Płaczka – Camilla Läckberg
Tytuł: Płaczka
Autor: Camilla Läckberg
Cykl: Saga o Fjällbace
Tom: 12
Oprawa: miękka
Liczba stron: 560
Rok wydania: 2026
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Prawie trzy lata musieliśmy czekać na dalsze losy bohaterów z nadmorskiej miejscowości Fjällbacka. Tym razem historia zaczyna się od Sophii, która zaginęła ponad trzydzieści lat temu. Do dziś nie wiadomo, czy uciekła, czy też została zamordowana. Wszakże Fjällbacka i okolice to specyficzne miejsce, gdzie sekrety są pilnie strzeżone.
O czym jest “Płaczka”?
Wszystko zaczyna się niewinnie – od wyznania sędziwej staruszki, która nie mogła już dłużej żyć w kłamstwie. Na posterunku policji wyznaje, że trzy dekady temu otruła swojego przemocowego męża. Chcąc nie chcąc, funkcjonariusze muszą to sprawdzić i w pierwszej kolejności złożyć wniosek o ekshumację.
Podczas otwierania grobu światło dzienne ukazuje coś makabrycznego: zwłoki zaginionej Sophii w samej bieliźnie. To odkrycie staje się otwarciem puszki Pandory. Policja wznawia śledztwo w sprawie dziewczyny, próbując zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy. Z każdym rozwiązany supłem pojawia się jednak kolejny, a na jaw wychodzi fakt, że poprzednie dochodzenie przeprowadzono z rażącymi uchybieniami. Przed Patrikiem i jego zespołem staje nie lada wyzwanie. Muszą się spieszyć, bo kolejna osoba, która mogła coś wiedzieć, właśnie została zamordowana.
W tym samym czasie Erica, pisarka i żona Patrika, swoimi kanałami próbuje rozwiązać zagadkę śmierci Sophii. Często to właśnie ona, łącząc pozornie niezwiązane ze sobą fakty, wskazuje policji właściwy kierunek.
Jak się czyta powieść “Płaczka”?
Najnowszą powieść Camilli Läckberg czyta się z zapartym tchem, a strony uciekają w błyskawicznym tempie. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi po mistrzowsku dawkować napięcie i przeplatać mroczną intrygę kryminalną z wątkami obyczajowymi. Przez wszystkie lata spędzone z tą serią zdążyłam już ogromnie zżyć się z bohaterami – Patrik, Erica i ich bliscy stali się dla mnie niemal dobrymi znajomymi. To właśnie ta głęboko zakorzeniona ciekawość, co nowego wydarzy się w ich życiu prywatnym i jak zawodowym oraz jak poradzą sobie z kolejnymi życiowymi zawirowaniami, jest obok samej zagadki największą siłą tej książki i nie pozwala na odłożenie jej choćby na moment.
Läckberg serwuje nam w tej części prawdziwy emocjonalny rollercoaster, jednak to, co dzieje się po finale, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Ostatnie strony dosłownie wmurowują w fotel, pozostawiając czytelnika w głębokim szoku i z mnóstwem pytań w głowie. Autorka rzuca na sam koniec tak potężny zwrot akcji, że po zamknięciu książki natychmiast chce się sięgnąć po kolejny tom. Mam ogromną nadzieję, że tym razem na kontynuację przygód mieszkańców Fjällbacki nie będziemy musieli czekać kolejnych trzech lat, bo moja cierpliwość zostanie wystawiona na naprawdę ciężką próbę!
Dla kogo?
„Płaczka” to pozycja przede wszystkim dla wiernych fanów Camilli Läckberg, którzy z utęsknieniem wyczekiwali powrotu do Fjällbacki. Książka spodoba się również każdemu miłośnikowi kryminałów obyczajowych, w których skomplikowana zagadka z przeszłości przeplata się z rozbudowanym życiem prywatnym bohaterów. Jeśli szukacie historii pełnej małomiasteczkowych sekretów, gęstego klimatu i zwrotów akcji, które nie pozwolą Wam zasnąć, ten tom sprawdzi się idealnie.
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca
