4 godziny temu

Bez planu B – Wioletta Piasecka

Tytuł: Bez planu B
Autor: Wioletta Piasecka
Kategoria: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
Data wydania: 2026-06-03
Data 1. wyd. pol.: 2021-04-20 

Lubię powieści obyczajowe, które bazują na prawdziwych emocjach i dotykają problemów w relacjach z bliskimi, w pracy, w przyjaźni i w chwilach, które wystawiają bohaterów na próbę. Niektóre poruszają na raz wszystkie te kwestie i do takich książek należy Bez planu B Wioletty Piaseckiej. W skrócie można powiedzieć, że to historia o tym, że plany planami a życie i tak pisze własne scenariusze. Czasem wystarczy jeden moment, by wszystko zaczęło wyglądać zupełnie inaczej.

O czym jest powieść Bez planu B?

Głównymi bohaterkami są Ewa i Renata – dwie zupełnie różne kobiety, które podczas studiów połączyła przyjaźń, ale z czasem wdarła się między nie rywalizacja. Mimo że znają się od dawna, nie do końca się dogadują, a wręcz jedna pod drugą dołki kopie. Ewa, samowystarczalna i ambitna pracownica korporacji, która wciągnęła do pracy Renatę, stawia przede wszystkim na zawodowy rozwój. Z kolei Renata, mimo posiadania rodziny, nie może znaleźć dla siebie miejsca, przez co w fatalny sposób szuka potwierdzenia własnej wartości.

Gdy w ich firmie zmienia się szef, następuje lawina zdarzeń, których nikt się nie spodziewa. Nowy prezes i nowe zasady sprawiają, że nic już nie jest oczywiste, a kręgosłup moralny nie ma żadnego znaczenia, wręcz jest niewskazane jego posiadanie. Teraz na jaw wychodzą prawdziwe charaktery bohaterów, a życie weryfikuje dotychczasowe znajomości. Jedni widzą szansę na zdobycie dla siebie korzyści, inni zmuszeni są skonfrontować się z utratą pracy i sensu życia. Przyjaźń Ewy i Renaty zostaje wystawiona na próbę, a każda z kobiet musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnościami losu, ale także z własnymi słabościami. A gdy jeszcze obie stają przed obliczem pewnej kobiety widzącej przyszłość, dopiero zabawa się zaczyna. 

Moje wrażenia po lekturze

Czytając powieść Bez planu B, zastanawiałam się, jak to możliwe, że dwie tak diametralnie różne od siebie dziewczyny mogły się kiedykolwiek zaprzyjaźnić? W dodatku jedna z nich to taka menda, ja Was przepraszam, że głowa boli. Naprawdę jej nie polubiłam i patrząc na jej wyczyny, teraz lepiej rozumiem powiedzenie „Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam”. I nawet powiedzenie, że każdy ma prawo do popełniania błędów, niczego tu nie tłumaczy. Chyba że to po prostu jakiś rodzaj zaburzenia, to wtedy łatwiej byłoby zrozumieć, jak w jednej osobie można pomieścić mściwość, nienawiść, wykorzystywanie innych i dbanie wyłącznie o własne cztery litery. 

Bez planu B to życiowa książka o konsekwencjach podejmowanych wyborów i przewrotności losu. Rewolucja w pracy powoduje rewolucję w życiu osobistym i ostatecznie zmusza bohaterki do przewartościowania wielu spraw. Omawiana historia pokazuje też, jak łatwo można zagubić sens życia w pogoni za sukcesem. Czasami za mocno skupiamy się na tym, czego nam brakuje, zapominając o tym, co już mamy. 

Wioletta Piasecka stworzyła opowieść pełną emocji, skłaniającą do zadawania pytań o to, czy potrafimy przyznać się do błędów, czy umiemy znaleźć dla siebie szansę na szczęście w momencie, który bardziej przypomina życiową katastrofę niż początek czegoś lepszego? Nie wszystko można zaplanować i nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa. I o tym warto pamiętać, szczególnie gdy jest ciężko.

I na sam koniec muszę uczciwie przyznać, że książkę czytało mi się dobrze, bo pani Piasecka umie w pisanie, ale historia nie porwała mnie jakoś szczególnie. Być może dlatego, że na zabój pokochałam serię Chata pod starym świerkiem, która w moim odczuciu jest obyczajowym majstersztykiem, wyższą ligą obyczajówek. Ale, tak czy siak, czytajcie, bo warto. 


Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close