Prawda – thriller psychologiczny Melanie Raabe

Tytuł: Prawda
Autor: Melanie Raabe
Wydawnictwo: Czarna Owca
Oprawa: miękka
Liczba stron: 428

Philipp Petersen wyjeżdża w podróż służbową do Ameryki Południowej. Po dotarciu do celu, wysyła swojej żonie, Sarah, krótkiego sms`a, że jest na miejscu. Później słuch i ślad po nim ginie.  Nikt nie wie gdzie jest, ani co się stało – uciekł, porzucając swoją rodzinę, czy może został porwany i wzięty do okupu? Wszak w Kolumbii to dość popularny proceder, a Phillip jest zamożnym mężczyzną. Sęk w tym, że nikt nie zgłasza jego porwania i nie żąda za niego pieniędzy.

Sarah od siedmiu lat czeka na jego powrót żyjąc z wciśniętym przyciskiem „pauza”. Siedem lat nadziei, niepokoju i poczucia absolutnego zagubienia. Przez ten czas w jakimś stopniu uporała się z tą tragedią, samotnie wychowywała ich syna, Leo. Pomału zaczynała układać sobie nowe życie, gdy nieoczekiwanie dostała telefon z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Poinformowano ją, że Philipp (rzekomo) żyje. Został uprowadzony w Kolumbii. Nie wiadomo dlaczego nie było żadnych żądań, ani prób wyciągnięcia okupu. Prawdopodobnie nie udało się nawiązać kontaktu z porywaczami. Jednak to w tej chwili jest mniej ważne. Istotniejszy jest fakt, że Philipp wraca!

Sarah, po namowie pracownika rządowego, jedzie wraz z synem na lotnisko do Hamburga, odebrać męża. Tyle sprzecznych emocji kłębi jej się w głowie, tyle myśli – co powiedzieć mężowi po siedmiu latach? Sytuacja była bardzo stresująca, a na domiar złego powitanie zaginionego Philippa, ma odbyć się pod czujnym okiem kamer i fleszy, tłumu dziennikarzy oraz fotografów.

Gdy samolot wreszcie wylądował i zaczęli z niego wychodzić ludzie, Sarah najpierw nie mogła dostrzec Philippa, a chwilę później doznała szoku, bo oto stanął przed nią mężczyzna, którego nie poznawała. To nie Philipp – krzyczała w myślach przerażona Sarah! To obcy człowiek, dlaczego więc wszyscy wołają do niego „Panie Petersen!”?!

Milion myśli w głowie, serce Sarah waliło jak dzwon, brakowało jej powietrza, nogi uginały się pod ciężarem ciała – czy właśnie zaczynał się jej kolejny koszmar? Zdaje się, że tak, bo wszyscy traktowali Obcego, jak Philippa i nikt nie słuchał Sarah, gdy mówiła, że go nie zna, że to nie jest jej mąż!

Nic jednak nie wskórała tym zaprzeczeniem, wszyscy myśleli, że Sarah jest w szoku, że to za dużo emocji, jak na jeden raz i stąd taka reakcja. Obcy pojechał więc z nią do jej domu. Od tej pory zaczęło się małe piekło, mężczyzna zabronił bowiem kobiecie dzwonić na policję i komukolwiek mówić o swoim odkryciu. Straszył ją, groził i szantażował. Jaki miał cel? Czego od niej chciał? I skąd to jego łudzące podobieństwo do Philippa, czyżby to efekt operacji plastycznych? Jeśli tak, to po co?

Sarah miała trudne zadanie do wykonania, po pierwsze mieszkać pod jednym dachem z obcym człowiekiem. Po drugie dowiedzieć się, o co chodzi. I po trzecie nie dać się zwariować, ani wsadzić do „psychiatryka”, czym straszył ją ów mężczyzna.

Prawda” Melanie Raabe to thriller psychologiczny, trzymający w napięciu w zasadzie od początku do końca. Autorka umiejętnie i skrupulatnie je buduje, mącąc w głowie czytelnika, zmuszając do intensywnej pracy. Cały czas każe bowiem myśleć – o co chodzi? Kim jest człowiek, który podaje się za Philippa? Jaką tajemnice skrywa Sarah? I co stało się z ich małżeństwem, zanim Philipp wyjechał w tę feralną podróż?

Książkę czyta się bardzo dobrze. To jedna z tych pozycji, których nie chce się odkładać na bok, nim nie przeczyta się jej do końca i nie rozwiąże zagadki. To, co podoba mi się w tej lekturze to, to że przyspiesza bicie serca, mimo, że nie ma tu miejsca na żadne straszne sceny. Nie ma krwawych zbrodni, trupów, ani obrzydliwych morderców, a jednak cały czas rośnie napięcie. Tutaj górę bierze psychika, która chcąc nie chcąc, wciela się w rolę głównej bohaterki – a przynajmniej ja tak miałam. I bardzo to lubię – przenosić się do wykreowanego przez autorkę świata i wymyślonej przez nią historii.

Podoba mi się też to, że niemal do samego końca nie wiedziałam, a przynajmniej nie miałam pewności, kim jest Obcy człowiek? I jak potoczą się losy Sarah, która bliska była, w zasadzie niejednej tragedii.

Niewątpliwie „Prawda” przypadła mi do gustu. Zajmie zaszczytne miejsce w mojej biblioteczce. Będę tę książkę polecać i zapewne kiedyś do niej wrócę – bo są takie książki, do których lubię wracać, szczególnie jeśli są ta thrillery psychologiczne, w których można wyłapać pewne niuanse, przeoczone wcześniej wskazówki, gdy czyta się je ponownie.

Polecam!

 

Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close