Dom 12 lipca 2018

Ulubione teksty każdej matki. Znasz je z autopsji?

Wiecie co? Dziś kumpela podesłała mi link do piosenki na YT. Przyjrzałam się podejrzliwie, bo szkoda mi czasu na głupoty, ale mimo ryzyka odpaliłam i  … umarłam ze śmiechu i wzruszenia. Zwyczajnie się spłakałam mając przed oczami moja mamę i mnie samą, kiedy psioczę w kierunku dzieci. Ale po kolei.

Piosenka składa się wyłącznie z tekstów rzuconych przez matki do dzieci. Każda z nas słyszała od swojej rodzicielki zgryźliwą uwagę, przemyconą złośliwostkę, gdy mamy miały nas i naszego cudowania powyżej kokardy. Słuchałam tego i poczułam się jak mała dziewczynka, od razu wróciły do mnie wszystkie takie wspomnienia. No choćby nie wiem co, nie zapomnę widoku mamy z rękoma opartymi na biodrach i tym jej karcącym wzrokiem. Następnie, z zależności od winy, słyszałam inną formułkę:

  • taki tu burdel, że tylko dać kółka, pchnąć i samo pojedzie;
  • ubierz się ciepło, bo nie będę znowu jeździła z tobą po lekarzach (to akurat do mojej siostry ;);
  • załóż kapcie, nie dopiorę skarpet;
  • na lampę te nogi jeszcze połóż;
  • nie zjesz obiadu, nie dostaniesz słodkiego;
  • a Bozia to rączek nie dała?;
  • dopóki mieszkasz pod moim dachem (…);
  • nie jestem twoją koleżanką, hamuj się;
  • charakterek po tatusiu;
  • nie jestem twoją służącą;
  • nie, bo nie;
  • kiedy obiad? Jak się ziemniaki ugotują :) ….

Część tych powiedzonek przypomniała mi ta piosenka, inne wróciły wraz z pamięcią, ale ich nie zacytuję, bo nie ma jeszcze 22.00 ;)

I wiecie co? Ja też mam swoje ulubione hasła. Standardzikiem jest stwierdzenie faktu, że mi nie płacą za bycie służącą, więc proszę się samemu obsłużyć… Albo – jak będziesz w moim wieku …

A Wy też macie swoje powiedzonka? Pamiętacie, czym raczyły Was mamy? Koniecznie się podzielcie, pośmiejemy się razem.

A oto piosenka: 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Uroda 11 lipca 2018

Czarna porzeczka – niepozorna bomba witaminowa

Czarna porzeczka choć malutka, wbrew pozorom jest wielka, bo skrywa w sobie masę właściwości prozdrowotnych. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale mam wrażenie, że nie grzeszy popularnością i niewielu z Was wie o tym, że warto ją polubić i podjadać właśnie teraz, gdy mamy na nią sezon. 

Co w sobie kryje? Jakie ma właściwości? Poznajcie te najważniejsze…

Czarna porzeczka jest znakomitym źródłem witaminy C. Szacuje się, że w 100 g owoców znajduje się około 180 mg witaminy! Stąd garść porzeczek przekracza dzienne zapotrzebowanie na witaminę C o około 2.5 raza! Poza tym zawiera również sporo potasu (około 330 mg na 100 g), wapnia, magnezu, fosforu, a także żelazo, kwas foliowy, biotynę, witaminę A i witaminy z grupy B.

Zawartość witaminy C oraz rutyny (która ułatwia przyswajanie witaminy C) bardzo korzystnie wpływa na naczynia krwionośne – wzmacniając je, uelastyczniając i zapobiegając pękaniu oraz tworzeniu się tzw. pajączków, siniaków i żylaków.

Dzięki obecności flawonoidów czarna porzeczka obniża poziom złego cholesterolu we krwi, zapobiega miażdżycy, dba o prawidłowy przepływ krwi przez tętnice i żyły. Wspomaga i chroni wątrobę, wpływa na usuwanie z organizmu toksyn.

Zawarte w porzeczkach kwasy fenolowe działają przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo i przeciwzawałowo. Hamują rozwój grzybów i bakterii, a także chronią przed niektórymi nowotworami.

Duża ilość pektyn, czyli rozpuszczalnego błonnika, zapobiega nie tylko wzrostowi poziomu cholesterolu (o czym wspomniałam wyżej), ale też obniża poziom cukru we krwi.

Obecne w czarnej porzeczce antocyjany i garbniki działają antybakteryjnie oraz ściągająco na błony śluzowe żołądka i jelit. Pomagają tym samym w zwalczaniu bakterii E. coli, a także przy biegunkach i dolegliwościach trawiennych.

Zawartość kwercetyny działa moczopędnie, korzystnie wpływając na pracę układu moczowego, wspierając tym samym walkę z jego infekcjami.

W związku z tym, iż porzeczki są bogatym źródłem witaminy A, stanowią istotny element w profilaktyce niektórych chorób oczu, np. zaćmy.

W medycynie ludowej czarne porzeczki wykorzystywane  są w zwalczaniu infekcji górnych dróg oddechowych, artretyzmie i reumatyzmie. Zaleca się zażywanie ich przy niedokrwistości, skazie krwotocznej, zaćmie oraz przy nadmiernym wypadaniu włosów.

Dzięki zawartości garbników, liście czarnej porzeczki można wykorzystywać do okładów na bolące i trudno gojące się rany. Zmniejszają też świąd po ukąszeniach owadów. Warto również przygotować z nich napar, który wykazuje działanie moczopędne, bakteriobójcze i oczyszczające.  

Owoce czarnej porzeczki posiadają silne właściwości antyoksydacyjne, stanowią więc bardzo dobrą broń do walki z wolnymi rodnikami, a co za tym idzie z procesami starzenia się organizmu. Dlatego też owoce te znalazły zastosowanie w kosmetyce. Ponadto czarna porzeczka wykazuje również działanie nawilżające, wygładzające, łagodzące (np. podrażnienia posłoneczne), bakteriobójcze i tonizujące.

To co, które właściwości czarnej porzeczki kuszą Cię najbardziej? A może po prostu walory smakowe? ;-)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zabawa 10 lipca 2018

Sprawdź, czy jesteś rodzicem – helikopterem

Helicopter parentsrodzice helikoptery, czyli jacy? Tacy, którzy wiszą nad dziećmi niczym śmigłowiec ratunkowy — wyręczają, nadzorują, podążają krok w krok. Nie dają szansy, by mały człowiek nauczył się brać odpowiedzialność za swoje życie.

Rodziców helikopterów można łatwo rozpoznać…

…w piaskownicy ciągle asekurują swoje maluchy, doradzają im, komentują, ingerują w zabawy i relacje z rówieśnikami. Co chwila dopytują, czy nie za zimno i na wszelki wypadek krążą nad dzieckiem z kurteczką w ręku.

…w szkole wyręczają w pracach plastycznych, noszą tornister i donoszą zapomniane śniadanie czy zeszyt. Przepytują co zadane, odpytują przed klasówką, sprawdzają i są na bieżącą z każdą zaplanowaną kartkówką. Inicjują kontakty z nauczycielami, dopytując, wyjaśniając, konsultując wszystko na gorąco.

…po lekcjach zarządzają wolnym czasem dzieci, zawożą na zajęcia, decydują z kim się bawić, z kim spotykać. Pakują też tornister do szkoły, torbę na basen i plecak na judo.

Oczywiście każdy rodzic powinien dbać o swoje dziecko najlepiej, jak potrafi i je wspierać. Jednocześnie jego bardzo ważnym zadaniem jest nauczenie dziecka samodzielności i ponoszenia odpowiedzialności za swoje decyzje.

Dzieci muszą stopniowo nabywać umiejętności radzenia sobie z pojawiającymi się problemami. Rodzic swoją obecność powinien umieć elastycznie dostosować do potrzeb pociechy, w zależności od jej wieku i rozwoju. Pozwólmy maluszkowi samodzielnie zjeść obiad, nawet jeśli się przy tym ubrudzi. Przedszkolakowi przyzwólmy na rozwiązanie konfliktu o pierwszeństwo na zjeżdżalni. Sposób, w jaki sobie z nim poradzi, będzie miał wpływ na wykształcenie pewnych kompetencji i określonych cech osobowości. Zaaprobujmy, by dziecko w szkole poczuło konsekwencje tego, że niedokładnie spakowało swój tornister. Może to będzie kara w postaci złej oceny albo okazja, by wykazać się swoją kreatywnością, ale na pewno z każdej nowej sytuacji wyniesie coś, co przyniesie w przyszłości korzyść.

Nie możemy za dziecko przeżyć jego życia, podejmować za nie wszystkich decyzji i obronić przed wszelkimi konsekwencjami oraz tarapatami, w jakie może popaść.

Zróbmy wszystko, by młody człowiek nabrał zaufania do własnych umiejętności, uwierzył, że potrafi podejmować decyzje i miał wiarę w to, że się uda! A jak się nie uda? Trudno, wtedy musimy być po prostu wsparciem. Zainwestowany wysiłek, niespełnione nadzieje, pretensje do siebie – to się w życiu zdarza. Uważam, że dziecko musi umieć sobie radzić z takimi sytuacjami, porażka też jest potrzebna, jak i wiedza, w jaki sposób radzić sobie z trudnymi emocjami. Pozwólmy popełniać mu błędy, a z samodzielnego dziecka kiedyś wyrośnie zaradny dorosły. Bądźmy więc mądrymi rodzicami. Z mądrymi ludźmi dookoła siebie, nasze dzieci uczą się znacznie szybciej.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close