Gry planszowe i nie tylko 18 grudnia 2021

Gra Honeycombs – Plastry Miodu

Lubicie gry, które mają proste zasady, jednocześnie zmuszają do myślenia i świetnie wyglądają? Ja zdecydowanie TAK. Mam w domu trójkę dzieci, najmłodsza córka póki co tylko ogląda lub zakłóca rozgrywki, natomiast starsze szybko się nudzą i niechętnie studiują skomplikowane zasady. Dlatego jak tylko przeczytałam o grze Honeycombs, pomyślałam – to gra dla nas!

To, co jako pierwsze przykuwa uwagę, to opakowanie, a raczej jego forma, ponieważ jest to gruby, żółty płócienny worek odwzorowujący pszczeli ul. Druga sprawa, która wyróżnia tę grę, to jakość wykonania płytek do gry. W zestawie otrzymujemy 52 płytki, które są grube, mocne i świetnie się je trzyma. Każda płytka jest wyjątkowa, wzory nie powtarzają się i stanowią zapowiedź ciekawej zabawy.

Wspomniałam na początku, że gra jest prosta. Otóż Honeycombs polega na łączeniu płytek plastra poprzez dopasowywanie symboli, które są na nich narysowane. Im więcej symboli uda się dopasować, tym więcej punktów zdobywamy. Jeżeli nie można dopasować żadnego, nie można położyć płytki. Wyjątkiem jest znak pszczoły, który jest uniwersalny i pasuje do wszystkich symboli.

Honeycombs to gra rodzinna dedykowana graczom w wieku 6+. Liczba możliwych graczy to od 1 do 8, natomiast średni czas rozgrywki 15-30 minut, w zależności od wariantu jaki wybraliśmy. Tak, tak w plasterki miodu można grać na trzy sposoby:

WARIANT A – PRACOWITA PSZCZOŁA

Gracze rozdzielają równo płytki pomiędzy siebie i układają w stosy obrazkami do dołu. Na komendę “Start” wszyscy rozkładają płytki przed sobą i uwijają się jak pracowite pszczółki, starając się jak najszybciej dopasować maksymalnie dużo symboli. To wyścig, w którym każdy gracz pracuje nad własnym plastrem miodu. Kto pierwszy połączy swoje płytki krzyczy: “Pasieka”. Oznacza to zakończenie rundy i wszyscy pozostali gracze muszą przerwać układanie. Następnie sprawdzają, czy plastry są poprawnie ułożone. To ważne, ponieważ za błędy można otrzymać punkty ujemne. Jeżeli wszystko jest ułożone bezbłędnie, gracze rozpoczynają kolejna rundę. Po trzech rozgrywkach gracz, który nazbierał najwięcej punktów, wygrywa i zostaje Królową Pszczół.

WARIANT B – WIELKI PLASTER MIODU

Tu wszyscy gracze budują wielki plaster miodu, zdobywając punkty za każdą dołożoną płytkę. Na początku z woreczka losuje się jedną płytkę startową i kładzie obrazkiem do góry. Pozostali gracze losują po 3 płytki i zgodnie z ruchem wskazówek dokładają po jednej, zdobywając punkt. Po dołożeniu płytki gracz losuje z woreczka kolejną płytkę, tak aby w ręku miał znów 3 płytki. Kiedy wszystkie płytki zostaną ułożone, zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów. Jeżeli chcecie przyspieszyć rozgrywkę, można na wstępie usunąć część płytek.

WARIANT C – MIODOWE PUZZLE

To wariant, który może być wprowadzeniem do kolejnych poziomów. Tu gracze ze sobą współpracują. Wszystkie płytki rozkłada się na stole obrazkami do góry i gracze wspólnie układają plaster miodu. Mogą zmieniać położenie wcześniej ułożonych płytek. Gra kończy się, gdy cały plaster jest poprawnie ułożony. W tym wariancie gracze nie rywalizują ze sobą, chociaż jeśli chcą, mogą zliczać punkty według punktacji.

Tak pokrótce prezentują się warianty. Jeśli chodzi o dokładniejsze zasady gry, poszczególną punktację, wszystko znajdziecie w dołączonej instrukcji. Nie jest ona mocno rozbudowana, jednak wyjaśnia wszystkie  zasady i oznaczenia specjalnych płytek.

Zasady zasadami, ale jak się nam gra? W Honeycombs gra się nam świetnie i bardzo często sięgamy po ten wyjątkowy ul:) Aby zapoznać się z grą Honeycombs, spróbowaliśmy po prostu wspólnie ułożyć jeden duży plaster. Dodam tu jeszcze, że płytki świetnie do siebie pasują i po ułożeniu tworzą zwartą całość. Już na tym początkowym etapie mieliśmy dużo frajdy, gdy komuś z nas udało się doczepić płytkę do powstającego plastra.

Dla wprowadzenia rywalizacji sięgnęliśmy po wariant pierwszy i jak pracowite pszczółki układaliśmy jak najszybciej nasze pasieki. Tu zdecydowanie liczy się spostrzegawczość i refleks. Podczas tych rozgrywek adrenalina podskakiwała bardzo wysoko. Jednak to wariant B – wielki plaster miodu, najbardziej się nam spodobał. Tę opcję najchętniej wybierają moje dzieci, dopasowując liczbę płytek do tego jak długo chcą grać.

Gra Honeycombs mnie nie zawiodła! Mogę ją polecić każdej rodzinie, która chce miło spędzić czas. Ze względu na formę worka, grę można wpakować w każdy plecak, wrzucić do samochodu i grać gdzie tylko nam się zachce:)

Warto dodać, że gra posiada rekomendację Mensy. My jako rodzinka również ją polecamy!

Wpis powstał dzięki współpracy z PIATNIK

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dom 18 grudnia 2021

Dokramianie ptaków zimą – kiedy, czym i jak

Lubicie słuchać śpiewu ptaków wiosną? Ja uwielbiam, to znak nadchodzących ciepłych dni, które najbardziej kocham. Jednak, żeby cieszyć się ptasimi koncertami wiosną, warto już teraz pomóc małym śpiewakom, ponieważ zima to dla nich trudny okres.

Ważne jest jednak to aby dokarmiać ptaki w odpowiedni sposób, ponieważ nasze dobre chęci mogą niestety przynieść niekorzystne efekty.

Dokarmiać czy nie?

Nasi mali skrzydlaci przyjaciele w zimie nie mają lekkiego życia. Gdy wszystko przykryte jest śniegiem, a nawet skute lodem, znalezienie pożywienia sprawia nie lada wyzwanie, na które ptaki przeznaczają znaczną część swojej energii. Jeżeli nadejdzie sroga zima, bez naszej pomocy możemy nie usłyszeć ich śpiewu wiosną. Dlatego TAK, należy dokarmiać, jednak należy to robić posiadając odpowiednią wiedzę.

Kiedy rozpocząć dokarmianie ptaków?

Ptaki posiadają silny instynkt, który póki to możliwe, nakazuje im poszukiwanie pokarmu. Jeżeli zima jest lekka, pól nie pokrywa śnieg, ptaki powinny sobie radzić same. Choć nie da się ukryć, że i w takich warunkach chętnie odwiedzają nasze podwórka, ponieważ wiedzą, że mogą tam łatwo znaleźć różne smakołyki.

Dokarmianie ptaków zimą należy rozpocząć, kiedy rzeczywiście ta zima przyjdzie i to ze śniegiem i mrozem.

Czym dokarmiać ptaki zimą?

Do naszych ogródków, czy nawet balkonów mogą zaglądać różne ptaki. Najczęściej są to sikorki, wróble i kosy, ale w zależności od regionu, w którym mieszkamy możemy liczyć również na innych gości. Ptaki różnią się między sobą, dlatego przed rozpoczęciem karmienia warto przyjrzeć się jakie ptaki szukają u nas pomocy, aby zaoferować im odpowiednie pożywienie.

Te najmniejsze czyli wróble i mazurki lubią dziobać proso, drobne kasze, łuskany słonecznik. Kosy i kwiczoły, należą do smakoszy jabłek i moreli, chętnie skosztują rodzynek i pokrojonych daktyli. Jak widać to zwolennicy słodkich przekąsek. Natomiast sikory maja inne podniebienie, lubią surową słoninę, łuskane nasiona orzechów włoskich, słonecznik, może być łuskany, ale i z tym w łupinach świetnie sobie poradzą. Ziarna konopi też będa dla nich odpowiednie.

Gołębie, sierpówki, kawki i gawrony mają większe dziubki, dlatego świetnie radzą sobie z grubą kaszą, pszenicą, a także czerstwym (nie spleśniałym), białym pieczywem pokrojonym w kostki o wielkości 1 cm.

Możemy również wybrać się nad zbiorniki wodne i odwiedzić tych większych głodomorów jak łabędzie czy kaczki. Te ptaki najbardziej ucieszą się z ziaren zbóż, drobno pokrojonych warzyw, a w trakcie surowej zimy odpowiedni będzie specjalny granulat dla ptaków wodnych. Pamiętajmy, że karmienie ich chlebem, i to takim nie pierwszej świeżości, prowadzi do poważnych chorób układu pokarmowego. Dlatego zdecydowanie powinniśmy z niego zrezygnować.

Wszystkie te smakołyki możemy przygotować samodzielnie w domu, możemy je również zakupić w sklepie ogrodniczym, zoologicznym czy na targu.

Jak dokarmiać ptaki zimą?

Jeśli wiemy już jakie ptaszki nas odwiedzają, wiemy co im podać, aby były najedzone i zdrowe. Warto wiedzieć jak im ten pokarm podać, czyli zróbmy rozeznanie wśród różnych karmników. Te najbardziej tradycyjne, drewniane możemy zrobić sami bądź kupić w sklepie. To najpopularniejsze rozwiązanie, które dodatkowo zdobi nasze ogródki. Przy budowie lub wyborze sklepowego karmnika, ważne jakie ptaki będziemy gościć, aby karmnik był dostosowany chociażby rozmiarem do danych ptaszków.

W sklepach dostępne są karmniki o najróżniejszych formach – drewniane, plastikowe, wiszące, do zamontowania na balkonie itd. Jednak przed zakupem warto sprawdzić, co taki karmnik powinien mieć, aby najlepiej spełniał swoją rolę, a jednocześnie był wygodny i bezpieczny dla ptaków. Karmnik powinien zabezpieczać pokarm przed zamoczeniem, zasypaniem i rozwianiem – musi mieć daszek chroniący pokarm przed deszczem i śniegiem oraz osłonę przed wiatrem. Jednocześnie powinien zapewniać ptakom bezpieczeństwo, czyli umożliwiać swobodny przylot i odlot. Niektóre z nich mają specjalną wkładkę, którą się wysuwa. To ułatwia nie tylko dodawanie pokarmu, ale również czyszczenie karmnika. Specjalne karmniki z zasobnikiem spełniają wszystkie te funkcje, ponieważ ziarna znajdują się w plastikowym podajniku, z którego ptaki pobierają sobie ziarenka, siedząc na wystających drążkach. To rozwiązanie jest wygodne również dlatego, że w zasobniku zmieści się sporo pokarmu i nie musimy tak często do uzupełniać.

Ja jednak jestem zwolenniczką tradycyjnych, drewnianych karmników:)

Moim zdaniem należy wystrzegać się tych kul pokarmowych owiniętych niejako w plastikowe siateczki, ponieważ pazurki ptaków mogą się w nie zaplątać i ptak nie ma szans na odlot. Jak widzę w sklepach takie kule, to jakoś przed oczami mam zdjęcia nieszczęśników, którzy zaplątali się w oka siatki i już nie odlecieli, a jedynie zwisali z takiego pseudo karmnika:(

Pamiętajmy, że karmnik może przyciągać drapieżniki np. koty, dlatego należy go umieścić tak, aby maksymalnie utrudnić im dostanie się do niego. Oprócz tego karmnik powinien być solidnie zamocowany do podłoża lub drzewa, aby nie spadł podczas silnych wiatrów.

Na koniec dodam jeszcze tylko czym NIE karmić ptaków.

Ptaki są często dokarmiane w sposób przypadkowy i nieprzemyślany, a niewłaściwy rodzaj pokarmu powoduje więcej szkód niż pożytku. Głodne ptaki zjedzą wszystko, ale efekty mogą być tragiczne.

Ptaków nie wolno karmić produktami solonymi – orzeszkami solonymi, soloną słoniną, słonym pieczywem. Bardzo niebezpieczny jest pokarm zepsuty (np. spleśniały chleb) lub pieczywo namoczone i zamarznięte. Nie wolno dawać ptakom nie ugotowanego pęczaku oraz innych ziaren pęczniejących w przewodzie pokarmowym!

Myślę, że teraz jesteście już uzbrojeni w kawał wiedzy na temat prawidłowego dokarmiania ptaków, dlatego z całego serca zachęcam Was do otwarcia ptasiej stołówki:)

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Boże Narodzenie 16 grudnia 2021

Co kupić na święta babci i dziadkowi, czyli prezent dla seniora

Prezent dla seniora rodu to prawdziwe wyzwanie. Osoby starsze zazwyczaj uważają, że nic im nie potrzeba albo że już wszystko mają. Są jednak rzeczy, które mogą im znacznie ułatwić życie, a jakoś sami nie pomyślą, by je sobie sprawić. Czasem z prostego powodu – nie wiedzą, że dana rzecz w ogóle istnieje! Co zatem kupić seniorowi? Poniżej garść praktycznych pomysłów.

 

Koc elektryczny

Koc elektryczny to fajny wynalazek, nie tylko dla osób starszych. Dzięki niemu można się szybko ogrzać po powrocie z zimowego spaceru. Wystarczy się nim owinąć i włączyć grzałkę. Ryzyko porażenia prądem nie istnieje, przewód grzewczy jest zaszyty głęboko w kocu, zresztą nawet gdybyśmy go wzięli bezpośrednio w rękę, nic by się nam nie stało. Dobre koce mają możliwość regulowania temperatury i czasu grzania.

Ciekawą odmianą koca jest ten stosowany zamiast prześcieradła lub pod nie. To opcja przede wszystkim dla osób, które mają problemy z układem kostno-stawowym.

Uwaga: z koców elektrycznych nie mogą korzystać osoby z problemami z układem krążenia i mające krwiaki. W razie wątpliwości warto porozumieć się z lekarzem.

Czajnik z możliwością podtrzymywania określonej temperatury

Oczywiście mowa o czajniku elektrycznym. To swego rodzaju nowość na rynku i seniorzy mają prawo o niej nie wiedzieć. Ja sama dowiedziałam się całkiem niedawno. Taki czajnik nie tylko zagotuje wodę, ale także utrzyma jej temperaturę. Jaką? A to już zależy od nas. Może to być np. 70, 85, 90°C, w sam raz, by zalać herbatę, a może być np. 40°C, by mieć stale pod ręką przegotowaną, ciepłą wodę do popicia leków.

Ciśnieniomierz nadgarstkowy

Lekarze uwielbiają pytać pacjentów o ciśnienie. Jakie było wczoraj, dzisiaj, tydzień temu, czy się waha? Tradycyjny ciśnieniomierz na ramię nie jest tak wygodny, jak ten zakładany na nadgarstek. Także mierzenie nim ciśnienia jest bardziej komfortowe, bo nie ma efektu ściskania. Jeśli mamy w rodzinie seniora z nadciśnieniem, Gwiazdka jest dobrym momentem na sprezentowanie takowego ciśnieniomierza.

Stolik do łóżka

Rzecz raczej dla osób, które z powodów zdrowotnych zmuszone są do leżenia w łóżku. To coś w rodzaju: mała rzecz, a cieszy. Na pewno przyda się przy spożywaniu posiłków, rozwiązywaniu krzyżówki itp.

Telefon stacjonarny przewodowy lub bezprzewodowy

Osoby starsze to chyba ostatnie pokolenie, które korzysta z telefonów stacjonarnych. Z tego, co zdołałam się zorientować, nie pozbywają się ich, bo za dużo osób zna numer i nie chcą tracić kontaktu ze znajomymi. Z czasem jednak ręka i oko nie są tak precyzyjne, dlatego warto rozważyć sprezentowanie osobie starszej telefonu stacjonarnego z dużymi przyciskami i czytelnym wyświetlaczem. Dobrym rozwiązaniem jest kupno telefonu bezprzewodowego, o ile mamy pewność, że nasz senior będzie pamiętał o ładowaniu.

Nawilżacz powietrza lub oczyszczacz

O jakości powietrza napisano już tyle, że nie ma sensu tego powtarzać. Chyba wszyscy wiedzą, jak ważne dla naszego zdrowia jest odpowiednio nawilżone, wolne od zanieczyszczeń powietrze. Niestety jego jakość pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w sezonie grzewczym. Jeśli nasz senior często się przeziębia, kaszle, cierpi na chroniczne przeziębienia, warto sprezentować mu taki nawilżacz (najlepiej z funkcją jonizacji) lub oczyszczacz.

Fotoksiążka

Bardzo uniwersalny prezent, nie tylko dla seniorów. Jednak to przede wszystkim oni kochają papierowe zdjęcia i chętnie je przeglądają. Niegdyś w rodzinach istniał zwyczaj obdarowywania się zdjęciami robionymi przy okazji różnych uroczystości. Dziś zdjęcia najczęściej przechowujemy na telefonach i przesyłamy sobie nawzajem. Niestety najstarsze pokolenie jest z tej skądinąd całkiem miłej nowej tradycji wykluczone z prostego względu – niewielu seniorów umie obsłużyć smartfona. Tym samym została im odebrana możliwość cieszenia się zdjęciami najbliższych, dlatego fotoksiążka jest naprawdę dobrym prezentem.

Lampka stołowa z regulacją jasności

Bardzo fajna rzecz, szczególnie dla osób, które naprawdę słabo widzą i potrzebują bardzo mocnego światła, żeby cokolwiek przeczytać lub napisać. Z własnego doświadczenia (szukałam kiedyś takiej lampki dla osoby starszej) mogę podpowiedzieć, że dobrze sprawdzi się model teoretycznie przeznaczony do oświetlania miejsca pracy przy robieniu manikiuru. Mnie osobiście takie ostre białe światło drażniło, ale ciocia była naprawdę zachwycona i wiem, że korzysta z lampki po dziś dzień.

Fajny, puchaty ręcznik

Właściwie ten podarunek ucieszy każdego, nie tylko seniora. Różnica polega jedynie na tym, że osoby starsze rzadko kupują sobie nowe rzeczy ot tak, dla przyjemności. Niestety często wychodzą z założenia, że to, co mają, jest jeszcze całkiem dobre. Może i jest, ale szorstkie, wytarte ręczniki na pewno nie należą do miłych w dotyku. Zamiast tłumaczyć babci i dziadkowi, że ich wiek nie wyklucza rozpieszczania się małymi radościami, lepiej po prostu im coś takiego kupić, na przykład pod pretekstem prezentów świątecznych.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close