2 minuty temu

Autostrada – Agnieszka Pietrzyk

Tytuł: Autostrada
Autor: Agnieszka Pietrzyk
Oprawa: miękka
Liczba stron: 383
Rok wydania: 2026
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć: „Umrę ze strachu”? Albo nawet powiedzieć na głos? Wydaje mi się, że wiele osób tak mówi i traktuje te słowa jak przenośnię. No bo jak można umrzeć ze strachu tak dosłownie? Agnieszka Pietrzyk przekonała mnie, że można i to nawet za pomocą nauki. Co zresztą ani trochę mnie nie uspokoiło. Wolałabym myśleć, że to niemożliwe. A jednak Autostrada zaczyna się właśnie od śmierci ze strachu.

O czym jest Autostrada?

Tak, jak napisałam wyżej, zaczyna się od śmierci ze strachu, a umiera młoda kobieta – Ewa Kamińska. Jej śmierć następuje tuż po telefonie na numer alarmowy 112 – kobieta błaga o pomoc, mówi, że się boi, że została zaatakowana, ale nie potrafi powiedzieć nic naprawdę sensownego. Jej słowa są na tyle enigmatyczne, że początkowo policja i prokuratura traktują je jako wypowiedziane pod wpływem środków odurzających. Badania pokazują jednak zupełnie coś innego, a prawda jest dość koszmarna. Otóż okazuje się, że nadmiar adrenaliny we krwi naprawdę potrafi zabić.

Ewa nie żyje, śledztwo trwa, a kilkaset kilometrów dalej, przy tej samej autostradzie A1 zostaje ukradziony samochód. Na początku wygląda to na przyjacielski żart, ale z czasem sprawa przestaje być zabawna. W pewnym momencie pojawiają się powiązania, które każą myśleć, że obie sprawy coś łączy. Czy aby faktycznie?

Tego Wam nie zdradzę, powiem za to, że Autostrada wbrew tytułowi nie jest książką drogi. To raczej opowieść o trudnych relacjach rodzinnych, chociaż na pierwszy plan niewątpliwie wysuwają się wątki kryminalne. Gdybym jednak musiała wybrać tylko jeden gatunek, do którego mogę zaliczyć książkę, wskazałabym na thriller.

Jak się czyta Autostradę?

Powiem tak: nie do końca mnie ta historia przekonuje. Mogę uwierzyć w medycynę, w mafię samochodową, ale w brak świadków dotyczący głównego podejrzanego, to jednak nie. Wybaczcie, nie mogę jaśniej, bo to byłby spojler, niemniej wydaje mi się to mało prawdopodobne. A ja lubię, jak książka jest prawdopodobna.

Natomiast czyta się naprawdę wybornie i w głowę zachodzę, dlaczego na Instagramie przeczytałam, że książka ma wolne tempo i napięcie gdzieś ucieka. Absolutnie się z tym nie zgadzam! Co nie znaczy, że autor komentarza nie miał racji. To kolejny dowód na to, że nie wszystkie książki są dla wszystkich, a ich ocena ma prawo być bardzo subiektywna. Moim zdaniem książka nie zwalnia nawet na chwilę, napięcie rośnie, a obecne w treści plot twisty dodatkowo nakręcają atmosferę. Zresztą, jeśli o atmosferę chodzi, to Autostrada jest jedną z tych książek, które bałam się czytać w nocy. A daję Wam słowo, że mnie byle co nie przeraża.

Muszę też pochwalić Autorkę za ciekawy pomysł na książkę. Wydaje mi się, że tego jeszcze w naszej rodzimej literaturze nie było, a było praktycznie wszystko. Duże brawa należą się też za wykreowane postaci – bardzo żywe, prawdziwe, wiarygodne. O ile sama fabuła nie do końca wydawała mi się prawdopodobna, o tyle postaci naprawdę ją ratują. Agnieszka Pietrzyk równie sprawnie tworzy obraz życia studenckiego i bogatej elity.

Autostrada – recenzja subiektywna

Długość – 383 strony. Czy to dużo? Powiem tak – najdłuższa w Polsce jest autostrada A4, druga jest A1 i tak też jest z naszą Autostradą. Nie jest najdłuższa, ale do ideału dużo nie brakuje. Za, to jeśli chodzi o wyczerpanie tematu, to nic dodać, nic ująć.

Humor – to nie jest śmieszna książka, raczej straszna, ale jest kilka momentów, w których zdarzyło mi się uśmiechnąć.

Trupy – no jeden już na starcie, a czy było więcej, to sobie sprawdźcie.

Widoczność liter – na początku faktycznie je widziałam. Najwyraźniej musiałam się zaprzyjaźnić ze stylem pisarki (to moje pierwsze spotkanie z Agnieszką Pietrzyk) i tempem książki. Później już litery zanikły, za to zrobiło się coraz bardziej niepokojąco.

 

Ogólnie powiem tak: bierzcie i czytajcie, jeśli macie odwagę wejść do świata, w którym nic nie jest naprawdę oczywiste, a to, co weźmiecie za pewnik, okaże się złudzeniem. Tu jest się czego bać, ale i zachwycić też jest czym.

Dla kogo jest Autostrada?

Autostrada to thriller z domieszką kryminału, więc będzie idealną pozycją dla osób, które lubią się bać i przy okazji pogłówkować w trakcie śledztwa. Na pewno dla tych, co mają mocne nerwy, niekoniecznie dla wrażliwców. Ponieważ akcja w dużej mierze dzieje się w środowisku studenckim, dałabym też młodzieży. Ale tylko tej starszej i powiedzmy – otrzaskanej z kryminałami.

 

 


Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close