W szkole 1 dzień temu

Jak rozpoznać u nastolatka pierwsze sygnały lęku lub wypalenia?

Są takie momenty, kiedy patrzysz na swoje dziecko i czujesz, że „coś jest nie tak”, ale nie potrafisz tego nazwać. Nie ma jednej wielkiej katastrofy. Nie ma dramatu. Jest raczej ciche wycofanie, zmęczenie, zmiana nastroju. I ta myśl w głowie: czy to tylko wiek dojrzewania, czy już coś więcej?

Lęk i wypalenie u nastolatków nie zawsze wyglądają tak, jak w poradnikach. Często nie są krzykiem o pomoc, tylko szeptem. A ten najłatwiej przeoczyć.

Zmiana nastroju, która „nie mija”

Nastolatki miewają zmienne nastroje, to normalne. No ale właśnie – zmienne, to znaczy raz lepsze, raz gorsze. Jeśli jednak Twoje dziecko przez tygodnie jest przygnębione, drażliwe, apatyczne, smutne, albo ewidentnie żyje w stanie napięcia, to warto się temu przyjrzeć bliżej. Jeśli ten stan nie mija nawet po weekendzie, feriach czy wakacjach, to mamy do czynienia z sygnałem alarmowym. To nie jest normalne.

Wycofanie z relacji

Przeciętny nastolatek jest gadułą, chętnie spotyka się z rówieśnikami i ma hobby, na którym potrafi się zafiksować. Zaniechanie spotkań, milczenie i rezygnacja z robienia rzeczy, które kiedyś sprawiały mu radość to kolejna czerwona flaga. To nie musi być lenistwo albo bunt. Równie dobrze takie zachowanie oznacza brak energii emocjonalnej, czyli jeden z pierwszych objawów wypalenia.

Problemy ze snem

Sen to jeden z najlepszych wskaźników kondycji psychicznej. Nastolatek w dobrej formie śpi jak przysłowiowe niemowlę. Dlatego, jeśli zauważysz, że twoje dziecko ma trudności z zasypianiem, budzi się w nocy (tu analogia do niemowlęcia jest niewskazana), śpi bardzo krótko, albo śpi długo, a mimo to jest zmęczone, przyjrzyj się bliżej jego zachowaniu. To może być kolejny objaw wypalenia lub stanów lękowych.

Spadek motywacji i przeciążenie szkolne

Każdy nastolatek powie, że jest przeciążony nauką, nie ma w tym nic dziwnego. Podobnie nie ma powodów do niepokoju, gdy młody człowiek ma gorszy okres w nauce. Jeśli poza tym zachowuje się „normalnie”, najpewniej wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy przestaje mu zależeć na rzeczach, które wcześniej były dla niego ważne, otwarcie mówi, że nie widzi sensu w staraniach, ciągle czuje się pod presją i ma wrażenie, że wszystkiego jest za dużo.

W takim wypadku można mówić o wypaleniu szkolnym, które dotyka szczególnie tzw. dobrych uczniów.

Objawy fizyczne bez jasnej przyczyny

Lęk u nastolatków nie zawsze daje typowe objawy. Czasem „chowa się” za objawami chorobowymi charakterystycznymi dla zupełnie innych przypadłości. Do najczęstszych należą bóle głowy i brzucha, nudności, duszności, napięcia mięśni. W takich sytuacjach lekarz zwykle mówi, że w badaniach wszystko jest w porządku, a rodzice zaczynają podejrzewać, że dziecko symuluje. To jednak nie zawsze jest prawda. Czasem po prostu ciało zdradza objawy, których nastolatek jeszcze sobie nie uświadamia albo nie potrafi ich nazwać.

Drażliwość, złość, wybuchy emocji

Lęk to nie to samo co strach. Strach zwykle jest uzasadniony, lęk natomiast niekoniecznie. Mówiąc obrazowo, w przypadku strachu boimy się czegoś konkretnego, np. pędzącego w naszą stronę samochodu, lęk natomiast może być wywołany wyobrażeniami, które nie mają podstaw, np. przekonaniem, że stracimy pracę, choć nic na to nie wskazuje. W przypadku nastolatków może to być wyimaginowane wykluczenie z grupy.

I właśnie dlatego wybuchy złości, niecierpliwość, przewrażliwienie, agresja słowna lub płacz nie muszą oznaczać, że mamy „niedobre dziecko”. Częściej jest to dziecko z przeciążonym układem nerwowym.

Co możesz zrobić jako rodzic?

Przede wszystkim: nie bagatelizować swoich przeczuć. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak — to bardzo możliwe, że masz rację. Intuicja rodzica rzadko się myli.

1. Zamiast przesłuchania — rozmowa

Nie zaczynaj od: „Co z Tobą jest nie tak?”
Zacznij od: „Widzę, że jest Ci ciężko. Chcesz mi powiedzieć, co się dzieje?”

Nie chodzi o znalezienie rozwiązania w pięć minut. Chodzi o stworzenie przestrzeni, w której dziecko poczuje się bezpiecznie.

2. Nazwij to, co widzisz

Czasem nastolatki nie potrafią same nazwać swoich emocji. Pomaga spokojne odzwierciedlenie:
„Widzę, że jesteś bardzo zmęczony i przytłoczony. To musi być trudne”.

To nie jest wmawianie — to dawanie języka do opisania tego, co się dzieje w środku.

3. Nie porównuj, nie umniejszaj

Zdania typu:

  • „W Twoim wieku miałam gorzej”,
  • „Inni jakoś dają radę”,
  • „To tylko szkoła”,

choć często wypowiadane w dobrej wierze, zamykają rozmowę. Dla nastolatka jego problem jest realny — niezależnie od tego, jak wygląda z perspektywy dorosłego.

4. Szukaj wsparcia, nie czekaj aż „samo przejdzie”

Jeśli objawy utrzymują się dłużej, nasilają się lub zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. To nie oznacza, że „jest bardzo źle”. To oznacza, że reagujesz na czas.

Najważniejsze, co możesz dać nastolatkowi w trudnym momencie, to nie gotowe rozwiązania, ale obecność, uważność i poczucie, że nie jest z tym sam. Bo lęk i wypalenie nie znikają od słów: „weź się w garść”. Znikają wtedy, gdy ktoś obok mówi: „jestem, pomogę, nie musisz przez to przechodzić sam”.

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Lifestyle 3 dni temu

Zanim dorosną i wyfruną z gniazda. Jak zamknąć najpiękniejsze chwile dzieciństwa w fotoksiążce?

Dzieciństwo ma to do siebie, że mija szybciej, niż zdążymy to zauważyć. Jednego dnia trzymamy w ramionach noworodka, a chwilę później odprowadzamy ucznia pierwszej klasy, oglądamy jego pierwsze sportowe występy, szkolne przedstawienia i kolejne urodziny, które jakoś zbyt szybko pojawiają się w kalendarzu. W natłoku codziennych obowiązków łatwo zgubić te drobne, ulotne chwile, które z czasem stają się najcenniejszymi wspomnieniami. Fotoksiążka to sposób, by zatrzymać je na zawsze – w uporządkowanej, pięknej formie, której nie zapewni zwykły folder w telefonie.

Tworzenie fotoksiążki może być też wspaniałą podróżą przez minione lata – pełną wzruszeń, śmiechu i momentów, o których już zapomnieliśmy. Poniżej znajdziesz inspiracje i praktyczne wskazówki, jak stworzyć wyjątkową fotoksiążkę, a także kilka informacji o możliwościach, jakie daje oferta CEWE – jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów fotoproduktów w Europie.

Dlaczego warto stworzyć fotoksiążkę z dzieciństwa?

Fotoksiążka pozwala dostrzec, jak szybko zmienia się dziecko i jak wiele pięknych etapów już za Wami. Może stać się wzruszającym dokumentem, do którego dziecko wróci, by lepiej zrozumieć swoją historię i towarzyszące jej emocje. To również świetny sposób na uporządkowanie tysięcy zdjęć zalegających w pamięci telefonu i zamienienie ich w spójną opowieść. Dzięki temu łatwiej pielęgnować rodzinne tradycje i budować poczucie ciągłości między pokoleniami. Fotoksiążka pozwala też celebrować codzienność, nie tylko wielkie okazje, które zwykle uwieczniamy aparatami. Wreszcie daje szansę stworzenia czegoś w pełni własnego – osobistego albumu, który z biegiem lat nabierze jeszcze większej wartości.

Co sprawia, że fotoksiążka z dzieciństwa to wyjątkowa pamiątka?

  • Chwile stają się trwalsze. Zdjęcia na telefonie czy dysku mogą zniknąć, a tradycyjne odbitki często giną w szufladach. Fotoksiążka to solidna, estetyczna forma archiwizacji.
  • To pamiątka na całe życie. Dziecko, które dziś ma kilka lat, w dorosłości z radością wróci do historii swojego dzieciństwa zapisanej w zdjęciach.
  • Łatwo do niej wracać. Wystarczy sięgnąć na półkę – bez wyszukiwania folderów, kabli i ładowarek.
  • Łączy pokolenia. Dziadkowie, rodzina i przyjaciele chętnie oglądają taką pamiątkę, zwłaszcza jeśli część zdjęć przedstawia wspólne chwile.
  • To idealny prezent. Fotoksiążka może być wyjątkowym podarunkiem z okazji urodzin, komunii, świąt czy po prostu – bez okazji.

Jak zacząć tworzenie fotoksiążki?

Przeglądanie zdjęć – to pierwszy i zwykle najbardziej emocjonalny etap. Warto przejrzeć zdjęcia z telefonu, aparatu, chmury czy rodzinnych albumów. Dobrym pomysłem jest podzielić je na kategorie, np. pierwszy rok życia, wspólne wakacje, przedszkole, ważne wydarzenia, codzienne scenki.

Następnie wybierz historię. Najlepsza fotoksiążka to nie tylko zbiór zdjęć, ale opowieść. Dzięki takiemu podejściu łatwiej uporządkować materiał i nadać książce spójną narrację. Możesz stworzyć ją w kilku wersjach:

  • Roczna – dokumentująca każdy rok życia dziecka.
  • Tematyczna – np. „Pierwszy rok”, „Nasze wakacje”, „Przygody przedszkolaka”, „Rodzinna codzienność”.
  • Chronologiczna – od narodzin po ostatni ważny etap, np. rozpoczęcie szkoły.

Wybór formatu i jakości papieru – w przypadku oferty CEWE dostępnych jest wiele możliwości. Warto zwrócić uwagę na trzy elementy: format, papier oraz oprawę. Większe fotoksiążki (A4, kwadrat XL) lepiej wyeksponują zdjęcia, mniejsze sprawdzą się jako podręczne mini-albumy. Papier matowy wygląda elegancko, a błyszczący podkreśla kolory. Oprawa twarda pozwoli zachować fotoksiążkę w idealnym stanie przez lata.

CEWE znajdziesz także rozkładówkę typu lay-flat, w której zdjęcia drukowane na dwóch sąsiadujących stronach tworzą jedną płynną całość. To idealne rozwiązanie, jeśli chcesz wstawić duże, pełnostronicowe zdjęcie, np. z rodzinnych wakacji.

Kompozycja fotoksiążki – jak ułożyć zdjęcia, by opowiadały historię?

Postaw na różnorodność ujęć. Dobrze, gdy album łączy:

  • portrety,
  • zdjęcia rodzinne,
  • detale (rączki, pierwsze zabawki, ulubiony kocyk),
  • sceny z codzienności,
  • fotografie z podróży i ważnych wydarzeń.

To pozwala oddać pełny obraz dzieciństwa – nie tylko wielkich momentów, ale też tych zwykłych, które po latach są najcenniejsze. Zachowaj też proporcje między opisami a zdjęciami. Nie trzeba przesadzać z tekstem, ale kilka zdań potrafi dodać fotoksiążce charakteru.

Możesz dodać:

  • śmieszne cytaty dziecka,
  • krótkie anegdoty,
  • daty i okazje,
  • nazwy miejsc,
  • ważne rekordy, np. „pierwsze kroki”, „pierwsze słowo”.

To szczegóły, które z czasem łatwo umykają pamięci, a w książce zamieniają się w piękną historię.

Jakie zdjęcia warto koniecznie umieścić w fotoksiążce?

W fotoksiążce warto umieścić zdjęcia z pierwszych dni życia dziecka – te wykonane w szpitalu, podczas powrotu do domu, pierwszej kąpieli czy uchwycone przy pierwszych uśmiechach. Równie ważne są kadry z rodzinnej codzienności, takie jak wspólne zabawy, czytanie książek, gotowanie czy spacery, bo to właśnie one tworzą najcieplejsze wspomnienia. Warto też uwzględnić fotografie z ulubionych miejsc dziecka, na przykład z placu zabaw, parku czy wakacyjnych plaż, ponieważ przypominają o momentach beztroski i radości. Nie można pominąć zdjęć z ważnych wydarzeń, takich jak urodziny, święta, przedszkolne akademie, pasowanie czy pierwsze występy. Niezwykle cenne są również kadry dokumentujące pierwsze razy – pierwsze kroki, pierwszą jazdę na rowerze czy pierwszy dzień w szkole. Włączenie ich wszystkich tworzy pełną, barwną historię dzieciństwa, do której z przyjemnością wraca się przez lata. Dobrze jest także od czasu do czasu dodać krótkie opisy, by uchwycić emocje i reakcje z tamtego okresu. Warto pamiętać o spontanicznych zdjęciach wykonanych telefonem, które często okazują się najbardziej prawdziwe. Dodatkowo można wpleść w album rysunki dziecka albo skany ważnych pamiątek, co nada fotoksiążce jeszcze bardziej osobisty charakter. Świetnym pomysłem jest także łączenie ujęć pokazujących, jak dziecko rosło – te zestawienia robią wyjątkowe wrażenie. Całość tworzy opowieść, która nabiera wartości z każdym kolejnym rokiem. Dobrze jest łączyć kadry profesjonalne, na przykład z sesji fotograficznych, z naturalnymi, codziennymi ujęciami, bo to właśnie one oddają najwięcej emocji i spontaniczności.

Tworzenie fotoksiążki jako rodzinny rytuał

Tworzenie fotoksiążki może stać się pięknym, rodzinnym rytuałem. Można przygotowywać jeden album rocznie, dzięki czemu cała historia dzieciństwa układa się w spójną serię pełną barwnych wspomnień. Taki zwyczaj pomaga pielęgnować wspomnienia, dokumentować rozwój dziecka i budować rodzinne tradycje, do których wraca się przez lata. Wspólne tworzenie albumu uczy dzieci wrażliwości i doceniania chwil spędzonych razem. Wiele rodzin tworzy co roku CEWE FOTOKSIĄŻKĘ, dzięki czemu po pewnym czasie na półce stoi cała kolekcja estetycznych książek pokazujących historię życia krok po kroku.

Dlaczego fotoksiążka to lepszy wybór niż zwykły album ze zdjęciami?

Fotoksiążka jest również ciekawą alternatywą dla tradycyjnego albumu ze zdjęciami. Jest znacznie trwalsza, ponieważ druk cyfrowy lub fotograficzny nie niszczy się tak łatwo jak odbitki. Wszystkie zdjęcia są na stałe połączone z książką, więc nic się nie gubi i nie wypada. Można w niej dodawać opisy, tła, grafiki i ozdobne elementy, tworząc produkt dopasowany do własnej estetyki. Jednocześnie fotoksiążka zajmuje mniej miejsca i jest wygodniejsza w przechowywaniu. CEWE oferuje szerokie możliwości personalizacji, takie jak srebrne i złote tłoczenia, różne formaty, eleganckie papiery fotograficzne czy łatwe w obsłudze oprogramowanie do projektowania. To wszystko stanowi jedynie narzędzia – bo najważniejsza pozostaje historia, którą chcesz opowiedzieć własnymi zdjęciami.

Fotoksiążka jako prezent – co możesz podarować?

Fotoksiążka świetnie sprawdza się również jako prezent. Może być albumem z pierwszego roku życia dla młodych rodziców lub dziadków, pamiątką z wakacji, przeglądem dorastania od narodzin po wiek szkolny albo zabawnym mini-albumem dla dziecka z jego ulubionymi zdjęciami. Dodatkowe pudełko prezentowe sprawia, że całość wygląda wyjątkowo elegancko i od razu nadaje się do wręczenia.

O czym pamiętać, tworząc fotoksiążkę?

Podczas tworzenia fotoksiążki warto pamiętać o kilku zasadach. Zdjęcia najlepiej wybierać sercem – często te mniej idealne technicznie mają najwięcej uroku. Pomocne jest utrzymanie spójnego stylu poprzez podobną kolorystykę, motywy i układ stron. Nie warto przeładowywać stron zbyt wieloma zdjęciami, ponieważ przestrzeń pozwala lepiej wyeksponować najważniejsze kadry. Dobrze jest także regularnie zapisywać projekt, szczególnie jeśli pracuje się nad większym albumem. Na koniec warto wybrać okładkę, która podsumuje całą historię – na przykład ulubione zdjęcie z dzieciństwa, które od razu przywoła uśmiech.

Fotoksiążka – wspomnienia, które nie blakną

Najpiękniejsze momenty dzieciństwa zasługują na to, by je zachować. Czas nieuchronnie płynie, ale dzięki fotoksiążce można wracać do tych chwil w każdej chwili – razem, rodzinnie, przy wieczornej herbacie, podczas świątecznych spotkań albo wtedy, gdy przyjdzie sentymentalny nastrój. CEWE daje wiele możliwości personalizacji i wysoką jakość wykonania, ale najważniejsze zawsze pozostaje jedno: historia, którą tworzysz. To właśnie Twoje zdjęcia, emocje, opisy i wspomnienia sprawiają, że fotoksiążka staje się jedną z najcenniejszych pamiątek w domu.

Gdy dzieci dorosną i wyfruną z gniazda, taka książka będzie czymś więcej niż albumem – będzie opowieścią o Waszym wspólnym życiu. I właśnie dlatego warto ją stworzyć już dziś.

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zdrowie 15 stycznia 2026

Czy nastolatki mogą pić energetyki? Fakty, zasady i co naprawdę warto wiedzieć

Energetyki są dziś wszechobecne — przy kasach, w lodówkach, i w plecakach nastolatków. Kolorowe puszki obiecują „energię”, „power” i „koncentrację do nauki”. Dla dorosłych to raczej szybki zastrzyk kofeiny, dla rodziców to często powód do niepokoju. Czy nastolatki mogą pić energetyki? Odpowiedź wymaga rozróżnienia prawo vs. zdrowie vs. rzeczywistość.

Energetyki a prawo w Polsce — kto i od kiedy może je kupić?

Od 1 stycznia 2024 r. w Polsce zaczęły obowiązywać nowe przepisy dotyczące sprzedaży napojów energetyzujących osobom nieletnim. Zgodnie z ustawą, sprzedaż napojów uważanych za energetyki jest zabroniona osobom poniżej 18. roku życia. Dotyczy to napojów zawierających kofeinę w ilości powyżej 150 mg na litr i taurynę (czyli klasycznych energetyków), z wyjątkiem substancji, które występują naturalnie w surowcach. 

Oznacza to, że sprzedawca ma prawo (i powinien) wymagać okazania dowodu tożsamości przy zakupie takich napojów — podobnie jak przy alkoholu czy papierosach. Za sprzedaż osobie nieletniej grożą kary finansowe. Moje dziecko twierdzi, że „da się kupić, tylko trzeba wiedzieć gdzie”. 

Jednak w praktyce producenci i niektóre sklepy zaczęły oferować napoje z bardzo niską zawartością kofeiny (poniżej tego progu), które nie spełniają prawnej definicji energetyka, i takie produkty mogą być dostępne bez ograniczeń wiekowych. To oznacza, że napoje o niskiej zawartości kofeiny mogą być sprzedawane osobom nieletnim, ale nie są klasyfikowane jako „energetyki” w rozumieniu prawa.

Co daje energetyk i dlaczego nastolatki po nie sięgają?

Energetyki działają przede wszystkim dzięki kofeinie, która jest substancją pobudzającą układ nerwowy — to ona daje uczucie „energii”. Klasyczny napój energetyczny może mieć od 80 do nawet ponad 100 mg kofeiny w jednej puszce 250 ml (a niektóre mogą mieć więcej, jeśli zawierają guaranę lub inne źródła kofeiny). Dla nastolatków efekt ten może wydawać się atrakcyjny:

  • lepsza koncentracja przy nauce,
  • mniejsze zmęczenie,
  • poczucie pobudzenia.

Tyle że:

  • efekt ten jest krótkotrwały,
  • za nim często pojawia się spadek energii,
  • organizm młodego człowieka reaguje silniej niż dorosły.

U młodzieży może to prowadzić do problemów ze snem, rozdrażnienia, niepokoju czy kołatania serca — czyli dokładnie tego, czego nastolatek nie potrzebuje, szczególnie w czasie nauki albo w okresie dojrzewania.

Czy energetyki uzależniają?

To ważne pytanie. Sam napój energetyczny jako produkt spożywczy nie jest uzależniający jak substancje psychoaktywne, ale zawarta w nim kofeina może wywoływać uzależnienie fizjologiczne. Regularne picie kofeiny powoduje, że organizm do niej „przyzwyczaja się” — potrzeba jej więcej, by uzyskać taki sam efekt, a bez niej mogą pojawić się objawy odstawienia, takie jak:

  • bóle głowy,
  • rozdrażnienie,
  • zmęczenie,
  • spadek koncentracji.

To zjawisko jest znane i badane przez naukowców — kofeina to substancja stymulująca, którą wielu dorosłych regularnie spożywa (np. w kawie), ale młody organizm jest bardziej wrażliwy na jej działanie, więc ryzyko „uzależnienia” czy stałej potrzeby jej dostarczania jest większe przy częstym spożyciu. 

Kawa czy energetyk — co jest „lepsze”?

Często rodzice pytają, czy lepiej, żeby nastolatek wypił kawę czy energetyk. Oba zawierają kofeinę, ale różnią się działaniem:

Kawa:

  • Zwykle czystszy skład – tylko kofeina i naturalne składniki,
  • Bez dużych ilości cukru (o ile nie dosładzana),
  • Działa dłużej, mniej gwałtownie.

Energetyk:

  • Zawiera kofeinę plus często cukier, taurynę, guaranę,
  • Działa szybciej, ale krócej,
  • Często ma więcej składników pobudzających.

Dla nastolatków żadne z nich nie jest idealne, ale jeśli już miałoby wystąpić sporadycznie, łagodna kawa o niskiej zawartości kofeiny jest zwykle mniej obciążająca niż kofeinowo-słodzona puszka energetyka. To dlatego, że działanie samej kofeiny w kawie jest łatwiej przewidywalne i nie łączy się z dodatkowymi substancjami pobudzającymi.

Zdrowsze alternatywy dla energetyków

Zamiast sięgać po puszkę, warto porozmawiać z nastolatkiem o tym, co naprawdę daje trwałą energię:

  • Sen — najważniejsze źródło naturalnej energii;
  • Regularne i pełnowartościowe posiłki – stabilny poziom cukru we krwi;
  • Woda – odwodnienie obniża koncentrację;
  • Ruch na świeżym powietrzu – krótki spacer czy aktywność poprawia krążenie;
  • Krótkie przerwy w nauce – by „przełączyć” mózg, zamiast go „doładowywać”.

 

Tyle teorii. W praktyce od młodzieży można usłyszeć, że świetnie wie, jak niezdrowe są energetyki, ale czasem po prostu nie ma innego wyjścia. I o ile to jest tylko czasem to nam, rodzicom, pozostaje to zaakceptować. Gorzej, jeśli energetyk, nawet ten „legalny” zaczyna zastępować śniadanie. Ja przymykam oko na okazjonalne picie energetyków, no ale moje dziecko ma już prawie 17 lat. Kilka lat temu zareagowałabym dużo ostrzej. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close