Dziecko wśród dzikich zwierząt? Chyba mamy zwycięzcę w konkursie na (anty)ojca roku!


Przeglądając prasę z samego rana, zobaczyłam news, który wprost powalił mnie na kolana z wrażenia. Zachowanie pewnego ojca było tak niegodne pochwały, za to tak epatujące brakiem wyobraźni, że aż strach.

Już spieszę wyjaśnić. W zamojskim ogrodzie zoologicznym, dwa dni temu, lekkomyślny ojciec przełożył przez ogrodzenie dziecko na wybieg surykatek! Po prostu byłam w szoku, że on, ot tak, naraził dziecko na niebezpieczeństwo. Bo przecież fakt, że surykatki tak miło wyglądają, nie oznacza, że to są zwierzątka do przytulania!!! Ręce mi opadły! Cieszyć się tylko, że żadna nie zechciała zatopić zębów w rączce dziecka, bo z tego co wyczytałam, ten futrzak potrafi przegryźć rękawice spawalnicze.

Porażające i przerażające, do tej pory nie mogę zrozumieć, co kierowało tym ojcem? Może chciał przybliżyć dziecku dziką naturę? Wiadomo, przez telewizor zwierzaka nie dotkniesz. Albo na chwilę wyłączyło mu się myślenie oraz padło na wzrok, bo tabliczki z informacjami czego nie wolno robić w zoo, a także jego regulamin raczej nie został zauważony. A może raczej trzeba się cieszyć, że to “tylko” surykatki, a nie np. słonie czy niedźwiedź…

W sumie, nawet nie tłumaczcie, szkoda waszego wysiłku. Skoro przestrzegamy dzieci przed tym, aby nie wyciągały ręki do obcych psów czy kotów, bo różnie się to może skończyć, tym bardziej nie rozumiem takiej brawury. Tak czy inaczej, ojciec doczekał się wątpliwej sławy i w związku z tym, osobiście nominuję go na zwycięzcę w konkursie (anty)ojca roku. A jest dopiero maj!

Będę okrutna, ale od razu przyszło mi na myśl stare powiedzenie — głupich nie trzeba siać, sami się rodzą.

Źródło fotografii: www.facebook.com/ogrod.zoologiczny.zamosc

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. domyślam się, że tatuś ma, od dzieciństwa, sentyment do Timona! Ojciec może i dobry, tylko albo głupi albo zrobi zanim pomyśli, fakt jest jeden-gdybym swojego męża na tym zdjęciu zobaczyła, z moim dzieckiem za tym ogrodzeniem, to bym mu chyba sama tętnicę przegryzła!

  2. Chciał pewnie dobrze ale rozumu zabrakło…. Jak to zobaczyłam to pomyślałam że swojego chyba bym zabiła.

  3. Idiota jakich mało!

  4. Po 1 gdzie ci rodzice mają rozum a po 2 dlaczego w tym zoo zwierzęta nie są zabezpieczone … Potem się dziwią że ludzie tam wchodzą.

    https://www.instagram.com/eskucinska/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Techniki seksualne, których nie znasz, a są powszechne w Europie


XXI w. to najwyższy czas, by przestać traktować seks jako temat tabu. Nie bójmy się powiedzieć, że to dzięki seksowi jesteśmy na świecie, dzięki niemu nie tylko przeżywamy piękne chwile, ale cieszymy się potomstwem. Dziś o seksie nieco z przymrużeniem oka ;)

Może się wydawać, że seks to seks i o czym tu dużo gadać. Każdy wie, jak to się robi, a nawet jak nie wie, to dzięki magii internetu może w krótkim czasie uzupełnić wiedzę. A czy wiecie, że w poszczególnych krajach robi się „to” na różne sposoby? Przyznaję, niektóre mnie zaskoczyły.

Na przykład okazuje się, że flegmatyczni Anglicy, to urodzeni sadomasochiści. To właśnie oni są mistrzami wiązania, krępowania, kneblowania i biczowania. Hmm, czy autorka Greya nie jest czasem Angielką? Anglicy uwielbiają też zakuwać swoje partnerki w kajdanki, a nic nie podnieca ich bardziej niż strach w oczach kobiety na wiadomość, że właśnie gdzieś posiali kluczyk…

Włosi, tacy gorący, romantyczni temperamentni Włosi… spodziewałam się po nich czegoś więcej. Tymczasem seks po włosku to pocieranie penisem o pachę partnerki. Fuuuuj. Jakoś mnie to nie przekonuje. Od biedy można to uznać za element gry wstępnej, ale żeby tak jako forma antykoncepcji?? Dość egoistyczna jest miłość po włosku…

Honor południowców ratują Hiszpanie. Oni wiedzą, gdzie włożyć, żeby było miło i oryginalnie. I nie, wcale nie tam, gdzie myślicie. Hiszpańska miłość polega bowiem na włożeniu penisa między piersi kobiety i intensywnym pocieraniu nim. Między kobiecymi piersiami znajduje się dużo punktów erogennych, hiszpańscy kochankowie wiedzą, jak to wykorzystać!

