, lewacka logika.

Gosia Krawczyk
Gość

no i kolejny przyklad niedouczenia … dziecko urodzone w 24tyg nie jest w stanie plakac …..a dlaczego … bo ma niedojrzałe płuca w związku z tym samo nie jest w stanie oddychać, brak mu substancji zwanej surfaktantem, ktora zapobiega zapadaniu się pęcherzyków płucnych i normalnie umożliwia prawidłowe oddychanie… nie sadze aby twoj poziom umyslowy pozwoli ci na zrozumienie tego… ale postaraj sie … i na przyszlosc ploty z brukowcow zostaw do podcierania tylka :)

Justyna Tomasz
Gość

Nie zmieniaj tematu, dziecko w 24 tygodniu ciąży przeżyło aborcję, zmarło ponieważ nie udzielono mu pomocy, tak czy nie ? (O, napisałaś że to jednak było dziecko, a przed chwilą twierdziłaś że w Polsce abortuje sie jedynie embriony i zygoty )

Magda
Gość
Magda

Kobieto – ty zejdź na ziemię i doucz się! Pani Gosia Krawczyk jak widać jest wykształconą kobietą i ma pojęcie, co mówi. Wystarczy zasięgnąć wiedzy z tej gałęzi biologii. Ale lepiej słuchać głupot z pudelków i innych szmir, które żerują na klikalności osób ograniczonych (bo nikt poważny w takie szmatławce nie wchodzi). Jak pomożesz dziecku w 24 tyg. ciąży, skoro nawet płucka ma nierozwinięte? Pani wypowiedzi tylko uświadczają mnie w przekonaniu, że ci cali „obrońcy życia” to po prostu niedouczeni ludzie, którzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia i niczym lemingi słuchają osób chcących zyskać poklask lub głosy niszowej grupy.… Czytaj więcej »

Gosia Krawczyk
Gość

Czy ty w ogóle znasz przepisy prawna w pl dotyczace aborcji …. Nie ! no skądże twoja wiedza to obrazki z neta …. O tym ze nie masz pojęcia o podstawach biologi ze twoja wiedza o zapłodnieniu i poszczególnych etapach rozwoju a w tym odpowiedniego nazewnictwa jest ci obca juz wiemy…. ale nawet to nie jest w stanie pobić twojego ograniczenia … Weź doucz sie, idź na jakas terapie a potem zabieraj głos bo na ta chwile ośmieszasz nie tylko siebie ale reszte oszołomów z pro life

Veronika Kate
Gość

Gwalt i zagrozenie zycia matki uwazam za przypadki, w ktorych to kobieta powinna decydowac.

Agata G-ska
Gość

Ale niech mi ktoś wytłumaczy czemu obcy ludzie mają decydować za nas kobiety? Ciekawe czy gdyby oni byli w takiej sytuacji odnoszącej się do kogoś z ich bliskich, nadal byliby tacy pewni swego?

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

słuszne pytanie, ale obawiam się, że nie dane jest nam usłyszeć odpowiedź.

Justyna Tomasz
Gość

A dlaczego ktoś decyduje o tym, że np Ewa Błaszczyk nie może zabić swojej chorej córki ?

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

tu już Pani wchodzi w temat eutanazji, która w Polsce jest zabroniona

Justyna Tomasz
Gość

Czy dziecko urodzone ostatnio w 24 tygodniu w szpitalu świętej rodziny któremu nie udzielono pomocy zmarło na skutek aborcji czy eutanazji ? Nie ma znaczenia jak to nazwiemy, nie ma znaczenia czy coś jest w danym czasie lub kraju legalne czy nie, dzieci nie można zabijać, małych i dużych, zdrowych i chorych !!!! Napisała Pani że Ewa Błaszczyk również powinna móc zabić swoja chorą córkę …. Życzę dużo zdrowia Pani dzieciom.

Magdalena Witkowska
Gość

Kobiety powinne mieć możliwość wyboru a nie ktoś będzie decydował za nie! Każda na własne sumienie.

Ewa m
Gość
Ewa m

Szkoda ,że dziecko nie może zdecydować same….żeby mamusia nie musiała mieć wyrzutów sumienia

Anna Dmuchawiec
Gość
Anna Dmuchawiec

1)pojęcie Miłości jest nie do opisania, jest to uczucie bez granic. JEDNAK. Inna jest miłość do dziecka gdy powstało na drodze zbliżenia dwojga, a inne gdy zostało wymuszone siłą. I nie ma tu nic do gadania prawo życia dla dziecka, bo to samotna matka obdarowuje „dawką Miłości” swoje dziecko względem tych sytuacji. To jest psychika, jej siła, a wiadomo, że każdy ma różną siłę charakteru. 2) na całym świecie płód uznaje się jako dziecko od 20 tyg ciąży. Wcześniej jest to zespół komórek rozwijających się według praw natury. I po to I trymestr jest ciężki dla kobiety, stresujący i pełen… Czytaj więcej »

Joanna Joanna
Gość

poprzednie 3 przypadki stosowania aborcji wg mnie były bardzo sprawiedliwe, natomiast jestem przeciwna aborcji bo ktoś „wpadł”…punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…kobiety w tym przypadku powinny mieć najwięcej do powiedzenia!

Karolina Górecka
Gość
Karolina Górecka

Nie mogę słuchać, jak feministki w telewizji mówią nie o dzieciach, ale płodach, i w ogóle nie wypowiadają słowa „dziecko”. Żadna z tych pań chyba nie rodziła i może nie powinna… Moja córeczka to owoc wielkiej miłości, ale co by się nie działo – w jakiejkolwiek sytuacji nie zostałoby poczęte MOJE DZIECKO, nigdy bym nie mogła zrobić mu krzywdy, kochałabym ponad wszystko i nigdy nie porzuciła. Sprawa aborcji powinna być sprawą sumienia każdej matki, ale nikt nie powinien mówić o „płodach”, jak o rzeczy, której można się pozbyć, jak prywatnej własności. To nieludzkie.

Emocje 4 kwietnia 2016

Świat kobiet – dzięki koleżankom mam w nim swoje miejsce

Jestem żoną i mamą, jak większość z Was. Pełnienie tych ról jest bardzo ważne w moim życiu, ale staram się do nich nie ograniczać. Dziś chciałam napisać o czymś, co szczególnie cenię i co daje mi wiele radości – o relacjach z kobietami, a dokładnie – chwilach spędzonych z moimi koleżankami.

Wszystkie żyjemy w podobnej rzeczywistości – dom, zakupy, praca, dzieci, zajęcia dodatkowe i permanentny brak czasu, nasze grafiki są napięte… to takie prozaiczne. Ale staramy się raz na kilka tygodni, czasem miesięcy wygospodarować chwile tylko dla nas – a dokładnie wieczory, w zasadzie noce, albo całe weekendy. W te dni to ojcowie czy babcie karmią, kąpią i kładą spać nasze dzieci, a my delektujemy się wspólnie spędzonym czasem.

A jest to czas wyjątkowy – możemy po prostu siedzieć i gadać prawie do świtu, wspólnie przygotowywać pyszną kolację, grillować, tańczyć całą noc… Rozmawiać o pracy (tak, o niej gadamy dużo, bo to ona nas kiedyś połączyła), kosmetykach, książkach, związkach, kilogramach, które trudno zgubić… Plotkować o niczym, narzekać, dzielić się doświadczeniem, przemyśleniami… Wzajemnie się inspirować, w czasie tych nocy często wpadamy na niesamowite pomysły.

Najczęściej spotykamy się u jednej z nas – tak, wtedy gospodyni musi „zorganizować wolną chatę” – skorzystać z uśmiechu losu, gdy mąż w delegacji albo stworzyć okazję i wysłać go z kolegami na narty. Żeby już bardziej nie obciążać gospodyni każda przygotowuje coś pysznego, by potem wymienić się przepisami.

Czasem wychodzimy na miasto, do klubów, by się pobawić, potańczyć, by poczuć się kobieco i atrakcyjnie, wzniecić w sobie ten zupełnie inny dreszczyk emocji.

Najrzadziej zdarza nam się wyjeżdżać, bo to najtrudniejsze, ale za to najpiękniejsze wspólne chwile. Nie ogranicza nas tych kilka godzin przeznaczonych na spotkanie i nikt nie siedzi na szpilkach, że zaraz trzeba zamówić taksówkę, by wrócić do domu. Od lat jeździmy w to samo miejsce, mamy swoje rytuały, ulubioną restaurację, gdzie dają dobrze jeść, cukiernię z pyszną kawą i dużymi ciastkami, ukochane sklepy oraz dobrze przez nas przetarte trasy spacerowe. Wybierając się na wieczorną imprezę wracamy do czasów, które pamiętamy z dzieciństwa, gdy przed kolonijną dyskoteką odbywało się wspólne „szykowanie się”. Mamy czas na długie przygotowania (często przedłużają się w nieskończoność) – w jednym pokoju, z muzyką w tle, śmiejąc się, równocześnie robimy makijaż, przymierzamy ciuchy, nierzadko wymieniając się tym, co mamy w walizkach. Albo leżymy wszystkie na małżeńskim hotelowym łóżku i tak się śmiejemy, że bolą nas brzuchy. Bo z dziewczynami zawsze jest wesoło!

Moje koleżanki są super! I cieszę się, że je znalazłam.

Za niecałe trzy tygodnie znowu jedziemy razem na trzy dni. Jejku, jak ja potrzebuję tego „naszego” weekendu.

A po powrocie znów będę spokojną i cierpliwą mamą, stęsknioną i uśmiechniętą żoną!

Fot. Ashley Webb/ CC BY

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zabawa 3 kwietnia 2016

Zabrałam dziecko do cyrku, to coś złego?

Po raz ostatni w cyrku byłam z 20 lat temu. Kiedyś cyrk do mojego miasta przyjeżdżał na kilka dni i była to nie lada atrakcja dla każdego dziecka. Jako przedsiębiorczy młody człowiek razem ze znajomymi z podwórka, gdy tylko rozłożono namiot pędziłam ile sił w nogach do kasy by otrzymać darmowe wejściówki na występ w zamian za rozniesienie zniżek i ulotek cyrkowych. Z zaciekawieniem oglądałam zwierzęta i z zachwytem podziwiałam popisy gimnastyczne.

