Dwunastu, druga część postapokaliptycznego thrillera

Parę miesięcy temu przedstawiłam wam pierwszą część postapokaliptycznej powieści, o której więcej możecie przeczytać tutaj. Dziś czas na dalsze losy Amy, Petera i “Dwunastu”. 

Również w tym przypadku zarezerwujcie sobie więcej czasu, bo nie tak szybko i łatwo przebrnąć przez sześćset stron książki, w której obok znanych nam postaci, pojawiają się nowi bohaterowie. 

Podobnie, jak u Stephena Kinga, charakterystyczną cechą dla Justina Cronina jest liczba bohaterów, niczym w książce telefonicznej. Należy dodać, że każdej z tej postaci autor poświęca odpowiednią liczbę stron, choć dla niektórych opisy mogą być zbędne, lub nużące. Nie każdemu przypadnie do gustu gawędziarski styl autora. Należy dodać, że książka prowadzona jest dwutorowo. Z jednej strony czytamy o czasach, gdy wybuchła epidemia, a z drugiej to, co dzieje się prawie sto lat później. Zdecydowanie można się pogubić, jeśli zrobicie sobie parodniowe przerwy w czytaniu. 

Niemniej jednak autor ujawnił nam i pozwolił wejść w umysły wiroli. W pierwszej części były to potwory, ά la wampiry, lecz nie poznaliśmy, czy one coś czują, myślą, czy mają jakiś plan. Ich umysły były połączone i zawładnięte przez jednego z Dwunastu. Tym raz z pierwszej ręki poznajemy, jakie są ich plany, motywacje, bo jak każdy gatunek i oni walczą o przetrwanie. 

Także ludzie dążąc do władzy, potrafią walczyć między sobą. 

W książce traficie na dłuższe opisy, w których z pozoru nic się nie dzieje. Nastawcie się jednak na akcję za akcją, gdyż wpadniecie w jej dosłowny wir. Mnie pochłonęła. Gdyby mieli to zekranizować, to z całego serca życzę powodzenia scenarzystom. 

Nasi bohaterowie, w przeciwieństwie do nas, nie mają zbyt wielu chwil ciszy i spokoju. Pojawiają się nowe ciekawe wątki, które rozszerzają znaną nam z pierwszej części historię, ukazując nam ją z innej perspektywy. Powracają postacie, które w pewnym sensie zginęły, zaginęły podczas początku apokalipsy. 

Justin Cronin stopniowo odkrywa przed nami kolejne karty, losy bohaterów. Na końcu powieści znów zaskakuje, aż chce się krzyknąć “nie zgadzam się”, “nie tak miało być”.

Cóż, pozostało mi czekać na ostatnią część “Miasto luster”, by do końca poznać losy Amy, Petera i pozostałych bohaterów.

Mała rada na koniec. Nie czytajcie serii od środka, tylko od pierwszego tomu.

 

Tytuł: Dwunastu
Autor: Justin Cronin
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 672
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki książki

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close