Jak to robią Francuzi, wiedzą wszyscy. Oni używają języka nie tylko do wysławiania się, ale także do pieszczenia intymnych miejsc partnerów. I co ciekawe, twierdzą, że to bardziej efektywne niż klasyczny stosunek, bo gwarantuje orgazm wielokrotny!

Z kolei Niemcy są nudni jak flaki z olejem. Klasycznie, szybko i dobranoc. Raczej nie liczcie na drugi strzał z ich strony, nie lubią się zanadto wysilać.

Zajrzyjmy do naszych wschodnich sąsiadów, Rosjan. Rosja to stan umysłu, każdy to wie. Także obyczaje seksualne Rosjan odstają od reszty Europy. Rosjanie bowiem za najbardziej erogenną część ciała uważają okolice odbytu i pieszczą je każdą częścią ciała i nie tylko ciała. Ot, rosyjska fantazja!

Szwedzi są leniwi i chętnie przekazują inicjatywę Szwedkom. Trzeba przyznać, że szwedzkie kobiety wiedzą, jak się zabrać do roboty. Dosłownie biorą sprawy w swoje ręce, wybierając takie pozycje, w których mogą stymulować penisa partnera dłonią, uciskając i puszczając jego podstawę.

Jak na tym tle wyglądają Polacy? Ooo, Polacy nie znają ograniczeń, błyskawicznie przeglądają wszystkie europejskie techniki seksualne i wybierają tę, która najbardziej im odpowiada :P

 

No więc, co wybieracie? ;)

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Ciekawe,zapewne najwięcej bedzie wyświetlen i najmniej komentarzy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Bądź otwarta na siebie i innych


Gdy patrzysz w lustro, zapewne widzisz doskonale znaną sobie twarz, ciało. Dotykasz ust, poprawiasz włosy, patrzysz sobie w oczy i myślisz, że sama siebie chyba nie jesteś w stanie już zaskoczyć. Pijesz tę samą kawę, kupujesz w tym samym sklepie te same produkty, rozmawiasz z tymi samymi ludźmi.
Zapewne są chwile, gdy działasz tylko według schematu, krocząc bezpiecznie utartą ścieżką codzienności. Ale jeśli wydaje ci się, że wcale tego nie chcesz, pomyśl, jak wiele możesz zyskać, patrząc inaczej na różne sprawy.

Bądź otwarta na doświadczenie

#otwórzsięna nowe pomysły, działania, które pozwolą ci czuć, myśleć i robić wiele rzeczy inaczej. Nieważne w jaki sposób i co zechcesz zmienić, bądź twórcza, mądra, miej otwarty umysł. Mów o tym, czego ty potrzebujesz, słuchaj tych, którzy chcą ci coś powiedzieć.

Zamknij oczy smakując potrawy, skup się na doznaniach innych niż dotychczas. Pójdź inną  ścieżką na spacerze, obserwuj mijanych ludzi, uśmiechnij się do tych, którzy być może nie spodziewają się czegoś pozytywnego od nieznanej osoby. Poprawisz humor sobie i innym, bo uśmiech jest zaraźliwy i rozjaśnia nawet najbardziej ponury dzień. A jeśli w codziennym biegu zwolnisz, będziesz w stanie dostrzec to, czego do tej pory nie widziałaś i czego usłyszeć nie zdołałaś. Wiosna sprzyja odkrywaniu, więc działaj z otworzsiena.pl.

Ucz się otwartości

I daj innym przykład. Przeprowadzono badania, które mówią, że aż 90% respondentów stwierdziło, że chce być otwarta na zacieśnienie więzi z partnerem, a 78% Polaków stara się ze sobą szczerze rozmawiać. Może nie do końca wiemy, jak to zrobić, ale chcemy żyć pełniej, poznawać, zmieniać przestrzeń i dawać impuls do zmian na lepsze, także najbliższym. Chcemy rozmawiać, nie tylko być obok, ale z większym zaangażowaniem towarzyszyć w codzienności bliskim. Rodzina jest naszą siłą i o tym pamiętamy. Dbamy o wspólny czas, relacje, pielęgnujemy więzy, nawet, gdy nie możemy być fizycznie blisko.

