Historie 19 grudnia 2016

Czy karmienie piersią to tylko karmienie?

O karmieniu piersią w Polsce ostatnio robi się coraz głośniej. I dobrze. Bo choć statystyki GUSU nie pozostawiają złudzeń (wciąż jest źle – bo w zależności od rejonu Polski, wyłącznie piersią do 6 m.ż. karmi do 33% kobiet.), i wciąż społeczeństwo niedostatecznie sprzyja karmieniu piersią (głośne przypadki w restauracjach wypraszania mam do toalety), to badania pozostają bezwzględne – karmienie piersią to najlepsze, co matka może dać swojemu dziecku w pierwszych latach życia i nic, co człowiek stworzył do tej pory, nie dorówna temu pokarmowi.

Wymieniane są korzyści zdrowotne dla kobiety i dla dziecka, finansowe w prowadzeniu gospodarstwa domowego, oszczędnościowe w perspektywie państwowej opieki zdrowotnej, a także, czasem, te emocjonalne. Głównie jednak nacisk kładziony jest na wpływ hormonów na dobre samopoczucie matki oraz uspokajający wpływ na dziecko podczas choroby.

Jak dowiedziałam się ze swojego już prawie 2 letniego doświadczenia, karmienie piersią w znacznie większej ilości sytuacji, niż jest to głośno przez media omawiane, ma faktycznie niewiele z samym karmieniem wspólnego. Dzięki niemu dziecko czuje się bezpiecznie w nowym dla niego świecie, koi nerwy w stresowych sytuacjach.

Każda z nas doskonale na pewno pamięta wiele okoliczności, w których dziecko wołało o pierś, ale niekoniecznie kończyło się to jedzeniem. Chciało potrzymać, possać, dotknąć. A dokładniej?

Chciało poczuć:

  • ciepło skóry matki,
  •  jej zapach,
  •  miękkość piersi,
  • delikatną skórę matki
  • bicie serca matki,
  • jej głos w ciele,
  • jej oddech na swojej twarzy.

Chciało też:

  • przytulić się w swój ulubiony sposób (to już starsze dzieci) i z tej bezpiecznej, znanej sobie perspektywy móc oceniać otoczenie,
  • schować przed światem,
  • upewnić się, że mama jest blisko,
  • upewnić się, że jest bezpieczne.

I kiedy tak robiło? Kiedy przechodziło przez skok rozwojowy i nabywało nowe zdolności – te fascynujące, ale i nieznane, czasem niepokojące, które zaskakiwały jego samego; kiedy dostrzegało swoją odrębność od matki, postrzeganej do tej pory jako jedno ciało ze swoim własnym, i w grupie ludzi czy w dużych przestrzeniach czuło się nieswojo; kiedy miało około dwulatkowe wybuchy emocji, które się w nim kumulowały, po których chciało sprawdzić, czy świat nadal jest taki sam, gdy się przewróciło i zakręciło mu się w głowie, a do tego bolało je kolano.

Czy smoczek, butelka czy zabawka potrafią to zastąpić?

I życie matek usiane jest miliardami takich „drobnych” sytuacji, które bywają czasem spłaszczane mianem posiadania płaczliwych czy rozpuszczonych dzieci przyzwyczajonych do ssania piersi. Miliardy sytuacji w życiu dziecka sprawiają, że ono dojrzewa, uczy się, usamodzielnia. I tym, co mu  pomaga, jest poczucie bezpieczeństwa – poczucie, że najbliższa mu osoba jest przy nim.

I jak w takiej perspektywie postrzegać karmienie piersią jako „wyłącznie” karmienie? Można by przecież rzec, że karmienie piersią, to także przyjaciel, który wspiera, dodaje odwagi, asekuruje, trzyma za rękę – wtedy, gdy dziecko tego potrzebuje i się po pierś zgłasza. Pierś mówi językiem dziecka – intuicją i instynktem, gdy nie rozumie ono jeszcze innego języka.

I o tym jest książeczka .CYNIO. – o miłości do bliskości. O emocjonalnym wymiarze karmienia piersią. Napisałam ją w oparciu o doświadczenia łączące mnie w karmieniu piersią z moją córką, aby wesprzeć inne mamy, które miewają wątpliwości związane z karmieniem. Dziewczyny – warto karmić piersią, warto o to walczyć nawet mimo problemów! Znam mamy, które karmiły 4 lata i dłużej i mimo powrotu do pracy na pełen etat, pozostawiły karmienie piersią jako rytuał na początku i na końcu dnia. To bardzo dużo dla dziecka.

Na początku roku ruszy zbiórka na druk książki na Polak Potrafi. Zapraszam!

Dominika Naborowskaautorka książki .CYNIO. – o miłości do bliskości, mama 20-miesięcznej córki

www.fb.com/cynioksiazka

www.polakpotrafi.pl/projekt/cynio

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Aga Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aga
Gość
Aga

Karmiłam przez 22 miesiące i żałuję że synek się odstawił bo to byl najpiękniejszy okres w moim życiu.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close