Gdzie śpiewają raki

Tytuł: Gdzie śpiewają raki
Autor: Delia Owens
Wydawnictwo: Świat Książki
Kategoria: literatura piękna
Liczba stron: 416
Okładka: miękka

Gdzie śpiewają raki to przejmująca opowieść o samotności, niezrozumieniu, odrzuceniu przez bliskich i społeczeństwo. Historia dojrzewania i poszukiwania miłości, bezpiecznej życiowej przystani. 

Historia rozpoczyna się  w 1969 roku odnalezieniem na bagnach ciała Chase’a Andrewsa, młodego, przystojnego chłopaka z dobrego domu. Podejrzenie pada na Dziewczynę z Bagien, którą poznajemy w kolejnych rozdziałach. Historia jest niczym wahadło – od czasu dochodzenia (1969) cofa czytelnika do 1953 roku, czyli czasów dzieciństwa Kyi, głównej bohaterki. I rozpoczyna bieg, przeplatając się stale z wątkiem śmierci Chase`a. Ten zabieg buduje napięcie, rozkładając emocje na kolejne strony. Tym samym zdecydowanie pobudza apetyt czytelnika na więcej i więcej.

Wspomnianą Kyę (Catherine) poznajemy w 1953 roku jako rezolutną kilkulatkę, która niewiele rozumie z tego, co się dzieje w jej toksycznym domu. Kya ma kochającą, ale bezradną matkę, oraz starsze rodzeństwo, które pragnie innego życia dla siebie. W niedługim czasie, odchodzą od niej bliskie osoby, wszystkie, poza ojcem. 

Kya mieszkała na mokradłach. Ten dziki teren, położony był w sporym oddaleniu od centrum miasteczka Barkley Cove, w którym toczyło się zwykłe życie. Kya przemykając łodzią do miasteczka, podglądając zachowanie i życie innych ludzi, czuła się inna. Wiedziała jednak, że mimo zazdrości o tę normalność, nie umiałaby już żyć poza mokradłami. Bała się ludzi, którzy okazywali otwarcie pogardę i utwierdzali ją w przekonaniu, że miasteczko nie jest dla niej miejscem bezpiecznym.

Kya uczy się żyć w nowej, jeszcze trudniejszej rzeczywistości, wrastając w świadomość ludzi z miasta, jako Dziewczyna z Bagien. Skryta, niedostępna, po prostu dziwna. Słuchała przyrody, rozmawiała z mewami, stając się prawdziwą znawczynią zdradliwych mokradeł. Tu, gdzie nawet szeryf nie chciał się zapuszczać, ona czuła się bezpiecznie. Schroniona wśród drzew, zasłuchana w fale, pokonywała każdy kolejny dzień, stając się samowystarczalna. Aż dziw bierze, że ta dziewczyna, mimo osamotnienia i strachu, była w stanie żyć na mokradłach. I że znalazł się ktoś, kto zechciał nauczyć jej czegoś więcej, niż zbierania małż. 

Gdy los postawił na jej drodze Tate i Chase’a, jej życie nabrało rumieńców. Mimo że z wiekiem samotność i poczucie odrzucenia pogłębiały się u Kyi, serce i ciało domagały się uwagi. Jej dzikość i uroda nie mogły pozostać niezauważone. Aż chciałoby się napisać – na jej nieszczęście.

Gdzie śpiewają raki to opowieść niezwykle klimatyczna, a przy tym przejmująca, nawet zasmucająca. Wyczuwa się tu bezbrzeżną samotność najpierw dziecka, a później młodej kobiety, która została porzucona przez bliskich, zapomniana chyba nawet przez Boga. Cała historia snuta jest przyjemnym tempem, z przepięknymi opisami urody mokradeł. Aż się słyszy fale i ruch skrzydeł mew, wyczuwa kołysanie łodzi. Nie sposób się w tym nie zatopić, nie poddać rytmowi. I gdyby nie te wszystkie wydarzenia, można by rzecz, że to sielanka. Pozory jednak mylą.

Nie dziwię się, że ta książka aż 50 tygodni wisiała na liście bestsellerów New York Times`a. To niesamowite połączenie kryminału i literatury pięknej, obok którego nie można przejść obojętnie. Bardzo, bardzo polecam.

Gdzie śpiewają raki

Fot. Gdzie śpiewają raki

Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za przekazanie egzemplarza recenzenckiego 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close