Dom 9 stycznia 2018

Kobieto, koniec z propagandą, że powinnaś być perfekcyjna

Niby mamy dwudziesty pierwszy wiek, a ciągle jeszcze słyszę, że kobieta – żona – matka powinna tamto, czy siamto! I wiecie co, najczęściej pada to z ust nas samych. Na szczęście nie wszystkich!

Czy aby Ty nie jesteś osobą, która podświadomie wyznaje poglądy wbijane kobietom przez pokolenia do głowy, a przeciw którymi nasza płeć się wciąż buntowała? Czujesz się w obowiązku wobec męża, dzieci, domu — być niczym perfekcyjna pani domu i superniania w jednej osobie – istota nie z tej ziemi? W pewnym momencie swojego życia weszłaś w role społeczne, które tak Cię zdominowały i wrosły w Ciebie tak mocno, że zamiast sobą jesteś żoną swojego męża i matką swoich dzieci? Czy jest Ci dobrze, gdy małżeństwo i macierzyństwo są jedynym słusznym punktem odniesienia?

Role społeczne, o których piszę, są piękne i sama dumnie je wypełniam każdego dnia. Ale nie dominują nad moim życiem i nie ograniczają dopływu tlenu. Nie jestem na każde zawołanie i to obojętnie, czy ktoś woła, czy wcale nie. Nie padam na twarz, by innym uchylić nieba, pozwalam sobie na nicnierobienie, gdy tego właśnie potrzebuję. Dzielę się domowymi zadaniami i nie ulegam przekonaniu, że jeśli sama czegoś nie zrobię, to nie będzie to porządnie wykonane. Praktyka czyni mistrza i dotyczy to każdego, więc dlaczego tak wiele kobiet wierzy, że ich mężowie mają dwie lewe ręce i lepiej wyręczyć dzieci niż czekać aż same coś zrobią? One — oddane i stale obecne, oni i potomstwo — cały ich świat!

Nie czekam każdego dnia z obiadem na mojego męża, bo oboje pracujemy. Raz gotuje on, raz ja, czasami wspólnie – ma to dodatkowe korzyści, bo nasze menu jest bardziej urozmaicone, każdy ma inne popisowe potrawy. Śmieci, jak w każdym domu, nie wynoszą się same – raz idę z nimi sama, raz mąż, raz syn – na kogo wypadnie (pełny kosz) na tego bęc. Wspólnie sprzątamy – tak jest nie tylko szybciej, ale i jakoś raźniej, weselej. Cieszę się, że w naszej rodzinie każdy ma też przestrzeń dla siebie, by się realizować, ale i odpocząć od siebie nawzajem, zatęsknić. A ile razy słyszałam od koleżanki – rówieśniczki, że bez męża to ona nigdzie, taki mają układ – zawsze razem. Trochę mi wtedy smutno, gdy w gronie innych koleżanek śmiejemy się lub żalimy, a jej nie ma, bo w jej życiu jest jedna główna rola, nie ma miejsca na inne. A przecież jak zaczynasz być żoną, to nie przestajesz z automatu być przyjaciółką. To tak nie działa, to jest wybór, który należy do nas.

Proszę Was, korzystajmy z tej wolności wyboru i nie dążmy do perfekcji za wszelką cenę, nie oczekujmy od siebie samych, byśmy były idealne. Żyjemy w społeczeństwie, w którym nie musimy nakrywać głowy burką, więc same nie narzucajmy sobie takiej niewidzialnej zasłony. Nie zamykajmy się, nie ograniczajmy, nie ulegajmy stereotypom. Bądźmy sobą – tą nieidealną sobą, zwyczajną, z prawem do chwili słabości, własnego zdania, czasu i przestrzeni dla siebie. I jeszcze jedno, zawsze jest dobry moment i nigdy nie jest za późno na to, aby coś w swoim życiu zmienić.

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Katarzyna GiezekAgnieszka OchnikEwa GuzowskaW roli mamy - wrolimamy.plKarolina Bylina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Karolina Bylina
Gość

To nie ja

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Uff ;)

Madziu Madziu
Gość

Czy jeszcze takie istnieja? moja mama zawsze taka byla , ja daje sobie troche wiecej luzu

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Cieszę się, że pytasz, czy jeszcze taka istnieje, bo to znaczy, że w Twoim najbliższym otoczeniu jej nie ma. I bardzo, bardzo dobrze!

Ewa Guzowska
Gość

Istnieje i to nie jedna.Wstaje o 5 rano bo szkoda czasu a jest na emeryturze.Śniadanie dla męża emeryta i pracującego syna.Cały dzień spędza na sprzątaniu i gotowaniu.Bo obiad ma być na czas bo mąż będzie się dasal .Obiad oczywiście z dwóch dań .Nawet na zakupy nie wychodzi a nie mówiąc o tym żeby się przejść przewietrzyć Bo przecież szkoda czasu.Ale uważa że jest wzorem do naśladowania ze wszystkie kobiety powinny tak postępować.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Aż ciarki przechodzą… ale tak niestety bywa.
Często na własne życzenie.

Agnieszka Ochnik
Gość

W pewnym momencie mając 2 malych dzieci pomyślałam tak ze w d…ie mam ze mój zlew jest pełny garnków wole z dziećmi iść na spacer. A naczynia umyje nawet w nocy.

Katarzyna Giezek
Gość

A naczynia umyje mąż!

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close