Ciąża i dziecko 22 grudnia 2021

Jak wspierać rozwój dziecka w pierwszych 12 miesiącach jego życia?

Niemowlę zmienia się i rozwija niemal każdego dnia – rośnie, uczy się i nabywa nowe umiejętności. Opiekunowie mają w tym procesie szczególną rolę – na różne sposoby mogą stymulować dojrzewanie ruchowe, emocjonalne i intelektualne dziecka. Prezentujemy kilka przydatnych wskazówek, jak wspierać dynamiczny rozwój malucha w pierwszym roku jego życia.

  • Obserwuj, słuchaj i próbuj zrozumieć – rodzice, dzięki swojemu naturalnemu instynktowi i wspólnie spędzanym chwilom z dzieckiem, każdego dnia coraz lepiej rozpoznają jego zachowania. Zauważają, kiedy niemowlę jest zmęczone, senne, a kiedy ma chęć na zabawę i naukę nowych umiejętności. Z czasem łatwiej też im ocenić, kiedy dziecko jest głodne i kiedy jest odpowiednia pora na karmienie. W późniejszym czasie, nawet jeśli opiekunowie wiedzą, co maluch chce im przekazać swoim zachowaniem lub pojedynczymi słowami, nie powinni go wyręczać, kończąc wypowiedź za niego. Bo jeśli dziecko ma wokół siebie uważnych obserwatorów i słuchaczy, chętniej będzie dzieliło się ze swoim otoczeniem własnymi myślami, próbując je ubierać w słowa, a z czasem i zdania. Uczy się też, że to, co czuje, pokazuje lub mówi, jest ważne.
  • Mów, śpiewaj, czytaj – mimo że zdolności związane z mową rozwijają się nieco później niż umiejętność widzenia i słyszenia, to chociaż niemowlę nic nie mówi, sporo rozumie. Ważne, by mówić do niego naturalnie – bez zbędnych zdrobnień i w normalnym tempie. Rymowanki są idealną zabawą, która uczy dziecko zapamiętywania i rytmu, np. „Kosi kosi łapci”. Śpiew, nawet bardzo prosty, działa na niemowlę kojąco i pozwala na wyjątkową bliskość. Także czytanie bajek dobrze wpływa na malucha – warto zadbać, aby taki rytuał na stałe wpisał się w plan dnia. Warto też jak najczęściej wymawiać imię niemowlęcia – w efekcie szybciej zacznie na nie reagować. Opiekunowie powinni opowiadać dziecku, co wspólnie robili danego dnia – wtedy zacznie ono kojarzyć słowa z poszczególnymi sytuacjami i czynnościami.
  • Zapewnij dziecku ruch – proste ćwiczenia, jak np. podnoszenie nóżek lub rączek czy robienie „rowerka”, pomagają niemowlęciu poznać możliwości swojego ciała, a przy tym pozwalają mu nad nimi zapanować. Warto trenować mięśnie głowy i szyi dziecka – wystarczy położyć niemowlę na brzuszku i w tym czasie pokazywać mu kolorowe zabawki, za którymi będzie wodziło wzrokiem, lub zagadywać malucha. Później przyjdzie odpowiedni czas na pełzanie, a następnie raczkowanie – wtedy należy zachęcać dziecko do zabawy związanej z ruchem, np. w „podłogowego berka”, aż nadejdzie moment, kiedy maluch poczuje się na tyle pewnie, aby zacząć chodzić. Podczas stawiania przez dziecko pierwszych kroków opiekunowie powinni pozwolić mu na samodzielność – asekuracja rodziców jest oczywiście niezbędna, jednak ściany i meble też mogą okazać się bardzo pomocne. Nadopiekuńczość wbrew pozorom może podcinać skrzydła.
  • Bądź towarzyszem – im dziecko będzie starsze, tym więcej będzie możliwości różnego rodzaju zabaw kształtujących jego sprawność i umiejętności. Oprócz wspólnego czasu, należy również zadbać o emocjonalne wsparcie – dziecko będzie szczęśliwe, jeśli ktoś z najbliższych będzie mu towarzyszył w poznawaniu otaczającego je świata. Maluch zdobywa swoje doświadczenia i uczy się nowych rzeczy poprzez obserwację i naśladowanie najbliższych. W czasie tych intensywnych zmian w życiu dziecka rodzice powinni w szczególności zadbać o jego stały rytm dnia, czyli te same pory karmienia, zabawy, spacerów czy snu.
  • Doceniaj i wyrażaj swoje emocje – zauważanie i podkreślanie osiągnięć oraz zalet malucha buduje jego poczucie wartości. Kluczowe jest, aby doceniać dziecko w odpowiedni sposób – nie oceniać, a przedstawiać fakty i uczucia, które u opiekuna wywołało zachowanie lub działanie malucha. Jeśli rodzic jest dumny ze swojego dziecka i chce to podkreślić, powinien mu to powiedzieć, np. Widzę, że włożyłeś w ten rysunek wiele pracy i zapytać malucha, np. co przedstawia, dlaczego użył określonych kolorów – dzięki temu okażemy dziecku swoje zainteresowanie. To dużo lepszy sposób, niż powiedzenie po prostu: Piękny obrazek. Gdy coś jednak idzie nie po myśli rodzica, należy być bardzo delikatnym w wyrażaniu tego. Maluch jest bowiem wyczulony na krzyk i krytykę, jeśli więc zrobił coś, czego nie powinien, np. coś zepsuł – spokojnie i w prostych słowach trzeba mu wyjaśnić, w czym tkwi problem.

Żywienie ma ogromne znaczenie!

Odpowiednia dieta w pierwszych latach życia, szczególnie w okresie 1000 pierwszych dni, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu, a niektóre składniki odżywcze mają ogromne znaczenie dla procesu nauki i zdobywania nowych umiejętności. Pierwszym i najważniejszym pokarmem, jaki niemowlę może otrzymać, jest mleko mamy. Wyjątkowość i naturalne bogactwo kobiecego pokarmu w składniki odżywcze, w tym witaminy i składniki mineralne, sprawia, że eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zalecają, aby niemowlę było karmione wyłącznie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia oraz rekomendują kontynuację tego sposobu żywienia do ukończenia przez dziecko 2. roku lub dłużej, przy jednoczesnym rozszerzaniu jego diety. Tak, na przełomie pierwszego i drugiego półrocza życia dziecka przychodzi pora na nowości w jego diecie, które powinny być wprowadzane pod osłoną mleka mamy. Rozszerzanie diety należy rozpocząć nie wcześniej niż w 17. tygodniu życia (początek 5. miesiąca) i nie później niż w 26. tygodniu (początek 7. miesiąca)[1]. Jest to niezbędne, ponieważ zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze (w tym witaminy oraz składniki mineralne) wzrasta. Dodatkowo układ pokarmowy malucha dojrzewa i coraz więcej potrafi. Próbowanie nowych pokarmów to dla dziecka także zdobywanie doświadczeń i niesamowita podróż w poznawaniu nowych smaków.

Wyłączne karmienie piersią w drugim półroczu dziecka nie zawsze jest jednak możliwe i wtedy potrzebne jest wprowadzenie mleka następnego, którego wybór warto skonsultować z pediatrą. Lekarz pomoże dobrać produkt, który spełni szczególne potrzeby żywieniowe rozwijającego się organizmu 6-miesięcznego dziecka. Marka Bebiko 2 zainspirowana doskonałością natury – mlekiem mamy, opracowała mleko następne Bebiko 2 NUTRIflor Expert, które nie zawiera konserwantów i barwników[2]. To kompletna kompozycja[3] ważnych składników odżywczych, w tym 19 witamin i składników mineralnych[4], dla wsparcia prawidłowego rozwoju i funkcjonowania układu odpornościowego (zawiera witaminy A, C i D dla prawidłowego działania układu odpornościowego oraz żelazo i jod wspierające prawidłowy rozwój poznawczy). Aż 93% maluchów bardzo dobrze toleruje to mleko następne już od 1. butelki[5].

 

Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz jest rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera wszystkie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.

[1] Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci , Standardy Medyczne/Pediatria 2021, T. 18.

[2] Zgodnie z przepisami prawa mleka następne nie zawierają konserwantów i barwników.

[3] Zgodnie z przepisami prawa, tak jak inne mleka następne.

[4] Bebiko 2, tak jak inne mleka następne, zawiera wymagane przepisami prawa witaminy i składniki mineralne oraz inne składniki odżywcze.

[5] Na podstawie opinii 93% mam z grupy 426, które testowały Bebiko 2 NUTRIflor Expert na platformie trnd.pl w dniach 16.07-29.07.2021.

Zdjęcie i materiał przesłany przez zewnętrznego partnera

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Gry planszowe i nie tylko 21 grudnia 2021

Shadow Glyphs – zabawa czy niezła łamigłówka?

Shadow Glyphs to już kolejna łamigłówka z serii Logiquest, która niedawno miała swoją premierę. Kilka dni temu opisywałam Wam nasze wrażenia rozwiązywania zadań z Zip City, a dziś chciałam się podzielić opinią o Shadow Glyphs, przygodowej grze logicznej. 

Gra przeznaczona jest dla dzieci od ósmego roku i bazując na naszym doświadczeniu, uważam, że siedmiolatek z niewielką podpowiedzią starszych, poradzi sobie całkiem dobrze. Gra sprawdzi się również wśród dorosłych, którzy nie lubią się mylić i nieustannie szukają najlepszego rozwiązania. 

W grze Shadow Glyphs wcielamy się w podróżników, którzy po wielu latach poszukiwań odkryli świątynię cieni. Skarby ukryte za ścianami kuszą do dzisiaj, a najcenniejszy był posąg wysadzany czterdziestoma szlachetnymi kamieniami, które podobno reprezentowały ducha ludzkiego życia. Wielu złodziei próbowało je wynieść poza mury świątyni, ale dzięki magii nikomu się to nie udało. 

Fot. Shadows Glyphs

Fot. Shadows Glyphs

Waszym zadaniem jest przywrócić drogocenne kryształy na miejsce, aby oddać hołd starożytnemu ludowi. Pamiętajcie, tylko raz dziennie światło słoneczne wpada do świątyni, oświetlając ułożone przez Was bloki. Czy uda Wam się ułożyć klocki tak, aby cień, który rzucają, odpowiadał wzorowi na karcie? Gotowi na przygodę?

Przygotowanie

Zanim wyruszycie na niebezpieczną przygodę, sprawdźcie, czy macie przy sobie wszystkie niezbędne elementy. Planszę należy tak rozłożyć, aby mur stał w pozycji pionowej, a słońce (lampka) była skierowana w jego stronę. Kartę zadania należy wsunąć w szczelinę w murze, tak aby wzór na karcie był widoczny. Następnie wybierzcie klocki, które są widoczne na karcie, w jej prawym górnym rogu. 

Grę Shadow Glyphs możecie rozegrać w trybie przygodowym (dla zaawansowanych graczy) lub w trybie łamigłówki. Karty z zadaniami podzielone są na cztery poziomy trudności i na początku polecam trzymać się tych, na których nie ma symbolu skrzyni. 

Jak grać w Shadow Glyphs?

W trybie klasycznym, po włożeniu karty w szczelinę i wybraniu odpowiednich klocków, przy włączonym świetle należy ułożyć bloki tak, aby po zgaszeniu światła i po włączeniu lampki (słońca), bloki rzucały cień, który odpowiada kształtowi wzoru na ścianie. Banalne prawda?

Ostrzegam, to nie jest banalne. Bloki możemy układać w trzech rzędach, jeden na drugim,  czasem w bardzo nietypowych pozycjach. Jeśli udało się Wam odwzorować rzucony cień za pierwszym razem, brawo Wy! Jeśli nie, włączcie światło, przestawcie bloki i sprawdźcie ponownie, czy układ jest poprawny. Dla bardzo zrezygnowanych dodam, że w instrukcji znajdują się rozwiązania. 

Fot. Shadows Glyphs

Fot. Shadows Glyphs

W trybie przygodowym czekają na Was dodatkowe wyzwanie. Musicie rozwiązać zadania w jak najmniejszą liczbę dni. Jeden dzień to jedno zapalenie lampki. Grając w tym trybie należy wykorzystać kartę wyników, aby śledzić wskazówki dotyczące skarbów, zdobytych i wykorzystanych magicznych przedmiotów. Karta wyników sumuje nasze próby, które podjęliśmy by rozwiązać zagadkę. Aby zakończyć przygodę, musicie przejść osiem kart i rozwiązać ostatnią łamigłówkę skarbu. 

Fot. Shadows Glyphs

Fot. Shadows Glyphs

Jeśli Wasz wynik mieści się poniżej stu punktów, możecie mianować się słynnymi łowcami przygód. Natomiast jeśli potrzebowaliście aż 176 dni, to jesteście zbłąkanymi wędrowcami.

Nasze wrażenia po wielu przygodach z Shadow Glyphs

Gra Shadow Glyphs jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki przenosi gracza do tajemniczej starożytnej świątyni. Klimat gry oddaje grafika i szczegóły umieszczone nie tylko na kartach, ale także na rozkładanej planszy pełnej tajemniczych symboli. Wspomnienia przeniosły mnie do filmów akcji i znów poczułam się, jakbym była na wyprawie u boku Indiany Jonesa. 

Rozkłada plansza skrywa w sobie jeszcze jedną ciekawostkę. Wszystkie klocki i karty można w niej umieścić i złożyć planszę tak, że powstanie z niej mini kuferek z rączką. Nie potrzeba zatem tekturowego pudełka, by przechowywać tę grę na półce. To genialne rozwiązanie. 

Warto podkreślić, że wzory do odtworzenia są bardzo przemyślane. Cień rzucany przez ułożone klocki nie ma ostrych krawędzi, jest rozmyty i jest to naturalne zjawisko. Wystarczy przesunąć klocek w lewo, prawo, do przodu lub tyłu, by zyskać nowe wzory. Ciekawym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie przeźroczystych bloków. Efektem byłyby nie tylko kontury ułożonej figury, ale także mieszanie się kolorów subtraktywnych. 

Jeśli planujecie grać w ciągu dnia, musicie znaleźć w mieszkaniu lub domu miejsce, w którym panuje ciemność, prawdziwa ciemność – w naszym przypadku jest to łazienka. Inaczej nici z zabawy w cienie.

Jeśli chcecie sprawdzić, jak atrakcyjna może być zabawa w cienie, to na Dziecięcej Fizyce (tutaj) możecie przekonać się, jak bawić się cieniami w domowych warunkach. 

Logiquest: Shadow Glyphs to gra nie tylko dla samotników. Postronne osoby chętnie zobaczą efekty Waszych działań i zapewne będą chciały doradzić, jak można ułożyć klocki inaczej, ponieważ każdy z nas ma w sobie duszę eksperta! Przy dwójce lub większej liczbiedzieci może dochodzić do wykłócania się, kto ma rację i kogo to tura tak naprawdę. 

Shadow Glyphs stawia przed graczami, a dokładnie ich przestrzennej wyobraźni nie lada wyzwanie. Przewidywanie, jaki cień rzucą na ścianę ułożone klocki jest dużym osiągnięciem godnym słynnego łowcy przygód. 

Jeśli jeszcze się zastanawiacie, to zerknijcie na to krótkie intro od wydawcy

Na koniec krótka notka, o tym, co znajdziecie w pudełku:

  • rozkładaną planszę
  • 10 plastikowych klocków
  • 24 dwustronne karty zadań
  • kartę wyników
  • instrukcję

W zestawie nie dołączono dwóch baterii AAA, które są niezbędne, by zagrać w Shadow Glyphs.

 

Tytuł: Logiquest: Shadow Glyphs
Wiek: od 8 lat
Liczba graczy: 1
Czas gry: nieograniczony
Wydawca: Rebel

 

Wpis powstał we współpracy z Rebel

Zdjęcia: A. Jelinek

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Renata
Renata
6 miesięcy temu

O, kurczę jaka ta gra jest świetna! Podejrzewam, że czeka mnie los zabłąkanego wędrowca, ale na pewno tego tytułu nie zabraknie na mojej liście zakupowej w 2022 r. Dzięki za taki fajny wpis. 👍

Gry planszowe i nie tylko 18 grudnia 2021

Gra Honeycombs – Plastry Miodu

Lubicie gry, które mają proste zasady, jednocześnie zmuszają do myślenia i świetnie wyglądają? Ja zdecydowanie TAK. Mam w domu trójkę dzieci, najmłodsza córka póki co tylko ogląda lub zakłóca rozgrywki, natomiast starsze szybko się nudzą i niechętnie studiują skomplikowane zasady. Dlatego jak tylko przeczytałam o grze Honeycombs, pomyślałam – to gra dla nas!

To, co jako pierwsze przykuwa uwagę, to opakowanie, a raczej jego forma, ponieważ jest to gruby, żółty płócienny worek odwzorowujący pszczeli ul. Druga sprawa, która wyróżnia tę grę, to jakość wykonania płytek do gry. W zestawie otrzymujemy 52 płytki, które są grube, mocne i świetnie się je trzyma. Każda płytka jest wyjątkowa, wzory nie powtarzają się i stanowią zapowiedź ciekawej zabawy.

Wspomniałam na początku, że gra jest prosta. Otóż Honeycombs polega na łączeniu płytek plastra poprzez dopasowywanie symboli, które są na nich narysowane. Im więcej symboli uda się dopasować, tym więcej punktów zdobywamy. Jeżeli nie można dopasować żadnego, nie można położyć płytki. Wyjątkiem jest znak pszczoły, który jest uniwersalny i pasuje do wszystkich symboli.

Honeycombs to gra rodzinna dedykowana graczom w wieku 6+. Liczba możliwych graczy to od 1 do 8, natomiast średni czas rozgrywki 15-30 minut, w zależności od wariantu jaki wybraliśmy. Tak, tak w plasterki miodu można grać na trzy sposoby:

WARIANT A – PRACOWITA PSZCZOŁA

Gracze rozdzielają równo płytki pomiędzy siebie i układają w stosy obrazkami do dołu. Na komendę “Start” wszyscy rozkładają płytki przed sobą i uwijają się jak pracowite pszczółki, starając się jak najszybciej dopasować maksymalnie dużo symboli. To wyścig, w którym każdy gracz pracuje nad własnym plastrem miodu. Kto pierwszy połączy swoje płytki krzyczy: “Pasieka”. Oznacza to zakończenie rundy i wszyscy pozostali gracze muszą przerwać układanie. Następnie sprawdzają, czy plastry są poprawnie ułożone. To ważne, ponieważ za błędy można otrzymać punkty ujemne. Jeżeli wszystko jest ułożone bezbłędnie, gracze rozpoczynają kolejna rundę. Po trzech rozgrywkach gracz, który nazbierał najwięcej punktów, wygrywa i zostaje Królową Pszczół.

WARIANT B – WIELKI PLASTER MIODU

Tu wszyscy gracze budują wielki plaster miodu, zdobywając punkty za każdą dołożoną płytkę. Na początku z woreczka losuje się jedną płytkę startową i kładzie obrazkiem do góry. Pozostali gracze losują po 3 płytki i zgodnie z ruchem wskazówek dokładają po jednej, zdobywając punkt. Po dołożeniu płytki gracz losuje z woreczka kolejną płytkę, tak aby w ręku miał znów 3 płytki. Kiedy wszystkie płytki zostaną ułożone, zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów. Jeżeli chcecie przyspieszyć rozgrywkę, można na wstępie usunąć część płytek.

WARIANT C – MIODOWE PUZZLE

To wariant, który może być wprowadzeniem do kolejnych poziomów. Tu gracze ze sobą współpracują. Wszystkie płytki rozkłada się na stole obrazkami do góry i gracze wspólnie układają plaster miodu. Mogą zmieniać położenie wcześniej ułożonych płytek. Gra kończy się, gdy cały plaster jest poprawnie ułożony. W tym wariancie gracze nie rywalizują ze sobą, chociaż jeśli chcą, mogą zliczać punkty według punktacji.

Tak pokrótce prezentują się warianty. Jeśli chodzi o dokładniejsze zasady gry, poszczególną punktację, wszystko znajdziecie w dołączonej instrukcji. Nie jest ona mocno rozbudowana, jednak wyjaśnia wszystkie  zasady i oznaczenia specjalnych płytek.

Zasady zasadami, ale jak się nam gra? W Honeycombs gra się nam świetnie i bardzo często sięgamy po ten wyjątkowy ul:) Aby zapoznać się z grą Honeycombs, spróbowaliśmy po prostu wspólnie ułożyć jeden duży plaster. Dodam tu jeszcze, że płytki świetnie do siebie pasują i po ułożeniu tworzą zwartą całość. Już na tym początkowym etapie mieliśmy dużo frajdy, gdy komuś z nas udało się doczepić płytkę do powstającego plastra.

Dla wprowadzenia rywalizacji sięgnęliśmy po wariant pierwszy i jak pracowite pszczółki układaliśmy jak najszybciej nasze pasieki. Tu zdecydowanie liczy się spostrzegawczość i refleks. Podczas tych rozgrywek adrenalina podskakiwała bardzo wysoko. Jednak to wariant B – wielki plaster miodu, najbardziej się nam spodobał. Tę opcję najchętniej wybierają moje dzieci, dopasowując liczbę płytek do tego jak długo chcą grać.

Gra Honeycombs mnie nie zawiodła! Mogę ją polecić każdej rodzinie, która chce miło spędzić czas. Ze względu na formę worka, grę można wpakować w każdy plecak, wrzucić do samochodu i grać gdzie tylko nam się zachce:)

Warto dodać, że gra posiada rekomendację Mensy. My jako rodzinka również ją polecamy!

Wpis powstał dzięki współpracy z PIATNIK

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close