Rozwój 18 marca 2021

Dzieci słabowidzące – jak rozpoznać problem i w jaki sposób można pomóc?

Szacuje się, że w Polsce żyje nawet 7 milionów osób z niepełnosprawnościami, z czego niemal 2 miliony to osoby słabowidzące lub niewidome. Problemy ze wzrokiem dotykają zarówno dorosłych, jak i dzieci, u których diagnoza jest często znacznie trudniejsza. 

Dzieci słabowidzące rzadko komunikują problem ze wzrokiem

Bolący ząb czy wysoka gorączka u podopiecznych to jasne sygnały, na które reagujemy wizytą u pediatry czy dentysty. Dzieci rzadko komunikują o swoich objawach chorobowych, dopóki nie sprawiają im one wyraźnego bólu. Wykrywanie wad wzroku u najmłodszych to żmudny proces, który wymaga profilaktycznych wizyt u okulisty. Jednak nie tylko dzieci mają kłopot ze zidentyfikowaniem problemu – ponad połowa dorosłych Polaków z jeszcze niezdiagnozowaną wadą wzroku jest przekonana, że widzi dobrze. Brak stosownej profilaktyki i niska świadomość problemu wśród Polaków sprawiają, że dzieciństwo z niepełnosprawnością wzroku bywa w naszym kraju wyjątkowo ciężkie.

O ile krótkowzroczność, dalekowzroczność czy astygmatyzm można skorygować odpowiednimi szkłami, tak na przykład niedowidzące oko u dziecka jest obciążone nieprawidłową stymulacją wzrokową i nie będzie w stanie widzieć ostro. Ważne jest, aby zapewnić dziecku nie tylko odpowiednią opiekę lekarską, ale również zadbać o jego rozwój emocjonalny i przygotować do dalszej edukacji i życia społecznego. Pomocne w tej sytuacji są stowarzyszenia takie jak Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących Tęcza, które obejmuje opieką dzieci dotknięte licznymi schorzeniami wzroku, a także innymi problemami rozwojowymi. O ich zdrowie zarówno fizyczne, jak i psychiczne codziennie troszczy się szereg terapeutów.

„Wykrycie nieprawidłowości funkcjonowania wzrokowego na wczesnym etapie życia pozwoli na zapewnienie dziecku właściwych warunków rozwoju, a potem wybór odpowiedniej placówki edukacyjnej, gdzie znajdzie ono przyjazne środowisko społeczne. Świadomość rodziców na temat osłabionego widzenia jest wciąż za niska, a wizyty u okulisty zbyt rzadkie. Dodatkowo, w Polsce wciąż brakuje specjalistów, którzy potrafiliby nawiązać kontakt

i zdiagnozować najmłodszych pacjentów z niepełnosprawnością. 2-latek nie jest w stanie nam wyjaśnić, w jaki sposób widzi świat, dlatego badanie wzroku powinno być przeprowadzone z należytą starannością i delikatnością, co często oznacza spędzenie dłuższego czasu z pacjentem” – tłumaczy Anna Witarzewska, prezeska Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących Tęcza.

Jak rozpoznać problemy ze wzrokiem u dziecka w wieku przedszkolnym i szkolnym?

Istnieje grupa symptomów, które mogą świadczyć o tym, że dziecko ma problem z prawidłowym widzeniem. Należą do nich m.in.:

  • długotrwałe zaczerwienienie, swędzenie, podrażnienie, pieczenie, łzawienie oka;
  • czytanie książek lub oglądanie telewizji z bardzo bliskiej odległości;
  • przyglądanie się przedmiotom;
  • problemy w czytaniu, mylenie liter czy cyferek;
  • zmęczenie;
  • problemy z koncentracją, pogorszenie nauki;
  • zamykanie lub zasłanianie jednego oka, 
  • niechęć do zasłaniania jednego (zdrowszego) oka;
  • mrużenie oczu podczas patrzenia w dal
  • trudności w ocenie odległości;
  • ciągłe skręcanie głowy w jedną ze stron.

Jeśli któreś z powyższych objawów będą się powtarzać, lub towarzyszyć dziecku stale, należy zabrać je do okulisty. 

Dzieci słabowidzące i niewidzące – jakie materiały edukacyjne mogą pomóc?

Jeśli dziecko jest słabowidzące lub niewidzące, ogromną rolę odgrywa dostosowanie materiałów edukacyjnych czy zabaw odpowiednich dla dzieci z niepełnosprawnością wzroku. Niestety, polski rynek oferuje dość ograniczony wybór pomocy terapeutycznych dla dzieci słabowidzących i niewidomych. Większość pluszaków, gier planszowych czy kolorowanek dostępnych w sklepach, dostosowana jest dla dzieci zdrowych (lub prawidłowo się rozwijających) i jednocześnie wyklucza z grupy swoich odbiorców te z problemami wzrokowymi. Pastelowe kolory, abstrakcyjne kształty, antropomorfizacja zwierząt to pomysły artystyczne odpowiednie dla dzieci, które swoją wyobraźnię rozwijają poprzez oglądanie bajek z kategorii fantasy. Niewidome i słabowidzące dzieci powinny mieć wokół siebie zabawki i książeczki, które pozwolą odnaleźć się w rzeczywistym świecie i pomogą im się w nim prawidłowo poruszać. Większość książek z obrazkami jest niedostępna dla dzieci słabowidzących, mimo że stanowią one bardzo ważny element we wczesnej edukacji. 

Potrzeba materiałów edukacyjnych dla osób z nieprawidłowym funkcjonowaniem wzrokowym (lub z osłabionym widzeniem) wciąż rośnie. Najczęściej pomoce naukowe i sprzęty rehabilitacyjne sprowadzane są zza granicy, co znacząco wpływa na ich cenę i generuje problemy finansowe polskich rodzin.

Przy tworzeniu takich materiałów należy zwrócić uwagę na duże kontrasty, wyraziste kolory i kształty obrysowane czarną linią, realistyczne postaci i małą ilość detali. Dzięki wypukłościom na papierze możliwe jest także stworzenie kolorowanek dla dzieci słabowidzących, a drukarka 3D może być technologią sprzyjającą łatwemu drukowaniu modeli pomocnych w nauce o przestrzeni. Dzieciom słabowidzącym i niewidomym ogromną radość sprawiają również zabawy światłem, co możemy wykorzystać w codziennym życiu oraz przy samodzielnym tworzeniu pomocy dla dziecka” – dodaje Anna Witarzewska, prezeska Stowarzyszenia Tęcza.

Świadomość problemu i znajomość potrzeb dzieci z osłabionym widzeniem usprawni proces poprawy ich sytuacji. Wizyta u okulisty powinna stać się w Polsce codzienną praktyką, która pozwoli na właściwą diagnozę i funkcjonalną ocenę widzenia. Jak najwcześniejsze rozpoczęcie leczenia i terapii może wpłynąć na zachowanie funkcji wzroku, a nawet zapobiec jego utracie.


Wpis powstał na podstawie materiałów prasowych dotyczących profilaktyki okulistycznej ze szczególnym wskazaniem na sytuację dzieci niedowidzących i słabowidzących w Polsce
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 15 marca 2021

Targi online Modne Dziecko KiddoStyle

Już 20-21 marca 2021 roku odbędzie się czwarta edycja targów internetowych KiddoStyle prezentujących najciekawsze produkty dla dzieci i rodziców. Oprócz odzieży, dodatków, zabawek itp. będzie również nowa kategoria – podróże – a niej najlepsze miejsca na rodzinny wypoczynek. Nie możecie tego przegapić!

Każdy wystawca zaprezentuje swoją ofertę na dedykowanym wydarzeniu na Facebooku w formie transmisji live bądź materiału wideo. Będziecie mogli obejrzeć dokładniej produkty, bliżej poznać markę czy zadać pytania – zupełnie jak na targach w realu! Czeka mnóstwo nowości, inspiracji i pomysłów. Nie ważne gdzie mieszkacie, dzięki nam zobaczycie prezentację najlepszych polskich marek, sklepów i firm nie wychodząc z domu. Możecie być z nami na żywo, możecie wszystko obejrzeć na spokojnie wieczorem lub następnego dnia!

Na targach będą czekały na Was kody rabatowe i oferty specjalne (jedno uniwersalne hasło: KIDDOSTYLE), z którymi zrobicie zakupy w sklepach internetowych wystawców w dniach 20-22.03.2021 r.

Co kupicie na targach?

  • odzież, obuwie i dodatki,
  • książki i zabawki,
  • produkty dla kobiet w ciąży i mam,
  • elementy wyposażenia pokoju i tekstylia,
  • kosmetyki, jedzenie i akcesoria,
  • oraz NOWOŚĆ – podróże – poznacie rewelacyjne miejsca na weekendowe bądź wakacyjne wyjazdy z dziećmi
  • czeka także STREFA WYPRZEDAŻY!

Dodatkowo każdy dzień rozpoczniemy od KiddoTrends – krótkiego programu wideo, w której nasza redakcja zaprezentuje Wam nowości z sezonu SS21 i ciekawe gadżety oraz pomysły na prezenty dla mam i dzieci w różnym wieku. Będziecie mogli również pobrać magazyn targowy KiddoTrends, w którym znajdziecie zestawienia porównawcze produktów, które z pewnością ułatwią Wam zakupy, ciekawe artykuły i wywiady oraz oczywiście pełną listę rabatów.

Tu możecie dołączyć do wydarzenia (dzięki temu otrzymacie powiadomienie, gdy się rozpocznie): https://bit.ly/modnedzieckoKIDDOSTYLE2021

Strona targowa z listą wystawców: https://kiddostyle.pl/modne-dziecko-ss21-targi/

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 12 marca 2021

Dlaczego kobiety plotkują?

Dlaczego kobiety plotkują? Bo mogą! W tej tyleż prostej, co wręcz bezczelnej odpowiedzi kryje się wiele prawdy, ale nie cała. Kobiety plotkują, bo muszą. W ten sposób wzmacniają więzi społeczne, dowartościowują się i fundują sobie zastrzyk oksytocyny. Ploteczki są przyjemne 

Przyjemność płynąca z plotkowania polega na możliwości mówienia źle o kimś innym, co automatycznie podnosi naszą samoocenę. Może nie brzmi to najlepiej, ale tak działa nasza psychika. Wypunktowując wady ludzi mniej lub bardziej znajomych (plotki mogą dotyczyć nawet celebrytów, internet jest tu całkiem niezłym źródłem wiedzy, nawet jeśli niewiele ma ona wspólnego z prawdą), rośniemy we własnych oczach, bo przecież my tacy nie jesteśmy, prawda? Nie zdradzamy, nie kłócimy, nie upijamy się publicznie (prywatnie oczywiście też nie, no skądże znowu!), nie szastamy na prawo i lewo pieniędzmi, ubieramy się z gustem i nie afiszujemy w mediach społecznościowych cukierkowym życiem. My jesteśmy ci dobrzy, oni są źli. Właśnie dlatego nic nie poprawia humoru lepiej niż plotki. 

Im bardziej soczysta i emocjonująca plotka, tym bardziej rośnie poziom oksytocyny, jednego z hormonów szczęścia. Nic dziwnego, że od plotkowania można się uzależnić. 

 

Plotkowanie ma zalety! 

Może ciężko w to uwierzyć, ale to prawda. Nic lepiej nie weryfikuje znajomych i nie ostrzega przed potencjalnymi wrogami niż właśnie plotka. I chociaż mówi się, że plotki można między bajki włożyć, to równie często spotyka się inną opinię: w każdej plotce jest ziarno prawdy. 

Jeśli na temat osoby X źle wypowiada się tylko osoba A, a reszta alfabetu wręcz przeciwnie, można założyć, że osoba A jest złośliwa i w rozsiewaniu negatywnych opinii na temat osoby X ma własny interes. Jeśli jednak większa część społeczności wskazuje osobę X jako antyspołeczną, nieempatyczną, interesowną, wręcz niebezpieczną zarówno na gruncie towarzyskim, jak i zawodowym, warto taką opinię wziąć pod uwagę i poddać własnej weryfikacji.

Plotka jest swego rodzaju karą albo kijem, który zmusza nas do przyzwoitego zachowywania, przestrzegania zasad współżycia społecznego. Można wręcz założyć, że istnienie plotki ma charakter pedagogiczny. To dzięki jej istnieniu (albo może w obawie przed jej zaistnieniem), zachowujemy dyskrecję w pewnych intymnych sprawach, rezygnujemy z zachowań, które przyniosłyby nam pożytek, ale komuś innemu szkodę, po prostu jesteśmy przyzwoici. Tu włącza się obawa przed oplotkowaniem, a co za tym idzie, często usunięciem poza nawias towarzyski i to przez towarzystwo, na którym akurat nam bardzo zależy. 

Przy tym wszystkim nie można zapomnieć, że dla kobiet rozmawianie z innymi  kobietami (plotkowanie) jest sposobem na zacieśnianie i podtrzymywanie więzi społecznych i rodzinnych. 

 

Plotkowanie niestety może prowadzić do nadużyć 

Dlatego trzeba bardzo uważać, z kim i na czyj temat plotkujemy. Jeśli rozmówcą jest osoba dobrze nam znana, można pokusić się o wymianę informacji czy opinii na temat osoby X. Jeśli jednak ktoś, z kim nie mamy bliskiego kontaktu, próbuje nas wciągnąć w plotkowanie, powinna zapalić nam się lampka ostrzegawcza w głowie. Być może właśnie ktoś próbuje nami manipulować, przedstawiając równie niepochlebne co kłamliwe informacje o osobie X. W ten sposób można na przykład negatywnie nastawić szefową do nowego pracownika. Chociaż między nami: jeśli szefowa daje się podwładnym wyciągać na plotki, nie nadaje się na szefową. 

Plotka może też zniszczyć komuś życie prywatne. Niewiele trzeba by rozbić pozornie udany związek. Wystarczy skutecznie rozsiać plotkę, że on lub ona ma kogoś na boku. W końcu plotka powtarzana sto razy staje się prawdą, ziarno niepewności zostaje zasiane. I tu rodzi się pytanie: czy powiedzieć przyjaciółce, że „na mieście” mówi się, że mąż ją zdradza? Z jednej strony być może jest to prawdą, z drugiej wcale nie musi. Na taki dylemat nie ma dobrej recepty. Jeśli jest to głupia plotka, a mąż jest wierny jak przysłowiowy pies, przyjaciółka może się obrazić za takie insynuacje. Z drugiej strony – jeśli faktycznie mąż ją zdradza, to obrazi się za to, że nie została poinformowana. 

 

Dlaczego nie lubimy plotkarek, chociaż same plotkujemy? 

Zapewne dlatego, że zdajemy sobie sprawę z faktu, jak bardzo plotka potrafi zniekształcić i wyolbrzymić rzeczywistość i nie chcemy, żeby nas też to spotkało. Innymi słowy, obawiamy się, że ludzie zaczną o nas gadać i to niekoniecznie dobrze. A plotka, jak wiadomo, potrafi sprawić, że niektórzy zaczną się od nas odsuwać. 

Nie lubimy plotek na nasz temat, bo nie mamy nad nimi kontroli. Jeśli już ludzie muszą o nas mówić, lepiej, żeby robili to przy nas. Tak nam się wydaje. 

 

Mężczyźni też plotkują! 

Na koniec dobra wiadomość. Mężczyźni wcale nie są lepsi od nas, chociaż tak twierdzą. Bo oni przecież nie plotkują, oni wymieniają rzeczowe uwagi. Akurat. Naukowcom udało się ustalić, że kobiety poświęcają dziennie na ploteczki około pięćdziesiąt dwie minuty a mężczyźni aż siedemdziesiąt sześć. Skąd takie dysproporcje? No cóż, nie od dziś wiadomo, że kobiety są bardziej zajęte od mężczyzn i zwyczajnie nie mają czasu na plotki. Mniej niż godzina dziennie to przecież tyle, co nic, prawda? 

 

Zobacz inne wpisy o tej tematyce:
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek
Tomek
21 dni temu

Ale dno, kobiety faktycznie plotkują okropnie, beznadzieja

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close