Uroda 16 stycznia 2019

Domowe sposoby na sińce, opuchliznę i inne dolegliwości oczu

Oczy, czy tego chcemy, czy nie, potrafią wiele zdradzić o naszym zdrowiu i stylu życia. Zmęczenie, zarwana nocka, mocno zakrapiana impreza, przepłakany wieczór, nieodpowiednia dieta, wszystko to widoczne jest w naszym spojrzeniu, jak na dłoni.

Ale nic się nie bój, przekrwione oczy, podkrążone lub opuchnięte powieki,to nie koniec świata. Można temu zaradzić domowymi sposobami – o ile dolegliwości nie są efektem jakiejś choroby.

Najczęściej spotykane dolegliwości oczu…

PIECZENIE I ZACZERWIENIENIE
Przyczyny takiego stanu mogą być błahe i łatwe do wyeliminowania, np. zbyt długie oglądanie telewizji lub praca przy komputerze, przebywanie w zadymionym bądź zakurzonym pomieszczeniu, za długi czas noszenia soczewek kontaktowych, czy uczulenie na kosmetyk, zarówno do pielęgnacji cery, jak i makijażu.

Dolegliwości te mogą być również oznaką zmęczenia, braku snu, nadmiaru nikotyny, alkoholu, działania wiatru, promieni słonecznych, nadmiernego ogrzewania pomieszczeń zimą (co sprzyja wysuszaniu śluzówki oka), alergii, czy infekcji oczu.

Jak radzić sobie z tym problemem?
Po pierwsze należy wyeliminować przyczyny, następnie położyć na oczy kompres i zapewnić im (oraz całemu organizmowi) odpowiednią ilość snu i wypoczynku.

Kompres najlepiej przygotować z ziół typu  rumianek, koper włoski, czy świetlik lekarski.

Rumianek bowiem wykazuje właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne. Koper włoski nawilża, łagodzi, odżywia i ochrania. Z kolei ziele świetlika działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i przeciwalergicznie.

OPUCHLIZNA POWIEK
Przyczyną opuchlizny w okolicach powiek jest gromadzenie się wody w tkankach, najczęściej spowodowane przemęczeniem i niewyspaniem. Jednak warto wiedzieć, że stale opuchnięte powieki mogą być oznaką pewnych zaburzeń, np. krążenia lub świadczyć o chorobie nerek. Wówczas konieczna jest konsultacja z lekarzem.

Natomiast na doraźne opuchnięcia sprawdzą się domowe sposoby, czyli zimne okłady. Można do tego wykorzystać kostki lodu zawinięte w gazę, czy ściereczkę lub schłodzone w lodówce plasterki ogórka zielonego lub awokado.

CIENIE POD OCZAMI
Cienie lub tzw. sińce pod oczami mogą być wynikiem braku snu, zmęczenia, nieodpowiedniej diety, deficytu witamin i żelaza. Mogą również świadczyć o zaburzeniach usuwania zanieczyszczeń z organizmu lub być po prostu indywidualną, wrodzoną cechą – u osób z cienką i płytko unaczynioną skórą.

By zlikwidować cienie pod oczami należy zwiększyć ilość snu i wypoczynku oraz urozmaicić swoją dietę (wprowadzić produkty zawierające witaminy C i K). Ponadto warto stosować kremy zawierające arnikę, wyciągi z bławatka, kasztanowca lub liści miłorzębu japońskiego.

W gabinecie kosmetycznym (lub w domowym zaciszu) zaleca się wykonywanie drenażu limfatycznego, ktòry poprawia krążenie. Można również wykonywać różnego rodzaju zabiegi mające na celu uszczelnienie naczyń krwionośnych i przywrócenie im elastyczności.

Ponadto dobrze jest pić codziennie sok z cytryny (można do niego dodawać miód i rozcieńczać  przegotowaną wodą), spacery na świeżym powietrzu oraz kompresy, np. z czarnej herbaty. Zawarte w niej garbniki działają ściągająco, tonizująco i łagodząco, z kolei kofeina poprawia krążenie.  

Poza tym warto zaprzyjaźnić się z ziołami, które wykazują działanie przeciwobrzękowe, np. kasztanowiec, nagietek, bluszcz zwyczajny, kwiat lipy czy arnika.

Pamiętaj też, że na stan i wygląd oczu (oraz ich okolic) ma wpływ demakijaż. Należy go wykonywać codziennie  i starannie, a po jego wykonaniu warto przemyć oczy lub położyć na nie kompresy z naparu herbaty, rumianku, świetlika lekarskiego lub chabra (bławatka). Jeśli masz tendencje do rozszerzania się naczynek,do codziennej pielęgnacji możesz włączyć okłady z kory dębu lub rumianku.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Poradnikowe poniedziałki 15 stycznia 2019

6 sposobów na rozgrzanie się zimą

Wreszcie pokazała się z prawdziwego zdarzenia. Śniegu w wielu miejscach jest już po kolana. Ci, co kochają śnieg i chłodek z pewnością są zadowoleni. Troszkę mniej wesoło mają zmarzluchy, a tych jest niemało. I to najczęściej oni marzą o tym, by znaleźć dobry sposób na szybkie rozgrzanie ciała.

Nawet ci, którzy uwielbiają korzystać z zimowej aury, z przyjemnością po powrocie do domu chłoną ciepełko. Sposobów na rozgrzanie wychłodzonego organizmu jest kilka i chętnie podzielę się tymi, które sama na co dzień praktykuję:

  1. Ubrania na kaloryfer

Wcale nie żartuję! Kiedy wychodzę na zewnątrz, a aura zdecydowanie nie sprzyja, zostawiam przed wyjściem podomowe ubrania na kaloryferze po to, aby nabrały ciepełka. Gdy wracam do domu, z wyjściowych ubrań wskakuję w wygodne domowe legginsy i  zaciągam wełniane skarpety. Jakże przyjemnie jest zakładać na siebie odzież, która już jest cieplutka od kaloryfera :) Mój syn wszedł na wyższy poziom rozgrzania i za dnia na kaloryferze wiesza swoją piżamę, by była cieplutka po kąpieli.

  1. Rozgrzewające napoje

Jestem wybitną kawoszką, jednak gdy mam ochotę na rozgrzewający napój, sięgam po herbatę. Najbardziej odpowiada mi herbata owocowa, do której obowiązkowo dodaję imbir i owoc pigwowca. Taki napar rozszerza naczynia krwionośne, poprawia przepływ krwi przez organizm, a więc rozgrzewa. W dodatku imbir ma wiele prozdrowotnych zalet i może uchronić przed rozwojem niechcianego przeziębienia.

  1. Coś mocniejszego

A dokładnie trunki wysokoprocentowe. To oczywiście  opcja na wieczór, gdy nie trzeba już ani prowadzić auta, ani zajmować się dzieckiem i pracą. Wtedy można sobie taką herbatkę z prądem, a nawet kieliszeczek domowej nalewki strzelić. Alkohol dobrze rozgrzewa, jednak należy pamiętać o umiarze. Nie zalecam stosowania tej metody na co dzień, ponieważ od przyjemności do uzależnienia wcale niedaleka droga.

  1. Sesja w fotelu na biegunach

Kocham mój bujany fotel po babci! Mam takowy, ciut skrzypiący, z mocnej wikliny, i uwielbiam zasiadać w nim, otulając się grubym, ciepłym kocem. Biorę książkę w rękę i się relaksuję, czasem przysypiając od jednostajnego ruchu. I chyba jestem taka sprytna po babci, która chętnie z niego korzystała, bo naukowcy uważają, że bujanie się w fotelu na biegunach doskonale rozgrzewa. Rytmiczne kołysanie się powoduje stały ruch mięśni i przepływ krwi przez kończyny. A to rozgrzewa, nie wspominając o cieplutkim kocu :).

  1. Ostro doprawione jedzenie

Klasyka! Zupy z dużą ilością przypraw, takie jak flaki, grochówka, kapuśniak (parzybroda) czy dobrze doprawiony rosół, podnoszą temperaturę organizmu, cudownie rozgrzewając od środka. Jeśli dorzucicie mięsną wkładkę, białko dostarczy łatwo przyswajalną energię, którą organizm przekształci na ciepło.

  1. Ruch

Gdy wracamy z dworu zmarznięci, mamy raczej ochotę wskoczyć pod ciepłą kołdrę, niż uprawiać gimnastykę. Jednak przynajmniej kilkunastominutowy ruch doskonale pobudzi krążenie krwi, rozrusza nasze serce, mózg i mięśnie, a przy okazji podniesie temperaturę ciała. Nie wspominając o tym, że pozwoli także spalić kilka nadmiernych kalorii, które wyjątkowo chętnie przyczepiają się do naszych talii i ud właśnie zimą. Nocami możecie praktykować inny rodzaj ruchu, ale to już kto co lubi ;)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża 11 stycznia 2019

Ciążoreksja to nie żart

Słyszałyście o czymś takim jak ciążoreksja? Ja też nie. Jednak medycyna idzie do przodu w takim tempie, że i nowe choroby pojawiają się jak grzyby po deszczu. Chociaż ciążoreksja oficjalnie nie jest chorobą. Jeszcze.

Ciążoreksja – co to jest

Ciążoreksja ma swoje ładniejsze nazwy: pregoreksja lub anoreksja w ciąży. I od razu wszystko jasne. Ta przypadłość dotyczy ciężarnych kobiet, które obsesyjnie dbają o figurę, układają bardzo restrykcyjną dietę, zapamiętale ćwiczą – jednym słowem, robią wszystko, by nie przytyć, nie licząc się przy tym z konsekwencjami. Za nic mają zdrowie swoje i dziecka, liczą się tylko kilogramy i kalorie. Tymczasem skutkiem konsekwencji może być poronienie lub ciężkie upośledzenie płodu.

Ciążoreksja nie jest oficjalnie chorobą. Jednak określenie nie wzięło się z powietrza. Ponoć już co dwudziesta ciężarna obsesyjnie dba o swoją wagę. Żyjemy w czasach kultu szczupłej sylwetki, więc można przypuszczać, że ten trend będzie się nasilał, a liczba kobiet cierpiących na pregoreksję stale rosła. Na razie oficjalnie mówi się po prostu o anoreksji w ciąży.

Ciążoreksja – przyczyny

Z ciążoreksją jest podobnie jak z anoreksją i bulimią – dokładnie nie wiadomo, skąd się biorą. W przypadku anoreksji ciążowej mówi się o niskiej samoocenie kobiety, która boi się, że nadmiarowe kilogramy zmniejszą jej atrakcyjność w oczach partnera. Problemem może być też brak akceptacji własnego ciała i zachodzących w nim zmian. Bodźcem wywołującym chorobę może być też nadmiar wiadomości ze tak zwanego wielkiego świata, gdzie dziwnym trafem wszystkie ciężarne kobiety są szczupłe, nie mają rozstępów, cellulitu, ani zmian skórnych. Istnieje także podejrzenie, że ciążoreksja jest spowodowana niechęcią do rozwijającego się pod sercem matki dziecka.

Ciążoreksja – objawy

Jeśli mamy bliski kontakt z ciężarną kobietą, dość szybko zauważymy, że cierpi ona na ciążoreksję. Niskokaloryczne posiłki spożywane rzadko i nieregularnie to pierwszy niepokojący sygnał. Wytłumaczenie, że to ze względu na nudności i brak apetytu można między bajki włożyć, szczególnie gdy przyszła mama regularnie staje na wadze i skrupulatnie odnotowuje każdy kolejny gram. Warto też zwrócić uwagę, czy wymioty nie są czasem prowokowane, szczególnie po posiłkach. Jeśli do kompletu kobieta w ciąży intensywnie uprawia sport – mamy ciążorektyczkę. Niestety często się zdarza, że kobiety z tym zaburzeniem „dbają” o wagę za pomocą środków przeczyszczających i moczopędnych.

Ciążoreksja – leczenie

Ciążoreksję leczy się dokładnie tak samo jak anoreksję. Niezbędna jest terapia i pomoc bliskich. Najważniejsze jednak, by przyszła mama zdała sobie sprawę z tego, że faktycznie potrzebuje pomocy, bo jej zachowanie przekracza ogólnie przyjęte normy. Leczenie może się odbyć tylko za zgodą kobiety.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola
Ola
1 rok temu

Mnie bardzo razi, gdy w internetach kobiety wrzucają efekty ćwiczeń „przed i po” gdzie fotka „przed” to zdjęcie z ciążowym brzuchem … no heloł, tak jakby ciąża to była otyłość… żałosne…

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close