Mamaville po raz drugi we Wrocławiu


Wiosna zagościła na dobre w naszych domach i sercach, wiosenne porządki już za nami, czas na wiosenne uzupełnianie garderoby lub… kompletowanie jej dla nowego członka rodziny. Jeżeli mieszkacie we Wrocławiu lub okolicy zaznaczcie na czerwono datę 9 maja 2015.

To właśnie tego dnia już po raz drugi do Wrocławia zawitają Targi dla Rodziców i Dzieci Mamaville. Miejsce akcji: Browar Mieszczański przy ul. Hubskiej 44, obecność: obowiązkowa. Dlaczego? Bo jak można przegapić tak wspaniałą okazję do zapoznania się z najnowszymi trendami w dziecięcej modzie i to nie tylko tej dotyczącej ubranek, ale także akcesoriów i zabawek. Można tu kupić wszystko zarówno dla nowo narodzonych dzieci jak i dla tych starszych.

Na rodziców i dzieci czeka wiele atrakcyjnych promocji, pokazów, prezentacji i warsztatów. Maluchy będą mogły nie tylko pooglądać ale i na miejscu przetestować wiele produktów. Wszystkie warsztaty są za darmo, żadnych ukrytych opłat!

Targi są tak atrakcyjne, że można na nich spokojnie spędzić cały dzień. Dla tych którzy martwią się o stan małych i większych brzuszków mamy dobrą wiadomość, organizator przewidział taką potrzebę i zadbał o miejsca, w których będzie można się posilić.

Targi odbędą się w sobotę 9 maja w godzinach 11 -19. W trosce o najmłodszych gości organizator zadbał by było to miejsce przyjazne rodzicom i dzieciom, z dużą ilością miejsc parkingowych aby jak najbardziej ułatwić dotarcie na miejsce.

Wstęp na Targi jest bezpłatny.

Blog W Roli Mamy po raz kolejny obejmuje swoim patronatem to niezwykłe wydarzenie. Jeśli tam będziecie koniecznie nam o tym powiedzcie!

19320_1664197437141446_6854697861785911555_n

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Mirella
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Targi Mamaville vol. 5


A kiedy już wiosna rozgości się na stałe (wszystko wskazuje na to, że w tym roku nastąpi to wyjątkowo szybko), wielkanocne świętowanie będzie za nami, a na kolejny weekend zabraknie pomysłu, warto przyjrzeć się wiosennej edycji Targów Mamaville.

12 kwietnia w Warszawie, tradycyjnie przy ulicy Domaniewskiej 37A, odbędzie się piąta już edycja targów dla mamy i dziecka. No ale nie generalizujmy, tatusiowie również są mile widziani. Targi Mamaville to wydarzenie rodzinne i to na każdym etapie życia rodzinnego. Nieważne czy już jesteście rodzicami, czy oczekujecie narodzin potomka, czy dopiero planujecie powiększenie rodziny – każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.

Poniżej garśći informacji ze strony organizatora:

✔ strefa zakupów u wystawców znanych marek i wybranych projektantów z branż: ubrania / zabawki / wystrój wnętrz / akcesoria / dodatki / edukacja / wydawnictwa, usługi; dla kobiet, rodzin oraz dzieci w różnym wieku, od niemowlaka do starszaka

✔ strefa edukacyjno – rozrywkowo – warsztatowa dla dzieci i dorosłych

wszystkie warsztaty i cała strefa są za darmo!!!

✔ strefa kulinarna, czyli jedzenie dla wszystkich (także wegetariańskie i wegańskie);


Jak widać warto wybrać się na targi, nawet jeśli przewidujecie, że po świętach będziecie cierpieć na niedobór gotówki. Cała strefa edukacyjno – warsztatowa jest za darmo, będziecie zdziwieni jak wiele można się nauczyć na, wydawałoby się, zwykłych targach. A potraficie sobie wyobrazić jak wielka będzie to frajda dla Waszych dzieci? Duśka do dziś przechowuje gipsowy odlew dinozaura, ależ była z niego dumna! A to tylko drobny przykład tego, co mogą robić dzieci podczas warsztatów na targach.

O zakupach też warto pomyśleć, tradycyjnie wystawcy dają spore rabaty na swoje produkty i usługi. To dobra okazja do uzupełnienia garderoby malucha lub skompletowania wyprawki.

Z praktycznego punktu widzenia warto zauważyć, że Targi Mamaville odbędą się w przyjaznym miejscu dla mam i dzieci, ze specjalnie wydzielonym miejscem do karmienia i przewijania, wejście do hali wyposażone jest w podjazd dla wózków (maluchy mile widziane!) a w pobliżu hali znajduje się aż osiemdziesiąt miejsc parkingowych.

Doceniając poziom imprezy i zaangażowanie organizatorów Blog W Roli Mamy po raz kolejny obejmuje Targi Mamaville swoim patronatem.

plakat vol5

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Mirella
  Subscribe  
Powiadom o

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Najmodniejsze imiona dla dzieci


Jakie imiona najczęściej nadawano małym Polakom w 2014 roku? Okazuje się, że miniony rok był kontynuacją trendów znanych od lat. Znów królowały imiona rodzime, swojsko brzmiące, tradycyjne.

Zofia jest najpopularniejsza

Ranking najpopularniejszych imion dla dziewczynek w 2014 roku otwiera Zofia. Po raz kolejny okazuje się więc, że najbardziej lubimy to, co już dobrze znamy, a znane trendy nadal są modne. Rankingi udowadniają także, że stare, tradycyjne, swojskie imiona nie odchodzą do lamusa. Wprost przeciwnie. Pokazują, że wcale się nie starzeją, a czas gra na ich korzyść. Przykłady? Hanna, Maria, Antonina, Helena czy Barbara są wciąż niezwykle popularne i nadal utrzymują się w pierwszej dwudziestce najczęściej wybieranych imion dla dziewczynek.
Jan ma pierwszeństwo

Zwrot ku imionom tradycyjnym jest widoczny także wśród imion męskich. Janów, Franciszków, Antonich i Stanisławów z rocznika 2014 będzie wielu. Wszak moda na imiona tradycyjne trwa w najlepsze. Czy trend utrzyma się w 2015 roku? Wszystko wskazuje na to, że tak. Imiona oryginalne, brzmiące obco, są wciąż rzadko nadawane. Tak rzadko, że żadne z nich nie zostało nawet uwzględnione w pierwszej setce.

Co przyniesie Nowy Rok?

Z Nowym Rokiem nowym krokiem? W pewnym sensie tak. Prawo da młodym rodzicom możliwość nadawania dzieciom imion w krótkiej wersji. Co to może oznaczać w praktyce? Że znane i lubiane imiona tradycyjne mogą przybrać zupełnie nową formę. I choć nic nie zapowiada odwrotu od dotychczasowych trendów, to jednak lista najbardziej popularnych imion dla dziewczynek i chłopców może ewoluować. W którą stronę? O tym przekonamy się już za rok.

Najpopularniejsze imiona dla dziewczynek:
1. Zofia
2. Maja
3. Zuzanna
4. Hanna
5. Natalia
6. Lena
7. Aleksandra
8. Julia
9. Alicja
10. Maria

Najpopularniejsze imiona dla chłopców:
1. Jan
2. Antoni
3. Jakub
4. Franciszek
5. Aleksander
6. Adam
7. Kacper
8. Mikołaj
9. Stanisław
10. Filip

happy mother with cute newborn baby

Więcej ciekawostek ciążowych oraz porad przyszłe mamy znajdą na stronie www.baby-shower.pl 

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

15
Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolina Zaba
Gość

Nie ma imienia ani synka ani corci ☺️

Dudkiewicz Patrycja
Gość

Wojciecha brak ;-)

Anna Pasikowska
Gość

Uff, na szczęście nie ma ani imienia Córki, ani Syna :D

Natalia Zalewska
Gość

Nie ma obu imion moich córek ;) Ani Kalina ani Łucja nie są „oblegane” co nie ukrywam mnie cieszy. Imię czekające na być może jeszcze kiedyś pojawiącego się syna też nie ma ;)

Anna ZygaKom
Gość

Twojej Chrzesniaczki też nie ma :-)

Marta Sobczyk-Ziębińska
Gość

Mojej córki nie ma, wątpliwe zeby była nawet w pierwszej setce :)

Monika Mrozek
Gość

Moich obu coreczek tez nie ma

Ewelina Mąkosa-Salamon
Gość
Ania Baciocha
Gość

Moich corek tez brak

Aneta Błajek
Gość

Ja mam 3 Synkow. Dwóch imiona są. Tyle ze mnie to kompletnie nie przeszkadza :) Przy nadawaniu imion nie kierowaliśmy się moda tylko wybieraliśmy te, które się nam podibaly.

Agnieszka Wojciechowicz
Gość

Moich dwóch synów tez nie ma :) Adrian i Maksymilian :) ♡

Ewa Kwiatkowska
Gość

corcia zalecza dwa z pierwszej 3 zuzanna Maja ;) synka nie ma

Agnieszka Ciesielska
Gość

Imię mojej córki w 2011 roku było w ostatniej dziesiątce ,ma na imie Inga

Justyna Sielska
Gość

Moja córcia ma na imię Nadia <3

Żaneta Ż.
Gość
Żaneta Ż.

Moja córcia ma na imię Julia :)

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Pies nie zawsze przyjaciel człowieka


Gdy w telewizji TVN pojawiły się pierwsze doniesienia o tym, że 41 letnia kobieta została mocno pogryziona, broniąc przed psami swoje 9-cio miesięczne dziecko, zamarłam. To straszne jeśli pomyśli się, że matka chcąc ratować swoje dziecko przed ostrymi zębiskami, zasłania je własnym ciałem, ryzykując życie. Takie wiadomości zawsze mnie usztywniają na dłuższą chwilę, ponieważ psy towarzyszyły mi w domu odkąd pamiętam. Zdarzyło się, że zostałam ugryziona przez jednego, ale dopiero poważne pogryzienie mojej przyjaciółki przez dwa wilczury, sprawiło, że jestem bardziej ostrożna. Moja Marta o mały włos nie straciła życia, “zyskując”za to głębokie blizny na całym ciele.

Ta pogryziona kobieta, uratowała dziecko, ale w stanie ciężkim trafiła do szpitala, z widmem amputacji nogi. Niestety, z psami jest trochę jak z ludźmi, większość nie stanowi zagrożenia, ale może na naszej drodze stanąć ktoś, kto narazi nasze zdrowie na szwank, lub odbierze życie. A co należy zrobić, jeśli na naszej drodze stanie zwierzę, które przejawia wobec nas agresję, lub wydaje się być “niepewne” w zachowaniu?

Specjaliści od psiego behawioryzmu radzą – w żadnym wypadku nie uciekać! Psy to zwierzęta terytorialne i urodzeni łowcy w jednej postaci, mogą potraktować gwałtowny ruch jako zachętę do ataku. A my potraktowani jako zwierzyna, w starciu z dużym psem, lub cała sforą, będziemy mieli małe szanse na ucieczkę.

Z daleka można zauważyć, że pies nie ma dobrych zamiarów – zdradzać go będą sygnały wysyłane przez jego ciało. Możemy zaobserwować w takiej sytuacji, że pies sztywnieje, napinając mięśnie. Następnie dochodzi wyraźne ostrzeżenie – pies wydaje odgłos warczenia lub szczekania. Wyjątkowo ryzykowne jest ignorowanie tych sygnałów, bo gdy przychodzi kolej na psie zęby, nie będzie miejsca na spokojny odwrót.

Zanim stanie się najgorsze, wskazane są następujące zachowania:

  • Jeśli tak zachowuje się pies na swoim terenie, lepiej nie wchodź na niego, jeśli właściciel nie może uspokoić lub odseparować psa

A jeśli natkniesz się na zwierzę poza ogrodzonym terenem:

  • Nigdy nie patrz psu prosto w oczy
  • NIE UCIEKAJ, nie wykonuj gwałtownych ruchów
  • Nie wyrywaj się psu, bo może nakręcić się do ataku. Mimo iż to zabrzmi strasznie, bezpieczniej jest wepchnąć psu w gardziel np. torebkę, kurtkę, rękę, kiedy złapie ją w zęby. Pies dławiąc się, powinien puścić kończynę.
  • Gdy pies nas szarpie, bezpieczniej jest zwinąć się na ziemi w pozycji żółwia, osłaniając szyję (tylko to uratowało twarz i krtań mojej Marty przed tragedią!) rękoma. Tym sposobem uchronimy kończyny przed pokąsaniem. Pozycja “uległości” może zniechęcić psa od dalszego ataku na nas.

Mimo iż łatwiej jest pisać i czytać, niż zastosować to w praktyce, warto zapamiętać powyższe rady. Nawet niewielkich rozmiarów pies może nas boleśnie pogryźć, a świadomość, czego absolutnie nie powinniśmy robić w obecności agresora, może zapobiec nieszczęściu. Uczmy również nasze dzieci ostrożności względem wszelkich psów, nawet tych idących na smyczy, a także kotów czy lisów które często widuje się przy ludzkich osiedlach. Nie tylko ze względu na możliwość pogryzienia, ale i fakt, że nawet znany nam zwierzak może mieć pasożyty lub choroby skóry, które można przenieść na nasze maluchy.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

6
Dodaj komentarz

Żaklina Kańczucka
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena Kamińska
Gość
Milena Kamińska

Psu nie można ufać nawet swojemu. Nawet najłagodniejszy najkochańszy najmilszy piesek może kiedyś zaatakować. Mój sąsiad „kocha się” w wilczurach, kiedyś miał dwa, łagodne fajne pieski. Aż tu pewnego dnia niespodziewanie zaatakował jego syna, zaczął rozdzierać jego ubranie. Druga sytuacja w moim rodzinnym mieście http://www.eglos.pl/pilne-wataha-psow-zaatakowala-kobiete-jej-stan-jest-powazny/0,-2ck,1/ . niestety wiele osób puszcza swobodnie psy, bo im bezgranicznie ufa, uważają że sa łagodne. Tam gdzie mieszkam (wieś) biega mnóstwo psów, niejednokrotnie zgłaszałam do Gminy ale maja to gdzieś. Biegał jeden amstaf który po siatkach łaził jak kot, wchodził na każde podwórko, bałam się wyjść z dziećmi do ogrodu, właściciele nie widzieli problemu, gmina… Czytaj więcej »

Żaklina Kańczucka
Użytkownik

Współczuje doświadczeń. Niestety na bezmyślność właścicieli, lepszej rady rady nie ma. Mam nadzieje, że będzie jak najmniej podobnych wypadków, bo właściciele odpowiedzialnie podejdą do kwestii swoich pupili. Źle ułożony pies jest zagrożeniem dla nich samych.

Alicja Malinowska
Gość

Trauma mojego dzieciństwa. Byłam kąsana przez wszystkie psy. Na kilometr czuły, że się ich boję, a bałam się bo wiedziałam, że zaraz dostanę.

Alicja Malinowska
Gość

Tak wiem, że wyczuwają. Dopiero w dorosłym życiu udało mi się na tym zapanować. Dziś uczę moją córkę, że nie podbiega się beztrosko do pieska, tylko najpierw pyta właściciela, czy wolno.

Alicja Malinowska
Gość

Jakieś 10 lat temu spacerowałam po ogródkach działkowych. W tamtych czasach kręciły się tam jeszcze bezpańskie psy. Natknęłam się kiedyś na 3-4 sztuki. Jeden z nich zjeżył właśnie włosy na karku i wystawił zęby aż do dziąseł. Znałam już metodę z artykułu, więc wzięłam głęboki oddech i powoli wycofałam się kilkanaście metrów dalej.

Weronika Kowalczyk
Gość

Na mnie kiedyś skoczył wilczur, który uciekł komuś z podwórka. Nie wiem jakim sposobem zachowałam spokój i zamarłam bez ruchu. Pies po dłuższej chwili zostawił mnie w spokoju a ja powoli odeszłam, było to tuż obok komisariatu policji, byłam wtedy podlotkiem i nie powiedziałam nikomu przez lata.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close