Kepler 62: Zaproszenie i Odliczanie

Tytuł: Kepler 62: Zaproszenie i Odliczanie
Autorzy: Bjørn Sortland, Timo Parvela,
Ilustracje: Pasi Pitkänen
Wydawnictwo: Widnokrąg
Oprawa: twarda
Liczba stron: część pierwsza – 110, część druga – 153

Kepler 62 część pierwsza: Zaproszenie

Trzynastoletni Ari i jego młodszy brat Joni od jakiegoś czasu (od kilku, a nawet kilkunastu tygodni) mieszkają sami, ponieważ ich mama zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Początkowo chłopcy myśleli, że poszła szukać jedzenia, pieniędzy i lepszego życia, jednak gdy długo nie wracała, chłopcy domyślali się, że coś musiało się stać – może została złapana i gdzieś uwięziona?

Tego dokładnie nie wiadomo, fakt jest jednak taki, że dzieci muszą radzić sobie na własną rękę i same zdobywać pożywienie. Nie jest im łatwo, tym bardziej że życie na ziemi jest coraz trudniejsze. Mówi się nawet o tym, że z powodu przeludnienia i zniszczenia naturalnego środowiska, ludzkość nie przetrwa i grozi jej zagłada.

Ratunkiem zdaje się pewna tajemnicza gra komputerowa, Kepler 62, w którą namiętnie grają nastolatki na całym świecie. Co prawda nikt jeszcze nie dotarł do ostatniego poziomu, jednak plotki głoszą, że na tych, którym się to uda, czeka wielka nagroda. Jaka? Tego jeszcze nie wiadomo, ale wszyscy wierzą, że będzie to coś wyjątkowego.

Ari i Joni cudem zdobyli ową grę. Prawdę mówiąc młodszy chłopiec dostał ją w prezencie od nieznanej mu kobiety, co niewątpliwie jest podejrzane, ale który małolat by się tym przejmował, jeśli dostaje się możliwość przystąpienia do rozgrywki w najpopularniejszej na świecie grze?

Chłopcy podejmują więc wyzwanie i przystępują do zabawy. Grają na zmianę przez wiele godzin, aż w końcu, padając już ze zmęczenia, docierają do ostatniego poziomu. Czy uda im się go przejść i wygrać? Dlaczego od momentu, kiedy podjęli wyzwanie, Ari czuje obecność kogoś obcego oraz to, że ktoś ich bacznie obserwuje, a Joni nagle zaczyna źle się czuć i mocno gorączkować?

Poza tym okazuje się też, że Kepler 62 to nie tylko zwykła gra komputerowa, lecz pewnego rodzaju ZAPROSZENIE, być może do przygody, która odmieni życie, tego, który je przyjmie. Czy chłopcy zaakceptują owianą wielką tajemnicą inwitację?

Kepler 62 część druga: Odliczanie

Marie ma czternaście lat, jej mama nie żyje, a tata to człowiek pochłonięty bez reszty swoją „brudną” pracą – zajmuje się bowiem produkcją broni. Dziewczynka większość czasu spędza więc sama w wielkim zamku, opiekę nad nią sprawują jedynie pracownicy ojca. Nie ma przyjaciół, za to posiada wszystko to, co materialne – drogie, luksusowe i pozostające w sferze marzeń jej rówieśników.

Gdy o grze Kepler 62 mówi cały świat i szerzą się opowieści o tajemniczej wyprawie na inną planetę, notabene leżącą w układzie słonecznym o tej samej nazwie – Kepler 62, Marie chce sprawdzić, o co tyle szumu i jaka w istocie czeka nagroda na tego, który przejdzie ostatni, setny poziom. W tym celu używa niekonwencjonalnych metod, mówiąc wprost – wykorzystuje swój swobodny dostęp do pieniędzy i płaci pewnemu chłopcu za przejście gry.

W efekcie kontaktuje się z nią pewna kobieta, ta sama, która w pierwszej części „Zaproszenie” podarowała Joniemu grę. Niedługo później u progu drzwi zamku, Marie znajduje kopertę z ukrytą wiadomością – współrzędnymi i hasłem, nic więcej.

