Podcaster – Magdalena Majcher
Tytuł: Podcaster
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: W.A.B
Kategoria: true crime
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
Data wydania: 2026-09-23
Magdalena Majcher to autorka, po której książki nałogowo sięgam od kilku już lat. Najpierw kupiła mnie poruszającymi powieściami obyczajowymi, następnie true crime i kryminałami. Cenię Ją za umiejętność opowiadania historii, które nie ograniczają się do przedstawienia wciągającej fabuły, ale skłaniają również do refleksji nad ludzkimi wyborami, wzbudzają emocje.
Tym razem autorka zaprasza nas do środowiska twórców podcastów kryminalnych, gdzie popularność, pieniądze i prawda nie zawsze idą ze sobą w parze. A mowa o najnowszej książce Podcaster, która okazała się bardzo udaną lekturą.
Czego możecie spodziewać się po kryminale pt. Podcaster?
Głównym motywem, za którym podążają czytelnicy, jest śmierć jednego ze znanych w sieci podcasterów zajmujących się dotychczas nierozwiązanymi sprawami kryminalnymi. W Katowicach dochodzi do zabójstwa Miłosza Majchrzaka, które uruchamia lawinę pytań, bo trudno wierzyć tu w przypadek. Podejrzenia szybko padają na Łukasza Płonkę, największego konkurenta Majchrzaka. Panowie nie darzyli się sympatią, czego potwierdzeniem była publiczna konfrontacja obu. Płonka doskonale zdaje sobie sprawę, w jak fatalnym świetle stawia go splot okoliczności, w związku z czym nie zamierza biernie czekać na rozwój sytuacji. Nie chcąc stać się ofiarą cudzych porachunków, rozpoczyna prywatne śledztwo, w którym pomaga mu Lena Polkowska, dziennikarka śledcza. Kobieta jest specyficzna, ma swoje tajemnice i sposoby pracy, a żeby nie było zbyt prosto, ją i Łukasza łączy znacznie więcej niż zawodowa współpraca.
Im głębiej Łukasz wchodzi w sprawę, im więcej kart odkrywa, paradoksalnie, tym więcej pojawia się wątpliwości. Płonka mimo to nie odpuszcza, choć policji niespecjalnie podoba się aktywność podcastera. A ociera się on o prawdę, która dla wielu osób może być bardzo niebezpieczna.
Moje wrażenia po lekturze
Magdalena Majcher potrafi zainteresować czytelnika już na początku historii i podtrzymać napięcie do samego końca. Zbrodnia jest punktem wyjścia do zawikłanej opowieści, w której nie brakuje tajemnic i nieoczywistych motywacji. Autorka stopniowo odsłania kolejne elementy układanki, które dopiero na końcu zaczynają do siebie pasować. To jest talent, aby poprowadzić wiele tropów i się w tym wszystkim nie pogubić. Poza tym pani Majcher pisze w taki sposób, że trudno się oderwać od lektury i aż chce się sprawdzić, co wydarzyło się dalej. Nie od dziś powtarzam, że książki omawianej autorki są dla mnie nieodkładalne.
Smaczku historii nadaje fakt, że to wszystko może się wydarzyć naprawdę. Poza tym podcasty true crime cieszą się ogromną popularnością, sama niejeden obejrzałam. Choć to trochę pokręcone, z ciekawością pomieszaną ze zgrozą słuchamy o dokonanych zbrodniach, wracamy do nierozwiązanych spraw. Co gorsze, za każdą taką historią stoją prawdziwi ludzie, którzy muszą żyć z konsekwencjami tragedii i wciąż czekają na sprawiedliwość. W Podcasterze doceniam kryminalny pomysł na fabułę i połączenie go z aktualnym tematem społeczno-medialnym. Autorka pokazuje mechanizmy rządzące internetem, znaczenie popularności i konsekwencje publicznego zainteresowania cudzym życiem, co bohater boleśnie odczuwa zaraz po śmierci Majchrzaka. Internauci zbyt często wydają werdykty, sądząc po pozorach. W tym przypadku jeden kamyk może ruszyć lawinę nienawiści.
Poza tym Podcaster zmusza do refleksji nad etyką zdobywania informacji i ich wykorzystywania przy takich sprawach. Nie wystarczy przygotować materiał, który zaciekawi odbiorców i przysporzy popularności. Równie ważny jest sposób przedstawienia ofiar, szacunek dla ich bliskich oraz uczciwość w poszukiwaniu odpowiedzi. W książce różnice między podejściem Miłosza a metodami Łukasza momentami kłują w oczy. Jeden stawia na rzetelność i odpowiedzialność, drugi pracuje mechanicznie, nastawiając się na zasięgi i popularność. Niestety w sieci nietrudno zatrzeć granicę między poszukiwaniem prawdy a tworzeniem sensacji.
Choć Łukasz Płonka nie jest bohaterem idealnym i podejmuje decyzje, które mogą budzić wątpliwości, niełatwo go jednoznacznie ocenić. Ma też swoje słabości i doświadczenia, które wpłynęły na jego specyficzny sposób bycia. Magdalena Majcher po raz kolejny pokazuje wykreowanych przez siebie bohaterów z różnych stron. Nie każdy z marszu wzbudza sympatię czy zaufanie, ale na pewno wnosi coś ważnego do opowieści. Nie martwcie się, nie zamierzam zdradzać szczegółów zakończenia, bo dopasowywanie do siebie kolejnych elementów układanki jest gwarantem przyjemności płynącej z lektury. Dajcie sobie szansę na samodzielne prześledzenie śledztwa.
Czy warto przeczytać Podcastera?
Zdecydowanie tak! Książka Magdaleny Majcher bardzo mi się podobała, podkreślam — bardzo — i po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto śledzić twórczość tej wyjątkowo zdolnej autorki. Lubię, kiedy kryminał oferuje coś więcej niż samą zagadkę do rozwiązania, a pani Majcher jest mistrzynią w tworzeniu bardziej wymagających historii. Właśnie dlatego Podcastera mogę polecić osobom, które lubią kryminały z ciekawym tłem, niejednoznacznymi bohaterami i tematami bliskimi współczesnej rzeczywistości.
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem W.A.B
