Łąka i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy, oraz Bieguny i ich zwykli – niezwykli mali mieszkańcy

Właśnie położyłam przed sobą dwie książki autorstwa Justyny Styszyńskiej: Łąka i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy, oraz Bieguny i ich zwykli – niezwykli mali mieszkańcy.

Są to książki z jednej serii, które w sposób zbliżony formą (oczywiście treścią się różnią, zgodnie z ich tematyką) opowiadają o zwierzętach mieszkających na łące oraz na obu biegunach. Chciałam w pierwszym odruchu opisać osobno te książki, jednak nie byłoby to niczym więcej niż jedynie powieleniem tych samych spostrzeżeń i informacji. Postanowiłam więc stworzyć wspólną “recenzję”.

 

Zarówno Łąka i jej zwykli – niezwykli mali mieszkańcy, jak i  Bieguny i ich zwykli – niezwykli mali mieszkańcy nie są klasycznymi książkami z treścią. To znaczy treść jest, bo autorka umieściła w jednej informacje dotyczące i łąk i owadów, a w drugiej książce gatunki zwierząt zamieszkujących bieguny. Wygląda to nietypowo, bo przy stronach zapełnionych informacjami są strony puste, jedynie z przygotowanym tłem. 

Na końcu książeczki zawierają kilka stron z naklejkami wielokrotnego użytku. Można je nakleić w jednym miejscu, w razie zmiany zdania zdjąć i nakleić gdzieś indziej.

Chodzi o to, że dzieci, które kochają naklejać, mogą popuścić wodze fantazji i stworzyć zwierzęta albo na ich faktyczny wzór istniejący w przyrodzie, albo zaszaleć i wykleić absolutnie nowe gatunki takie jak “biedronkokonikpolny”, “motylomucha” “sowozając” i wiele, wiele innych. 

Nie ma tu jakichkolwiek ograniczeń poza wyobraźnią i ilością naklejek. Dziecko przyklejając naklejki nie tylko ćwiczy sprawność rączek, ale zapamiętuje pewne szczegóły dotyczące wyglądu zwierząt.W połączeniu z klasyczną treścią, jest to ciekawe uzupełnienie informacji.

 

Te z pozoru skromne książeczki w formie skoroszytu są naprawdę warte uwagi i poświęconego im czasu.

Dziękuję wydawnictwu Widnokrąg za przekazanie książek do recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Pikotek chce być odkryty

Autor: Tomasz Samojlik
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24

Pikotek chce być odkryty , to jedna z najdziwniejszych książek jakie dotychczas miałam w ręku! Nie znajdziecie tutaj treści ani wierszem, ani prozą, ani nawet w pojedynczych słowach zawartej. Co więcej, biorąc do ręki książkę można się zdziwić jej formą. To swego rodzaju ogromna rozkładanka, która daje możliwość rozłożenia na podłodze, niczym harmonijki, całej długiej historii. Fajne? Superfajne :)

Bohaterem “książki”jest tytułowy Pikotek, czyli zwierzę jedyne w swoim rodzaju, nieznane bliżej nauce, wymyślone, by bawiło dzieci. To cudaczne zwierzątko leśne, obdarowane zostało przez stwórcę czerwonym futerkiem i długim ogonem z pętelką.

Kłopotem Pikotka jest fakt, że nie został dotychczas odkryty, choć bardzo tego chce. I my musimy mu w tym pomóc. A więc otwieramy książkę, rozkładamy (albo przekładamy strony pojedynczo) i uruchamiamy wyobraźnię!

Pole do popisu jest nieograniczone. Pikotkowi, którego widzą inne zwierzęta, towarzyszą pewne historie. Stworzonko wzbudza ciekawość i zdziwienie wśród innych zwierząt, co można wywnioskować z rysunków. Do tych emocji można dopisać taką bajkę, jaka się tylko zamarzy. 

Kładąc akcent na zupełnie inne rzeczy, można mówić o zwierzętach i roślinach, jakie się tu znajdują, można mówić o tym, jak mieszkańcy lasu żyją, co jedzą, czego się boją. Pomocne są dymki, które w sposób obrazkowy przedstawiają to, co to zwierzęta myślą – np. liska marzącego o mięsku, małego jelonka, który kocha mamusię. W jednym dymku natrafiłam na śmierdzącą kupę, więc to, w jakie słowa ubierzecie tę historię, jest tylko i wyłącznie kwestią ograniczeń lub ich braku w Waszej wyobraźni.

Przedziwny ten Pikotek, rzeczywiście. I tak sobie myślę, że jeśli rodzic liczy na to, że kupi książkę i wręczy ją dziecku mówiąc” masz poczytaj/pooglądaj sobie”, będzie srodze zawiedziony. Ja po pierwszej chwili konsternacji zrozumiałam, dlaczego ta książka jest tak wyjątkowa.

Dziękuję wydawnictwu Widnokrąg za przekazanie książki do recenzji. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku