Ciąża 18 listopada 2022

Oddaj to nocy – Agata Czykierda-Grabowska

Tytuł: Oddaj to nocy
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Oprawa: miękka
Liczba stron: 318
Rok wydania: 2022
Wydawnictwo: Zwierciadło

Oddaj to nocy to książka, która trafiła do mnie trochę przypadkiem. Nie zamawiałam jej, jednak opis zaintrygował na tyle, że postanowiłam dać jej szansę. Jak wiecie, lubię kryminały i cenię sobie twórczość polskich pisarzy. Filmowców zresztą też.

Oddaj to nocy – tytuł, który nic nie mówi 

Sam tytuł jest bardzo enigmatyczny i nie polecam sugerowania się nim. Właściwie w żaden sposób nie odzwierciedla tego, co znajdziemy w treści. Podobnie jest z opisem na tylnej okładce. Nie wiem, kto go stworzył i jaki miał zamysł, jednak nie zgadzam się z nim. Ale po kolei.

Trzeba przyznać, że autorka się nie certoli i nie oszczędza czytelników. Już od pierwszych stron, a nawet od pierwszych linijek straszyła mnie szczurami! Naprawdę wie, jak nakręcić atmosferę i wzbudzić dreszczyk grozy. Zresztą cała książka jest taka. Agata Czykierda-Grabowska umiejętnie dozuje kolejne fakty, sprytnie nakręca atmosferę i nie pozwala czytelnikowi na wzięcie głębszego oddechu. Jak tylko sobie pomyślałam, że wszystko jasne i mogę wreszcie odetchnąć, natychmiast jak obuchem w głowę dostawałam nową niespodzianką w postaci kolejnej informacji, która kazała mi porzucić pierwotne założenie i zrobić całkiem nowe. Tu naprawdę nic nie jest proste, oczywiste i jednoznaczne.

Olga Lang – główna bohaterka Oddaj to nocy 

Olga Langa jest dziennikarką, na stałe mieszka w Edynburgu. Wyjechała na studia do Wielkiej Brytanii i już nie wróciła. Zanim jednak się to stało, poznała Mateusza – miłość życia. Nie będę się spierać, czy związek w czasach liceum można nazywać miłością życia, może się czasem zdarza, nie wiem. Kiedy Olga wyjechała, związek się skończył. Bywa. Nigdy jednak nie zapomniała Mateusza i on też najwyraźniej jej nie zapomniał. Kiedy więc został oskarżony o spowodowanie wypadku samochodowego, w którym zginęła cała rodzina, właśnie Olgę poprosił o pomoc. Policja nie dała wiary jego zapewnieniom, że to samochód rzekomych ofiar wjechał w niego. Był po dwóch piwach i to przesądziło sprawę.

Olga przyjeżdża więc do małej wioski, w której wydarzyła się tragedia i którą zna z dzieciństwa. Tu mieszkała jej babcia i tu dziewczyna spędziła niejedne wakacje. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło i mowa nie tylko o nowych chodnikach. Niełatwo jest kobiecie z wielkiego świata na nowo wtopić się w małą społeczność. Nie zgodzę się jednak z opisem na okładce, który sugeruje, że Olga trafia na mur milczenia. Ludzie może i chcieliby rozmawiać, ale nie bardzo wiedzą o czym. Świadków zdarzenia brak, nie ma nic do przemilczenia. O rodzinie ofiar też trudno cokolwiek powiedzieć, bo byli to nowi ludzie we wsi. Jedynie o ojcu rodziny i miejscowym nauczycielu udało się uzyskać więcej informacji i to one okażą się nitką, która zaprowadzi Olgę do kłębka. Co jednak będzie tym kłębkiem, Wam nie zdradzę.

Oddaj to nocy – moja subiektywna ocena

Napiszę za to, książkę czyta się naprawdę bardzo dobrze i to mimo pojawiających się znienacka retrospekcji, które mogłyby trochę namącić w głowie. Nawet zmiana bohatera, z perspektywy którego opowiadana jest historia, nie przeszkadza w podążaniu za chronologią zdarzeń. Widać tu solidny warsztat pisarski i z mojej strony płyną do autorki szczere gratulacje. Bardzo dobra robota!

Trudno mi jednoznacznie powiedzieć, czy Oddaj to nocy jest powieścią obyczajową, czy może raczej sensacyjną. To chyba coś z pogranicza. Bardzo dużo tu różnorakich emocji, przeżyć i opowieści o ludzkich losach, ale mamy też kilka trupów i policyjne śledztwo. Jednak przede wszystkim jest to powieść o ludziach, ich splątanych losach i decyzjach, które potrafią odwrócić całe życie.

Oprócz Olgi, kobiety silnej, odważnej, ale samotnej, spotkamy Adama – kolegę z przeszłości i przyjaciela Mateusza oraz starszą panią – Walentynę, która piecze pyszne serniki i opiekuje się domem zmarłych dziadków Olgi.
Mamy też drugą stronę medalu i okazję do poznania w ramach retrospekcji ofiar wypadku.
Muszę przyznać, że wszystkie postaci są dopracowane w każdym szczególe, o ile można tak powiedzieć. Nietrudno się z nimi zaprzyjaźnić. Mocno wbijają się w pamięć, całkiem jak ludzie, których się spotyka na co dzień. Łatwo wejść w tę książkę, za to bardzo trudno z niej wyjść. Uczciwie muszę przyznać, że dawno żadna mnie tak nie pochłonęła.

Samo zakończenie – nie ma co ukrywać – zaskakujące. Trudno się domyślić, w jaką stronę to wszystko pójdzie i co ostatecznie wyjdzie na jaw. Przynajmniej mnie było trudno. Miałam jakieś tam podejrzenia, ale koniec końców dałam się zaskoczyć, co też zapisuję autorce na plus. Bardzo lubię, gdy treść książki i samo zakończenie okazują się nieprzewidywalne. Tu na pewno nie użyto żadnego szablonu przy pisaniu. Jest za to wyraźny powiew świeżości w literaturze – właśnie takie książki chcę od teraz czytać.
Jeśli chodzi o moje subiektywne kryteria, to jest nawet więcej niż dobrze: książka długa, trupów nie brakuje, a liter absolutnie nie widać. Dziesięć gwiazdek na pięć możliwych ;-)

Dla kogo jest Oddaj to nocy?

Chyba dla wszystkich, bo trudno mi wyobrazić sobie kogoś, kto nie chciałby tego przeczytać. Pozycja na pewno spodoba się osobom, które lubią książki „o życiu”, miłośnikom typowych powieści obyczajowych, ale też sensacji z zacięciem psychologicznym. Nie zawahałabym się przed wręczeniem Oddaj to nocy młodzieży.

 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Zwierciadło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close