Długo się nie zastanawia, wzywa pilotów swego ojca i prosi, by prywatnym odrzutowcem odstawili ją we wskazane miejsce. Okazuje się, że to amerykańska baza wojskowa, w słynnej Strefie 51, w której prowadzone są badania nad tajemniczymi i zaawansowanymi pojazdami, jak choćby niewykrywalnymi dla radarów samolotami typu Stealth. Plotki krążą, że CIA i wojsko składują tam również rozbite UFO oraz przeprowadzają badania na przybyszach z kosmosu.

Co więc w takim miejscu – pilnie strzeżonym i niedostępnym dla przeciętnego człowieka – ma robić dziecko??  Kto i dlaczego zasugerował Marie, że ma się tam stawić? Kogo tam spotka i co na nią czeka?

Nie odpowiem Wam na te pytania, musicie sięgnąć po tę serię i sami przeczytać. Powiem Wam za to, że mojego dziewięciolatka ta opowieść bardzo wciągnęła i niecierpliwie czeka na dostęp do kolejnych czterech części, które mają się rzekomo pojawić w tym roku – podejrzewam, że czekają na polskie tłumaczenie.

W każdym razie seria Kepler 62 wydawnictwa Widnokrąg, to książki przygodowe z elementami science-fiction, przeznaczone mniej więcej dla dzieci od ósmego/dziewiątego roku życia. Stanowią skandynawską twórczość, autorami są Fin – Timo Parvela, Norweg – Bjørn Sortland oraz popularny fiński ilustrator – Pasi Pitkänen, który zasłynął z rysunków do serii Angry Birds, a także serii o przygodach  Patego.

Jako ciekawostkę zdradzę Wam, że książki Kepler 62 powstały w ramach programu Kreatywna Europa, po to, by Europejczycy mogli poznawać pisarzy z innych krajów i dzielić się swoją kulturą.

Natomiast wracając do treści książek, powiem tak – seria Kepler 62 to bardzo intrygująca historia, nieco fantastyczna i surrealistyczna, a przy tym skrywająca w sobie problemy realnego świata. Opowieść prawi bowiem o tym, że jest nas za dużo na ziemi, nie dbamy o środowisko, przez co zmienia się klimat, że ludzie prowadzą za dużo wojen, a wszelkiego rodzaju bakterie stają się odporne na działanie antybiotyków. Ogólnie rzecz ujmując dzieje się źle i ludzkość zmierza w złym kierunku, przez co coraz częściej i coraz głośniej mówi się o zagrażającej nam zagładzie.

A skoro grozi nam wyginięcie, trzeba szukać ratunku i miejsca do życia gdzieś indziej, na innej planecie. I tym właśnie zajmują się bohaterowie książek Kepler 62 – przyznajcie więc sami, że to ciekawy pomysł na literaturę dziecięcą i niewątpliwie zmuszający do pewnych refleksji, które warto przedyskutować wraz z dziećmi.

Seria ta skrywa według mnie jeszcze jedno dno, mianowicie kwestię pogoni za pieniądzem i lepszym jutrem oraz porzuceniem (dosłownym i w przenośni) własnych dzieci, które często w dzisiejszych czasach pozostawione są same sobie. W pierwszej części książki poznajemy dwóch braci, którzy żyją biednie, większość czasu spędzają sami i zmuszeni są do kradzieży, by zdobyć dla siebie jedzenie. Z kolei w drugiej części mamy do czynienia z nastolatką, pochodzącą z niezwykle bogatej rodziny, której niczego (materialnie) nie brakuje, poza obecnością rodziny i przyjaciół. Dlatego, mimo iż ma wszystko, czego dusza zapragnie, nie jest szczęśliwa i marzy o tym, by znaleźć się w świecie, w którym nie liczą się pieniądze… i nie ma broni, którą jest otoczona na co dzień.

Myślę więc, że są to naprawdę wartościowe lektury, godne polecenia i rozsławienia, tak by rzeczywiście dotarły do wielu pokoleń.

Serdecznie dziękuję wydawnictwu Widnokrąg za przekazanie recenzenckiego egzemplarza książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close