6 godzin temu

Mister O’Lui zbiera się na odwagę – Silke Siefert

Tytuł: Mister O’Lui zbiera się na odwagę
Autor: Silke Siefert
Tłumaczenie: Urszula Pawlik
Ilustracje: Silke Siefert
Liczba stron: 32
Okładka: twarda
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Sympatycznego warchlaczka Ruperta i osobliwego bobra Mistera O’Lui poznaliśmy już wcześniej. To bohaterowie, których trudno nie polubić – trochę zabawni, trochę nieporadni, ale przede wszystkim bardzo autentyczni w swoich emocjach i relacjach. Tym razem Silke Siefert ponownie zaprasza nas do ich świata: ciepłego, pełnego uroku, a jednocześnie dotykającego spraw, które wcale nie są takie proste. Najnowsza opowieść prowadzi czytelników do refleksji nad odwagą.

Mister O’Lui

Fot. Archiwum własne

 

Czym właściwie jest odwaga? Czy zawsze oznacza wielkie czyny, bohaterskie gesty i spektakularne decyzje? A może czasem odwagą jest coś znacznie cichszego: przyznanie się do błędu, zaufanie przyjacielowi, przeproszenie kogoś albo podejście do osób, z którymi bardzo chcielibyśmy się zaprzyjaźnić?

Historia rozpoczyna się w małym domku Mistera O’Lui i jego najlepszego przyjaciela, Ruperta. Bóbr dobrze już wie, czym jest szczęście — wie, że radość dzielona z przyjaciółmi staje się jeszcze większa. Dlatego starannie planuje dzień tak, by spędzić go razem z Rupertem. Tym razem proponuje wspólną wyprawę nad staw. Wszystko zapowiada się spokojnie
i przyjemnie, ale już od samego początku zaczynają dziać się dziwne rzeczy.

Mister O’Lui

Fot. Archiwum własne

Najpierw znikają dmuchawce rosnące obok domu. Potem okazuje się, że łódka dryfuje samotnie na środku jeziora. Następnie przepada piknikowe jedzenie, a wieczorem z drzewa znikają wszystkie gruszki. Mister O’Lui coraz częściej spogląda podejrzliwie na Ruperta, bo wiele wskazuje na to, że to właśnie warchlaczek mógł coś z tym wszystkim mieć wspólnego. Rupert jednak twierdzi, że za dziwnymi wydarzeniami stoi tajemniczy potwór.

I tu zaczyna się najważniejsza część tej historii. Bo ta książka bardzo subtelnie pokazuje, jak łatwo czasem kogoś niesłusznie ocenić. Jak szybko można uwierzyć w pierwsze podejrzenie, zamiast naprawdę wysłuchać drugiej osoby. Mister O’Lui nie jest zły ani okrutny – po prostu zaczyna widzieć to, co wydaje mu się oczywiste. A przecież rzeczywistość bywa znacznie bardziej złożona.

Fot. Archiwum własne

Kiedy okazuje się, że Rupert mówił prawdę, a za znikającymi rzeczami stoi ktoś zupełnie inny, historia nabiera jeszcze cieplejszego znaczenia. Tajemniczym „potworem” okazuje się żyrafa Oliwia, która od dawna chciała zaprzyjaźnić się z Misterem O’Lui i Rupertem, ale nie do końca wiedziała, jak to zrobić.

W tym momencie pięknie wybrzmiewa temat odwagi – bo odwaga może wyglądać różnie. Oliwia była odważna, bo mimo niepewności próbowała zbliżyć się do nowych znajomych. Rupert był odważny, bo szukał prawdy i nie przestał wierzyć w to, co widział. Mister O’Lui też musiał zdobyć się na odwagę — tę najtrudniejszą, codzienną, potrzebną do przyznania się do błędu i przeproszenia przyjaciela za niesłuszne podejrzenia.

Mister O’Lui

Fot. Archiwum własne

To opowieść o przyjaźni, zaufaniu, uważności i o tym, że czasem warto zatrzymać się, zanim ocenimy drugą osobę. Pokazuje dzieciom, że odwaga nie zawsze oznacza brak strachu. Czasem oznacza działanie mimo niepewności, powiedzenie prawdy, naprawienie błędu albo otwarcie się na kogoś nowego.

Bardzo podoba mi się, że ta książka nie moralizuje wprost. Nie tłumaczy dziecku nachalnie, co ma myśleć. Zamiast tego prowadzi przez historię pełną humoru, emocji i drobnych nieporozumień, dzięki którym mały czytelnik sam może dojść do ważnych wniosków.

Fot. Archiwum własne

Na uwagę zasługuje również piękne wydanie i charakterystyczne ilustracje samej autorki. Są ciepłe, pełne szczegółów i bardzo wspierają odbiór całej opowieści. Pomagają dziecku dostrzec emocje bohaterów, zrozumieć sytuację i jeszcze mocniej wejść w świat Mistera O’Lui, Ruperta i Oliwii.

Fot. Archiwum własne

Mister O’Lui zbiera się na odwagę to książka dla dzieci, ale mam wrażenie, że dorośli również mogą z niej sporo wynieść. Przecież nam też zdarza się pochopnie oceniać, nie słuchać wystarczająco uważnie albo zapominać, że do przeprosin również potrzeba odwagi. Polecam małym i większym czytelnikom – szczególnie wtedy, gdy szukacie książki o przyjaźni, zaufaniu, odwadze i patrzeniu na innych z większą uważnością.

Recenzja powstała dzięki współpracy z wydawnictwem Skarpa Warszawska.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close