Postraszycielka od HarperKids
Tytuł: Postraszycielka
Autorzy: Elle Stephens, opr. wersji polskiej: Sabina Bauman
Ilustracje: Miraculous corp.
Liczba stron: 32
Okładka: miękka
Wydawnictwo: HarperKids
Seria „TRYB czytania” od wydawnictwa HarperKids to propozycja skierowana do dzieci, które dopiero uczą się samodzielnego czytania. Tym razem trafiamy do świata dobrze znanego fanom „Miraculous”, gdzie główną bohaterką historii zostaje Mylene.
Fabuła skupia się na sytuacji, w której dziewczynka ma odegrać rolę w przerażającym horrorze. Problem w tym, że strach, który odczuwa, jest na tyle silny, że nie potrafi dobrze zagrać swojej postaci. To właśnie ten moment słabości wykorzystuje Władca Ciem, przemieniając ją w złowrogą Postraszycielkę. Od tej chwili akcja nabiera tempa – szkoła pogrąża się w chaosie, uczniowie zostają porwani, a budynek pokrywa tajemnicza różowa substancja. Na ratunek, jak zawsze, ruszają Biedronka i Czarny Kot.

Fot. Archiwum własne
Największą zaletą książki jest jej dostosowanie do młodego czytelnika. Prosty język, krótkie zdania i duże litery sprawiają, że dziecko nie zniechęca się podczas czytania. To bardzo ważne na początkowym etapie nauki – tekst jest przystępny, ale jednocześnie angażujący. Dodatkowo kolorowe ilustracje uatrakcyjniają historię i pomagają lepiej ją zrozumieć, co szczególnie docenią dzieci, które jeszcze nie czytają płynnie.
Ogromnym atutem jest również wykorzystanie popularnych bohaterów. Dla fanów „Miraculous” to świetna okazja, by spędzić więcej czasu z ulubionymi postaciami, a jednocześnie rozwijać swoje umiejętności czytelnicze. Znajomość świata i bohaterów działa tutaj bardzo motywująco – dziecko chętniej sięga po książkę, bo już czuje więź z historią.
Jeśli chodzi o minusy, warto wspomnieć o miękkiej oprawie. Książka przez to może sprawiać wrażenie mniej trwałej i mniej „wyjątkowej”, szczególnie w porównaniu do twardookładkowych wydań. Przy intensywnym użytkowaniu przez dzieci może też szybciej się zużywać.

Fot. Archiwum własne
Dodam, że to bardzo dobra pozycja na start przygody z czytaniem. Nie przytłacza ilością tekstu, nie zniechęca trudnym słownictwem, a jednocześnie daje poczucie satysfakcji z przeczytanej historii. To książka, która nie tylko uczy, ale też buduje pozytywne skojarzenia z czytaniem – a to na tym etapie jest absolutnie kluczowe.
Podsumowując: lekka, przyjemna i dobrze dopasowana do młodego odbiorcy historia, która szczególnie przypadnie do gustu fanom „Miraculous”. Idealna do codziennego treningu czytania – bez nudy i bez presji.
Recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem HarperKids.
