Ciąża 12 lutego 2012

Oczekiwanie na drugie dziecko…

Dziś wpis gościnny zza południowej granicy – autorka – Marienka – jest mamą dwuletniej zwariowanej Magdzi, żoną kochającego męża, siostrą swoich trzech sióstr (nic dziwnego, że też marzy jej się duża rodzina). Mieszka od urodzenia w Czechach, chociaż polski jest dla niej językiem ojczystym. W chwili obecnej korzysta z przychylności czeskiego systemu socjalnego i jest na płatnym urlopie wychowawczym. Za kilka tygodni spodziewa się kolejnego maluszka. Marienka napisała nam, że lubi tańczyć, uwielbia czytać, podoba jej się majsterkowanie i nie przepada za gotowaniem… Nie lubi „z góry przegranych spraw” – zawsze przecież wszystko można rozwiązać. 

Mamy już w domku jednego pirata – Magdusia ma dwa latka. Przy pierwszej ciąży wszystko było wspaniale, rozpierała mnie energia, wszystkie wyniki badań były prawidłowe, przytyłam jakieś 10kg, wyglądałam (ponoć) kwitnąco.

Jaka więc była nasza radość, gdy na teście pojawiły się znowu upragnione dwie kreseczki. O kolejnym dziecku myśleliśmy od blisko pół roku, ale akurat trafiło nam się kupno domu, szybki i potężny remont, załatwianie tysiąca papierowych spraw, przeprowadzka, ciąg dalszy urządzania… Dzidzia jednak wyczuła odpowiedni moment i po powrocie z urlopu (w lipcu), mogliśmy się zacząć cieszyć na kolejnego bobasa.

Na początku było wszystko standardowo – poranne mdłości na szczęście nie dawały mi tak popalić, jak wcześniej. Pierwsze badania u lekarza w porządku, pozwolił nam nawet wybrać się jeszcze na opóźnioną podróż poślubną.

Jednak w 13 tygodniu pojawiło się plamienie. Sądziłam, że to przez stres, przemęczenie i ponad 6 godzin w autobusie jednego dnia… Lekarz powiedział, że owszem, takie mogą być też przyczyny, ale na dodatek łożysko jest nisko, więc powinnam spróbować trochę bardziej wypoczywać i będzie dobrze, chociaż dopóki łożysko się nie przesunie, to mogę znowu plamić. Jestem wprawdzie na urlopie wychowawczym, ale mam też pracę z domu (wieczorami na komputerze) i w domu, a na dodatek nasza mała jest raczej żywym dzieckiem… :)

Chciałam się jednak zastosować do rady lekarza, więc przestałam Madzię tak często podnosić, starałam się bardziej odpoczywać, nie nosiłam ciężkich zakupów. Wszystko po to, by po trzech tygodniach plamienia usłyszeć „wyrok” – łożysko przodujące, centralnie – czyli spokój maksymalny, żadnego podnoszenia czegokolwiek, żadnych stresów, dużo leżenia i wypoczynku.

I zaczęło się – najpierw sprawdzenie w Internecie szczegółów, potem forum jedno, drugie, trzecie… Z jednej strony pocieszenie, że tak na początku ciąży to jest jeszcze mnóstwo czasu, by łożysko powędrowało na właściwe miejsce. Z drugiej strony obawy, bo raczej nikt nie pisze o tak długim plamieniu, jakie jest u mnie… Potem znowu radość, bo przecież nie zamknęli mnie w szpitalu, nie przywiązali do łóżka… A może tam byłoby bezpieczniej dla nas obojga? Bo jak tu się w domu upilnować, nie wyprasować, nie zrobić prania, nie podnieść dziecka, kiedy już nie da się go inaczej uspokoić… Ale czy w szpitalu potrafiłabym wypoczywać? Pewnie przez cały czas myślami byłabym w domu, u córeczki, u męża…

No i wreszcie – co będzie, kiedy łożysko postanowi zostać na nie-swoim miejscu, a my przez kolejne kilka miesięcy będziemy uważać na każdy ruch… No i potem cesarka, wprawdzie planowana, ale jednak… No i fakt, że jakby zaczęło się krwawienie, to wszystko dzieje się tak okropnie szybko… Do szpitala mamy wprawdzie w miarę blisko (10 minut na pełnym gazie), ale jednak…

Najgorsze było kilka pierwszych dni po stwierdzeniu diagnozy. Zdołaliśmy się jakoś z tym wszystkim oswoić, rodzina pomaga nam niesamowicie, mąż jest cudowny, czuły i opiekuńczy, a córeczka pamięta, że lekarz kazał mamusi odpoczywać, więc chodzi się przynajmniej często przytulać…

Co ma być to będzie, my postaramy się nie martwić na zapas (stres przecież też jest teraz zabroniony), zrobić wszystko co się da, by Kruszynce (nie chcemy znać płci) było u mnie w brzuszku jak u mamy w brzuszku. Codziennie samej sobie przypominam, że muszę na siebie uważać, że mam się wcześniej położyć, więcej odpoczywać… Trochę to męczące, ale wszystko jest warte tych cudownych chwil, kiedy czuję naszą małą wiercipiętę :) Tak poza tym ciąża rozwija się prawidłowo, dzidziuś ma się dobrze, więc na pewno uda nam się dotrwać, ważne jest pozytywne nastawienie i spokojna głowa :) A w marcu pochwalę się, kogo nam bocian przyniósł.


Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jagoda Polak-Wątor
9 lat temu

To trzymamy kciuki za Dzidzie i mamusie :) na pewno dotrwacie :)

Maria Ciahotna
9 lat temu

Dzięki :) teraz już wszystko się unormowało, więc planujemy normalne rodzenie i już się nie możemy doczekać :)

Sylwia Chojnowska
9 lat temu
Reply to  Maria Ciahotna

Świetnie, że wszystko się unormowało :) trzymam kciuki za szczęśliwe dotrwanie w dwupaku do marca. Koniecznie daj nam znać po porodzie :D

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

Czytam tytuł – „Oczekiwanie na drugie dziecko” i na mej buzi pojawia się szeroki uśmiech! :) Ale chwila, czytam dalej i uśmiech znika.. robi mi się smutno :( ….docieram do końca i znów zaczynam się uśmiechać bo widzę w Tobie wiarę w to, że będzie dobrze! :)
Trzymam za Was kciuki!! Termin masz na marzec?? Jeśli tak, to już nie dużo zostało!! :)
Życzę Ci lekkiego porodu, narodzin zdrowego dzidziusia (koniecznie pochwal się czy to chłopiec czy dziewczynka!! :) ) i samych radości w nowej, 4-osobowej rodzinie :)

Maria Ciahotna
9 lat temu
Reply to  Fizinka

Fizinka, dziękuję, będzie dobrze, teraz to już z górki :) termin za jakieś 6 tygodni, więc niedługo sami dowiemy się, kto się tam wierci w brzuszku :)
a „nasza” rodzinka będzie teraz 4-osobowa, ale należę do tych szczęśliwych ludzi, którzy mają o wiele większą rodzinę, bo rodzice, teście, siostry i szwagier i wszyscy (włącznie z dziadkami, babciami, ciociami i wujkami) bardzo się o nas troszczą i wzajemnie się wpsieramy, więc w takich warunkach spodziewać się następnego dziecka to sama przyjemność :D

Paulina Garbień
9 lat temu

Ja dopiero co dowiedziałam się o drugiej ciąży, oczywiście planowanej i ten tytuł pasuje też do mnie :) Jestem bardzo szczęśliwa ale też pełna obaw, bo w pierwszej ciązy miałam podobną sytuację jak Ty, wszystko się ułozyło dobrze, ale jednak lekki strach zostaje. Mój synek też jest bardzo żywiołowy. Jestem dobrej myśli i wierzę, że wszystko ułoży sie dobrze :)
Czekam na nowinę o narodzinach Twojego maleństwa i trzymam kciuki za szybki, bezproblemowy poród :)

Maria Ciahotna
9 lat temu

Dzięki :) i gratuluję, drugie dziecko to wbrew pozorom nowa przygoda :)
Jak tylko wrócę ze szpitala, to dam znać jak poszło – przed nami końcóweczka, ostatnie kilka tygodni przygotowań… ;)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

Mocno trzymamy kciuki i gratulujemy siły!

Kobiecym_okiem
9 lat temu

Pamiętam, że mnie w drugiej ciąży było ciężko powstrzymać się przed podnoszeniem starszego syna (miał też ok 2 lat) – i to pomimo dobrego stanu ciąży. Mnie drugie dziecko (drugi syn) – paradoksalnie (choć niektórzy mówią, że jest to bardziej męczące) – dało pełniejsze spojrzenie na radość z macierzyństwa.

Maria Ciahotna
9 lat temu
Reply to  Kobiecym_okiem

A ja przez te powikłania miałam wrażenie, że „zabierają” mi dziecko – wszyscy tak się troszczyli, byli tacy mili, ale po miesiącu nie wytrzymywałam… czasami do teraz podnoszę Magdusię, chociaż może nie powinnam… A przeżywanie drugiej ciąży jest po prostu inne, na wiele rzeczy jakoś „nie starcza czasu”, chodzi mi o takie zachwycenie ciążą, bo jednak to nie jest ten „pierwszy raz”, kiedy zupełnie wszystko jest nowe, niesamowite… Teraz więcej jest porównywania – jak było wtedy a jak teraz… Ale są też miłe i wspaniałe momenty – gdy Magdzia przed snem całuje brzuszek, gdy śpiewa dziecince albo gdy śpiewa lub… Czytaj więcej »

Patrycja Zych
9 lat temu

Trzymam kciuki mocno ;) będzie dobrze. Sama przechodziłam przez zagrożoną ciążę więc doskonalę wiem co czuję autorka tekstu…

Karolina Kosturkiewicz Boczek

Gratulacje, ja również trzymam kciuki!

Aleksandra Greszczeszyn

Ja też czekam na drugiego maluszka:) Julcia ma 4 latka, a ja jestem w 8 miesiącu ciąży. Czekamy na Szymusia i emocji towarzyszy nam wszystkim mnóstwo… Jest spora szansa, że urodzę wcześniej, ale mam nadzieję, że donoszę przynajmniej do 38 t.c., tak jak córkę i synuś też będzie zdrowy i silny! No i ciekawi mnie bardzo reakcja mojej Julki na braciszka:)

Maria Ciahotna
8 lat temu

No to powodzenia :) nasza mała Magdusia na razie bardzo się cieszy, spontanicznie przytula się do brzuuszka i twierdzi – to jest mój bobasek… Zobaczymy jak będzie za kilka dni. Teraz to już 39 t.c., więc torba spakowana i wkrótce okaże się, czy przywieziemy do domu braciszka czy siostrzyczkę. Wszystkie zagrożenia minęły, byle tylko nie było komplikacji przy samym porodzie :)
Ola, trzymam kciuki, a Julka na pewno zaopiekuje się braciszkiem i Tobą też, w końcu to już duża dziewczyna :)
PS. – Fajne macie imię wybrane :) mój kochany mąż to też Szymon ;)

Uroda 9 lutego 2012

Kilka słów o obowiązkowych szczepieniach dla naszych dzieci

Szczepienia ochronne nie od dziś sa tematem pełnym kontrowersji. Zwolenników i przeciwników szczepień możemy odnaleźć na kazdym kroku. Zanim jednak jako rodzice zechcemy opowiedzieć się po którejś ze stron, zapraszam Was do zapoznania się z „mini-przewodnikiem” z czym to się je.

Kilka słów o tym, na co będą zaszczepione nasze dzieci i dlaczego. Przeciwko jakiej chorbie stosuje się dane szczepienie?

Nasza legenda:

  • szczepienie bezpłatne
  • szczepienie płatne

Szczepienie: BCG, czyli szczepienie przeciwko gruźlicy – jeśli nie występują przeciwwskazania należy wykonać ją jak najszybciej – podczas pobytu na oddziale położniczym. Zapytaj czy Twoje dziecko zostało zaszczepione zanim wyjdziesz do domu po porodzie.

Szczepionka:  Bezpieczna, ma już ponad 50 lat. Wywołuje odczyn w miejscu szczepienia – około 2-3 tygodnie od szczepienia tworzy się ropień/wrzód w miejscu wkłucia. Pęka samoistnie i nie wymaga żadnych szczególnych zabiegów! Należy normalnie kąpać dziecko. Każdy z nas nosi pamiątkę tego szczepienia na lewym ramieniu. Może wystąpić powiększenie węzłów chłonnych pod pachą po stronie szczepienia (nie groźne, ustępuje samoistnie).

Cena: BEZPŁATNA

Choroba: Gruźlica : sprawca- bakteria Prątek gruźlicy. Najczęściej z gruźlicą kojarzymy choroby płuc- jednak może wywołać gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub przybrać postać rozsiana (i swoim zasięgiem objąć inne narządy).

NIE! Nie szczepi się dzieci: które chorowały na gruźlicę, z ciężkim niedoborem odporności, w tym z AIDS. Indywidualnie podejmuje się decyzję o szczepieniu lub jego czasie w przypadku dzieci urodzonych przed czasem, z bardzo niską wagą urodzeniową, jeśli matka jest chora na gruźlicę lub jest nosicielem wirusa HIV.  Dlatego tak ważny jest wywiad, którego udzielisz przed porodem!


Szczepienie: przeciwko WZW typu B – czyli Wirusowemu Zapaleniu Wątroby typu B. Jeśli nie występują przeciwwskazania należy wykonać ją jak najszybciej – podczas pobytu na oddziale położniczym, w ciągu 24h od porodu. Zapytaj czy Twoje dziecko zostało zaszczepione zanim wyjdziesz do domu po porodzie. Szczepienie w 3 dawkach (0 m-c życia, 1 m-c życia i 6/7 m-c życia)

Szczepionka:  Bezpieczna, zawiera „martwy” fragment wirusa. Mogą wystąpić miejscowe reakcje na szczepionkę – łagodne i krótkotrwałe (zaczerwienienie, bolesność miejsca wkłucia).

Cena: BEZPŁATNA. Jest również składnikiem odpłatnej szczepionki 6w1!