Pamiętaj, że robiąc coś dobrego dla innych, powinnaś  zrobić to również dla siebie. Zatrzymaj się na chwilę, zresetuj myśli, uporządkuj przestrzeń wokół siebie i otwórz się na dobro, które cię czeka. Dowiedz się kim jesteś i czego pragniesz. Doświadczaj, poznawaj i ciesz się życiem. Nie stój przed zamkniętymi drzwiami, przecież życie masz tylko jedno.  

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Filmowa propozycja na deszczowe dni – film Praktykant – lekki, ciepły i przyjemny


Pogoda ostatnio nie dopisuje. Wiosna zamiast mnie zachwycać i podkręcać wewnętrzne baterie, serwuje taki pokaz paskudnej pogody, że pomału zapominam jaką porę roku aktualnie mamy. Coraz częściej łapię się na tym, że nic mi się nie chce, a mój nastrój przypomina jesienną chandrę.

Kiedy więc kolejny dzień z rzędu leje deszcz i słońce ani myśli pokazać choć kilka swych promyków, mam ochotę wyłożyć się wygodnie na kanapie. Pod ciepłym kocykiem, z kubkiem ciepłej herbaty lub lampką wina, czipsami i czekoladkami, ciekawą książką, albo filmem.

Dziś wybieram film bo przy książce od razu zamykają mi się oczy. Potrzebuję czegoś lekkiego, przyjemnego, co pozwoli mi się zrelaksować i wyłączyć – żeby choć przez chwilę o niczym nie myśleć.

Wybór pada na “Praktykanta” (2015 r.) i szybko okazuje się dobrym wyborem. W rolach głównych występują Robert De Niro i Anne Hathaway.

Kim jest tytułowy praktykant? To 70-letni Ben (w tej roli De Niro), wdowiec, który nie odnajduje szczęścia w byciu na emeryturze, w związku z czym szuka dla siebie zajęcia. W ten oto sposób trafia na staż do firmy prowadzącej portal internetowy, zajmujący się modą. Ben okazuje się być najstarszym stażystą, a jego szefową zostaje młoda i bardzo ambitna Jules (A. Hathaway). Mimo początkowej niechęci do leciwego praktykanta, który notabene zostaje jej asystentem, Jules szybko przekonuje się, że Ben jest nie tylko dobrym pracownikiem, ale też wspaniałym mężczyzną i przyjacielem.

Bo choć Ben zdecydowanie odbiega wiekiem od wszystkich pracowników i jako jedyny nie ma konta na facebooku, to tylko on zna “starą szkołę”, dzięki której wie, że do pracy przychodzi się elegancko – w garniturze – i punktualnie. A właściwie to powinno się przychodzić przed szefem i wychodzić dopiero po jego wyjściu.

Ben to też wymierający już gatunek, który został wychowany na prawdziwego dżentelmena. I wśród swoich nowych znajomych tylko on wie, z jakim szacunkiem należy traktować kobiety, że wypada otwierać im drzwi, puszczać przodem i zawsze nosić dla nich czystą chusteczkę w kieszeni, na wypadek gdyby uroniły łzy.

Wszystko to sprawia, że Ben staje się ulubieńcem w młodym zespole i w pewnym sensie  inspiracją dla nich. Zaprzyjaźnia się ze swoją szefową i poznaje nową miłość – pierwszą po stracie żony. Jego postać jest niezwykle ciepła, troskliwa, fascynuje spokojem oraz wielką mądrością jaka z niego bije.

Film jest bardzo lekki i przyjemny. Rzec by można, że przedstawia bardzo prostą historię, niczego nie wnoszącą do świata kina, pewnie wielu uzna go nawet za nudny, ale moim zdaniem jest wart obejrzenia. Po pierwsze dlatego by się trochę odmóżdżyć – nie trzeba zawsze oglądać psychologicznych thrillerów czy wyciskających łzy dramatów. Po drugie, porusza kilka istotnych tematów i wartości życiowych – nie jest więc bezużyteczny. A po trzecie daje możliwość w pełni się wyciszyć i zrelaksować, a takie było moje założenie na kolejny szary i ponury dzień… 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

    1. Uwielbiam ! Lekki film , który odpręża :)

    2. Uwielbiam ! Lekki film , który odpręża :)

  1. Nie widziałam. Jeśli się uda to dzisiaj obejrzę

    1. Ostatnio lubią go puszczać na hbo.. – jeśli masz? ;)

    2. No niestety nie mam. Mieszkam w Niemczech. Poszukam w internecie, 😀

  2. Widziałam już 5 razy i to napewno nie ostatni ;)
    De Niro ❤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku