Sekrety morza czyli bajka inna niż wszystkie

Sekrety morza czyli bajka inna niż wszystkie


Mirella

9 maja 2015

Nie jestem znawczynią bajek dla dzieci. Pewnie dlatego, że dawno nie byłam dzieckiem, a i Duśka nie ogląda ich jakoś szczególnie dużo. Niemniej jednak wszystkie te, które widziałam ostatnimi czasy miały jeden wspólny mianownik – nadawały się zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. A co z bajkami tylko dla dzieci? Czy takich już nie ma? Spokojnie, są. Widziałam taką przedwczoraj – „Sekrety morza”.

Tak dla jasności, nie mam nic przeciwko temu, żeby dorośli oglądali bajki dla dzieci. Ale mam bardzo dużo przeciwko temu, żeby twórcy zapominali do kogo adresują swoje dzieła. No, dzieła jak dzieła, swoje produkcje powiedzmy. Dziecko jest innym odbiorcą niż dorosły, ma inną wrażliwość, w inny sposób postrzega świat, czasem wierzy w czary i nie do końca odróżnia fikcję od rzeczywistości.

Ale po kolei.

Kiedy w kinie przygasły światła, odruchowo spojrzałam na Duśkę, która boi się ciemności. Na szczęście szybko pojawiła się plansza, hmmm…. wydawca czegoś tam zapraszał na film. Wydawcę serdecznie przepraszam, ale kompletnie nie pamiętam, co wydawał. Zaraz potem zaczął się film (pokazy specjalne są wolne od reklam, od dziś chodzę tylko na takie!). Już pierwsze kadry przyciągnęły uwagę mojego dziecka do tego stopnia, że odruchowo wychyliła się do przodu. I tak już została do końca. Od pierwszych sekund filmu pochłonięta, nieobecna, zapatrzona, zasłuchana…. Kątem oka obserwowałam jak się uśmiechała, śmiała, cieszyła, a także jak smutniała w trudniejszych momentach. Przez cały film nie skorzystała z oparcia fotela. Caluśki! Jakby mogła, to by w tę bajkę weszła. Tak na marginesie: duży plus dla… hmm, nie wiem czy twórcy czy dystrybutora, czy może tego kogoś kto jest odpowiedzialny za odtwarzanie w kinie. Pierwszy raz nie miałam ochoty uciekać z kina z powodu hałasu. Film jest nie za głośny ale i nie za cichy, taki w sam raz. Ścieżkę audio oraz poziom nagłośnienia najlepiej opisuje słowo: przyjemny.

45_SOS_70_Saoirse playing the shell

A jaki jest cały film? Przytulny. Dający poczucie bezpieczeństwa. Uspokajający. Piękny. Cudny. O czym? Hmm… Dobre pytanie! Na wzgórzu, a może na klifie, stoi latarnia morska, mieszka w niej tata z dwójką dzieci, Benem i Sirszą. Ponury, zapatrzony w swój smutek, aczkolwiek kochający dzieci, ojciec nie dostrzega konfliktów między rodzeństwem, bagatelizuje skargi Bena na młodszą siostrę. Oczekuje, że syn będzie prawdziwym starszym bratem, który zaopiekuje się siostrzyczką po tajemniczym zniknięciu ich mamy. Tymczasem dla chłopca sześcioletnia, niemówiąca siostra jest przysłowiową kulą u nogi.

Sirsza nie pamięta mamy, Ben owszem. Pamięta też piosenki jakich go uczyła, bajki, które opowiadała na dobranoc, a muszli, którą dostał od mamy strzeże jak najcenniejszego skarbu. Niestety Sirsza też chce tę muszlę, wykrada ją bratu przy każdej okazji. A gdy pewnego dnia zacznie na niej grać…. Dalej nie mogę Wam powiedzieć. Powiem tylko, że dalej świat ludzi i baśni miesza się ze sobą, mamy więc latające świetliki, które wskazują drogę, tajemnicze skrzaty zamienione w kamienie, uczucia ludzkie pozamykane w słoikach, głęboką studnię, która jest bramą do innego świata i jeszcze kilka innych tego typu atrakcji. Nie raz i nie dwa Ben zauważy, że jest tak samo jak w opowieściach mamy. A wszystko to po to, by mała, niepozorna Sirsza odnalazła swoje prawdziwe powołanie. Ale nie powiem Wam jakie.

