Obcy powiew wiatru. I tom z cyklu “Saga nadmorska”

tytuł: Obcy powiew wiatru
autor: Magdalena Majcher
cykl: Saga nadmorska. Tom I
wydawnictwo: Pascal
liczba stron: 400
kategoria: literatura piękna

“Obcy powiew wiatru” to jedna z tych książek, która zostanie w mojej pamięci. Darzę wyjątkowym sentymentem – jeśli mogę to w ten sposób określić – czasy międzywojnia. A właśnie w tym okresie rozpoczyna się historia rodziny Zielińskich.

Zielińscy to mieszczańska rodzina z Kresów, której członkowie czują się Polakami. Obok nich żyją Ukraińcy i Żydzi, w szacunku, a w wielu przypadkach także w szczerej sympatii. W końcu ówczesne Kresy to tygiel kulturowy, mieszanka różnych nacji. I mogłoby tak być dalej, gdyby nie odbiegające w różne strony pragnienia narodowościowe, tworząca się niechęć, podziały, a na końcu ugruntowana nienawiść. 

Im bliżej 1939 roku, tym mniej kolorowa i radosna jest codzienność. Wszystko się zmienia, gdy na ziemie polskie wkraczają Niemcy, a następnie Rosjanie. Dawnego życia już nie ma, nawet na wsiach trudno zachować pozory względnego spokoju. I na tę wojenną zawieruchę przypadają najpiękniejsze lata młodej dziewczyny – Marcjanny Zielińskiej. Pierwsza miłość i marzenia o przyszłości w nadziei, że wojna za chwilę się kończy, co okazało się boleśnie złudne.

“Obcy powiew wiatru” to opowieść o strachu, stracie i zadeptanych nadziejach. Wojenna poniewierka, śmierć i niesprawiedliwość stały się koszmarem tysięcy ludzi. Kto zagłębił się choć trochę w historię Wołynia, zrozumie, o czym mówię. Podziały, nienawiść, a w konsekwencji pogromy – Polacy, Ukraińcy, Żydzi, a także Rosjanie i Niemcy w tle. Piekielny tygiel Kresów. I tylko jedna nadzieja – ryzykowna podróż na “Ziemie Odzyskane”. Ratunek, za który przyjdzie zapłacić wysoką cenę.

„Obcy powiew wiatru” to książka mimo wszystko w jakiś sposób piękna – mnie wzruszyła, pozwoliła po raz kolejny docenić spokój i wygodę mojego życia. Historia rodziny Zielińskich skłania do refleksji, bo – w moim odczuciu – daleko jej do szczęśliwego zakończenia.

Moim “krajanom” wspomnę, że jest to historia z Kołobrzegiem i Ustroniem Morskim w tle. 

“Obcy powiew wiatru” to pierwszy tom z cyklu “Saga nadmorska”. Po kolejne także sięgnę, bo spodobała mi się ta pięknie napisana i poruszająca historia zwykłych ludzi, którym przyszło żyć w okrutnych czasach.

Dziękuję wydawnictwu Pascal za przekazanie książki do recenzji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close