Sól. Rodzaje i właściwości

Sól. Rodzaje i właściwości


MamaDobraRada

7 stycznia 2019

Sól jest przyprawą, bez której trudno sobie wyobrazić gotowanie i doprawianie. Poprawia smak, umożliwia kiszenie czy peklowanie. Na rynku istnieją różne gatunki soli, po które coraz częściej i mądrzej sięgamy.  Najczęściej w smaku są one do siebie podobne, jednak różnią się zawartością minerałów, co zależne jest zarówno od sposobu jej pozyskiwania, jak i miejsca, z którego pochodzą złoża. I tak, najczęściej w naszych kuchniach lądują:

Sól kuchenna (warzona)

Sól kuchenna to chemiczne połączenie sodu i chloru. Pozyskiwana jest dzięki odparowaniu wody z solanek oraz chemicznie oczyszczana, co niestety pozbawia ją cennych właściwości odżywczych. Jest również jodowana oraz “uszlachetniana” antyzbrylaczem, dzięki któremu zachowuje swoją sypką postać. Sól kuchenna zawiera 40% sodu w swym składzie.

Kamienna

Różni się od soli kuchennej tym, że uzyskuje się ją ze skał, które kruszy się na drobne kryształy. Taka sól nie wymaga chemicznego oczyszczania, więc zawiera mikroelementy takie jak: potas, chrom, wapń, mangan, miedź czy też magnez.

Morska

Ma bardziej wyrazisty smak od wyżej wymienionych soli, ponieważ powstaje w naturalnym procesie odparowywania wody morskiej. Zawiera mikroelementy takie jak magnez, jod, lit, selen, cynk, potas. Jest również zdrowsza, bo zawiera 35% sodu. W porównaniu do zwykłej soli, mniejsza ilość soli morskiej dodana  do potrawy, pozwala uzyskać odpowiedni smak.

Himalajska

To sól o różowym zabarwieniu, które zawdzięczamy obecności w jej składzie żelaza. Pozyskiwana jest pracą ludzkich rąk na głębokości 400-600 m u stóp Himalajów. Ponieważ zawiera aż 80 cennych dla zdrowia minerałów, szturmem zdobywa nasze kuchnie.

Hawajska

Sól hawajska, dzięki różnym domieszkom pyłów wulkanicznych, liści bambusa lub węgla, może przybierać barwę różu, czerwieni lub czerni. Zawiera m.in.: magnez, wapń, potas, fosfor, chrom, sód, mangan, żelazo.

Inków (peruwiańska)

To różowa sól odparowana z gorącego podziemnego źródła znajdującego w Andach na wysokości 4000 m n.p.m. W jej składzie obecne są minerały takie jak:  żelazo, wapń, magnez, cynk i miedź.

Angielska (Maldon)

Jej kryształy przypominają małe, delikatne piramidki. Pozyskuje się ją w tradycyjnym procesie odparowania wody morskiej, więc zatrzymuje w sobie cenne składniki mineralne takie jak magnez i wapń.

Francuska

Uznana za najdelikatniejszą i najlepszą w smaku sól. To szara i wilgotna sól, która swój smak i aromat zawdzięcza ręcznemu pozyskiwaniu w północno-zachodnich wybrzeżach Francji. Jest suszona na słońcu i aromatyzowana dymem z palonych beczek dębowych, w których przechowuje się wino. Zachowuje wszystkie zalety soli morskiej.

Indyjska (czarna, Kala Namak)

To sól o sporej zawartości siarki, której zawdzięcza kolor czerni oraz gorzkawy smak i zapach przypominający … jajka. Celem jej uzyskania zwykłą sól praży się z dodatkiem węgla drzewnego. Następnie podgrzewa się ją powyżej 800°C co powoduje jej stopienie i uwolnienie smaku i koloru. Ponieważ nie jest ona oczyszczana, zawiera wiele minerałów, w tym  wapń, magnez i żelazo.

Niezależnie od tego, po jaki gatunek soli sięgamy, jej nadmiar zawsze szkodzi. Pamiętajmy, że wg WHO, dzienne spożycie soli dla dorosłej osoby nie powinno przekraczać 5 gramów, czyli ilości, jaka mieści się w małej łyżeczce. Dotyczy to nie tylko ilości soli przez nas stosowanych, ale obecnych w gotowych produktach spożywczych, które spożywamy.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Proste sposoby na poprawę pamięci

Proste sposoby na poprawę pamięci


Mirella

4 stycznia 2019

Ostatnio mam galopującą sklerozę, zapominam praktycznie wszystko. Nawet to, że ciągle wiszę kosmetyczce 10 złotych, upss… Pogrzebałam trochę w sieci, szukając ratunku dla mojego ociężałego mózgu i niektóre sposoby na poprawę pamięci tak mnie zaskoczyły, że po prostu muszę się z Wami podzielić. Kilka jest dość oczywistych, ale czy w codziennych zawirowaniach pamiętacie o nich? Ja nie, no ale moja pamięć szwankuje.

  1. Rozmaryn

Nie wiem, na czym to polega, ale mądrzy ludzie (czytaj: naukowcy) twierdzą, że zapach rozmarynu pobudza mózg do wydajniejszej pracy, a tym samym ułatwia zapamiętywanie. Na moją listę zakupów właśnie trafił olejek rozmarynowy do aromaterapii i kadzidełka o tym zapachu.

Aha, lawenda ma dokładnie odwrotne działanie – unikamy!

  1. Guma do żucia

Nie lubię i raczej tak zostanie. Mimo to muszę przyjąć do wiadomości, że osoby żujące gumę lepiej wypadają w testach oceniających pamięć krótko i długotrwałą. Właściwie nie wiadomo dlaczego. Pamiętam ze szkoły, że niektórzy nauczyciele pozwalali na klasówkach żuć gumę – musieli coś wiedzieć, albo przeczuwać.

  1.  ​Łamigłówki

Pod tą zbiorczą nazwą kryją się różnorakie zabawy umysłowe, sudoku, krzyżówki, gry jedno i wieloosobowe. Wszystko po to, by ćwiczyć mózg i nie dać mu popaść w rutynę. Rutyna jest wrogiem kreatywnego myślenia i źle wpływa na pamięć.

  1. Zdrowy sen

Zastanawiacie się czasem, jak to jest, że starsze osoby pamiętają dokładnie wszystko ze swojej młodości, a nie pamiętają, co jadły wczoraj na obiad? Z wiekiem maleje potrzeba snu (nie mogę w to uwierzyć, ale ponoć tak jest), osoby starsze śpią tylko kilka godzin na dobę, a to właśnie podczas snu utrwalane są wspomnienia zapisywane na naszym dysku twardym, czyli w pamięci długotrwałej.

  1. Aktywność fizyczna

Żaden mózg nie będzie naprawdę wydajny, jeśli nie zostanie odpowiednio odżywiony. Uprawianie sportu powoduje lepsze natlenienie i ukrwienie wszystkich narządów, w tym także mózgu. Co ciekawe, dociekliwi naukowcy zauważyli, że u osób w średnim wieku i starszych, które nie stronią od aktywności fizycznej, hipokampy (część mózgu odpowiedzialna za pamięć) nie tylko nie zmniejszyły się z wiekiem, ale nawet nieco urosły. A mówią, że sportowcy to bezmózgie mięśniaki :P

  1. Gałki oczne

Okazuje się, że „bezmyślne” patrzenie na prawo i lewo przynajmniej przez pół minuty to doskonała stymulacja mózgu i sposób na poprawę pamięci. Oczywiście nie chodzi o kręcenie głową, ale o ruch gałek ocznych. Można też przewracać oczami i próbować rysować nimi ósemki.

  1. Aktywizacja lewej ręki.

Jeśli jesteś leworęczna, to prawej. Korzystając z telefonu, pilota, szczoteczki do zębów czy grzebienia zmień rękę. Na pewno poczujesz niewygodę, ale Twój mózg będzie Ci wdzięczny za dodatkową stymulację i na pewno zrewanżuje się lepszym zapamiętywaniem. Zaskakuj w ten sposób swój mózg tak często, jak to możliwe.

  1. Dieta

Zadbaj o to, by w codziennym menu pojawiły się produkty bogate w przeciwutleniacze. Opóźnienie procesów starzenia się organizmu, to także spowolnienie starzenia się mózgu, a to z kolei przekłada się na lepszą jego pracę, także lepsze zapamiętywanie.

  1. Książki

Ponoć czytanie książek wychodzi z mody. Biorąc pod uwagę tłumy w mojej bibliotece, nie jestem tego taka pewna. Niemniej jednak statystyki nie kłamią, nie jest dobrze. Czytanie książek wycisza, zmusza nas do koncentracji, doskonale wspiera pracę mózgu. Żeby eksperyment się udał, trzeba czytać minimum pół godziny dziennie bez przerwy. Na początku może być trudno, z czasem coraz łatwiej przychodzi koncentrowanie się na tej czynności i niemyślenie o innych.

  1. Prace ręczne

Tradycyjnie kojarzą się z robótkami typu szydełko lub druty i słusznie! Ale nie tylko tego typu zabawy stymulują mózg i poprawiają pamięć. Dobrze mu robi także rysowanie, malowanie, wyklejanie, wycinanie, lepienie czy modelowanie. W tym kontekście łatwo zrozumieć, po co w szkole są takie zajęcia jak plastyka, czy technika.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Cynamon jako naturalna broń dla zdrowia i urody – żegnajcie wypryski i inne defekty!

Cynamon jako naturalna broń dla zdrowia i urody – żegnajcie wypryski i inne defekty!


Fizinka

2 stycznia 2019

Cynamon zapewne większości z nas kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia i to właśnie w tym okresie sięgamy po niego najczęściej. Dobrze smakuje w słodkich wypiekach (i nie tylko), jego zapach poprawia nastrój, a rozgrzewające właściwości idealnie sprawdzają się w zimowe dni. Warto jednak czerpać z tej przyprawy zdecydowanie więcej niż raz w roku, ponieważ ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie i urodę. 

Nie wiem czy wiecie, ale ze względu na swe wszechstronne właściwości, cynamon znalazł zastosowanie nie tylko w kuchni, ale też w lecznictwie i kosmetyce. Zajmuje on bowiem drugie miejsce wśród przypraw (zaraz za goździkami) mających najwięcej przeciwutleniaczy! Stanowi więc bardzo silną, w 100% naturalną broń. Wykazuje silne właściwości antybakteryjne, antygrzybicze, przeciwpasożytnicze oraz antynowotworowe.

Jakby tego było mało działa również przeciwzapalnie, dezynfekująco i przeciwwirusowo. Dlatego też olejek eteryczny, a także wyciągi z kory i liści cynamonowca z powodzeniem można stosować w leczeniu przeziębień, grypy, kataru, problemów z zatokami oraz chorób dróg oddechowych.

Ponadto…

Cynamon poprawia pamięć, koncentrację i proces trawienia. Reguluje również pracę nerek.

Zwalcza wolne rodniki, przez co opóźnia procesy starzenia.

Przyspiesza przemianę materii oraz spalanie tłuszczu – dla uzyskania tego efektu należy dodawać do spożywanego jedzenia pół łyżeczki tej przyprawy dziennie.

Reguluje procesy trawienia oraz wydalania.

Obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi. Według lekarzy regularne spożywanie cynamonu może zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca, a także cukrzycy (uwrażliwia komórki naszego organizmu na insulinę).  

Zawarty w cynamonie aldehyd oraz epikatechina może opóźnić wystąpienie lub wręcz zapobiec chorobie Alzheimera.

Olejek cynamonowy hamuje wzrost pleśni i drożdżaków, dlatego warto dodawać go do różnych przetworów jako naturalny konserwant.

Wyciąg z kory oraz olejek cynamonowy wspierają prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Wykorzystywane są zatem przy biegunkach i zatruciach pokarmowych.

Ze względu na zawartość kumaryny należy zachować ostrożność, pod względem ilości spożywanego cynamonu, ponieważ jego nadmierne spożycie może doprowadzić do uszkodzenia wątroby i nerek. Warto przy tym jednak podkreślić, że dawka toksyczna dla cynamonu cejlońskiego to  40 gramów, czyli mniej więcej 11 łyżeczek. Jednorazowo więc chyba trudno przekroczyć tę ilość.

CYNAMON W KOSMETYCE…

W kosmetyce cynamon najczęściej stosowany jest w preparatach i zabiegach antycellulitowych, przeciwtrądzikowych, odmładzających i rozgrzewających.

Warto łączyć go z miodem, który wykazuje właściwości nawilżające, zmiękczające i ujędrniające. Razem stanowią idealną bazę do tworzenia maseczek do twarzy, peelingów, czy kosmetyków do włosów.

Mieszanka miodu z cynamonem to prosty i dobry sposób na walkę z różnymi defektami cery, typu wypryski, czy przebarwienia oraz do codziennej pielęgnacji mającej na celu poprawienie kondycji skóry i przedłużenie jej młodości. W tym celu wystarczy dwie łyżki przyprawy wymieszać z tą samą ilością miodu i nałożyć na skórę na około 20-30 minut. Po tym czasie zmyć letnią wodą. Mieszankę tę można również wzbogacić o jogurt naturalny i sok z cytryny. 

Do pielęgnacji ciała oraz walki z cellulitem warto serwować sobie cynamonowy peeling/papkę do nacierania, która nie tylko wygładzi skórę i ją nawilży, lecz również poprawi ukrwienie. By przygotować sobie taki kosmetyk należy wymieszać cynamon z miodem i solą morską.

Olejek cynamonowy można z powodzeniem dodawać do aromatycznej i rozgrzewającej kąpieli – zalecanej przy przeziębieniu. Może to być kąpiel całego ciała w wannie, jak również samych stóp, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Do przygotowania kąpieli stóp potrzebujemy szklankę mleka, szklankę wody, łyżkę oliwy z oliwek i dwie łyżeczki sproszkowanego cynamonu. Wszystkie składniki należy wymieszać i lekko podgrzać, a następnie moczyć stopy przez około 10 minut.

Olejek cynamonowy działa ujędrniająco, ściągająco i rozjaśniająco. Stosowany jest w stanach zapalnych skóry oraz przy (wspomnianych już) wypryskach i plamach pigmentacyjnych.

Cynamon z powodzeniem można również wykorzystywać do pielęgnacji włosów oraz stymulacji ich wzrostu. W tym celu w domowym zaciszu można przygotować prostą maseczkę składającą się z cynamonu, miodu oraz oliwy z oliwek – w równych proporcjach (np. po jednej łyżce). Mieszankę nakłada się na zmoczoną uprzednio skórę głowy i wykonuje delikatny masaż. Maseczkę powinno się pozostawić na skórze przez około 15 minut – najlepiej pod czepkiem. Po tym czasie mieszankę spłukujemy letnią wodą. Zabieg można wykonywać raz w tygodniu.

P.s. Pamiętajcie, że przed nałożeniem jakiegokolwiek produktu na skórę (twarzy) warto jest wykonać najpierw próbę uczuleniową!

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Święta i Sylwester według Matki Polki

Święta i Sylwester według Matki Polki


Mirella

28 grudnia 2018

Na święta wszyscy czekają tak samo niecierpliwie. Nawet Matka Polka. Tak, nawet Ona wierzy, że w święta odpocznie od codzienności. Niestety, rzeczywistość potrafi być brutalna. Sprawdź, czy ten obraz zbyt mocno nie przypomina Ciebie. Być może wpadłaś w pułapkę doskonałości. No więc, jak to było u Ciebie?

Przed świętami

Matka Polka przed świętami świata bożego nie widzi znad garów. Wszystko musi być na tip top. Oczywiście mowy nie ma o kupowaniu gotowców, wszak Wigilię trzeba w domu przygotować, inaczej się nie liczy. W ferworze walki zapomina o zrobieniu domownikom obiadu, a czasem nawet i kolacji. Ale co tam, najedzą się przez święta.

Kiedy już lodówka pęka od nadmiaru jedzenia, zostaje posprzątanie i umycie okien. I nieważne, że deszcz, jak na końcówkę grudnia przystało, pada praktycznie bez przerwy. Okna na święta muszą być umyte i basta. Nawet jeśli za pół godziny znowu będą w plamach. Bo muszą być umyte, co nie znaczy, że czyste. Wystarczy, że perfekcyjna Matka Polka wie, że te okna umyła. Kiedy zrobiła z dziećmi ozdoby choinkowe, już nie pamięta. A kto by miał na to czas? W święta się z nimi pobawi. Odpocznie.

Wigilia

Co roku wygląda tak samo. Jak mąż z dzieciakami ubiorą choinkę tak, że nie będzie trzeba po nich poprawiać, można mówić o pierwszym świątecznym cudzie.

W Wigilię nie ma za wiele roboty. Ot, śledzie na półmiski wyłożyć, sałatkę posiekać, karpia usmażyć, rybę po grecku odgrzać, pierogi odsmażyć (o ile zostały zrobione wcześniej, jak nie, to klops), stół nakryć, posprzątać do końca i gotowe. Na własną skromną osobę brakuje czasu, w końcu zaraz pierwsza gwiazdka, do stołu trzeba siadać, dzieciaki Mikołaja wypatrują, kto by tam paznokcie malował…

Kolacja jak każda inna. No, może tylko dania jakieś bardziej wymyślne, a i do kuchni trzeba się więcej razy przebiec. Ale co tam, w końcu święta są raz w roku. Matka Polka w duchu błogosławi zmywarkę, gdyby nie ta, zmywałaby ręcznie. Tylko nieliczne Matki Polki mogą liczyć w tej kwestii na mężczyznę. Reszta dzielnie chwyta zmywak w dłoń i staje przy garach. Tak robiły ich babki, ich matki, więc i One tak robią. Tak już musi być. No więc jeszcze tylko pozmywać, ogarnąć, obejrzeć prezenty, ucieszyć się z kolejnego niepotrzebnego zestawu do makijażu (kiedyż to Matka Polka ma czas się pomalować?) i już można spokojnie zasnąć ze zmęczenia. Na Pasterkę nie pójdzie, zbyt zmęczona, dzieci za małe, może za rok… A jutro już święta, odpocznie sobie, nic robić nie trzeba.

Pierwszy Dzień Świąt

Okazuje się, że nic nie chce się zrobić samo. No po prostu nic. Śniadanie się samo nie poda, obiad tym bardziej. Kolacja też jakaś oporna. Na szczęście sporo potraw Matka Polka przygotowała wcześniej, teraz tylko odgrzeje i będzie dobrze. No i pozmywa. Piwo mężowi przyniesie, przecież są święta. Sama chętnie by się napiła wina, ale umówmy się – ktoś musi nie pić, żeby pić mógł ktoś. No i na dzieci trzeba czasem zerkać, małe to i głupie. Dzień krótki a ich energia rozpiera, co chwila się kłócą. Czy dzieci w święta nie powinny być w szkole? O ileż przyjemniej by się świętowało!

Po południu przychodzą goście, bo ich Matka Polka nieopatrznie zaprosiła. Tradycja taka w końcu, co roku przychodzą. Z rewizytą jakoś nie proszą. Zresztą nie ma kiedy, następnego dnia będą u kuzynów ze strony szwagra. No nie ma kiedy, po prostu nie ma. Ale nic to, święta są. Trzeba się cieszyć, na co dzień tak mało okazji do kontaktu. Nie ma czasu, nikt teraz nie ma czasu. No więc Matka Polka zaciska zęby i cieszy się z tej wizyty. Tak miło, że przyszliście, tak miło…

Drugi Dzień Świąt

Okazuje się, że nikt nie chce jeść trzy dni z rzędu śledzia i ryby po grecku, dzieci żądają „normalnego” obiadu. Mąż je popiera, ten schab ze śliwkami dwa dni z rzędu to też przesada. Przydałyby się jakieś świąteczne schabowe z ziemniakami. Ziemniaki koniecznie, tak dawno nie było. O spokojnym popołudniu z książką Matka Polka może zapomnieć, nieopatrznie obiecała dzieciakom, że zagra z nimi w tę nową grę od Mikołaja. Tak proszą, nie może odmówić. Nic to, że gra typowo dla dzieci, że dla niej nudna, że nie ma ochoty. Jest wzorową Matką Polką, nie odmawia. Zresztą dzieciństwo trwa tak krótko. Jak nie teraz, to kiedy? Trzeba dbać o te więzi rodzinne, budować, póki jest czas. Najpierw gra, potem klocki, potem jeszcze: mamo, a obiecałaś… Obiecała? No może i tak, nie pamięta. Przed świętami tyle się działo. Obiecała też, że w drugi dzień świąt nigdzie nie pójdą, bo trzeba trochę pobyć w domu we własnym gronie. Odpocząć. Tylko definicja odpoczynku wyleciała Matce Polce z głowy.

Matka Polka przed Sylwestrem

Zmęczona, zniechęcona, pozbawiona złudzeń na nic już nie czeka. Jeszcze tylko Sylwester (oczywiście w domu, bo gdzieżby indziej z dziećmi, może nawet ktoś wpadnie, mąż zapraszał…) Nowy Rok i wszystko wróci do normy. Mąż do pracy, dzieci do szkoły, Matka Polka naiwnie wierzy, że odpocznie.

Jeśli w Matce Polce rozpoznajesz siebie, to znak, że najwyższy czas coś zrobić ze swoim życiem. Bo nie jest dobrze. Jest nawet bardzo źle.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku