5 godzin temu

Zapomnij o mnie – Roma Nowicz

Tytuł: Zapomnij o mnie
Autor: Roma Nowicz
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Kategoria: powieść obyczajowa
Oprawa: miękka
Liczba stron: 334
Data wydania:  2026-07-29

Tym razem przybywam do Was z recenzją, której napisanie nie sprawiło mi wielkiej przyjemności. Jak wiecie, lubię dzielić się perełkami czytelniczymi, ale czasem trafiają do mnie książki, które nie zapisują się na dłużej w mojej pamięci. I tak jest z Zapomnij o mnie Romy Nowicz. Choć nie mogę powiedzieć bez zawahania się, że jest to lektura nieudana, ale uczciwie przyznam, że nie zachwyciła mnie na tyle, bym po odłożeniu miała wracać myślami do jej bohaterów.

O czym jest Zapomnij o mnie?

W telegraficznym skrócie mamy tu do czynienia z historią miłosną mocno skomplikowaną przez życie. Para zakochanych w sobie do szaleństwa młodych ludzi, Gina Sorento i Marco Antonelli, rozstaje się po tym, jak ojciec Marco popełnia samobójstwo i okazuje się, że do tego jest bankrutem. Marco nie może uwierzyć w to, co się dzieje wokół niego i poprzysięga sobie, że kiedyś zemści się za doznane od dziewczyny i byłego przyjaciela krzywdy. Opuszczony przez bliskich wyjeżdża z rodzinnego miasta po nowe życie. Choć stara się znaleźć ukojenie w ramionach różnych kobiet, to cieniem na kolejne zawierane przez niego relacje wciąż rzuca się Gina. Mija kilka lat i Marco czuje, że jest gotowy na spotkanie z dawnym życiem i rozliczenie doznanych krzywd. Nie zamierza Ginie odpuszczać zdrady, jakiej się w jego mniemaniu dopuściła. Życie jednak po swojemu weryfikuje plany i spotkanie po latach Marco i Giny nie wygląda tak, jak sobie bohater to wymyślił, a sprawy mocno się komplikują. Prawda okazuje się o wiele bardziej trudna i bolesna, niż Marco może sobie wyobrazić. 

Moje wrażenia po lekturze

No cóż. Jak już wiecie, mnie ona nie zachwyciła. Owszem, powieść porusza tematy, które mają duży potencjał emocjonalny — relacje międzyludzkie, zdrada, trudne doświadczenia — i mogłyby stać się podstawą naprawdę poruszającej historii. I pewnie dlatego po przeczytaniu zapowiedzi miałam wobec tej książki większe oczekiwania. Nie dostałam, tak jak lubię, emocjonującej obyczajówki, a raczej powieść mocno podszyta dosadną erotyką, która do mnie niespecjalnie przemawia. Co prawda nie jest to typowy Harlequin, ale za dużo dla mnie seksu było, za dużo. Podczas lektury zabrakło mi tego, co najbardziej cenię w powieściach obyczajowych – silniejszego zaangażowania w losy bohaterów, bez niechcianych przerywników. Historia nie wywołała we mnie takich emocji, jakich się spodziewałam, nie zatrzymała mnie przy sobie na dłużej. Czytałam ją bez poczucia, że koniecznie muszę wiedzieć, co wydarzy się dalej. I niestety tak samo czułam się podczas pisania tej recenzji. 

Nie oznacza to oczywiście, że książka nie znajdzie swoich odbiorców. Pozwolę sobie przytoczyć stary slogan — różni ludzie, różne potrzeby. To, co dla jednej osoby będzie mało emocjonujące lub nawet męczące, dla innej może okazać się właśnie tym, czego potrzebuje. 

W moim odczuciu Zapomnij o mnie jest po prostu poprawną lekturą, ale bez efektu „wow”. Czasami jednak i takie książki są potrzebne – pozwalają odpocząć przy czytaniu, nawet jeśli nie powędrują na półkę z ulubionymi.


Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close