Sprzedawca. Krzysztof Domaradzki

Tytuł: Sprzedawca
Autor: Krzysztof Domaradzki
Typ okładki: okładka miękka
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ilość stron: 574

Od pierwszych stron „Sprzedawcy” nie polubiłam głównego bohatera tak bardzo, że nie mogłam oprzeć się pokusie poznania Kacpra Bergera, który odsłonił przed nami swoje mroczne tajemnice. Upewniło mnie w przekonaniu, że jednak nie chciałabym go spotkać na swojej drodze. 

Krzysztof Domaradzki w sposób bardzo rzeczywisty i przekonujący pokazał nam młodego, ambitnego mężczyznę, który na swoim koncie ma tyle sukcesów zawodowych, że mógłby obdzielić nimi pół Warszawy, gdzie toczy się cała akcja. Dreszczyku dodaje fakt, że zarówno Berger, jak i pozostali bohaterowie są zlepkiem różnych życiorysów, które autor jako dziennikarz magazynu Forbes miał okazję naprawdę poznać. Na kim się wzorował? Nieodparta pokusa przypisania pewnych cech czy sytuacji do znanych osób towarzyszyła mi właściwe do samego końca. 

Kim jest Berger? To młody, poukładany, a nawet pedantyczny coach, specjalista do spraw sprzedaży, który bez większych problemów spieniężyłby piasek na pustyni. Jego pewność siebie niewątpliwie jest jego kluczem do sukcesu. To również człowiek pełen cynizmu, manipulant bez skrupułów i żadnych norm moralnych. Innymi słowy, psychopata, który opowiada nam niewiarygodną historię o sobie samym. Nie znajdziemy tu cech kryminału — winny i sprawca wszystkich zbrodni znany jest nam od początku. Czy to znaczy, że nic już nas nie zaskoczy? Absolutnie nie! ”Sprzedawca” nie daje nam odetchnąć również za sprawą Marii Falk, błyskotliwej pani komisarz, która depcze mordercy po piętach i zbiera dowody, ale czy uda jej się wepchnąć go za kraty? 

sprzedawcaOd początku autor pokazuje nam brutalny świat biznesu, który osadził w polskich realiach. To chyba najbardziej mrozi krew w żyłach — w końcu myśl o tym, że to wszystko dzieje się tuż obok powoduje jeszcze większe niedowierzanie, a momentami nawet złość. Poza tym książka prowokuje nie tylko swoją fabułą, ale też ostrym językiem. Domaradzki mimo wszystko zadbał również o nieco humoru, choć nie spodziewajmy się tego zbyt wiele, w końcu to thriller, a nie komedia. “Sprzedawca” to blisko 600 stron dobrej lektury i jeśli ktoś lubi ten rodzaj książek, raczej się nie zawiedzie. Przyznam szczerze, że nie znałam wcześniej tego autora, ale chętnie sięgnę do jego innych pozycji.

 

Dziękuję wydawnictwu Czarna Owca za przekazanie recenzenckiego egzemplarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close