03_SOS_q028c011_compositing.0149

Kiedy rodzeństwo zostanie zabrane z domu na klifie do domu babci w mieście, postanawia uciec i wtedy też zaczyna się ich niezwykła, pełna przygód droga do domu i do… a nie, tego też Wam nie powiem.

Współczesne kino przyzwyczaiło nas do animacji komputerowych i muzyki generowanej komputerowo. Tymczasem w „Sekretach morza” mamy bardzo prostą grafikę, która mnie osobiście przypominała ilustracje z książek, które oglądałam w dzieciństwie. Zresztą popatrzcie na kadry z filmu, czyż nie pięknie to wygląda?

32_SOS_36_finding the seal coat

Gdybym chciała określić jednym słowem wizualną stronę filmu powiedziałabym że był mięciutki. Brak krzykliwych kolorów z pewnością podziała kojąco na zmysły maluchów. Myślę, że nie zwrócą uwagi na brak proporcji ;) W dorosłym świecie dzieci nie jeżdżą na psach, które są większe od nich, a sześcioletnie dziewczynki nie mieszczą się swoim tatusiom w zagłębieniu ramienia. Ale może właśnie dzięki takim zabiegom film daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa.

25_SOS_42_Cu & Ben beach

A muzyka… Powiem tylko tyle: natychmiast jak wyjdzie płyta ze ścieżką dźwiękową, stanie u mnie w domu na honorowym miejscu. Delikatna, słodka, kojąca…. Współcześnie mówiąc – muzyka relaksacyjna. Ale moim zdaniem nazywanie ścieżki dźwiękowej tego filmu muzyką relaksacyjną jest obrażaniem kompozytora. Jak już będziecie w kinie to nie zrywajcie się od razu po napisie „koniec” i zapaleniu świateł. Piosenki końcowej naprawdę warto posłuchać. My wyszłyśmy z sali ostatnie, bo moje dziecko ogląda filmy absolutnie do końca, dopóki trwają napisy jest film, a jak jest film to się ogląda a nie wychodzi z kina. Na szczęście nikt nie przyszedł odkurzać ;)

Sekrety_morza

Kiedy zaproponowałam mojej córce pójście do kina natychmiast zapytała na jaki film. Tytuł przesądził, film o morzu chce zobaczyć. Prawdopodobnie obie nastawiłyśmy się na jakiś film w stylu „Gdzie jest Nemo?”, który będzie dział się w podmorskich głębinach. Całkiem świadomie, mimo dostępu do materiałów promocyjnych, przed pójściem do kina nie dowiadywałam się o filmie niczego. I powiem Wam, że słusznie zrobiłam, bo jak patrzę na zwiastuny to bardziej mnie odpychają niż przyciągają. A już szczególnie zwiastun dla dzieci, który można zobaczyć tutaj:

Duśka, która zaglądała mi przez ramię jak pracowałam, kazała mi natychmiast wyłączyć, oświadczając przy tym, że to jakaś głupota i nikt nie chciałby się zamieniać w fokę. No właśnie… Nie o tym jest ten film, chociaż mała Sirsza rzeczywiście jest Selkie – pół dziewczynka – pół foka.

Trochę bliższy prawdy jest zwiastun, który może widzieliście w telewizji:

Ale nie nastawiajcie się na posłuchanie głosu pani Kożuchowskiej. Tak naprawdę jest go tam niewiele.