Choroba: Wirusowe Zapalenie Wątroby typu B : wszczepienna lub zakaźna żółtaczka – przenoszona głównie przez ” krew”.


Szczepienie: DTP, czyli przeciwko Błonnicy, Krzyścowi i Tężcowi.   Dostępne w również jako składnik szczepionki 5w1 i 6w1.

Szczepionka:  Bezpieczna, zawiera „martwe” toksyny błonicy i tężca oraz  martwe pałeczki krztuśca lub ich niewielką część. Występują 2 opcje szczepionki:

Całokomórkowa DTPw – bezpłatna zawiera całe Pałeczki Krztuśca

Bezkomórkowa DTPa –  płatna, jako oddzielna szczepionka lub składnik szczepionek skojarzonych 5w1 i 6w1, zawiera tylko kilka oczyszczonych białek bakterii.

Często występują reakcje niepożądane (główną przyczyną jest „składnik’ przeciw Krztuścowi)takie jak reakcja w miejscu wkłucia (zaczerwienie, ból) gorączka, rozdrażnienie- dziecko jest niespokojne;  zmniejszone napięcie mięśniowe i bladość- nie powoduje trwałych skutków; drgawki- bardzo rzadko i nie są niczym powikłane, niezwykle rzadko zdarzają się zaburzenia przytomności – WYSTĘPUJĄ DUŻO RZADZIEJ NIŻ ZACHOROWANIE NA KRZTUSIEC I JEGO KONSEKWENCJE- więc ryzyko jest niebanalnie mniejsze!

Dla dzieci, które nie mogą zostać zaszczepione przeciw Krztuścowi – jest dostępna szczepionka tylko przeciw Błonicy i Tężcowi.

Cena: BEZPŁATNA lub odpłatna (jako składnik w szczepionce 5w1 i 6w1)

Choroba: Błonnica (dyfteryt)  : sprawca: Bakteria- Maczugowiec Błonicy. Powoduje zapalenie krtani i utrudnienia oddychania, uszkodzenia serca i nerwów.  Śmiertelność do 20% mimo leczenia!

Tężec  : sprawca: Bakteria- Laseczka Tężca. Bakteria produkuje bardzo silną toksynę powszechnie uznawaną za truciznę! Jej przetrwalniki  żyją w glebie, wodzie, kurzu  oraz w zardzewiałych przedmiotach. Do zakażenia dochodzi przez skaleczenie. Przebieg choroby:  Skurcze mięśni (niekiedy ich siła prowadzi do złamań kości), drgawki, zaburzenia oddychania, zaburzenia przytomności, uszkodzenie nerwów. Śmiertelność do 50% mimo leczenia!

Krztusiec (Koklusz): sprawca: Bakteria- Pałeczka Krztuśca. Przebieg choroby: Bardzo silne i przewlekłe napady kaszlu, w konsekwencji bezdech, napady kaszlu. Może doprowadzić do śmierci  u niemowląt.


Szczepienie: przeciw HiB.   Dostępne w również jako składnik szczepionki 5w1 i 6w1.

Szczepionka:   Bezpieczna, szczepionka „nieżywa” tzn. zawiera oczyszczone fragmenty komórki bakterii. Objawy niepożądane: łagodne: gorsze samopoczucie, gorączka.

Cena: BEZPŁATNA lub odpłatna (jako składnik w szczepionce 5w1 i 6w1)

Choroba: Zakażenia wywołane przez Haemophilius Influenzae: sprawca: Bakteria- Pałeczka hemofilia typu b. Powoduje: zapalenie dróg oddechowych, ucha środkowego, opon mózgowo-rdzeniowych, nagłośni, płuc oraz sepsę.  Śmiertelność ok.6% bez w porę przeprowadzonego właściwego leczenia! Hemofilius nie jest jedynym sprawcą wymienionych chorób- jednak jest jedną z głównych przyczyn.


Szczepienie: przeciw Polio.   Dostępne w również jako składnik szczepionki 5w1 i 6w1.

Szczepionka:  IPV,  Bezpieczna, stosowana od kilkudziesięciu lat, szczepionka  inaktywowana tzn. zawiera martwe wirusy Polio- czyli niezdolne wywołać chorobę. Objawy niepożądane: łagodne: reakcja miejscowa ( zaczerwienie), gorączka; bardzo rzadko: ból głowy,mięśni, uczucie niepokoju.

Cena: BEZPŁATNA lub odpłatna (jako składnik w szczepionce 5w1 i 6w1)

Choroba: Polio- Wirusowe Porażenie Dziecięce tzw. Choroba Heinego i Mediny : sprawca: wirusy Polio.  Przebieg choroby: niedowład lub porażenie kończyn, porażenie mięśni odpowiedzialnych za oddychanie i połykanie. Śmiertelność ok.2% . Powoduje nieodwracalne porażenia mięśni, rehabilitacja jest bardzo mozolna i bolesna.


Szczepienie: przeciw Odrze, Śwince i Różyczce.   Szczepionka:  MMR-II oraz Priorix,to szczepionki 3w1. Zawiera żywe wirusy (zmodyfikowane i osłabione). Uważa się za stosunkowo bezpieczne- Powikłania są bardzo rzadkie. Najczęściej – reakcja w miejscu wstrzyknięcia (zaczerwienieni, obrzęk) wysypka. Bardzo rzadko niepożądaną reakcja popadaniu szczepionki są wybroczyny na skórze ( same znikają) i niezwykle rzadkim powikłaniem jest łagodne zapalenie mózgu- jednak występuje dużo rzadziej niż jako powikłanie po przebytej odrze- a konkretnie 1000 razy rzadziej (u jednego dziecka na milion)!!!

Cena: BEZPŁATNA

Choroba: Odra : Wirusowa choroba zakaźna. Objawy: wysoka gorączka oraz wysypkę – Zagrożenie stwarzają Powikłania po Odrze: zapalenie płuc, zapalenie mózgu (prowadzące co uszkodzenia tego narządu i śpiączki) może występować nawet kilkanaście lat po przejściu Odry.

Świnka : Wirusowa choroba zakaźna tzw. Nagminne zapalenie przyusznic czyli ślinianek przyusznych. Objawy : gorączka, ból i opuchlizna w okolicy małżowiny usznej. Jak powyżej występują ciężkie powikłania tej choroby takie jak:  zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie trzustki, zapalenie  serca, jąder/jajników, głuchota.

Różyczka: Wirusowa choroba zakaźna. Objawy : gorączka oraz wysypka ( u dorosłych może przebiegać bezobjawowo lub „grypopodobnie”) Powikłania: stosunkowo rzadko występują: zapalenie stawów oraz zapalenie mózgu. WYJĄTKWO NIEBEZPIECZNA DLA KOBIET W CIĄŻY!!! ( powoduje poronienia,  śmierć płodu i ciężkie wady rozwojowe płodu)


Co nam oferuje Państwo, a co wolny„rynek farmaceutyczny” ? czyli podstawowe różnice między szczepionkami refundowanymi, a odpłatnymi 5 w 1 i 6 w 1.

Na początek: które „szczepienia” obejmują opcje 5w1 i 6w1:

Szczepionki „standardowe” refundowane Szczepionki 5w1 Szczepionki 6w1
Przeciw WZW typu B Przeciw WZW typu B oddzielne szczepienie Nie zawiera. Zawiera.
DTP -przeciw Błonnicy, Tężcowi, Krzuścowi oddzielne szczepienie- szczepionka 3w1 Zawiera. Zawiera.
Przeciw HiB Hemofilius oddzielne szczepienie Zawiera. Zawiera.
 Szczepionka: IPV (Wirusowe porażenie dziecięce) Przeciw POLIO tzw. Chorobie Heinego i Mediny oddzielne szczepienie Zawiera. Zawiera.

Na czym tak naprawdę polega różnica?

Chyba najistotniejszą różnicą jest składnik DTP- czyli szczepionki przeciw Błonicy,  Tężcowi i Krztuścowi:

Całokomórkowa DTPwbezpłatna zawiera całe Pałeczki Krztuśca. Natomiast składnik szczepionki 5w1 lub 6w1 to szczepionka Bezkomórkowa DTPa – zawiera tylko kilka oczyszczonych białek bakterii.

Oczywiście nie ulega wątpliwości, że zmniejsza się ilość wkłuć– jednak osobiście uważam, że nie powinno być to decydującym argumentem przy podejmowaniu decyzji.

Pozostałe standardowe szczepienia ( obowiązkowe) które nie dotyczą szczepionek skojarzonych (5w1 i 6w1)

Szczepionki „standardowe” refundowane
BCG- przeciw gruźlicy BCG- przeciw gruźlicy oddzielne szczepienie
MMR-II lub Priorix Przeciw  Odrze, Śwince i Różyczce

Jakie jeszcze dodatkowe szczepienia są zalecane przez specjalistów?

Szczepionki „standardowe” refundowane Dodatkowe ODPŁATNE szczepienia
Varilrix Nie refundowane Przeciw Ospie Wietrznej
Avaxim lub Havrix Junior lub Vaqta Nie refundowane Przeciw Wirusowemu Zapaleniu Wątroby typu A – tzw. „Choroba brudnych rąk”
Szczepionki Skoniugowane i polisacharydowe przeciw Pneumokokom Nie refundowane Przeciw Pneumokokom
Rotarix i Rotateq Przeciw Rotawirusom Nie refundowane Przeciw Rotawirusom
Szczepionki Skoniugowane i polisacharydowe Przeciw Meningokokom Nie refundowane Przeciw Meningokokom

 

Ale o tych dodatkowych szczepieniach, opowiem następnym razem.

Zachęcam Was do dowiedzenia witryny Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” http://www.stopnop.pl/  – pod tym adresem znajdziecie wiele przydatnych informacji oraz podstawy prawne regulujące kwestię szczepień ochronnych w Polsce.

Czy szczepić? Zdecydowanie tak – Program podstawowych szczepień jest obowiązkowy, a historia zdążyła już udowodnić zasadność takich działań. Pozostaje tylko pytanie czy szczepić na wszystko co możliwe i jak? Ale z tym pytaniem muszę pozostawić każdą Mamę i każdego Tatę sam na sam – to do Was należy decyzja czy zdecydujecie się na dodatkowe szczepienia Waszego Malca lub czy wybierzecie opcje nierefundowane.

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam usystematyzować swoja wiedzę i spokojnie rozważyć Wasze własne „szczepieniowe” decyzje i dylematy. Nie wahajcie się zadawać pytań lekarzowi podczas wizyty- do skutku otrzymania zrozumiałej odpowiedzi! Dobrym sposobem na panujący podczas wizyty z dzieckiem „chaos” (gdy łatwo jest zapomnieć o ważnych pytaniach – gdzieś między rozkrzyczanym malcem ,a siódmą torbą zwisającą nam z ręki) jest zrobienie w domu listy pytań!

Życzę wszystkim rodzicom  i ich pociechom samych małych i niezauważalnych igieł oraz odwagi w poczekalni u Pediatry!

Bibliografia:

  • Medycyna Praktyczna. Pediatria. 2(8) marzec-kwiecień 2000 „Stosowanie szczepionek skojarzonych u dzieci[…]”
  • Medycyna Praktyczna. Pediatria. 6(12)listopad-grudzień 2000 „Zasady stosowania bezkomórkowych szczepionek przeciwko Krztuścowi u dzieci […]”
  • Red. A. Chybicka, A. Dobrzańska, J. Szapa, J. Wysocki. „Pierwsze 2 lata życia dziecka. Przewodnik dla rodziców. Jak dbać o rozwój, pielęgnować i zapobiegać chorobom”
  • http://www.stopnop.pl/
Subscribe
Powiadom o
guest
215 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Asiersa
Asiersa
9 lat temu

Z nieba mi ten artykuł spadł :) Akurat dzisiaj się szczepimy przeciw odrze, śwince i różyczce :)
Co prawda z 3 miesięcznym poślizgiem bo Tomuś chorował, ale lepiej późno niż wcale ;)

Asiersa
Asiersa
9 lat temu
Reply to  Asiersa

aaaa i zapomniałam napisać, że artykuł świetny :)
Wszystko napisane jasno i przejrzyście :) Same najważniejsze informacje :) a to ważne, bo wiele artykułów ma w okół jednej ważnej informacji – 20 zbędnych, które robią niepotrzebnie mętlik w głowie :)

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

Szkoda że podobny artykuł nie wpadł mi w ręce rok temu, kiedy sama zastanawiałam się JAKIE szczepienia wybrać dla syna? Którą wybrać drogę? :)
Noo ale myślę że jeszcze kiedyś przyda mi się ten artykuł! ;)

Ania
Ania
9 lat temu

Warto uzupełnić wiedzę dotyczącą szczepień dzięki lekturze tych portali: http://faktyoszczepieniach.wordpress.com/

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Ania

Polecałabym jednak źródła mniej anonimowe! Interent potrafi być niezbezpieczna siła. Zapraszam więc do czerpania wiedzy z oficjalnych witryn, gdzie informacje zostały zweryfikowane przez specjalistów.

Ania
Ania
9 lat temu

Pytanie na ile można wierzyć specjalistom finansowanym przez firmy farmaceutyczne…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Ania

myślę, że bardziej można wierzyć fachowcom z danej dzidziny niz anonimowym …no właśnie kim? nie popadałabym tu w teorie spiskowe. Uważam, że należy po prostu pamiętac o tym, ze w internecie każdy może wszystko napisać. A W sprawie zdrowia dziecka warto zasięgnąć głębszej informacji i mieć pewność jej źródła.

Ania
Ania
9 lat temu

Problem polega na tym, że każdy fachowiec z tej dziedziny jest zależny od producentów szczepionek. Badania bezpieczeństwa i skuteczności są robione na ich zlecenie, a jako placebo w najnowszych badaniach stosuje się… inną szczepionkę.
Tutaj dowód: http://szczepieniapneumoihib.wordpress.com/jak-testowano-bezpieczenstwo-szczepionek-przeciwko-pneumokokom/
Zamiast zarzucać autorom portalu jego anonimowość, proszę po prostu poczytać materiały źródłowe i wyciągnąć własne wnioski.

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Ania

Chyba Pani nie przekonam, proszę mi wierzyć wprowadzenie jakiegokolwiek leku na rynek wymaga niesamowitych nakładów ( również pracy) i nie zależy od układów i układzików- w każdym kraju prodecent musi przejść oddzielna porcedurę ( o ile mi wiadomo- ale nie jestem specjalistą od dopuszczania leków do obrotu na terenie RP, więc moja wiedz na ten temat jest podstawowa) Jeśli to Panią uspokoi, to choć w tej chwili nie pracuję w zawodzie, to nie spotkałam się wcześniej lobbingiem tego typu – napewno się to zdarza, jednak to nie jest powszechne zjawisko- NA SZCZĘŚCIE :) i choć jestem związana ze światem medycyny-… Czytaj więcej »

Ania
Ania
9 lat temu

Jeszcze dodam, że link do Faktów o Szczepieniach znajdzie Pani również na polecanej przez siebie stronie stopnop.pl

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Ania

dziekuje za informację, nie szukałam na tej stronie polecanych linków.

Fos
Fos
9 lat temu

Proszę mi odpowiedzieć dlaczego przedstawiła Pani tak demoniczne i wyrwane z kontekstu informacje na temat zarazków/chorób którym można zapobiec przez szczepienia? Podam jedynie dwa przykłady rażącego demonizowania i dezinformacji czytelników. Proszę przeczytać informacje na Pani stronie o Hib i polio i porównać z informacjami z literatury naukowej lub oficjalnych źródeł: 1. Bakterie Hib: „Błony śluzowe nosogardła u dzieci są kolonizowane przez wiele gatunków drobnoustrojów, w tym patogennych, takich jak Streptococcus pneumoniae, Haemophilus influenzae i Moraxella catarrhalis. W większości przypadków kolonizujące nosogardło bakterie nie wywołują żadnych objawów klinicznych, jednak w sprzyjających warunkach mogą uszkadzać sąsiadujące tkanki oraz penetrować do układu krwionośnego… Czytaj więcej »

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Fos

Pani/Panie Fos, Nie uważam, zebym demonizowała, raczej Pani/u zarzuciłabym dezinformację i podawanie wybiórczych informacji: źródło , które zostało podane : http://www.pzh.gov.pl/oldpage/polio/page_1_1.html rozpoczyna się słowami: „definicja – POLIOMYELITIS – to ostra wirusowa choroba zakaźna wywołana przez trzy typy wirusa polio szerzącs się najczęściej przez kontakt bezpośredni – głównie drogą pokarmową lub w mniejszym stopniu drogą kropelkową. Wirusy polio, po przedostaniu się do układu nerwowego, mogą wywołać uszkodzenie nerwów objawiające się niedowładem lub porażeniem mięśni. terminologia – prawidłowa nazwa to poliomyelitis lub zapalenie rogów przednich rdzenia kręgowego, nazwy przestarzałe i potoczne: choroba Heinego-Medina polio nagiminne porażenie dziecięce paraliż dziecięcy” ale najwyraźniej pierwsze… Czytaj więcej »

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

ps: strona, którą Pan/i podaje jako autorytet ( zresztą dobry autorytet ZA szczepieniami ) w kwestii Polio to oficjalna strona Programu Eradykacji Poliomyelitis- więc polecam rozważniejszy dobór argumentów :-P i zapraszam do odwiedzenia reszty zakładek a na początek:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2556951

Fizinka
Fizinka
9 lat temu
Reply to  Fos

„Boże widzisz, a nie grzmisz!!!!!” – to jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy czytając Pańską wypowiedź Pani/e Fos….

Fos
Fos
9 lat temu

Dobór stron jest jak najbardziej zamierzony (co z tego że są to oficjalne strony np. programu eradykacji polio? Już mnie pani zaszufladkowała?) . Wybór fragmentów również zamierzony, zarzut o „nieprzeczytaniu innych fragmentów” zupełnie nieuzasadniony – co mam wklejać całość żeby to udowodnić? Wróćmy do mojej krytyki: Pisze Pani „minioporadnik”, albo „czy szczepić na wszystko co możliwe i jak? Ale z tym pytaniem muszę pozostawić każdą Mamę i każdego Tatę sam na sam”. Jednocześnie podaje Pani jedynie „nazwę sprawcy”, możliwe choroby i śmiertelność (patrz np. Hib). Pani tekst, który ma mieć cechy „miniporadnika” nie spełnia podstawowych funkcji np: brak pełnych informacji… Czytaj więcej »

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu
Reply to  Fos

Jeszcze raz odsyłam do Słownika Języka polskiego- być może nie widzi Pan/i pewnej sprzeczności: podaje Pan fragment wyrwany z kontekstu, a cała strona jest poświęcona eliminacji „Polio” na świecie, natomiast Pan/i przytacza sobie wygodny fragment na poparcie odwrotnej tezy. Pozwolę sobie zauważyć, że mój artykuł nie jest publikacja z zakresu mikrobiologii- mam nadzieję, że nawet najmniej uważny uczeń liceum ma świadomość, że dany drobnoustrój może powodować wiele chorób. Myli Pan choroby zakaźne z infekcjami czy nosicielstwem. Artykuł dotyczy szczepień- i jedynie wyjaśniam w skrócie przebieg choroby przeciwko której stosuje się szczepienie- co już wczesniej napisałam. Wedle mojej najlepszej wiedzy szczepienie… Czytaj więcej »

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

A My właśnie jesteśmy po szczepieniu :) całe i zdrowe :) choć oczywiście super zabawy nie było
:-P

Asiersa
Asiersa
9 lat temu

My też po szczepieniu :P Tomcio nawet nie zapłakał ;) za to obsikał gabinet lekarski :D i to całkiem sporo ;)

Depesz
Depesz
9 lat temu

tak tak szczepcie się wszyscy. Zbierajcie zwiazki cancerogenne. Mądrale lekarze sami się nie szczepią:)

Abes
Abes
9 lat temu

Po co mengele, po co wojna? Ludzie sami się zaszlachtują. Są jak rośliny – bezmyślne. Wystarczy że jakiś zindoktrynowany lekarzyna powie: „tak trzeba” i już biegną wykupić panaceum na zdrowe i długie życie:).

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lat temu

Wybaczcie, że Was rozczaruję, ale nie będę wdawać się w dyskusje o teorie spiskowe, czy odpowiadać na hasła, slogany i zaczepki. Jeśli ktoś ma ochotę na merytoryczną dyskusję serdecznie do niej zachęcam! Na pewno wszyscy na takowej skorzystamy!

Przypominam również o temacie tego artykułu”[…]o OBOWIĄZKOWYCH szczepieniach[…]”

Magda
Magda
9 lat temu

Nie chce mi się wchodzić w dyskusje, bo tak jak moja przedmówczyni uważam, że te wypowiedzi merytorycznie niczego nie wnoszą, ale jedyne co powiem to współczuję podejścia do życia.

Kamil Serafin
8 lat temu

Natrafiłem kiedyś na taki film:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sB8QbiCmCwI
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dfVdrtX6R1k

Nie mam zdania na ten temat, wrzucam tylko w formie ciekawostki.

Justyna
Justyna
6 lat temu

Ja jestem przeciw szczepieniom, ponieważ po podaniu szczepionki 5w1 wystąpiły spore problemy z napięciem miesniowym dziecka musieliśmy chodzić na rehabilitację , dodatkowo mały stał sie niespokojny przestał przesypać noce , praktycznie cały czas przeraźliwie płakać a dodatkowo przestał pic z piersi….. Dokonczylismy szczepienie tylko przeciw zoltace i od tej pory nie szczepimy synka, i nie musimy chodzić po lekarzach… Dziecko jest bardzo odporne a dzieci znajomych szczepione na wszystko nie maja odporności cały czas chorują….. Jestem z wykształcenia biotechnologię mi uważam ze większość szczepionek jest bez sensu i wiele z nich zamiast pomagać tylko szkodzi… Nie rozumie rownież szczepień przeciw… Czytaj więcej »

Edyta Skrzydło
6 lat temu

Szczepiłam skojarzonymi, ale tylko obowiązkowe. Nic ponadto.

Agnieszka Fojut
6 lat temu

Ja mam dokładnie to samo ,przy córci chodziło się na szczepienia i wszystko ok Z synkiem coś od środka mnie blokuje… boję się. Póki co na nikt nie dzwoni ufff

Anna Stefanek
6 lat temu

Przechorowanie odry znacznie zwiększa ryzycho nieswoistych zapalnych chorób jelit i ziarnicy…
Zaszczepie swoje dzieci na wszystko na co tylko się da (poza rota)… tak, jak szzepie siebie i doszczepiam się na wszystko…

Żansia Bz
6 lat temu

A ja nie szczepie wogole

Goha Micyk
6 lat temu
Reply to  Żansia Bz

Gratuluje…

Sylwia Giemza
6 lat temu
Reply to  Żansia Bz

ja też gratuluję :) bardzo żałuje że się nie odważyłam na ten krok :(

Renata Wojtysiak
6 lat temu

Ja szczepie. Mam jedno dziecko, ale jak bedzie kiedys drugie-rowniez je zaszczepie.

Hanna Gawlik
6 lat temu

Ja oboje szczepilam na wszystko jak przychodnia przykazala

King Kong i ojciec karmiący

jeśli masz wątpliwości idź do neurologa dziecięcego i pogadaj, niech zbada dziecko, neurolog może odroczyć szczepienia. My szczepiliśmy i znamy rodziców, którzy żałują, że nie zaszczepili…

No i kiedyś była strona, na której były podane bezpieczne szczepionki. Sprawdzasz co jest na topie, bierzesz receptę od pediatry i kupujesz sama w aptece (oczywiście sam nie robisz szczepienia ;)).

Podchodząc do szczepienia dziecko musi być zdrowe.

Milena Kamińska
6 lat temu

Ja szczepię choć wszystkie te szczepienia są dla mnie wielką niewiadomą nie wiem komu wierzyć jedni mówią szczepić inni że nie. Syna szczepiłam na wszystkie obowiązkowe skojarzone plus pneumo a ominęłam rota. Był dwa razy chory na rota i w ciężkim stanie leżał w szpitalu. Pani lekarz wygarnęła mi że msm się nie rozczulać bo to przecież moja wina. Córkę postanowiłam zaszczepić na rota chorowała raz i przeszła bardzo łagodnie. Czy to zasługa szczepionki? Nie wiem.

Martyna Kamień
6 lat temu

ja póki co nie zaszczepiłam MMR (dziecko ma 14 mcy) i narazie szczepić nie zamierzam

Anna Maćkiewicz
6 lat temu

ja swoje dzieci zaszczepiłam

Patrycja Bzumowska
6 lat temu

Ja szczepilam i córka miała na drugi dzień katar i kaszel na szczęście bez gorączki

Ania Srokosz
6 lat temu

Świnka i różyczka to mniejsze licho, ale Odra może być przyczyna zapalenia mózgu. Mam dwie córki, starsza niepełnosprawna po zapaleniu mózgu spowodowanym grypa ma wstrzymane szczepienia, a młodsza zdrowa idzie wg programu. Zawsze drżalam przed szczepieniem, zawsze kończyło sie dobrze…

Ania P-a
6 lat temu

Ja też na MMR jeszcze nie zaszczepiłam, a mój straszy ma 2 latka. Moja podświadomość i mi nie daje spokoju i wciąż odwlekam…

Ewa Gołębiewska
6 lat temu

Ja Zuzkę szczepiłam normalnie, ona dobrze to znosiła. Majka po szczepieniu w wieku 6 miesięcy, miała przez tydzień gorączkę ponad 39 stopni. Zgłosiłam to pani doktor, jedyne co zrobiła to powiedziała „aż tak?” I koniec. Dlatego na MMR nie poszłam i nie zamierzam iść. Póki co byłam w przychodni i cisza ale nawet jak sobie przypomną to to szczepienie jest dla mnie bez sensu, szczególnie u tak małego dziecka. Może pomyślę jak skończy trzy latka, nie wcześniej.

Aparat - moje trzecie dziecko

my poczekaliśmy jak młody miał 4,5 roku

Ewa Gołębiewska
6 lat temu

Ja tam też będe czekać ile wlezie. Ja przeszłam wszystkie te choroby, więc mam trwałą odporność, Majka cały czas jest karmiona piersią, więc tym bardziej nie zamierzam teraz szczepić. Na szczęście w przychodni jeszcze cisza ale jak się odezwą to chętnie pójdę do sanepidu na pogadankę, odwoływać się będe ile się da, jak będzie trzeba to i karę zapłacę ale zdrowia dziecka ryzykować nie będe.

Alicja Drzazga
6 lat temu

ja przerwałam szczepienia,moja córka po każdym razie ląduje w szpitalu :/

Belcia Izabelcia
6 lat temu

Ja 1synka szczepilam jak mial 3.5 roku mmr. 2 rowniez tak zaszczepie w czerwcu tego roku i przy 3 pewnie tez tak bedzie.niespieszymy sie ze szczepieniami specjalnie i jest ok.

Goha Micyk
6 lat temu

Opóźnij ile się da ;-)
Moja najstarsza była szczepiona tym cholerstwem terminowo i tydzień był gorączki :-/
Młodszą dwójke szczepiłam po 2.urodzinach i nie mmr2 tylko priorixem i przeszli szczepienie bezobjawowo :-)

Ania Kaliszewska
6 lat temu

Kiedys nie szczrpiono chlopcow na rozyczke… swinke i tak przejdzie a od odry sie raczej nie umiera…

Ania Kaliszewska
6 lat temu

My juz przerwalismy szczepienia ( byly 5w1). Pani doktor z rehab. powiedziala, ze jak szczdpic to tylko tymi pojedynczymi i to w odstepach miedzy kazda szczepionka….. 1 wizyta.. jedna szczepionka….

Sylwia Giemza
6 lat temu

Młodszy ma prawie 2 lata, odwlekam MMR ile się da.

Gabrysia Mielus
6 lat temu

Ja szczepiłam Córeczkę Priorixem (lepszy zamiennik MMR), jak skończyła dwa latka. Nawet nasza pediatra mówiła, że wiele rodziców odwleka to szczepienie właśnie do takiego wieku dziecka. Także, spokojnie ;)

Aparat - moje trzecie dziecko

a ja MMR odkładałam kilka lat i zaszczepiłam jak młody miał 4,5 roku ;)) oczywiście i gorączka i choróbsko po szczepieniu było

Martyna Bednarczyk
6 lat temu

Ja znam osobiście przypadki autyzmu po tej szczepionce i nie Szczepilam. Mala ma 27 mc i nie żałuję :) na wszystkie pozostałe Szczepilam. Nawet na dodatkowe.

Alicja Skowrońska
6 lat temu

Szczepię. Mnie szczepiono i żyję.

Joanna Krajewska-Matras

No cóż, mój syn ma równe 2,5 i nadal nie jest zaszczepiony na odrę/świnkę/różyczkę. Może kiedyś w końcu dotrę na to szczepienie…

Ala Zielonka
6 lat temu

Moj mlodszy ma 20 mcy i tez jeszcze na to nie szczepilam z podobnych powodoe

Magdalena Anastazja Mielecka

Emanuel na MMR tez nie byl szczepiony w terminie. Ciagle cos a to katar,a to zeby,a to ktos chory i sie balam,chyba podswiadomie odwlekalam. Fakt faktem – balam sie ze mi 'odleci' po tej szczepionce. Mial ja podana majac 18mies, minelo 3miesiace i jak narazie wszystko dobrze.

Justyna Michalczuk
6 lat temu

Szczepiłam córkę normalnie w terminie i nie było żadnych problemów poza 3-dniówką która wyskoczyła na następny dzień

Anna Maria Szczerbanowska

Mnie też jeszcze zostało jedno szczepienie, już kilka miesięcy opóźnione, bo a to katar, albo gorączka albo leń ;-) oj, tak to dzieciaki wyszczepione, tylko to jedno córce zostało zapodać…

Dorota Grześ
6 lat temu

szczepiłam, zero powikłań.

Dorota Skrzypek
6 lat temu

Ja szczepie, 2 starszych w terminie , najmlosdzy 2,5 roku ostatnie szczepienie odwlekane przez rok. Na poczatku szczepilam 5w1 + pnemo ostatnia z Funduszu bez pneumo wszystko dobrze, troszke raczka bolala i nozki.

Viola Komander
6 lat temu

ja bym chlopaka zaszczepila na odre osobno i na swinke osobno

Justyna Folwarczny
6 lat temu

Ja zaszczepiłam obu moich chłopaków. Konsekwencje przejścia świnki u chłopaków mogą być bardzo niebezpieczne. Wiele chorób zostało wyeliminowanych przez szczepienia…

Monika Twardowska
6 lat temu

A moja młodsza córka przeszła poważny NOP i na razie nie szczepie

Anna Maria Rutkowska

Niestety nie ma bezpiecznej szczepionki. Prosiłam lekarza ze jak mi podpisze ze to bezpieczne i bierze odpowiedzialność za ten zabieg to zaszczepie… Zgadnij co…

Czerwińska Agata
6 lat temu

szczepię obowiązkowymi ( i tylko obowiązkowymi) zawsze w pierwszym mozliwym terminie – nie rozumem ludzi nie szczepiących – mamy dzięki temu choćby powrót szkarlatyny, której nie było już od lat – a teraz jest jak plaga w przedszkolach i szkole

Hania Majchrzak
6 lat temu

Starszą córkę (5,5 l.) szczepiłam zarówno obowiązkowymi szczepionkami, jak i nieobowiązkowymi, młodszą (17 m-cy) również szczepię wg podobnego programu, szczepionkę MMR dostała w wieku ok.15 m-cy. Uważam, że obecna „moda” na nieszczepienie jest chora, przecież większość chorób wyeliminowano właśnie dzięki szczepieniom, a teraz cześć chorób powraca właśnie przez rodziców, którzy poddają się zbiorowej panice i przestają szczepić.

Ania Kaliszewska
6 lat temu

Kochana jestes w błędzie :) to nie dzieki szczepionkom…

Hania Majchrzak
6 lat temu

Między innymi dzięki szczepionkom.

Ewa Gołębiewska
6 lat temu

Szczepionki nie dają trwałej odporności więc jeżeli nie doszczepiasz się przez całe życie to tak samo jak nie szczepione dzieci możesz przyczynić się do powrotu różnych chorób. Poza tym w krajach, w których wyszczepialność dzieci jest mniejsza, nikt nie odnotował żadnej epidemii.

Emocje 4 lutego 2012

Gdy zdarzy się nieszczęście…

Konsultacja psychologiczna: psycholog Anna Gdynia

Ostatni bieg wydarzeń z pierwszych stron gazet, zmroził nam wszystkim krew w żyłach.  Na wstępie chciałam jednak zaapelować do Was wszystkich: o zwolnienie tempa, o chwilę refleksji, zanim wydamy na kogokolwiek wyrok – bo czy naprawdę musimy „karmić” się tą tragedią?

Czy mamy prawo czuć się oszukani? Czy mamy moralne prawo z zapartym tchem śledzić całą historię w mediach?

  • Tak. Dlaczego? Wszyscy jako społeczeństwo silnie zaangażowaliśmy się w poszukiwania małej dziewczynki – więc odczuwamy  „prawo” do wiedzy. Chcemy wiedzieć. Czy to coś zmieni? Niestety nic nie można już zmienić. Można jedynie wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że te wnioski będą dla nas wszystkich bezcenną nauką.

Gdy zdarzy się nieszczęście… co robić?!

Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak zachowamy się w danej sytuacji, dopóki się w niej nie znajdziemy! Ale możemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby spróbować  przygotować się na różne niebezpieczne sytuacje – spróbować „wdrukować” sobie w głowach pewne mechanizmy postępowania! Czy to zadziała? Z tym pytaniem zwracamy się do specjalisty:

Psycholog: „Pamiętajmy, że trening czyni mistrza i jakkolwiek przećwiczyć działania związane z wypadkiem jest trudno – z powodów przeróżnych – to stworzenie wierszyka – wyliczanki nie jest już takie kłopotliwe. I może jest to śmieszne, to recytowanie działań w sytuacjach ogromnego stresu jest niezwykle pomocne.  Nie dość, że wyliczanka uspokaja, to wskazuje na konkretne działania, daje poczucie kontroli nad sytuacją a co za tym idzie może uratować życie. Więc codzienne powtarzanie wierszyka (przynajmniej do czasu, aż  obudzona w środku nocy bezbłędnie jej nie wyrecytujesz) winno stać się nawykiem.”

Jak  to zrobić?

W moim domu na honorowym miejscu na lodówce wisi magnes z numerami telefonów alarmowych oraz numerami do ważnych instytucji: przychodnia, położna, pobliski szpital, apteka oraz krótka instrukcja udzielenia pierwszej pomocy dziecku – również w przypadku zadławienia.

Zapytacie po co? Dla niektórych wydaje się to śmieszne – „Przecież masz wykształcenie medyczne!”- dziwią się. Owszem, ale nie wiem czy w szoku, gdy coś stanie się MOJEMU DZIECKU – gdy w grę wejdą najsilniejsze emocje – wszystko nie uleci z mojej głowy! A przecież ten magnes, ten skrawek wiszący na lodówce, może uratować życie!

Takie materiały są bardzo często dostępne w charakterze materiałów reklamowych np. firm farmaceutycznych. Zapytajcie o nie w swojej przychodni, szkole rodzenia czy w aptece lub zróbcie sami taką „kartkę alarmową”.

Jak jeszcze poradzić sobie gdy sparaliżuje nas strach? Wezwać pomoc – innego człowieka, kogoś kto będzie najbliżej np.: sąsiada. Jeśli jesteście roztrzęsieni osoba trzecia pomoże udzielić na „trzeźwo” ważnych informacji np. adresu, opisu wypadku.

Gdy jesteście poza domem wzywajcie pomocy! Zawsze swoją prośbę o pomoc kierujcie do konkretnej osoby tzn.: nie mówcie „niech ktoś wezwie pogotowie” tylko „niech PAN/PANI wezwie pogotowie”. Dlaczego?

Psycholog: „Społeczeństwo, w którym żyjemy narzuca nam masę norm i zasad zachowania, w świetle owych zasad narzucanie się generalnie nie jest dobrze widziane. Równocześnie większość z nas nie czuje się komfortowo uczestnicząc w czyjejś tragedii, wypadku. Z drugiej jednak strony nasza kultura podkreśla wagę bezinteresownego pomagania. Innymi słowy skierowanie prośby do konkretnej osoby: „pani w zielonej kurtce, proszę wezwać pogotowie…” wywoła adekwatną reakcje – pogotowie zostanie powiadomione o wypadku. Pani w zielonej kurtce poczuje się odpowiedzialna za udzielenie pomocy i wsparcia.”

Kiedy nasza głowa nie potrafi sobie poradzić z nieszczęściem, które nas spotkało jak sobie pomóc?

Psycholog: „Nawaliłam…, nie poradziłam sobie…, powinienem ją ochronić…, to moja wina…” Każdy z nas ma prawo sobie nie poradzić, nawalić – jesteśmy tylko ludźmi i jako ludzie jesteśmy omylni. Wypadki się zdarzają, nawet najlepiej przygotowanym i najbardziej przewidującym!

Każdemu z nas zdarzyło się „mielić” sytuacje w której nie zachowaliśmy się, naszym zdaniem, odpowiednio – popełniliśmy gafę, nie wykazaliśmy się oczekiwaną błyskotliwością. Przerabiamy tą sytuację w swojej wyobraźni, zastanawiamy się jak powinniśmy się zachować i co byłoby najbardziej odpowiednie. Równocześnie wyrzucamy sobie, że zachowaliśmy się głupio i nieodpowiednio do okoliczności i oczekiwań (najczęściej własnych).

Wypadek, zdarzenie traumatyczne pozostaje w naszych głowach w podobny sposób – niezależnie od finału zdarzenia. Sytuacja powraca, przerabiamy ją na milion sposobów, zaklinamy czas starając się nie dopuścić do zdarzenia. Jest to jak najbardziej normalne, jednak pamiętajmy, iż będąc uczestnikiem nie mamy pełnego oglądu sytuacji – nie jesteśmy obiektywni a co za tym idzie za dużą rolę w zdarzeniu przypisujemy sobie. Dlatego tak ważnym jest by podczas tych rozmyślań była przy nas osoba bliska, która pomoże zrozumieć całą sytuację, wskaże błędy w naszym myśleniu – da nam wsparcie, bo o wypadkach trzeba mówić!

Pamiętajmy jednak, iż trauma ma wiele obliczy i czasami trywialny w oczach otoczenia wypadek może bardzo silnie obciążać osobę w nim uczestniczącą! Nie ignorujmy potrzeby wygadania się osoby bliskiej, jeśli bardzo chce mówić o wypadku pozwólmy jej na to. Dajmy jej przestrzeń do wyrzucenia swoich żalów, emocji, wspomnień. I co najważniejsze – jeśli mimo rozmów, otoczenia opieką wspomnienia powracają, a wraz z nimi silne emocje, lęk, w nocy gnębiące koszmary – zwróć się do specjalisty: psychologa, psychiatry. Jakkolwiek nadal w nas tkwi przeświadczenie, że tylko wariaci chodzą do psychiatry a do psychologa znudzone życiem elity, to jednak są to ludzie którzy poprzez swoje przygotowanie i przestrzeń bezpiecznego gabinetu potrafią pomóc w uwolnieniu się od poczucie winy, emocji których nie rozumiemy – pozwolą nam pójść dalej, żyć normalnie.”

W imieniu całej Redakcji serdecznie dziękuje Psychologowi – Pani Annie Gdyni, za pomoc w stworzeniu tego artykułu.

Mam nadzieję, że nigdy nie będziecie mieli okazji skorzystać z tych rad, tego z całego serca życzę Wam i sobie!

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Sylwia
Sylwia
9 lat temu

Po przeczytaniu tekstu stworzyłam sobie taką katkę alarmową. Niby numery znam, telefon do połóżnej mam zapisany w komórce, ale nie zaszkodzi katrka powieszona na lodówce. W nadmiarze emocji numery mogą wylecieć z głowy a trzęsące się ręce uniemożliwić wyszukanie numeru w telefonie.

Fizinka
Fizinka
9 lat temu

Ja akurat na uczelni miałam w tym semestrze zajęcia z pierwszej pomocy. Teoretycznie wiem co robić w pewnych sytuacjach zagrożenia, wiem jak reanimować dorosłą osobę i jak reanimować dziecko/niemowlę. Ciekawa jestem jak to miałoby się do praktyki, bo wiadomo że w stresie człowiek potrafi zapomnieć jak się nazywa.

Pomysł z wywieszeniem kartek-instrukcji na lodówce bardzo mi się podoba! Cenna rada! I myślę że ją wykorzystam. Dziękuję! ;)

Barbara Heppa-Chudy
9 lat temu

Na mojej lodówce ważne numery wiszą – dostałam właśnie tę nalepkę, gdy chodziłam do szkoły rodzenia.

Asiersa
Asiersa
9 lat temu

U mnie na lodówce też przyklejona jest kartka z numerami alarmowymi, oraz do położnej, do pediatry i do przychodni z opieką nocną :)

Iwona Wajs-Gorgoń
9 lat temu

ja też muszę lodówkę „przyozdobić” ..tak w razie czego..

Magda Kupis
9 lat temu

Ja do listy dopisuję: mój nr i nr partnera, i ważne daty na osobnej kartce, typu data urodzenia dziecka, lek, który ostatnio zażywał, szczepienie- to szybko może nam ulecieć z głowy

Anna Haluszczak
9 lat temu

Myśmy również dostali na szkole rodzenia taką przyklejaną tabliczkę – magnes na lodówkę. Fajna sprawa. A w nerwach nawet najbardziej oczywiste rzeczy gdzieś uciekają…
No i na tej tabliczce poza policją, pogotowiem i strażą pożarną są też numery pediatry, położnej, pielęgniarki, przychodni i apteki :) Przydają się – i nie trzeba ich szukać w necie ;)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close