Strefa gier i zabaw 2 czerwca 2016

Story Cubes – postaw na swoją wyobraźnię

Nadeszła wiosna, a z nią ciepłe, słoneczne dni. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię ten czas spędzać na świeżym powietrzu. Spacery, wypady rowerowe, pikniki czy chociażby kilka chwil na balkonie pomiędzy domowymi obowiązkami.

Wybierając się na piknik zabieramy ze sobą piłkę, skakanki i inne gadżety do zabaw. Staramy się ten czas wykorzystać aktywnie, tak, żeby nasze dzieci mogły rozwijać się w wielu kierunkach. Urządzamy sobie zawody sportowe, gramy w piłkę, biegamy, poznajemy zwierzęta i rośliny wokół nas. Natomiast kiedy się trochę zmęczymy, siadamy aby odpocząć i wtedy przychodzi czas na zabawy umysłowe. Gramy w skojarzenia, znajdowanie przedmiotów na daną literę, w określonym kolorze itp. Od niedawna gramy też w świetną grę, która, muszę przyznać jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.

Mam tu na myśli “Story Cubes”.

story-cubes.jpg

Gra jest mała, kompaktowa, zmieści się w torebce, plecaku czy choćby torbie rowerowej. Jestem nią zachwycona. Co prawda przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia, ale nawet Niśka (3,5 roku) świetnie sobie z nią radzi.

Jak grać w  “Story Cubes”?

Wystarczy rzucić obrazkowymi kośćmi a następnie ułożyć historię z wykorzystaniem obrazków, które wypadły. Proste prawda? A jakie ciekawe, wciągające i na dodatek wykorzystujące umiejętność logicznego myślenia.

Gra świetnie się sprawdza u tych dzieci, które mają pewien zasób słów umożliwiających tworzenie opowiadań. Jej zaletą jest możliwość dalszego rozwijania umiejętności językowych, komunikacyjnych. Uczy opowiadać i tworzyć ciąg przyczynowo-skutkowy, świetnie rozwija wyobraźnię i pomysłowość.

story-cubes2.jpg

Na początku te nasze opowiadania były dość proste. Z czasem zaczęły się rozrastać, stawały się coraz dłuższe i ciekawsze – czasem wesołe, czasem zadziwiające a czasem wręcz abstrakcyjne. Nie ma dwóch takich samych historii, a zabawa nigdy się nie kończy. Na dodatek jeśli gra Was wciągnie tak samo jak nas, istnieje możliwość poszerzenia jej o dostępne w sprzedaży kolejne wersje oraz dodatki.

story-cubes5.jpg

Można grać pojedynczo lub w drużynach, z dziećmi lub bez nich. Można wykorzystać wszystkie dziewięć kości lub tylko część z nich, żeby na początku ułatwić grę młodszym dzieciom. Sami zdecydujcie jak chcecie grać. Czas poświęcony na grę z dziećmi nigdy nie będzie czasem zmarnowanym!

story-cubes3zdjęcia:M. Pawlak

Wpis jest elementem współpracy z Rebel.pl

11
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
RaissaraissaMonika SkupienJamieWeronika ZachowskaPaulina Garbień Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Weronika Zachowska
Gość

O fajne :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

bardzo, bardzo fajne, można grać aż buzia nie zaczyna boleć od gadania ;)

Weronika Zachowska
Gość

Chyba sie skuszę

Aleksandra Kordowska
Gość

Polecam. (Y) Mój 5-letni synek baaaardzo lubi. A jakie historie powstają, czasem brzuchy nas bolą ze śmiechu… ;-)

Weronika Zachowska
Gość

No właśnie ja mam 6-latka z nieograniczoną fantazją. Dużo czytamy, ale to też fajny sposób na spędzanie razem czasu :D

Magda Pawlak
Gość

do tego jest tam mała, że można ją ze sobą wszędzie zabierać :)

Paulina Garbień
Gość

nawet moja Niśka 3,5 roku daje radę, niezły ubaw :)

Weronika Zachowska
Gość

Kusicie dziewczyny, kusicie :-)

Jamie
Gość
Jamie

Thank you for the great article on our StoryCubes, we are always grateful for the time and care fans take to write and share the love.

Monika Skupien
Gość
Monika Skupien

Z mężem pomyśleliśmy o takim koncie od razu po urodzeniu syna (1,5 roku temu), nie majac dodatkowego 500+ ;) i tak już od tego czasu odkładamy mu co miesiac pieniażki

Raissaraissa
Gość
Raissaraissa

Mam wrażenie, że jakaś paranoja się wkrada. Odkładanie jest w porządku, ale wakacje rodzinne też (skoro takich nigdy nie było), albo nowe buty albo słodkości albo po prostu szynkę, jak na co dzień na to brakuje…trochę przyjemności w codzienności też się dziecku należy. Za 15 lat przy obecnych wahaniach rynków finansowych te 25 tys moze być guzik warte, więc warto pomyśleć o złotym środku (trochę oszczedzania, trochę zaspokajania potrzeb, których wcześniej nie można było zaspokoić). Grunt, że nie na dragi i alkohol. Już zaczyna się ocenianie, kto lepiej wydaje te 500+, a tak na prawdę to sprawa indywidualna…

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close