Seria “Czytanka dla malucha”: “Dzień, w którym Heniś poznał… skarpetkę” oraz “Kid-e-cats, kot-o-ciaki”

Tytuł: “Dzień, w którym Heniś poznał… skarpetkę” oraz “Kid-e-cats, kot-o-ciaki”

Typ okładki: twarda

Wydawnictwo: Harper Collins

Kategorie: dla dzieci

Oprawa: książka całokartonowa

Liczba stron: 20

“Czytanka dla malucha” to seria książeczek poświęcona najmłodszym dzieciom. Wydawnictwo Harper Collins zadbało o to, aby książeczki te w jak najlepszy sposób długo służyły wymagającemu czytelnikowi. Mały format, grubsze, tekturowe strony oraz śliska powłoka każdej ze stron, gwarantują trwałość i świetną zabawę przez długi czas.

W nasze ręce trafiły dwie pozycje: “Dzień, w którym Heniś poznał… skarpetkę” oraz “Kid-e-cats, kot-o-ciaki”. Moje starsze dzieci tylko zerknęły na okładki i już wiedziały co to za książeczki, ponieważ przygody Henisia i Kociaków oglądały w telewizji. Moja najmłodsza córka (1,5 roku), również chętnie wzięła do ręki książeczki. Najpierw sięgnęła po “KOT-O-CIAKI”, ponieważ kotki jako zwierzęta były jej już dobrze znane.

Budyń, Pianka i Krakers, czyli główni bohaterowie przyjeżdżają do dziadka, który mieszka w latarni morskiej. Już samo to miejsce jest obietnicą świetnej zabawy, a gdy kotki wyruszą z dziadkiem na podboje podwodnego świata, zabawa zrobi się jeszcze ciekawsza. Młody czytelnik również będzie mógł uczestniczyć we wszystkich wspólnych przygodach. Pozna morskie stworzenia i poszuka skarbu:)

“Dzień, w którym Heniś poznał… skarpetkę” to bardzo prosto napisane opowiadanie o poszukiwaniu przyjaciela. Wszak skarpetki są nierozłączne, a co się dzieje gdy jedna skarpetka się gubi? Heniś wraz z lewą skarpetką wyrusza na poszukiwania. Po drodze mają wiele zagadek do rozwikłania, a czy prawa przyjaciółka się znajdzie? Sprawdźcie sami:)

Moim zdaniem książeczki są bardzo dobrze napisane, prosto i ciekawie. Kompozycja treści i grafiki jest bardzo dobrze rozplanowana, treść nie przysłania pięknych, barwnych ilustracji. Osobiście jednak bardziej podobają mi się wyraźne obrazki w “KOT-O-CIAKACH”, ponieważ w przygodach Henisia, zastosowano rozmycie, rysunki wyglądają jak zrobione przez dziecko. Olka chyba podziela moje zdanie, zdecydowanie chętniej sięgała po kociaki.

My polecamy! Warto mieć w biblioteczce malucha serię książeczek “Czytanka dla malucha”.

Dziękuję Wydawnictwu Harper Collins za przekazanie egzemplarzy recenzenckich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close