21 stycznia 2021

Modelki z Dubaju

Tytuł: Modelki z Dubaju
Autor: Marcin Margielewski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: Literatura faktu
Liczba stron: 320
Okładka: miękka

Modelki z Dubaju to książka, na którą niecierpliwie czekałam. Przez ostatnie miesiące wiele mówiło się w różnych mediach o  tym, jak w rzeczywistości wygląda bajkowe życie  „modelek” pracujących w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. I nie mam tu na myśli prawdziwych modelek prezentujących high fashion. Chyba każdy słyszał o niedostępnych dla zwykłych śmiertelników orgiach, podczas których dzieją się rzeczy przedziwne. Z tym większym niepokojem i zainteresowaniem sięgnęłam po książkę Marcina Margielewskiego, Modelki z Dubaju

Spodziewałam się po niej szokujących doniesień, uchylenia rąbka tajemnicy życia w domniemanych luksusach i rzeczywisty obraz tego, co tak dumnie nazywane jest pracą modelki w Dubaju. A co dostałam? O wiele, wiele więcej.

Obawiałam się z początku, że opisy wykorzystywania kobiet przez bogatych mieszkańców Dubaju będą ciężkie do przebrnięcia. Na szczęście nie opisy orgii były tu najważniejsze, ale historie opowiedziane przez osobę, której udało się wyrwać z tego piekła na ziemi. A wierzcie mi, to, co przeżyła Monika — bohaterka rozmowy z autorem — to było piekło, zarówno dla niej, jak i innych kobiet. Choć jak się okazuje, nie dla wszystkich, bo to, co dla jednych jest piekłem, dla innych jest po prostu świadomym wyborem mniejszego zła. Najczęściej jednak bycie „modelką” na usługach szejków nie jest świadomym wyborem. Przynajmniej nie do końca świadomym, bo dziewczyny, które uwierzyły w swoją bajkę i dobrowolnie przyleciały do Dubaju, z pewnością nie tak sobie wyobrażały „karierę”. 

Luksus ma swoją cenę, podobnie jak w przekonaniu szejków, kobieta. Są w stanie zapłacić ogromne pieniądze, by tylko dostać to, na czym im zależy. A fantazji w tym nie brakuje, i nie jest to komplement, ani obietnica. 

Po kolei. Najważniejszym głosem, który niesie niebezpieczny ładunek emocji i faktów, jest Monika. Dziewczyna ze sznytem do robienia pieniędzy, umiejętnością kombinowania, twardym charakterem i odwagą. Opowiada ona swoją historię od czasów policealnych, co ważne jest dla nakreślenia całokształtu jej roli najpierw jako niewolnicy seksualnej, a następnie „naganiaczki” naiwnych dziewcząt. Do łóżka „arabskiego księcia” trafiła przypadkiem. Miała ochotę się zabawić, choć w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to bardzo ryzykowna zabawa. Wystarczy wspomnieć, że prostytucja jest nielegalna i bardzo surowo karana. Na początku Monika traktowała seks jak przyjemność bez zobowiązań. Jednak gdy się okazało, że można na tym zarobić znacznie więcej, niż gdziekolwiek indziej, skończyła się zabawa i zaczął się biznes. Niestety wejście w rewir arabskich alfonsów musiało skończyć się tragicznie. 

Nie będą Wam opowiadać losów Moniki, ale wierzcie mi na słowo — nadają się na film sensacyjny. Życie dziwki (Monika nazywa rzeczy po imieniu), nawet jeśli opływa ona w luksusy udając modelkę, nie jest rajem. Potrzeby arabskich szejków bywają szokujące, a zdanie kobiety na temat zachcianek nie jest brane pod uwagę. W razie niesubordynacji niewolnicę można karać na różne sposoby. Można przemówić jej do rozsądku próbując utopić ją we własnym moczu, lub bić do oporu tak, by nie było śladów i by prędko mogła znów pracować na spłacenie długu wobec pana. Oporne „egzemplarze” można poturbować i wywieźć na pustynię, gdzie czeka okrutna śmierć. 

Każda ze zwerbowanych podstępem kobiet ma przegrane — dosłownie. Ucieczka to szaleństwo, które wiąże się z najgorszym. Można narazić się na gniew pana i stracić życie, lub prosząc o pomoc policję trafić do więzienia na długi, długi czas. Powrót do domu? Zapewne w „przyszłym życiu”. Bez dokumentów, praw i znajomości w świecie, gdzie rządzą układy między mafią a lokalną policją. Trudno sobie to wyobrazić. Owszem, zdarzały się przypadki kobiet, którym z pomocą z zewnątrz udało się tego dokonać, ale najczęściej zniszczone psychicznie, z traumą, albo chore na AIDS, nie były w stanie wrócić do normalnego życia. 

Nie można także pominąć milczeniem tego, że nie każda kobieta, jak Monika i inne dziewczyny z pałacu, trafiały do luksusów. Te, które nie wyróżniały się urodą i po prostu miały ciało, trafiały do burdeli np. prowadzonych przez Hindusów. A tam czekał je inny świat. 

Nie będę pisać o tym więcej z prostej przyczyny — nie jestem w stanie zmieścić w recenzji tego, co czułam w trakcie lektury. Odnośnie do historii Moniki, Kasi i wielu innych kobiet, które w różny sposób trafiły do burdelu, zapewne zostanie powiedziane jeszcze więcej. Ale nic poza bezpośrednią relacją kogoś, kto to przeżył, nie jest w stanie nakreślić w TEN sposób emocji, upadku człowieczeństwa i nadziei dla zamkniętych w złotej klatce kobiet. 

Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, nie tylko przez przedstawione wydarzenia, ale i sposób narracji. Modelki z Dubaju powinny być lekturą obowiązkową dla naiwnych kobiet, którym wydaje się, że przylot na zaproszenie domniemanego księcia Hamdana, otworzy im drzwi do raju. Właśnie taką rolę ta książka powinna spełnić. 

 

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki 

Jedna odpowiedź do “Modelki z Dubaju”

  1. Dubaj pisze:

    Okładka ładna, tematyka w porządku ale treść strasznie nudna, nie dałem rady przebrnąć do końca. Mam nadzieje że film Dziewczyny z Dubaju będzie lepszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close