Film został wyprodukowany wspólnie przez Duńczyków i Irlandczyków i jest przesiąknięty baśniami celtyckimi. Pewnie ta inność od produkcji amerykańskich zadecydowała o sukcesie. W materiałach prasowych możemy znaleźć taką informację: „Sekrety morza” mają na koncie aż 5 nagród filmowych oraz 10 nominacji do najważniejszych nagród filmowych na całym świecie. Film zachwycił nie tylko amerykańską Akademię Filmową, która przyznała mu nominację do Oscara w 2015 roku, ale także jury Tokyo Anime Award Festival, które okrzyknęło go Animacją Roku, czy gremium Satellite Awards (nagroda w kategorii Najlepszy Film Fabularny).

23_SOS_40_Saoirse enters the water

„Sekrety morza” to bardzo mądra, poruszająca bajka, która daje pretekst do wielu rozmów z dziećmi na trudne tematy. Mamy tu samotnego ojca, skonfliktowane rodzeństwo, despotyczną babcię, tęsknotę za mamą, oraz kilka momentów, w których dla dobra innych trzeba pokonać własny strach i wykazać się odwagą. A wszystko to wplecione w akcję filmu na pierwszy rzut oka wydaje się być naturalne, niedostrzegalne. Jednak kiedy przyjdzie mi rozmawiać z Duśką o pokonywaniu strachu będę mogła powiedzieć: a pamiętasz jak Ben wskoczył za Sirszą do studni?

Sekrety_morza_plakat_1

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Piękna recenzja, aż chce się zobaczyć :)
    A my się dziś wybieramy!

  2. Basia Heppa-Chudy

    Wróciliśmy z kina – mogę się podpisać pod Twoją recenzją.
    Bajka spokojna, niekrzykliwa, mądra – cudna!
    Zaskoczona byłam tym, że pierwszy raz będąc w kinie nie czułam, że jest za głośno.
    Popłakałam sobie też trochę na koniec.

    Tylko niestety ponad 20 min reklam przed seansem to już standard :( Człowiek wyskakuje z 70 zł żeby 1/3 czasu oglądać reklamy – żenada.

  3. Milena kamińska

    Recenzja zachęca

  4. ta bajka jest wzruszająca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Wpis sponsorowany – Światowy Dzień Pieczenia

Wpis sponsorowany – Światowy Dzień Pieczenia


Mirella

8 maja 2015

Zapach pieczonego ciasta to, najprościej  rzecz ujmując, zapach mojego dzieciństwa. Pamiętam przede wszystkim moją Babcię i pieczone przez nią ciasto drożdżowe. Zazwyczaj z niecierpliwością czekałam, aż się upiecze i prawie ze łzami w oczach prosiłam o kawałek. Babcia zawsze ostrzegała przed jedzeniem gorącego ciasta, ostrzegając, że gorące wypieki powodują ból brzucha, ale jakoś udawało mi się wyprosić. Drugim ciastem, które często pachniało w moim domu był pieczony przez Mamę sernik, który uwielbiałam i szarlotka, za którą nie przepadałam. Niemniej ten charakterystyczny zapach pamiętam do dziś.

Piec ciasta każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. Ja należę do tej drugiej kategorii. Nawet nie żebym zakalce robiła, na ogół to co upiekę jest jadalne i smaczne (są nawet tacy co mówią, że bardzo smaczne i nie mam tu na myśli męża i dziecka), ale no cóż… lepiej na te moje wypieki nie patrzeć. Mimo to lubię się czasem zakopać w kuchni i coś upiec (czasem, nie za często). O ironio losu zazwyczaj sięgam po mąkę i jajka, gdy mam zły humor lub po prostu chcę odpocząć. I nie ma to nic wspólnego z ochotą na słodkie przysmaki, raczej z ochotą do pieczenia.

Przypuszczam, że 17 maja z okazji Światowego Dnia Pieczenia coś upiekę. Dlaczego? Bo bardzo lubię obchodzić święta nietypowe. Przypominają o tak błahych sprawach, że na ogół o nich nie pamiętamy. A organizator tegorocznych obchodów Światowego Dnia Pieczenia tak zachęca do aktywnego udziału w święcie: “W Światowy Dzień Pieczenia chcemy sprawić, aby ludzie na całym świecie piekli dla swoich bliskich. Niezależnie od tego, czy będą piec dla swoich przyjaciół, rodziny czy współpracowników, z pewnością będzie to przepyszna okazja do celebrowania najcenniejszych relacji”

The World’s Happiest Cake_1

 

Poza tym uważam, że żadne ciasto, nawet z najlepszej cukierni, nie smakuje tak jak domowe. Mimo szerokiej oferty cukierniczej na rynku trzeba dbać o to, by tradycja pieczenia domowych ciast nie zanikła. Dlatego często wciągam moją córkę do wspólnego pieczenia. Szczególnie ciasteczek, bo ich wykrajanie to niebywała frajda dla dziecka.

A co upiekę? Pewnie murzynka, bo moje dziecko go uwielbia. Dla siebie wybrałabym wuzetkę albo ambasadora. A tym, którzy mają większe zacięcie i zdolności niż ja, polecam stronę (KLIK), gdzie znajdziecie mnóstwo inspiracji na fajne wypieki.

The World’s Happiest Cake_2

Ten post jest sponsorowany przez margarynę Kasia, ale zawarta treść jest mojego autorstwa.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Ale to ciasto pysznie wygląda!

  2. Oj chętnie upiekę co nieco :)

  3. Ciasto z czerwonym serduszkiem w środku wygląda bosko ;)

  4. Szukam idealnego ciasta do upieczenia na weekend z tej strony i ponieważ w życiu nie jadłam czegoś takiego, też spróbuję ciasto mozaikowe Selmy.

  5. A gdzie można znaleźć przepis na to ciasto leśny mech intrygująca nazwa

    1. Wpis fajny tylko szkoda że brak na nim przepisu na to ciasto :-(

    2. trzeba kliknąć na dole wpisu i przechodzi się do strony przepisów. A na Leśny mech zapraszam do nas za jakiś czas – musimy go upichcić.

  6. Poproszę przepis na leśny mech!
    Obiecuję zrobić, a nawet wrzucić na bloga – chyba że Ty rezerwujesz!

    1. Mogę podesłać ten z którego robiłam + moje wskazówki:)

  7. A co to jest za ciasto z mango na zdjęciu?

    1. Na dole wpisu na blogu jest link, trzeba w niego kliknąć i tam znaleźć przepis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Domowe mleko migdałowe

Domowe mleko migdałowe


Sylwia

7 maja 2015

Lubię eksperymentować w kuchni i gdy tylko czas mi na to pozwala, robię to z ochotą. Ostatnio w swoich zapasach zauważyłam paczkę całych migdałów ze skórką. Szkoda by się zmarnowały, więc postanowiłam je wykorzystać w taki sposób, by przygotowany produkt pozwolił na „wyciśnięcie” z nich drogocennych atrybutów.

Migdały znane są ze swych zdrowotnych właściwości ze względu na zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych, wysokiej ilości wapnia oraz wit. E, która jest przeciwutleniaczem i chroni przed wpływem wolnych rodników. Mleczko migdałowe jest napojem wpływającym na odporność organizmu. Jest bogatym źródłem magnezu, potasu i fosforu, a także cynku, miedzi i manganu. Obniża poziom „złego” cholesterolu LDL i trójglicerydów, a ponadto jako naturalny środek pomaga zwalczać zgagę, uciążliwą szczególnie w okresie ciąży.

Składniki:

  • 150 g migdałów (1 szklanka)
  • 2,4 szklanki przegotowanej zimnej wody (można dodać 4, wtedy będzie rzadsze)
  • Opcjonalnie do smaku: sól i cukier/ miód

Przygotowanie:

  1. Dzień wcześniej przed planowanym zrobieniem mleka migdały zalewam 1 szklanką zimnej przegotowanej wody i odstawiam na całą noc. Następnego dnia zlewam wodę do zlewu, a migdały przekładam do blendera. Dolewam 1,5 szklanki wody i dokładnie wszystko miksuję. Gotową papkę wlewam na uprzednio przygotowaną miseczkę z położoną na niej pieluchą tetrową (można użyć także gazy, bądź ściereczki kuchennej) i dobrze odciskam migdałową miazgę.
  2. Pulpę ponownie przekładam do blendera, zalewam kolejną szklanką wody, miksuję. Ponownie przelewam na tetrówkę i odciskam. Płyn który zostanie po wyciśnięciu w miseczce jest naszym migdałowym mleczkiem.
  3. Pozostałą migdałową pulpę można wykorzystać, jako składnik do wykonania serka. Wystarczy do niej dodać jogurt lub kilka łyżek mleka i dosłodzić do smaku. Idealnie nadaje się do naleśników.
  4. Do gotowego mleka dodaje szczyptę soli i łyżeczkę cukru. Tak gotowe mleczko przelewam do szklanej butelki.

Pamiętajcie, by mleko przechowywać w lodówce w zamkniętym słoiku lub butelce do 3 dni. Przed użyciem należy butelkę wstrząsnąć i zamieszać.

Mleko migdałowe pasuje do kawy, do płatków śniadaniowych, znakomicie nadaje się na śniadanie dla dzieci.

Smacznego!

mleko

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Milena kamińska

    Mniam wygląda smakowicie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Czas kiedy dbasz nie tylko o siebie

Czas kiedy dbasz nie tylko o siebie


Mirella

5 maja 2015

Przychodzi taki dzień, w którym zaczynasz marzyć o dziecku. Najpierw widzisz w głowie beztroskie obrazki, Twoje dziecko w łóżeczku, w wózku, na rękach u taty, pierwsze słowa, pierwsze uśmiechy, pierwsze kroki, pierwsze „dorosłe” ubranka… Zastanawiasz się czy wolisz córeczkę czy synka.

Zaraz potem przypominasz sobie starą mądrość ludową, nieważna płeć, ważne żeby dziecko było zdrowe. No właśnie, a czy Ty jesteś zdrowa? Zaczynasz się zastanawiać czy jesteś gotowa na ciążę. Czy Twój organizm podoła dodatkowemu wysiłkowi? W myślach robisz rachunek sumienia, analizujesz swoją dietę, rozważasz czego może Ci brakować.

Właśnie wtedy po raz pierwszy sięgasz po Prenalen Magnez-Fol – preparat dedykowany między innymi kobietom planującym ciążę. Uzupełniasz niedobory kwasu foliowego, przecież chcesz mieć zdrowe dziecko, chronisz je przed wadami cewy nerwowej. Ale Prenalen Magnez-Fol dba nie tylko o Twoje dziecko, o Ciebie też. Sięgasz po niego również w ciąży, zbawienny magnez pomaga Ci pokonać zmęczenie, zapobiega skurczom, dba o Twoje zęby. Witamina B6 reguluje aktywność hormonalną, tak ważną u kobiety spodziewającej się dziecka. Jeśli pomyślisz, że potrzebujesz więcej witamin i minerałów sięgasz po Prenalen Multivit zawierający prawie całą tablicę Mendelejewa. Teraz jesteś spokojna – Twój organizm jest gotowy na przyjęcie lokatora. Pozostaje tylko czekać.

DSC_0557

Przychodzi w końcu ten dzień, kiedy na teście ciążowym widzisz upragnione dwie tłuściutkie czerwone krechy. Jeszcze nie do końca w to wierzysz, ale już wiesz – jesteś w ciąży, pod Twoim sercem rozwija się malutkie nowe życie – życie Twojego dziecka. Od tej pory dbasz jeszcze bardziej o odpowiednią ilość snu, zbilansowaną dietę, codzienny wypoczynek. Unikasz alkoholu, kawy i papierosów. Uciekasz od tłumu i hałasu. Nadal towarzyszy Ci Prenalen Magnez-Fol i Prenalen Multivit. Ten ostatni w trakcie ciąży zamieniasz na Prenalen Multivit + DHA. Dlaczego? Twoje dziecko potrzebuje kwasów Omega-3 dla prawidłowego rozwoju i funkcjonowania mózgu i siatkówki oka, a Ty przecież chcesz dać dziecku wszystko co najlepsze.

DSC_0559

Minęło dziewięć miesięcy i doczekałaś się, tulisz w ramionach swoje małe Wielkie Szczęście. Nagle cały świat przestaje istnieć, liczy się tylko ta Kruszynka, którą trzymasz w ramionach. Patrzysz w małe oczka, całujesz zadarty nosek i… przystawiasz do piersi. Patrzysz jak słodko i spokojnie ssie. Skąd wie jak to się robi? Instynktownie. A Ty instynktownie sięgasz po Prenalen Laktacja – tabletki dla kobiet po porodzie i karmiących piersią. Robisz to po to by uzupełnić niedobory witamin, minerałów i probiotyków, tak bardzo potrzebnych Twojemu dziecku ale i Tobie, przecież chcesz jak najszybciej wrócić do formy sprzed ciąży, by móc w pełni opiekować się Twoim maluchem.

DSC_0566


Prenalen został stworzony specjalnie dla kobiet oczekujących narodzin dziecka i matek karmiących, aby bezpiecznie przeprowadzić je przez okres ciąży i karmienia piersią dając to co najlepsze im i ich dzieciom.

Chcesz otrzymać preparaty Prenalen i inne nagrody dla Twojego dziecka – weź udział z w naszym konkursie.

DSC_0556

Zdjęcia: Basia

Wpis jest elementem współpracy z firmą Polski Lek S.A producenta preparatów Prenalen.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Brałam Prenalen w jednej i drugiej ciąży… :-)

  2. Paulina Staszewski

    Prenalen Multivit towarzyszył mi w okresie ciąży, ale jakby przebieg zdrowej ciąży zależał tylko od takich ,,specyfikòw” byłoby cudownie.
    Swój organizm stopniowo przygotowywała do bycia domkiem dla mojego Henia;-) Najpierw było stanowcze odstawienie alkoholu, aby organizm nabierał siły ;-) Uzupełniałam kwas foliowy. Jak w ,, domku” pojawiła się Fasolka to pojawiła się zdrowa dieta. Dzięki temu znów polubiłem owoce. Kurczak na parze i warzywa na parze to teraz jedno z ulubionych dań obiadow
    Henio urodził się zdrów jak ryba. Na diete nadal nie narzeka, karmiony moim mlekiem rosnie w oczach, nie ma kolek;-)

  3. Prenalen Multivit towarzyszył mi w okresie ciąży, ale jakby przebieg zdrowej ciąży zależał tylko od takich ,,specyfików” byłoby cudownie.
    Swój organizm stopniowo przygotowywałam do bycia ,,domkiem” dla mojego Henia :) Sporo przed poczęciem odstawiłam stanowczo alkohol, aby organizm nabrał siły. Uzupełniałam kwas foliowy. Jak w domku pojawiła się Fasolka to pojawiła się także zdrowa dieta. Dzięki temu polubiłam owoce na nowo. Kurczak i warzywa na parze to teraz jedno z ulubionych dań obiadowych. Henio urodził się zdrów jak ryba. Na moją dietę nie narzeka, a jest karmiony moim mlekiem. Rośnie w oczach i nie ma kolek:)
    Także polecam zdrową dietę bogatą w warzywa i owoce, zwłaszcza kiedy jest lato i na brak świeżych owoców i młodych warzyw nie możemy narzekać. Taką zdrową dietę warto uzupełnić i również polecam linię Prenalen :)

  4. Myślałam, że ten pierwszy komentarz się nie dodał, bo nie pokazywało mi go w telefonie. Stąd drugi komentarz, który jest tym odpowiednim :)

  5. Rok starania sie…. ❤

  6. Bo juz mi sie wydawalo ze nie mozemy i zaczelismy myslec o adopcji a tu nagle…..

    1. Pięknie, myśli powędrowały gdzie indziej i może się odblokowaliście i pyk, zaskoczyło. Pięknie.

  7. Przy pierwszym synku 4 lata, a przy drugim 6 miesięcy <3

  8. Przy 1 synku 3 miesiące zanim anty przestały działać a przy drugim miesiąc w listopadzie zaczęliśmy starania a e grudniu juz były krechy wiec express aż mnie max przeraził ze tak szybko poszło i ma tym koniec ;-)

    1. :) nie mów chop:) Skoro tak łatwo idzie, może się zdarzyć niespodzianka:)

    2. Oj to na pewno nie potem będzie anty co mnie nie zawiodło nigdy wiec mam nadzieje ze tak będzie dalej choć nie powiem 3 zawsze mi się marzyła ale nie na nasze realia

    3. To i tak ponad norma bo nowy model to 2+ pies i kredyt wiec i tak jesteś do przodu o 2 maluchów

  9. Planowana i wyczekana. Pół roku się staraliśmy i synek ma już prawie 6 lat ;-)

  10. Przy pierwszym synku 9m staran, przy drugim 12m i jak narazie jestem w 8tc wiec troche przede mna:)

  11. Synek niespodzianka :-) córcia 4 miesiące starań, Terez 22 tc niespodzianka :-)

  12. Pierwsza ciaza wpadka :) potem przez 14 lat nic nie wychodzilo badania ok i jak powiedzialam sobie ze do konca roku nie zajde to odpuszczam i trach stalo sie 1 wrzesnia zaszlam i tak mam syna i corcie z roznica 15 lat :)

    1. Super jakbys miala jedenakow …a tak serio to nawet sie jakos dogaduja starszy nie jest zazdrosny, duzo pomaga, chetnie zabiera mala na spacery i wogole jest super ;)

    2. Nie odczowam tego ze mam dwojke :)

  13. Obie ciąże planowane. Zarówno przed pierwszą jak i przed drugą brałam kwas foliowy. Przed pierwszą robiłam badania by sprawdzić czy mam przeciwdziała na niektóre zakaźne choroby czy powinnam się zaszczepić. Po zrobieniu kompletu badań i 3 miesiącach brania kwasu podjęliśmy decyzję o pierwszej próbie – kolejne nie były potrzebne :-) synek ma 14,5 m-ca. Przy drugiej ciąży po 3 miesiącach prób ujrzelismy upragnione kreski na teście. Drugi synek dołączy do nas we wrześniu :-)

  14. wszystko zgodnie z planem :-)

  15. Raz wpadka, drugie planowe, trzecie z rozsądku wyczekane czwarte szczęśliwy traf :-)

  16. 2x planowana , 1ciaza za pierwszym strzałem , druga po 2mc starań.

  17. Pierwsze wpadka drugie planowane trzecie totalna wpadka…

  18. U mnie tez planowane i już po :) Kochana córeczka, obecnie 4mc i karmie piersią. Witaminki, dieta, zdrowe odżywianie jak najbardziej na tak :)

  19. Agnieszka Wójcik

    Prenalen nie tylko towarzyszył mi cała ciążę, ale i ratował w trakcie przeziębienia, kiedy „nic nie wolno” ;) I chwała mu za to, polecam gorąco :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku