Wzrok, słuch, smak dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Tytuł: Wzrok, słuch, smak dają znak, czyli podróż do świata zmysłów
Autor: Marta Maruszczak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Forma wydania: książka papierowa
Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
Format: 240 x 280 mm
Przedział wiekowy: 6-10

Gdyby nie mózg i zmysły, ominęłoby nas wiele ciekawych rzeczy. Nasz główny zawiadowca umożliwia nie tylko podstawowe funkcjonowanie całego organizmu, ale także doświadczanie tego, co się dzieje wokół nas, w pełnym wymiarze.

Oczywiście pracowity mózg nie jest w tym sam. Pomagają mu oczy, uszy, nos, język, oraz skóra, czyli tajni agenci, którzy informują go o wszystkim, co może być dla nas istotne. Wiadomości o nich znalazły się w książce Marty Maruszczak pt.” Wzrok, słuch, smak, dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Ta publikacja to swoista encyklopedia dotycząca zmysłów. Wyjaśnia w sposób bardzo przystępny i szczegółowy to, w jaki sposób informacje docierające z zewnątrz, trafiają do odpowiednich “szufladek” w mózgu i co się wtedy dzieje w jego wnętrzu. Przy okazji dzieciaki dowiadują się, z czego jest zbudowany mózg i czym są osławione szare komórki, bez których trudno osiągnąć sukces w myśleniu :).

podróż do świata zmysłów

Fot. Wzrok, słuch, smak, dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Mózg, mimo że najważniejszy, nie byłby w stanie rejestrować tego wszystkiego, gdyby nie pewne części ciała, dzięki którym otrzymuje on informacje. Autorka w naszej części książki przeszła do dokładniejszego omówienia zmysłów, wyjaśniając fenomen ich działania. Ale żeby nie było nudno, mowa tu nie tylko o ludziach, ale także o zwierzętach, u których czułe zmysły zwiększają szanse na przetrwanie w naturze. Przy okazji poruszono także temat feromonów, różnic pomiędzy nimi a zapachami, oraz funkcji w porozumiewaniu się między sobą zwierząt.

Przyznam, że ta książka obaliła moje przekonanie ugruntowane jeszcze w czasach szkoły podstawowej, że na języku istnieje coś takiego jak mapa smaków, czyli osobne pola, które odpowiedzialne są za wyczuwanie konkretnych smaków. Okazuje się, że to bujda na resorach i tak naprawdę to całą powierzchnią języka odczuwamy znane nam smaki (słony, słodki, kwaśny, gorzki i umami, czyli smak określany mianem mięsnym lub rosołowym).

Omawiając funkcjonowanie zmysłu wzroku, wyjaśniono zasadę rozróżniania kolorów oraz fakt, że obraz trafia do nas do góry nogami. Mimo że to robi wrażenie, nie da się ukryć, że wzrok u ludzi nie robi takiej roboty, jak u zwierząt. Przykładem mogą być kocie oczy, które   działają jak światła odblaskowe w nocy, za sprawą specjalnej warstwy w gałkach ocznych, lub oczy ptaków drapieżnych, które potrafią powiększać obraz nawet sześciokrotnie, rejestrując go jak przez lornetkę!

Młodzi czytelnicy mogą dowiedzieć się również tego, dlaczego mamy akurat parę uszu, a nie jedno, w jaki sposób dźwięk trafia do ucha, i co oznacza, że komuś słoń nadepnął na ucho. Ciekawscy ucieszą się z wyjaśnienia, dlaczego głos, który z siebie wydajemy, my słyszymy inaczej, niż słyszą go inni ludzie, lub gdy rejestruje się na nagraniu. Jeśli mowa o dźwiękach, to nie mogło zabraknąć tematu “widzenia uchem”, czyli tych niesamowitych umiejętności echolokacji, które posiadają nietoperze, ale wcale nie gorsze od nich są ćmy, delfiny i kaszaloty.

podróż do świata zmysłów

Fot. Wzrok, słuch, smak, dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Wyjaśniono również, czym jest czucie głębokie, na czym polega fenomen dotyku i dlaczego coś nas boli.

Na sam koniec dorzucono temat dotyczący wpływu niewidzialnego pola magnetycznego, które oddziałuje na zachowanie wielu różnych zwierząt, od tych domowych (psy, koty) po małe, latające owady. Wyjaśniono także migracje ptaków z Europy do Afryki i działanie ptasiego GPS, który pozwala na pokonanie niesamowitych odległości i bezpieczny  powrót z dalekiej ”wycieczki” do domu.

Stwierdzam, że książka Wzrok, słuch, smak, dają znak, czyli podróż do świata zmysłów jest wartościową i arcyciekawą skarbnicą wiedzy o funkcjonowaniu zmysłów i mózgu. Mojemu najstarszemu dziecku bardzo się  podobała, ponieważ było w niej sporo nowych rzeczy, o których dotychczas jeszcze nie wiedział. Na plus jest także grafika odnosząca się do treści, różnorodna i kolorowa, która zwraca uwagę dziecka. Bardzo fajne są także doświadczenia proponowane na koniec każdego tematu. Ich wykonanie jest proste i ciekawe, w dodatku pokazują one wiele rzeczy bezpośrednio związanych z działaniem naszych zmysłów. Nic, tylko czytać, uczyć się i eksperymentować :).

podróż do świata zmysłów

Fot. Wzrok, słuch, smak, dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki 

  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close