Kilka dni temu znów miałam możliwość zasiąść w namiocie i obejrzeć egzotyczne zwierzęta, zabawnego klauna i akrobatów latających nad głowami. Mimo całego szumu medialnego i protestów przeciw zwierzętom w cyrku postanowiłam pokazać mojemu dziecku to, co kiedyś mnie jako małej dziewczynce sprawiało frajdę.  Kuba miał okazję po raz pierwszy w tym uczestniczyć i czekał z niecierpliwością. Zwierzęta widział już nie raz podczas naszych wypadów do zoo, ale cyrk jako nowość zaintrygował go i to zupełnie normalna rzecz. Wielki namiot, migoczące światła to coś, obok czego trudno dziecku przejść obojętnie.

Jak cyrk odebrał mój syn? Normalnie, zaintrygowany zgadywał jakie zwierzę pojawi się, gdy tylko obsługa zdejmowała matę z areny. Cieszyły go papugi wykonujące loty tuż nad publicznością – w zoo nie miał okazji podziwiać pięknych i kolorowych Ar w locie. Swoją niezdarnością rozśmieszał go klaun, zadziwiały skoki na linie oraz podniebne akrobacje na szarfie.

Ten dwu i półgodzinny czas spędzony w cyrku nie wypaczył jego światopoglądu. Doskonale wie i rozumie, że zwierzętom najlepiej jest na wolności na łonie natury. Nie rozwodziłam się wielce nad tematem złego traktowania zwierząt w cyrku, który powraca regularnie niczym bumerang. Nie opisywałam bestialskich warunków, bo nie widziałam tego naocznie. Nie fundowałam w czasie przerwy przejażdżki na wielbłądzie czy kucyku. Pokazałam mu jedynie kawałek mojego dzieciństwa, pozwoliłam choć na chwilę poczuć to co sama czułam jako kilkulatka oglądająca widowisko cyrkowe. Jedliśmy watę cukrową i popcorn wymienialiśmy się wrażeniami i po prostu razem w swoim towarzystwie spędzaliśmy miło czas. Tylko tym razem ten wypad był inny. Cały występ obejrzałam po raz pierwszy jako osoba dorosła.

16
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena Kamińska
Gość

Byłam i z synem i córką

Bożena Węgrzyn
Gość

My za każdym razem kiedy tylko cyrk jest w okolicy , córeczka ma 4 lata a w cyrku była już parę razy ostatni raz teraz 31 marca i zachwycona nie chciała z niego wyjść

Olga Kloda
Gość

Poszlabym ale do takiego bez zwierzat.

Agata Lipke
Gość

Jeśli do cyrku to tylko takiego, w którym nie ma zwierząt.

niecałkiemsamamama
Gość

Jeszcze nie byłam :)

Dorota Michalak
Gość

poszlibysmy tylko te ceny z kosmosu…a takie malutkie do nas nie przyjezdzaja

Sylwia Wojtyś
Gość

Ja nie lubię cyrku. Wszystko to dla mnie jest takie mało estetyczne. Te stroje, makijaże… Nie mówiąca o klaunach, którzy kojarzą mi się z ludźmi, którzy na scenie grają tylko rolę a po pracy są bardzo smutni.

Aneta Błąd
Gość

Szanuje zwierzęta i nie chodzę. Są rzeczy ważniejsze niż rozrywka i takie postrzeganie świata chce zaszczepić mojemu dziecku. Chodzimy za to co jakiś czas do schroniska dla zwierząt i wprowadzamy psiaki na spacery. Mnóstwo przy tym radości a ja zawsze podkreślam synkowi że zrobił tego dnia coś dobrego :-)

Agata Lipke
Gość

Brawo! :)

Anna Stefanek
Gość

Jeżeli w cyrku były zwierzęta to tak coś złego. Dofinansowałaś znęcanie się nad zwięrzętami i pokazałaś, ze można dręczyć zwierzaki. Że mają się za każdą cenę podporządkować i być rozrywką dla człowieka.

Marta Kopacz
Gość

Cyrk ok, ale tylko bez zwierząt. Franek od małego ma wpajane, że zwierzęta w cyrku to zło a ich miejsce jest na wolności.

Agnieszka Fojut
Gość

dokładnie tak samo uczę swoich dzieci

Beata Baziak
Gość

Moje dziecko nigdy nie pójdzie do cyrku że zwierzętami !

Beata Baziak
Gość
Aleksandra Faligowska
Gość

Ja cyrków nie lubie ale do mojego miasteczka przyjeżdża regularnie wiec niewykluczone że jak córka podrośnie i bedzie chciala isc to ją zabiore. Ostatnio w przerwie miedzy pokazami można było zrobić sobie zdjęcie na wielbłądzie!:O biedne zwierzaki…

Agnieszka Fojut
Gość
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close