Dlaczego żyrafa ma długą szyję?

Tytuł: Dlaczego żyrafa ma długą szyję?
Autor: o. Leon Knabit
Liczba stron: 36
Oprawa: Twarda
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2016

Jeśli wydaje Wam się, że zakonnicy to nudni panowie zamknięci w klasztorze spędzający całe dni na modlitwie i medytacji to muszę Was rozczarować – nie macie racji. Skąd wiem? Ano stąd, że najnowsza pozycja Wydawnictwa Esprit: „Dlaczego żyrafa ma długą szyję?” została napisana właśnie przez zakonnika i ani trochę nie jest nudna, ciężka czy niezrozumiała dla przeciętnego zjadacza chleba. Mało tego – to książka dla dzieci!

Ojciec Leon Knabit na przekór powszechnemu wizerunkowi przypisywanemu osobom duchownym, w żartobliwy sposób opowiada dzieciom o zwierzętach, zarówno tych dzikich jak i domowych.

Dlaczego żyrafa ma długą szyję to wie każdy dorosły, ale przyznaję, o inteligencji świń nie wiedziałam nic. Człowiek uczy się całe życie… ;-)

Czym się różni pies od kota, co mówią oczy zwierząt, po co krukowi drut? Te drobne fakty z życia zwierząt dla dzieci są nowościami, którymi na pewno żywo się zainteresują.

Dla kogo jest książeczka? Jest stosunkowo krótka, więc z powodzeniem nada się dla małych dzieci, które nie potrafią skupić się dłużej niż dziesięć minut. A i dawka wiedzy będzie akurat odpowiednia dla nich.

Starsze dzieci dzięki dużej czcionce mogą ćwiczyć samodzielne czytanie. Niewielka ilość tekstu na stronie w tym wypadku jest dodatkowym atutem.

Moja siedmiolatka powiedziała: mamo, ale ja to wszystko już wiem, ta książka nic nowego nie wyjaśnia. Po czym… wyciągnęła swoje poważne książki o zwierzętach i postanowiła uzupełnić wiedzę. Nie da się zaprzeczyć – opowiastki ojca Leona zainspirowały ją do dalszych poszukiwań.

Wizualnie książeczka prezentuje się naprawdę znakomicie. Przepiękne, kolorowe ilustracje Hanny Lebek wiernie oddają wygląd poszczególnych zwierząt. A żółta, przyciągająca wzrok okładka nie pozwala przejść obok książeczki obojętnie.

 

  1. asia/wkawiarence.pl

    książeczki o zwierzątkach należą do naszych ulubionych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Skrzat nie śpi

Autor: Astrid Lindgren
Ilustracje: Kitty Crowther
Oprawa: twarda
Stron: 28
Cena: 29.90

Nikomu nie muszę chyba wyjaśniać, kim jest Astrid Lindgren. Zaczarowała mój świat w dzieciństwie, chciałam być taka jak Pippi, a Dzieci z Bullerbyn do dzisiaj są moją ulubioną książką. Astrid Lingren wkradła się w moje serce już na zawsze, tak jak nowość Wydawnictwa Zakamarki „Skrzat nie śpi”.

Czy byliście już w Szwecji? Ja tak. To niesamowity kraj, gdzie na pierwszym miejscu stoi zaufanie do ludzi i dobroć płynąca z ich wnętrza. Pamiętam, kiedy przemierzałam ten kraj, choć było to parę lat temu. Pojedyncze domki rozsiane po całym kraju. Do tego małe miasteczka schowane za pagórkami, czasem na całkowitym odludziu, niektóre schowane w lesie. Historia opisana w książce „Skrzat nie śpi” ma miejsce właśnie można by rzec w zapomnianej chatce, ukrytej w lesie, z dala od dużych aglomeracji.  Mimo, że jest noc, która w samej sobie jest niezwykła, do tego noc ta jest bardzo pracowita dla małego skrzata, a my możemy podglądnąć niczym przez dziurkę od klucza głównego bohatera. Lektura książki przenosi nas w inny świat, zachęca by spojrzeć na niego z perspektywy małej osóbki.

Nasz skrzat, jak na skrzata przystało jest bardzo pracowity i w ten zimowy wieczór, kiedy dorośli i dzieci śpią, odwiedza i cicho rozmawia ze zwierzętami po skrzaciemu. Skrzat niczym doskonały gospodarz dba o każde zwierzątko w gospodarstwie, tu pogłaszcze, tu powie miłe słówko do uszka i dodaje otuchy, że zima wkrótce się skończy i znów będą mogły one wyjść na zieloną łąkę. Odwiedza także swojego najlepszego przyjaciela – ale nie zdradzę Wam kim on jest. Będziecie musieli się sami przekonać.

Skąd dzieci i my wiemy, że skrzat istniał, że wędrował pomiędzy domem, stajnią, kurnikiem? Odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki – wystarczy spojrzeć na ślady na śniegu, jakie zostawiły jego małe stópki.

Nie zdawałam sobie sprawy, że mam wiele z tego skrzata. Tak jak on często wieczorową porą, kiedy wszyscy już śpią, krzątam się po domu, drepcze i sprawdzam czy wszystko w porządku. Dopiero później spokojnie zasypiam.

Książka „Skrzat nie śpi” ma w sobie to coś, co lubię osobiście w książkach dla dzieci. Uroku i wdzięku dodają jej ilustracje autorstwa Kitty Crowther. Do tego twarda oprawa i pięknie obszyta. Szkoda tylko, że historia się szybko kończy.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku