Gry planszowe i nie tylko 7 listopada 2022

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda – kręć bączkiem, zdobywaj cele, współpracuj i wygrywaj misje

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda” to rodzinna gra zręcznościowa, w której głównym zadaniem jest rozkręcenie miniaturowego bączka i przeprowadzenie go przez planszę do określonego celu. Z pozoru wydaje się to bardzo proste, jednak w praktyce okazuje się, że bączek nie zawsze chętnie współpracuje i aby nad nim panować, trzeba nabrać nieco wprawy.

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda – kręć bączkiem, zdobywaj cele i wygrywaj misje

Generalnie zasady gry są proste, żeby nie powiedzieć banalne, dzięki czemu nie trzeba długo zgłębiać instrukcji i rozmyślać, co autor miał na myśli, by przystąpić do rozgrywki. Prawdę powiedziawszy, wystarczy rzucić okiem na zawartość pudełka, w którym znajdują się: cztery dwustronne plansze, dwa bączki, komiks z przygodami i książka z zadaniami, by domyślić się, jak będziemy się bawić. Nie ma tu żadnej filozofii, co nie oznacza, że jest łatwo i nudno – co to, to nie!  

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda” to gra, w której poziom trudności stopniowo rośnie z każdym kolejnym ukończonym zadaniem. Do wykonania mamy aż pięćdziesiąt sześć misji, które gwarantują sporo różnych emocji: od ekscytacji, przez żal, gdy nie udaje nam się dotrzeć bączkiem do celu, po radość i wielką wolę walki – nikt bowiem nie chce, by pokonał go mały bączek! Ma być na odwrót – ma tańczyć tak, jak my mu zagramy i dotrzeć tam, gdzie chcemy! 😉 

Jest to niewątpliwie nieszablonowy rodzaj planszówki, do tej pory nie spotkałam się z takim wariantem, gdzie zamiast klasycznych pionków, do dyspozycji mamy jedynie bączka. W związku z tym gra jest niezwykle ciekawa, wciągająca, trochę szalona i zabawna, dzięki czemu gwarantuje świetną zabawę. Poza tym do rozgrywki nie zasiadamy do stołu, jak to zwykle bywa, a stoimy, by łatwiej i swobodniej poruszało nam się planszami, co też jest w pewnym stopniu intrygujące.

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda – jak grać

Jeśli zastanawiacie się, o co dokładnie chodzi w „Ghost Adventure”, to już po krótce wyjaśniam…

Zadaniem graczy jest odpowiednie rozkręcenie bączka na kamiennym kręgu (który stanowi wejście do danego świata) i przeprowadzenie go poprzez umiejętne poruszanie planszą do określonego miejsca – najpierw na planszy, na której wystartowaliśmy, później przez trzy kolejne. W każdej bowiem misji musimy przejść przez cztery światy (cztery różne trójwymiarowe plansze). Co ważne – światów jest osiem i każdy  ma inaczej wyżłobioną trasę, odmienne przeszkody i utrudnienia. Ponadto w każdej rundzie zdobywamy inne cele – koniecznie w takiej kolejności, w jakiej zostały przedstawione w książce z zadaniami. Zmusza to nas do pełnego skupienia się i zaangażowania, a to z kolei sprawia, że nie ma tu czasu na zbędne pogaduchy i nudę!

Plansze, tak jak wspomniałam, są trójwymiarowe, a więc czasami, by wykonać dane zadanie, należy, tak nimi manewrować, by bączka podrzucić na wyższy poziom, bądź upuścić – to akurat dzieje się za każdym razem, gdy przechodzimy z jednego świata do drugiego. W tej części zadania ważna jest współpraca pomiędzy graczami, którzy podkładają plansze jedna pod drugą i przekazują sobie wzajemnie pałeczkę, choć w tym przypadku właściwie – rozkręconego bączka 😉

Misja kończy się sukcesem, gdy uda nam się dotknąć bączkiem po kolei wszystkich wskazanych celów. Jeśli jednak po drodze bączek przestanie się kręcić, wpadnie w pułapkę, spadnie z planszy albo przeskoczy na wyższy poziom bez użycia specjalnego miejsca (oznaczonego na planszy), oznacza to, że gracz stracił nad nim kontrolę i musi przygodę rozpocząć od nowa. Mamy na to trzy szanse i gwarantują nam to trzy eliksiry wznowienia, gdy „wypijemy” je wszystkie i ponownie popełnimy jakiś błąd, przegrywamy całkowicie.

 

Grać można w kilka osób (według informacji na opakowaniu maksymalnie cztery) lub w pojedynkę.

Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda – ogólne wrażenia

Gra jest solidnie wykonana, plansze zrobione zostały z bardzo grubej tektury, do tego są pięknie zilustrowane. Dodatkowym atutem jest komiks, który przedstawia całą historię misji, jaką mamy do wykonania wraz z duchem myszki, która na zaczarowanym bączku rusza do walki z różnymi potworami, chcącymi zapanować nad światem.

Reasumując „Ghost Adventure: Zakręcona Przygoda” wydawnictwa Muduko zrobiło na nas duże wrażenie – od samego początku,  jak tylko zobaczyliśmy pudełko, a później jego wnętrze, nie mogliśmy przestać się zachwycać i już wiadome było, że gra stanie się hitem w naszym domu.

Na koniec jeszcze dodam, że gra przeznaczona jest dla dzieci w wieku 8+, ale mój czterolatek radzi sobie z nią doskonale – lepiej od starszego rodzeństwa 😉  – więc spokojnie można zwerbować do zabawy młodsze dzieci.

Polecam

 

Zdjęcia: Fizinka

Wpis powstał we współpracy z wydawnictwem Muduko

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Gry planszowe i nie tylko 4 listopada 2022

Wsiąść do pociągu: San Francisco

Gra Wsiąść do pociągu: San Francisco, tak na dobrą sprawę powinna nazywać się, Wsiąść do tramwaju, bo to właśnie nimi poruszamy się po słynnym mieście San Francisco. Plastikowe wagony urzekają jakością wykonania i detalami, dlatego też zachwycą małych i dużych. Dla wszystkich fanów tej serii gier ta jest taką bitą śmietaną. Jedni wolą deser bez a inni się bez niej nie obejdą.

W grze Wsiąść do pociągu: San Francisco wcielamy się w turystów, którzy zwiedzając to złote miasto, chcą zdobyć jak najwięcej pamiątek i odwiedzić najsłynniejsze miejsca. Czasu mamy niewiele, bo rozgrywka zajmie nam raptem piętnaście minut, w sam raz na poranne rozruszanie szarych komórek przed szkołą, czy przyjemne wieczorne podsumowanie dnia. W grę można grać już od dwóch do maksymalnie czterech osób. Gra przeznaczona jest dla osób od ósmego roku życia, ale moim zdaniem nawet ograny sześciolatek da radę. To jeden z tych tytułów, które poleciłabym na początek.

 

W niewielkim pudełku znajdziemy:

  • planszę przedstawiającą mapę połączeń w San Francisco
  • 80 plastikowych tramwajów (po 20 w każdym kolorze)
  • 21 żetonów Turystyki
  • 44 karty Lokomocji
  • 24 karty Biletów
  •  4 znaczniki punktacji
  •  instrukcję
Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

Przygotowanie gry

Rozłożenie gry zajmuje raptem parę minut i spokojnie wszystkie elementy gry zmieszczą się na stole, nawet tym dziecięcym, dlatego odłoga także dobrze się sprawdzi. Zatem po kolei:

  • mapę San Francisco należy położyć w zasięgu ręki wszystkich graczy;
  • gracze wybierają kolor tramwajów i pasujący im znacznik punktacji, który należy ułożyć na brzegu planszy na polu 1;
  • karty biletów należy dobrze przetasować i rozdać po dwie sztuki. Można zachować oba albo tylko jeden bilet;
  • karty lokomocji również dobrze tasujemy i rozdajemy po dwie sztuki graczom. Pozostałe kładziemy przy planszy w zakrytym stosie i odsłaniamy pierwsze pięć;
  • żetony turystyki należy położyć w odpowiednich miejscach na planszy (Alcatraz, golden Gate Bridge, The Embarcadero, Sunset, Potrero Hill).

Wybierzcie pierwszego gracza i czas wsiąść do tramwaju, i ruszyć na podbój San Francisco.

Wsiąść do pociągu: San Francisco – zasady gry

Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów. By je zdobyć, należy tworzyć połączenia między sąsiednimi miejscami na planszy. Im dłuższe połączenie, im więcej zrealizowanych biletów, tym więcej punktów. Warto zbierać także żetony turystyki, które na koniec rozgrywki dodają nam kilka dodatkowych punktów.

Jeśli znacie już inną wersję gry z serii Wsiąść do pociągu, to zasady Was nie zaskoczą, ponieważ są takie same, proste i zrozumiałe dla planszowego laika. To właśnie prostota zasad sprawiła, że gry z tej serii są w czołówkach wszelkich zestawień. To jedna z tych gier, którą warto mieć na półce, a do wyboru mamy wiele kolejowych szlaków.

Dla tych, co nie znają tego typu gier, pokrótce wyjaśnię, jak grać w Wsiąść do Pociągu: San Francisco.

W swojej turze gracz może wykonać jedną z trzech akcji: dobrać karty lokomocji, tworzyć połączenie lub dobrać karty biletów. Połączenia tworzymy między sąsiednimi miejscami na planszy, np. aby utworzyć połączenie pomiędzy Twin Peaks a The Castro, musimy wcześniej wyłożyć dwie żółte karty lokomocji (lub kartę promu i żołtą kartę). Za to połączenie przesuwamy znacznik punktacji o dwa punkty.  

Dlaczego pokochacie tę grę?

  • W związku z tym, że gry z tej serii, są bardzo wciągające. Można rzec, że uzależniają, jednak nie zawsze mamy tyle czasu, by rozegrać pełną rozgrywkę. W takich chwilach Wsiąść do pociągu: San Francisco jest idealnym rozwiązaniem na tu i teraz.
  • Jakość i wykonanie gry. Począwszy od pięknej i klimatycznej grafiki, a kończąc na plastikowych tramwajach. Na uwagę zasługuje także wypraska, która pozwala utrzymać wszystko w należytym porządku. Wizualnie bardzo przyjemna dla oka, choć w odczuciu nastolatka, nieco dziewczyńska wersja gry. Może przez te kolory wagoników (różowe, fioletowe, białe i błękitne)?
  • Klasyka zasad znana z innych odsłon tej gry. Tutaj nie trzeba godzin, by wczytać się w instrukcję, tutaj po prostu siadasz i grasz. Dlatego ten tytuł sprawdzi się już z młodszymi graczami, a czas rozgrywki tylko ich zachęci.
Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

  • Z grami z serii Wsiąść do pociągu jest niestety tak, że po pierwszych rozgrywkach większość połyka bakcyla. Na jednej grze się nie skończy.
  • Wsiąść do pociągu: San Francisco to dobry tytuł na początek przygody z planszówkami zwłaszcza dla małych graczy. To lekki, przyjemny i zdecydowanie rodzinny tytuł.

 

Tytuł: Wsiąść do pociągu: San Francisco
Autor: Alan R. Moon
Ilustracje: Julien Delval
Wiek: od 8+
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 10-15 minut
Wydawca: Rebel 

Zdjęcia: A. Jelinek

Recenzja powstała w ramach współpracy z Rebel

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP

Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

Fot. Wsiąść do pociągu: San Francisco

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Karmienie 4 listopada 2022

Witamina D, wapń, żelazo i jod to składniki kluczowe dla rozwoju Twojego dziecka. Wiesz, w jakich produktach ich szukać?

Kiedy Twoje dziecko zdmuchnie pierwszą świeczkę z urodzinowego tortu, może wydawać się już takie „dorosłe”. Jest zaciekawione otaczającym je światem, coraz chętniej próbuje nowych smaków i zagląda do talerza rodziców. Jednak nie wszystko to, co jedzą dorośli, jest odpowiednie dla wciąż dojrzewającego układu pokarmowego roczniaka. Małe dziecko potrzebuje więcej witamin iskładników odżywczych, np. witaminy D, wapnia czy żelaza, niż osoba dorosła[1], atych dostarczyć może mu jedynie prawidłowo zbilansowana dieta. Jakie produkty powinny znaleźć się na talerzu malucha? Podpowiadamy!

Dieta ważna dla prawidłowego rozwoju

Po 1. roku życia organizm dziecka wciąż intensywnie się rozwija. Maluch jest bardzo aktywny – chętnie poznaje świat, bawi się i zdobywa nowe umiejętności. I choć rodzice każdego dnia zauważają zmiany zachodzące w zachowaniu dziecka, które staje się coraz bardziej samodzielne, muszą pamiętać, że jeszcze długo nie będzie ono dorosłe. Jego potrzeby żywieniowe są inne i znacznie większe niż starszych członków rodziny, dlatego nawet jeśli maluch wykazuje duże zainteresowanie tym, co jedzą rodzice, to jeszcze nie czas na posiłki z „dorosłego” stołu.

Dlaczego dieta mamy i taty może nie być odpowiednia dla małego dziecka? Jak wynika z badań[2], jadłospis dorosłego mieszkańca Polski zawiera zbyt mało warzyw, owoców, kasz, ryb, mleka i jego przetworów, a za dużo soli, cukru czy słodzonych napojów, których w codziennym menu małego dziecka należy unikać. Dodatkowo menu dorosłych zazwyczaj jest też bardziej ciężkostrawne[3]. Jak więc ułożyć dietę dla dziecka, aby dostarczała jego organizmowi wszystkie niezbędne witaminy i składniki odżywcze?

Talerz pełen dobra

Pomocny w komponowaniu jadłospisu, który dostarczy dziecku ważne składniki odżywcze, może być modelowy talerz żywieniowy. Został opracowany przez ekspertów z Instytutu Matki i Dziecka – wskazuje orientacyjną liczbę oraz wielkość porcji, z uwzględnieniem różnych produktów spożywczych, które roczniak powinien spożywać w ciągu dnia.

Zgodnie z tymi rekomendacjami dziecko każdego dnia powinno otrzymywać:

  • 5 porcji produktów zbożowych i warzyw,
  • 4 porcje owoców,
  • od 1 do 2 porcji mięsa, ryb, jajek oraz tłuszczów.

Ponadto w codziennym jadłospisie malucha powinno znaleźć się miejsce na 3 porcje mleka i produktów mlecznych, które są głównym źródłem wapnia. Eksperci podkreślają, że wiele dzieci w wieku 1-3 lat nie otrzymuje wraz z dietą wystarczającej ilości kluczowych witamin i składników odżywczych, takich jak np. witamina D czy jod[4].

 

To ważne!Dziecko, które ukończyło 1. rok życia – potrzebuje nawet do 6 razy więcej pewnych składników odżywczych niż starsi członkowie rodziny (w przeliczeniu na kilogram masy ciała). To 6 razy więcej witaminy D i 4 razy więcej wapnia, jodu oraz żelaza, a także 3 razy więcej witamin A i C[5].

 

Dostarczenie młodemu organizmowi tak wielu ważnych mikro- i makroelementów jest więc wyjątkowo ważnym, a jednocześnie wymagającym zadaniem dla rodziców.

W jakich produktach szukać witamin i składników mineralnych?

  • Wapń

Wapń jest materiałem budulcowym kości i zębów, więc jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i rozwoju niemowląt oraz małych dzieci[6]. Jednak jak pokazują wyniki badań, w Polsce niedobory wapnia w diecie występują aż u 42% dzieci po 1. roku życia[7]. Najbogatszym źródłem dobrze przyswajalnego wapnia są mleko i produkty mleczne. Przyswajanie wapnia z produktów roślinnych jest mniejsze ze względu na obecność związków, które utrudniają jego wchłanianie. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby dziecko każdego dnia spożywało porcję produktów mlecznych, np. kefiru, jogurtu naturalnego czy sera białego lub żółtego i dwie porcje mleka[8]. Może to być nadal mleko mamy. Eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zalecają kontynuowanie karmienia piersią dziecka po 1. roku życia. Pokarm mamy może być elementem codziennej diety malucha nawet do jego 2. roku życia lub dłużej – tak długo, jak będzie chciała tego mama i dziecko[9].

  • Witamina D

„Słoneczna witamina”, czyli witamina D, pełni w organizmie dziecka wiele istotnych funkcji. Jest niezbędna w procesach transportu wapnia, dlatego wpływa na proces wzrostu i budowy kości oraz wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego[10]. Nawet 94% dzieci po 1. urodzinach otrzymuje zbyt małą ilość witaminy D[11]. Jak temu zapobiec? Warto podawać dziecku m.in. ryby (np. makrelę atlantycką i łososia) czy żółtko jaja. Dodatkowo w porozumieniu z lekarzem pediatrą należy suplementować witaminę D, zależnie od dobowej ilości przyjętej z pokarmem[12].

  • Żelazo

Ten składnik pełni bardzo ważną rolę w rozwoju funkcji poznawczych. Bierze też udział w procesie tworzenia czerwonych krwinek[13].Odpowiedni poziom żelaza w diecie może również wspierać układ odpornościowy[14]. Najwięcej żelaza znajduje się w produktach mięsnych, ale jego bogatym źródłem są również produkty roślinne, np. natka pietruszki, szpinak, jarmuż oraz suche nasiona roślin strączkowych. Dodatkowo dużą zawartością żelaza cechują się też jaja i ciemne pieczywo.

  • Jod

To kolejny ważny składnik, którego nie może zabraknąć w codziennym menu dziecka. Jod jest niezbędnym składnikiem potrzebnym do wytwarzania hormonów tarczycy. Bierze również udział w procesach przemiany materii i jest niezbędny do utrzymania prawidłowej temperatury ciała[15]. Można go znaleźć w żywności pochodzenia morskiego, czyli w rybach morskich (np. dorsz, halibut), a poza tym w mleku i produktach mlecznych oraz jajach.

  • Witaminy C i A

Te dwie witaminy pełnią w organizmie małego dziecka wiele funkcji. Witamina A jest niezbędna w procesie widzenia, a witamina C jest antyoksydantem oraz wspiera prawidłowe działanie układu odpornościowego. Wpływa również na zwiększenie przyswajania żelaza i wapnia[16]. Źródłem witaminy A są zarówno produkty pochodzenia zwierzęcego, np. jaja, masło, sery, jak i produkty pochodzenia roślinnego, które występują w postaci prowitamin A, głównie beta-karotenu, np. marchew, papryka, brokuły, jarmuż, szpinak i natka pietruszki, a także owoce (morele, brzoskwinie, mango, pomarańcze). Witaminę C zaś można znaleźć w świeżych warzywach, takich jak czerwona papryka, warzywa kapustne, natka pietruszki oraz owocach, np. kiwi, owocach jagodowych i cytrusowych.

Odżywcza formuła wsparciem w żywieniu dziecka

Pomocna w uzupełnianiu codziennej diety dziecka w ważne składniki mineralne i witaminy może być odżywcza formuła na bazie mleka (dawniej mleko modyfikowane dla dziecka po 1. roku życia). Badania dowodzą, że dzieci w 2. roku życia, którym podawane są takie produkty, otrzymują więcej składników odżywczych, w tym witaminy D, żelaza i jodu, niż te, które rzadziej spożywają produkty na bazie mleka stworzone z myślą o małych dzieciach[17]. Już 2 kubki po 200 ml dziennie Bebiko Junior 3 NUTRIflor Expert pomagają pokryć zapotrzebowanie rocznego dziecka na ważne składniki odżywcze, w tym m.in. 71% zalecanego zapotrzebowania na wapń i jod[18]. Formuła Bebiko Junior 3 NUTRIflor Expert zawiera również witaminy A, C i D dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego oraz kwas ALA dla wsparcia prawidłowego rozwoju mózgu i tkanki nerwowej (przy spożyciu porcji 200 ml)[19]. W porównaniu do mleka krowiego 2% produkt ten zawiera aż 17 razy więcej witaminy C i 163 razy więcej witaminy D.

Pomocny e-book

Jeśli szukasz wartościowej wiedzy i inspiracji do przygotowywania codziennych posiłków dla dziecka, możesz je znaleźć w najnowszym e-booku „Pysznie i wartościowo. Poznaj tajniki żywienia rocznego dziecka”, który możesz bezpłatnie pobrać ze strony www.BebiKlub.pl. Znajdziesz tam nie tylko ciekawe informacje, ale także przykładowe przepisy i jadłospisy, które z pewnością spodobają się roczniakowi. Smacznego!

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz jest rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

 

[1] W przeliczeniu na kg masy ciała zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie pod red. M. Jarosz i in. NIZP-PZH, 2020.

[2] https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2019/K_106_19.PDF

[3] https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2019/K_106_19.PDF

[4] Komentarz do artykułu: Stosowanie mleka modyfikowanego dla młodszych dzieci, oprac. prof. Piotr Socha, STANDARDY MEDYCZNE/PEDIATRIA, 2022/T19.

[5] W przeliczeniu na kg masy ciała zgodnie z: Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie pod red. M. Jarosz i in. NIZP-PZH, 2020.

[6] Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia. Praktyczne zastosowanie norm i zaleceń żywieniowych pod red. H. Weker i wsp. Instytut Matki i Dziecka, 2020.

[7] Weker H. i wsp. Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku 5 do 36 miesiąca życia – badania ogólnopolskie 2016 rok, Instytut Matki i Dziecka, 2017.

[8] Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia. Praktyczne zastosowanie norm i zaleceń żywieniowych pod red. H. Weker i wsp. Instytut Matki i Dziecka, 2020.

[9] World Health Organization, Infant and young child feeding, 2009.

[10] Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie pod red. M. Jarosz i in. NIZP-PZH, 2020.

[11] Raport z badania: Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok, Weker H., Socha P., wsp., Instytut Matki i Dziecka, Warszawa 2017.

[12] Rusińska A., Płudowski P. i wsp. Zasady suplementacji i leczenia witaminą D – Nowelizacja 2018 r., Postępy Neonatologii 2018;24(1).

[13] Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie, pod red. M. Jarosza, E. Rychlik, K. Stoś, J. Charzewskiej, NIZP-PZH, Warszawa 2020.

[14] Kościej i wsp. Rola wybranych czynników żywieniowych w kształtowaniu odporności dzieci. Probl. Hig. Epidemiol. 2017, 98 (2): 110-117.

[15] Normy żywienia dla populacji Polski i ich zastosowanie, pod red. M. Jarosza, E. Rychlik, K. Stoś, J. Charzewskiej, NIZP-PZH, Warszawa 2020.

[16] Tamże.

[17] Komentarz do artykułu Stosowanie mleka modyfikowanego dla młodszych dzieci, oprac. prof. Piotr Socha, STANDARDY MEDYCZNE/PEDIATRIA, 2022/T19.[18] Bebiko Junior 3 NUTRIflor Expert, jak wszystkie inne odżywcze formuły na bazie mleka, wzbogacone jest w witaminy i składniki mineralne dla małych dzieci po 1. roku życia – zawiera m. in. wapń, żelazo, jod oraz witaminę D.[19] Tak jak inne podobne produkty na bazie mleka po 1. roku życia.

[18] Bebiko Junior 3 NUTRIflor Expert, jak wszystkie inne odżywcze formuły na bazie mleka, wzbogacone jest w witaminy i składniki mineralne dla małych dzieci po 1. roku życia – zawiera m. in. wapń, żelazo, jod oraz witaminę D.

[19] Tak jak inne podobne produkty na bazie mleka po 1. roku życia.

 

Materiał zewnętrzny przesłany przez sponsora

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close