Gry planszowe i nie tylko 18 września 2022

Tzolkin: Kalendarz Majów – po prostu boska gra!

Tzolkin: Kalendarz Majów to gra, która jest na polskim rynku już od dziesięciu lat, dlatego ta recenzja będzie inna od poprzednich. W dobie, kiedy wydawcy zasypują nas nowościami, warto czasem spojrzeć w przeszłość i dostrzec gry, które już od pewnego czasu są na rynku. 

Wśród wielu naprawdę dobrych, starych gier jest Tzolkin: Kalendarz Majów, która jest wyjątkowa pod każdym względem. W grze wcielamy się w przywódcę jednego z plemion, a naszym zadaniem jest sprowadzić na swój lud przychylność bogów i doczesną pomyślność.

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Zalety Tzolkin: Kalendarz Majów

Mechanizm gry – koła zębate

Po pierwszym otwarciu pudełka od razu rzucają się w oczy koła zębate, które są sercem gry. W pierwszej kolejności należy je przymocować do wybranych fragmentów planszy, po czym całość złożyć na stole lub podłodze. Gwarantuję, że nikt nie powstrzyma się, by choć raz nie przesunąć kół i zobaczyć, jak to wszystko działa. Przypomina to mechanizm ze starych zegarków, gdzie jedno koło wprawia w ruch w pozostałe. Tutaj duże koło wprawia w ruch mniejsze koła symbolizujące poszczególne miasta. Ten mechanizm jest wielkim czasomierzem, gdy duże koło zatoczy 360 stopni gra dobiega końca. To właśnie czas jest najcenniejszym zasobem w grze i jak zwykle bywa, czasem nas potrafi zaskoczyć “, ale jak, to już koniec gry?”

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Mechanizm gry – work placement

Drugim ważnym i dość oklepanym mechanizmem jest work placement. Czyli w najprostszym tłumaczeniu oznacza to wysyłanie swoich pracowników (pionków) do pracy, aby pozyskać konkretne surowce. Dzięki nim możemy wykonywać kolejne akcje, rozwijać się i zdobywać punkty zwycięstwa. Brzmi prosto, ale w grze Tzolkin: Kalendarz Majów autorzy nieco podkręcili ten mechanizm. Pracowników ustawiamy na mniejszych kołach zębatych (na najniższej wartości). To, jakie plony zbierzemy, zależy od naszej cierpliwości i strategicznego planowania. Po każdej rundzie duże koło zębate jest wprawiane w ruch, a to pociąga za sobą przesunięcie małych kół. Dzięki temu nasze pionki przesuwają się na kolejne wartościowsze pola. Naszym zadaniem jest zabrać je w odpowiednim dla nas momencie.  Czasem warto poczekać, na lepsze rozwiązania. Zdarza się, że niejeden raz przegapicie “ten” moment. Warto dodać, że w rozgrywce dwu i trzyosobowej na kołach zębatych umieszczone są dodatkowe pionki, które blokują konkretne pola na całą rozgrywkę. 

Gra ekonomiczna

Najważniejszym zasobem jest kukurydza, to właśnie ona jest środkiem płatniczym i niestety jest limitowana. W trakcie każdej tury należy mieć jej odpowiedni zasób, by wykarmić swoich pracowników. Kukurydzę możemy zdobyć w mieście Palenque, gdzie uzyskamy także drewno. Góry Yaxchilan bogate są w złoża kamieni, drewna i cenny kruszec – złoto. Tikal to serce architektów i technologicznego rozwoju imperium Majów. W Uxmal możemy inwestować na Rynku lub złożyć ofiary Bogom i zyskać ich przychylność. Zaś Chichen Itza to święte miejsce Majów. To tutaj gracze mogą oferować kryształowe czaszki i zyskiwać łaskę Bogów – oraz zdobywać dużo punktów zwycięstwa. To właśnie pozyskane surowce, jak kamień, drewno, złoto pomogą nam rozwijać się i budować budowle. Natomiast kryształowe czaszki prócz uzyskania przychylności Bogów pomogą nam zyskać punkty zwycięstwa. Naszym zadaniem jest właśnie przypodobać się Bogom przez podniesienie swojego statusu w świątyni i zyskaniu dzięki temu na koniec dodatkowych punktów.  

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Fot. Tzolkin: Kalendarz Majów

Instrukcja i czas rozgrywki

Szesnastostronicowa instrukcja, choć niektórych może początkowo zrazić, jest napisana bardzo przystępnym językiem. Całość prezentuje się bardzo przejrzyście, a wszelkie wątpliwości wyjaśnione są dodatkowymi ilustracjami. Dla pocieszenia dodam, że sam przebieg gry zajmuje raptem półtorej strony. Reszta to wyjaśnienie możliwych do podjęcia akcji i działań, które tylko czekają na ruch z naszej strony. Gra ponadto doczekała się jednego dodatku Tzolkin: Tribes & Prophecies. 

Jeśli chodzi o czas rozgrywki, to nie ukrywam, ponad godzinkę się zejdzie przy dwóch graczach, przy czterech bywa dłużej. Potraktujcie pierwszą i drugą rozgrywkę jako rozruch, by zobaczyć, na czym to wszystko polega. Pomocne także są filmiki z wyjaśnieniem zasad jak grać. 

Strategia

To nie jest gra, dla kreatywnych strategów, tutaj trzeba skrupulatnie planować każdy ruch i nie ukrywam, że gra kręci się wokół świątyń i tego, jak bardzo przypodobać się Bogom. To nieustanne weryfikowanie naszych działań i zerkanie na przeciwników, to uporczywe trzymanie się obranej drogi, ale czasem trzeba postawić wszystko na jedną kartę. Tzolkin: Kalendarz Majów to gra zdecydowanie mózgożercza, ale dająca satysfakcję, nawet jeśli nie uda nam się wygrać. 

Zawartość pudełka i wykonanie gry

Od początku zachwyceni jesteśmy ilością i jakością komponentów. Koła zębate wykonane są z dobrej jakości plastiku i po wielu, wielu rozgrywkach nadal są całe, jak i plansza. Wykonana jest z grubego kartonu, a grafika i kolorystyka jest przyjemna dla oka. W pudełku znajdziecie drewniane pionki, tekturowe znaczniki i piękne, jedyne w swoim rodzaju kryształowe czaszki. Tego wszystkiego jest bardzo, bardzo dużo, zresztą zerknijcie na poniższy wykaz.  Jedynym minusem jest brak wypraski, czy chociażby dodatkowych woreczków strunowych, by to wszystko pomieścić. Jeśli chodzi o stosunek ceny do ilości komponentów, to jestem pozytywnie zaskoczona. Notabene w TaniaKsiązka.pl, ta gra jest w świetnej promocji – zerknijcie zresztą sami – link

W pudełku znajdziecie:

  • planszę główną składającą się z 4 części
  • 6 kół zębatych różnej wielkości
  • 1 arkusz z naklejkami
  • 6 plastikowych zatrzasków
  • 24 robotników w 4 kolorach (po 6 na gracza)
  • 28 okrągłych znaczników w 4 kolorach (po 7 na gracza)
  • 4 znaczniki punktacji w 4 kolorach (po 1 na gracza)
  • 65 drewnianych kostek symbolizujących surowce (drewno, kamień, złoto)
  • 13 kryształowych czaszek wykonanych z plastiku
  • 65 żetonów kukurydzy o wartościach 1 (kosza) i 5 (koszy)
  • 28 żetonów Urodzaju (16 żetonów Zbioru Kukurydzy i 12 żetonów Wycinki Drzew)
  • 21 płytek Dóbr Początkowych
  • 13 monumentów
  • 32 budynki podzielone na 2 epoki
  • 4 dwustronne plansze graczy w 4 kolorach
  • 1 znacznik Pierwszego Gracza
  • 1 instrukcję

Nasze wrażenia

Tzolkin: Kalendarz Majów jak się domyślacie, przypadł nam do gustu, dlatego, że takiego mechanizmy kół zębatych, nie ma żadna inna gra. Po drugie lubimy gry typu work placement, czyli zbieranie różnych surowców, by potem móc budować, rozwijać się,  piąć w punktacji zwycięstwa i dogryzać innym graczom, przez zajmowanie najciekawszych miejsc. Rywalizacja kręci się na najwyższym poziomie, a to za sprawą możliwości obrócenia dużego koła dwa razy (za dodatkową opłatą), co potrafi zniweczyć plan współgraczy. Po trzecie jej wykonanie – po prostu jest piękna i już. 

Tzolkin: Kalendarz Majów polecam tym wszystkim, którzy lubią gry typu work placement, mają już za sobą pierwsze koty za płoty w podróży z grami planszowymi. Nie polecam jako pierwszy tytuł. Gra jest przeznaczona dla dzieci od dwunastego roku życia, ale spokojnie jedenastolatek da sobie radę. Nawet nasza ośmiolatka radzi sobie coraz lepiej, choć musimy często grę przerwać i rozłożyć na dwa dni, bo nad stołem dosłownie paruje z naszych czaszek!

Tytuł: Tzolkin: Kalendarz Majów
Autorzy: Simone Luciani, Daniele Tascini
Wiek: od 12 lat
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: ok. 90 min.
Wydawca: Rebel

Recenzja powstała w ramach współpracy z TaniaKsiazka.pl

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP https://gramywplanszowki.pl/gra/65/tzolkin-kalendarz-majow

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Pielęgnacja 16 września 2022

Bezdech afektywny – co robić, gdy dziecko przestaje oddychać?

Bezdech afektywny brzmi groźnie, ale sam w sobie nie zagraża życiu dziecka. Warto jednak wiedzieć, czym jest, jak się objawia i jak reagować w przypadku jego wystąpienia. 

Co to jest bezdech afektywny?

Napady afektywnego bezdechu pojawiają się po szóstym miesiącu życia i ustępują samoistnie około szóstego roku. Ich nasilenie obserwuje się, gdy dziecko ma dwa lata. Tych ram czasowych nie powinno się jednak traktować jako sztywnych, zdarzają się bowiem takie napady u zaledwie kilkumiesięcznych niemowląt, a najmłodszy noworodek, u którego zdiagnozowano zespół afektywnego bezdechu miał zaledwie trzy dni.* Sporadycznie notuje się takie przypadki u dzieci w wieku szkolnym. 

Samo zjawisko określa się jako niepadaczkowe zaburzenie napadowe wieku dziecięcego. Obrazowo mówiąc, polega ono na tym, że płaczące dziecko nagle przestaje oddychać. Brak powietrza często prowadzi do omdlenia lub drgawek. Czasem pojawia się też obniżone napięcie mięśniowe. 

 

Jakie są przyczyny afektywnego bezdechu?

Wyróżnia się trzy rodzaje bezdechu afektywnego: blady, siniczy i mieszany. 

Bezdech afektywny blady jest skutkiem zbyt dużego pobudzenia nerwu błędnego. Następstwem takiego epizodu jest krótkotrwałe spowolnienie lub całkowite zatrzymanie akcji serca, co skutkuje bezdechem. 

Bezdech afektywny siniczy powstaje wskutek zamknięcia się krtani przy wydechu. 

O bezdechu mieszanym mówimy, gdy objawy obu wyżej wspomnianych rodzajów pojawiają się łącznie. 

Medycyna nie zna jednej konkretnej przyczyny bezdechu afektywnego. Za jego pojawianie się obwiniana jest dysfunkcja autonomicznego układu nerwowego odpowiedzialnego za unerwienie poszczególnych narządów. Mówi się też o zbyt wolnym dojrzewaniu układu nerwowego, szczególnie pnia mózgu. Jako inną przyczynę wskazuje się niedobory żelaza

Przede wszystkim jednak lekarze radzą obserwować dziecko. Jeśli bezdech jest skutkiem nadmiernie stresującej sytuacji, radzą po prostu takowych unikać. Przy czym dla dziecka nawet niewielki stres może być zbyt duży i skutkować bezdechem. 

 

Jak rozpoznać u dziecka napad bezdechu afektywnego?

Bezdech afektywny to określenie stricte medyczne. Potocznie mówi się o zanoszeniu się dziecka, czyli nieprzerwanym płaczu, który prowadzi do zatrzymania oddechu a w konsekwencji do utraty przytomności. I to akurat jest dobra wiadomość, dziecko nie traci oddechu nagle w trakcie zabawy, jedzenia lub snu. Zaczyna się od płaczu, który jest dość charakterystyczny i łatwo go rozpoznać. 

Naturalnym odruchem rodziców, w przypadku gdy ich dziecko często traci przytomność, jest potrzeba skonsultowania się z lekarzem. Warto jednak pamiętać, że lekarzowi może być trudno jednoznacznie zdiagnozować bezdech afektywny, gdy dziecko akurat nie ma ataku. Dlatego, chociaż brzmi to nieco bezdusznie, dobrze jest nagrywać płacz dziecka poprzedzający bezdech (czyli ten „zanoszący”) na telefon, by lekarz mógł go posłuchać. 

 

Czy można leczyć afektywny bezdech?

Nie ma lekarstwa na bezdech afektywny, tak samo, jak nie ma lekarstwa na płacz. Bardzo rzadko i  tylko w bardzo powikłanych przypadkach stosuje się farmaceutyki, ale tę decyzję każdorazowo musi podjąć lekarz. 

Rolą rodziców natomiast jest obserwowanie, co wpływa na pojawienie się powodów do nieprzerwanego płaczu i w konsekwencji bezdechu, a następnie unikanie tych bodźców, które mogą do niego prowadzić. 

Czy bezdech afektywny jest groźny dla dziecka? 

Chociaż samo określenie „bezdech afektywny” brzmi dość strasznie, to sam w sobie nie jest dla dziecka groźny. Oczywiście długotrwałe omdlenie może mieć negatywne skutki, dlatego tak ważne jest szybkie reagowanie, gdy dziecko zaczyna się zanosić. 

Po pierwsze i najważniejsze: rodzice lub opiekunowie muszą zachować spokój. Nerwy nie pomogą ani im, ani dziecku. Po drugie trzeba postarać się uspokoić dziecko, mówiąc do niego łagodnie, przytulając, dając do ręki ulubionego pluszaka (jeśli to kilkulatek). Z czasem na pewno uda się wypracować rytuały przywracające spokój. 

Jeśli widzimy, że dziecko przestaje oddychać, można mu dmuchnąć w twarz (najlepiej prosto do otwartej buzi) lub lekko spryskać jego twarz wodą. Dobrym rozwiązaniem jest też zmiana pozycji ciała dziecka: leżącego płaczącego malucha dobrze jest wziąć na ręce. Jeśli dziecko płacze w pozycji wertykalnej nie kładźmy go, ale spróbujmy nieco zmienić ustawienie tułowia. 

 

* Źródło: https://podyplomie.pl/pediatria/12214,napady-afektywnego-bezdechu 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Targi 16 września 2022

Targi Mamaville jesień 2022

Nostalgiczna jesień nie zawsze zachęca do długotrwałych spacerów, jest natomiast doskonałym czasem na zakupy! W związku z tym mamy dobrą wiadomość. Startuje kolejna już jesienna edycja Targów Mamaville 2022. Tym razem miasteczko Mamaville odwiedzi cztery duże miasta: Warszawę, Kraków, Wrocław i Katowice.

 

Targi Mamaville 2022 – Strefa Zakupów

Strefa Zakupów jest najważniejszą częścią wydarzeń wchodzących w skład Targów. To tu swoje autorskie projekty prezentują przede wszystkim (co jest swego rodzaju ewenementem) polscy wystawcy, w tym mamy, które początkowo łączyły macierzyństwo z pasją, a dziś uczyniły ją sposobem na życie. Tegoroczne targi to blisko stu wystawców, w tym debiutanci. Daje to dostęp do produktów niedostępnych nigdzie indziej.

Ponadto wystawcy szykują premierowe kolekcje na jesienne Targi. Będzie się działo!

Na Targach Mamaville jak zwykle będzie można kupić wszystko, co jest szeroko związane z rodzicielstwem i macierzyństwem – akcesoria dla mam i dzieci, ubrania dla niemowląt i nastolatków, ubrania dla kobiet w ciąży i mam karmiących, zabawki, łóżeczka, wózki, nosidełka, chusty, książki traktujące o tematyce pielęgnacji i wychowania dziecka. Nie zabraknie też niespodzianek dla młodszych i starszych.

W tym roku na Targach Mamaville pojawią się też dostawcy szeroko pojętych usług dla dzieci i rodziców.

 

Jesień Mamaville 2022 – Strefa Edukacyjna

Zakupy połączone z edukacją to tradycja Targów Mamaville. W tym roku obok wykładów dla rodziców odbędą się też różnorakie warsztaty dla dzieci. Szczegółów trzeba szukać na stronach konkretnych wydarzeń. Linki podane są niżej.

 

Mamaville dla najmłodszych – Strefa Atrakcji

Jak powszechnie wiadomo, dzieci najlepiej regenerują siły w czasie zabawy, dlatego podczas jesiennej edycji Targów Mamaville nie może zabraknąć Strefy Atrakcji, w której znajdzie się wszystko to, co dzieciaki kochają, a więc dmuchańce, klocki, gry i zabawy kreatywne, animacje i niespodzianki. Jedno jest pewne – najmłodsi na pewno nie będą się na Targach Mamaville nudzić.

 

Mamaville dla rodziców – Strefa Chillout

Każdy potrzebuje odpocząć, dlatego organizatorzy zadbali o stworzenie Strefy Chillout przeznaczonej dla rodziców. Znajdzie się też osobny kącik dla mamy z niemowlęciem.

 

Kalendarz jesiennej edycji Targów Mamaville

 

18 września 2022 Warszawa – Hala EXPO XXI, Prądzyńskiego 12/14

godziny otwarcia: 10 – 17

Wstęp: wolny

Szczegóły: https://www.facebook.com/events/419238066764979

 

25 września 2022 Kraków – Hala Cracovia, al. Marszałka Ferdinanda Focha 40

godziny otwarcia: 10 – 17

Wstęp: wolny

Szczegóły: https://www.facebook.com/events/732769161342712

 

1-2.10.2022 Wrocław – Hala Stulecia, ul. Wystawowa 1

godziny otwarcia: 11 – 19

Wstęp: 10 zł, dzieci do lat 12 wstęp wolny.

Impreza odbędzie się łącznie z Targami Rzeczy Ładnych

Szczegóły: https://www.facebook.com/events/766403307723028

 

16 października 2022 Katowice – Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, Plac Sławika i Antalla 1

godziny otwarcia: 10 – 17

Wstęp: wolny

Szczegóły: https://www.facebook.com/events/380419347450155

 

W Roli Mamy tradycyjnie obejmuje kolejną edycję Targów Mamaville patronatem medialnym

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close