Kopciuszek i szklany sufit. Laura Lane, Ellen Haun

Tytuł: Kopciuszek i szklany sufit
Autor: Laura Lane, Ellen Haun
Typ okładki: okładka twarda
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 128

„Kopciuszek i szklany sufit” to książka dwóch autorek Laury Lane i Ellen Haun, wydana przez Albatrosa. Po przeczytaniu opisu książki uznałam, że to może być bardzo dobra pozycja, kiedy w domu mieszka dorastająca dziewczyna, która nie jest już małą Księżniczką, a jednak jeszcze niedawno kładła się spać słuchając historii o królewnach.
Blurb składa nam niejako obietnicę przeredagowania znanych nam baśni, w których w oryginale występują kobiety słabe, głupie, bez większych ambicji i uzależnione od mężczyzn, lub złe, zgorzkniałe i niezadowolone z życia. Oczywiście takie są, jeśli potraktujemy to bardzo serio. W nowej wersji spodziewałam się przedstawienia Małej Syrenki, Czerwonego Kapturka czy Kopciuszka jako mądrych, niezależnych młodych kobiet, raczej twardo stąpających po ziemi lub w odwróconych nieco rolkach. Jeśli takiej lektury szukacie, to „Kopciuszek i szklany sufit” jest idealnym przykładem tego, jak nie powinna wyglądać taka książka. Jestem zawiedziona tym, jak został zepsuty potencjał tego pomysłu.Kopciuszek i szklany sufit

Nie wiem, kim miałby być odbiorca tej książki, na pewno nie nastolatka, może młoda kobieta z dużym dystansem do życia, ale chyba najlepiej bawiłaby się przy niej feministka, w tym negatywnym znaczeniu tego słowa. Nie uważam się za bardzo wyluzowaną osobę, nad wyraz spięta też nie jestem, ale momentami czułam się zażenowana. Czasem bawiłam się dobrze, ale złożona obietnica co do zawartości, nie pozwoliła mi się rozluźnić.Kopciuszek i szklany sufit

Zamiast pokazać kobiety jako te mające coś do powiedzenia, mam wrażenie że zostały ośmieszone. Prawdziwy kabaret. Autorki skupiły się na jednym fragmencie oryginału i na nim zbudowały historię we współczesnych realiach. I tak na pierwszy ogień poszła Mała Syrenka, która z miłości marzyła o wyjściu na ląd. Do tego oczywiście potrzebne są nogi, z którymi w pakiecie dostała „cipkę” i to właśnie na niej skupiły się L. Lane i E.Haun, przytaczając jej funkcje. Syrenka porzucając swoje marzenia o wielkiej miłości, oddawała się na lądzie autopieszczotom, stwierdzając, że jeśli zostawić rodzinę, to tylko dla łechtaczki… W Kopciuszku macocha dalej była zła, książę bez pardonu określony został „finansowym zabezpieczeniem”, a tytułowa bohaterka robiła z siebie pośmiewisko…Kopciuszek i szklany sufit
Myślę, że gdyby nie zostały „dotknięte” dziecięce ikony, które przecież przewijają się w życiu każdej dziewczynki i chłopca, może nie czułabym takiego niesmaku. Za to muszę przyznać, że „Kopciuszek i szklany sufit” jest pięknie wydany, w twardej oprawie i moim ulubionym papierze kredowym. Nic tak nie pachnie jak książka prosto z drukarni.

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close