Masz w domu uparciucha? – gratulacje!


„Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata; człowiek nierozsądny z uporem próbuje dostosować świat do siebie. Dlatego wszelki postęp zależy od ludzi nierozsądnych.”

                                                                                                          – George Bernard Shaw

Córka – mój starszy przedszkolak przechodzi płynnie z jednego nie-buntu w kolejny. Niezmiennie zadziwia mnie jej determinacja. Gdybym miała choć w połowie tyle silnej woli co starsze potomstwo, dostałabym już dawno podwyżkę. Jeśli już się na coś zaweźmie, nie odpuści.

Kto nie chciałby upartego dziecka, no kto?

Choć strój wróżki, w którym poszła ostatnio do przedszkola wzbudzał spore emocje, bardzo cieszy mnie jej asertywność i samozaparcie. Radość, że wychowuję młodą kobietę, która ma swoje zdanie i wie czego chce, jest niezmiernie budująca, nawet wtedy gdy muszę przeszukać całe mieszkanie, bo obiad jemy tylko fioletową łyżeczką z myszką Minnie.

Jak zamienić osiołka w Ferrari

W tej drodze przez mękę pełnej upartości i zawziętości, jaka nam towarzyszy w codziennym macierzyństwie, pojawiło się  światełko nadziei. Doszły mnie słuchy, że gdzieś  hen daleko, po latach obserwacji i analiz, jacyś mądrzy ludzie doszli do wniosku, że dzieci które sprzeciwiają się rodzicom i łamią zasady, w życiu dorosłym odnoszą sukcesy zawodowe, a nawet zarabiają więcej, niż ich posłuszni koledzy.

Jak uparty pięciolatek zamienia się w grubą rybę

Okazuje się, że osobowość buntownicza, oraz cechy takie jak opór i bezkompromisowość, mogą zaowocować w dorosłym życiu grubym portfelem. Wyciągnięte przez badaczy wnioski, wskazują,  że wspomniane wyżej cechy są charakterystyczne dla dzieci lubiących współzawodnictwo w klasie, chcących zdobywać wyższe noty, a co za tym idzie w życiu dorosłym bardziej samodzielnych i wymagających wobec otoczenia. Nasze uparciuchy nie będą słuchać rówieśników, będą podążać własnymi ścieżkami,  to one będą wyznaczać nowe trendy.

Nie wszystko złoto co się świeci

Uparte dziecko to nie miód i przyjemności, naprawdę trudno  jest ukierunkować ten upór w taki sposób, żeby wychować dobrego człowieka. Uparte dzieci mają tendencję w życiu dorosłym do dążenia do celu po trupach. Dlatego tak ważna jest relacja rodzic – dziecko, która nawet małemu antagoniście pomoże dokonać dobrych wyborów. Antagoniści to dobrzy liderzy. Świetnie, tylko zanim moje potomostwo zamieni się w odnoszącą sukcesy kobietę biznesu, liderkę  i inspiratorkę, będę musiała przetrwać dwadzieścia lat edukacji szkolnej pełnej konfliktów, sprzeczności, walki o oceny i rozczarowań.

Co może nam ułatwić ten czas?

Dialog, rozmowy, umiejętność słuchania, jeśli się zacietrzewi w swoich racjach, warto pobawić się w coacha i zadawać pytania z prośbą o uzasadnienie. W ten sposób nasza uparta latorośl może sama dojść do tego, że nie ma racji.

Pułapka negocjacji

Pamiętajcie, że wasz prywatny negocjator może uzasadnić swoje racje na tyle dobrze, że będziecie musieli ustąpić. Nie wiem czy jestem na to gotowa.

Zżera mnie ciekawość jak radzicie sobie ze swoimi domowymi buntownikami, ja jestem na początku tej drogi i czekam na wasze doświadczenia i komentarze.

Do poczytania:

http://time.com/4130665/why-its-great-to-have-a-stubborn-child/

https://www.inc.com/jessica-stillman/study-stubborn-kids-are-more-likely-to-be-successful.html

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Najstarsza idzie na kompromis, średniak przeważnie stawia na swoim jak nie da się to jest bunt. Najmłodsza nie daje za wygraną i zawsze postawi na swoim ..

  2. Mam dwoje utartych. ale nie daje za wygraną, ewentualnie kompromis :)

  3. Same uparciuchy w domu. Pacyfikacja tylko przez negocjacje

  4. Obaj uparci chodź młodszy syn bardziej ale przez to osiąga co chce …tzn nie ze.na haha ale jak chciał wszystkie maskotki że stokrotki jak były , tak się zakrecikam wokół każdego ze i ja i mąż i dziadki i szwagierka każdy mu kupił :)

  5. Najstarsza idzie na kompromis średnia SOE buntuje a najmłodszą zawsze wygrywa…. Na mała nie ma mocnych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Twoja pralka pozostawia dziwne plamy na ubraniach? Nie jesteś sama, zobacz co możesz z tym zrobić


Pewnego dnia na naszym facebooku zapytałam was, czy waszym pralkom też zdarza się plamić niektóre ubrania i jak sobie z tym radzicie. Bardzo szybko posypały się komentarze z poradami, jak i czym czyścić pralkę, czego unikać. Jednak wśród wielu rad znalazły się i pytania między innymi o pozostawione przez pralkę plamy na ubraniach, na które specjalnie dla was odpowiada nasz ekspert.

Najczęściej dopytywałyście dlaczego pralka plami? Dlaczego zostawia jakieś szare grudy, mimo, że używałyście już środka do czyszczenia. Co można z tym zrobić?

Piotr Topa, ekspert Sharp Home Poland (PT):  Plamy, szare grudy, szare odbarwienia, oleiste osady mogą być spowodowane kilkoma przyczynami, które mogą występować osobno lub razem i niekoniecznie wszystkie w tym samym czasie. Najbardziej powszechną przyczyną jest używanie zbyt dużej ilości środka piorącego. W dzisiejszych czasach pralki zużywają bardzo małe ilości wody, dlatego też jak przesadzimy z detergentem to pralka nie będzie w stanie go wypłukać w całości. Tu, w pralkach SHARP stosujemy specjalny system Aquaball, który zapewnia pełne zużycie detergentu oraz jego pełne wypłukanie.Ten system ograniczy pojawianie się plam czy grudek, ale tak czy inaczej jak przesadzimy z detergentami to nawet i on powie pass.

Kolejną przyczyną jest pranie w zbyt niskich temperaturach. Podniesienie temperatury prania o 10 stopni Celsjusza podwaja skuteczność prania. Im wyższa temperatura tym lepiej  „rozpuszcza” się detergent i nie tylko skuteczniej czyści nasze pranie, ale i mamy gwarancję, że całość zostanie wypłukana. Kolejnym elementem jest znowu przesada, tym razem z płynem do płukania. Na koniec mała ilość prania w pralce w stosunku do znamionowych ilości podanych dla danego programu. Niektóre pralki dają także możliwość „maipulowania” czasem prania, skracanie go wpływa negatywnie na efekty prania. Nie ma takiej pralki, która skutecznie jest w stanie wyprać 6kg bawełny w 30 stopniach Celsjusza, w 10 minut. Najgorsze jest połączenie wszystkich, powyżej wymienionych czynników, czyli: zbyt duża ilość proszku/płynu do prania + zbyt duża ilość płynu do płukania, niska temperatura, mała ilość prania, krótki czas… Nieszczęście gotowe: niewyprane, a wręcz bardziej ubrudzone pranie. Niektóre materiały lepiej „chłoną” i „utrzymują” detergent. Dlatego w takiej sytuacji zdarza się, że poplamione są tylko niektóre ubrania.

Dlaczego pralka robi dziury w ubraniach? Dodam, że to nowa pralka!

PT:  Aż chce się napisać, że pralka nowa, a ubrania stare. Może to byłby i dobry pretekst do wymiany czy uzupełnienia garderoby i wyruszenia na zakupy =D. Tak na serio, jeżeli pralka jest w 100% sprawna, a producent ubrań nie informuje o tym, że nie należy danego ubrania prać w pralkach automatycznych to nie powinno się nic takiego stać. Czyli jeżeli pierzemy ubrania przeznaczone do prania w pralkach automatycznych, a ulegają one uszkodzeniu to albo ubranie było wadliwe albo pralka jest wadliwa. W tym drugim przypadku należy zgłosić się do właściwego serwisu.

Dlaczego zdarza się, że w kołnierzu gumowym (uszczelce chyba) zbiera się woda po praniu?  

PT:  Taki urok pralek/uszczelek. W zależności od modelu, producenta bywa to inaczej. Należy raz na jakiś czas wytrzeć tę wodę.

Dlaczego w pralce automatycznej w części przeznaczonej do wlewania płynu do płukania/zmiękczającego stoi woda?

PT:  W takim przypadku, należy sprawdzić w instrukcji obsługi jak wyjąć szufladę i ją wyczyścić. Takie zatykanie najczęściej spotykane jest, gdy używamy sypkich proszków do prania.

Jak często trzeba czyścić pralkę i czym najlepiej?

PT:  To złożony temat, wszystko zależy od tego jak często pierzemy, jak dużo ubrań, w jakich temperaturach, na jakich programach i jak dużo detergentu stosujemy. Im częściej pierzemy, w niższych temperaturach, im więcej proszku sypiemy, tym częściej należy czyścić pralkę. Aby prawidłowo wyczyścić pralkę należy uruchomić program z możliwie najwyższą temperaturą, załadować odpowiednią ilość rzeczy do pralki (odpowiednią – zgodną z opisem programu w instrukcji) i uruchomić program. Najlepiej używać do czyszczenia starych, bawełnianych ręczników. Można także uruchomić program w wysokiej temperaturze bez rzeczy w środku, ale należy pamiętać, aby wyłączyć wirowanie. Najnowsze pralki są wyposażone w automatykę wagową, która nie uruchomi wirowania, w przypadku, gdy jest za mało prania wewnątrz pralki (ma to za zadanie uchronić pralkę przed uszkodzeniem). W pralkach Sharp modelach z serii ESGFD i ESFD mamy specjalny program do czyszczenia pralki.

To jeszcze nie koniec! Wkrótce bierzemy się za zmywarki. Czekamy na wasze pytania!

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Nowa pralka to czas na nową garderobę :P
    Muszę do tego przekonać męża. Świetne rady!

  2. Katarzyna BŁaszczyńska

    Nie dowiedzialam sie w sumie niczego o może pralce. Mam pralke ladowana z góry. Proszku uzywam na prawde malo,mimo to nie wyplukuje go z pojemnika. Osad wewnatrz pojemnikow uniemozliwia całkowicie uzywania proszku ,wiec wsypuje go bezposrednio na pranie. Plyn do plukania raz pobierze innym razem nie. A jak już pobierze to woda stoi w pojemniku i za kazdym razem musze ja usuwac. No i plamy. Siwe jasne plamy na jasnych rzeczach i o dziwo nie na białych. Jak wyczyscic te pojemniki na proszek i plyn. Juz wrzatek i ryż i ocet i soda. Troche wyczyszcza,ale to nie to.

    1. Agnieszka Jelinek

      Pani Katarzyno, a jaki to jest model pralki, jakiej firmy?

  3. MaMa doktorantka

    dzięki za ten wpis. Zabiorę się za czyszczenie własnej pralki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Chcesz kupić nowy telewizor? Sprawdź, o co zapytać sprzedawcę


Zbliżają się święta i postanowiliście kupić nowy telewizor. Ot, taki prezent gwiazdkowy, który sobie zrobicie. Tylko jaki? Duży, mały, Plasma, LED, płaski czy zakrzywiony? Na sprzedawców w sklepach można liczyć średnio, oni zazwyczaj zachwalają ten sprzęt, na którego sprzedaży zarobią najwięcej.

Kiedyś w mega markecie z elektroniką odkryłam ciekawe zjawisko. Otóż przy różnorakim sprzęcie plączą się konsultanci, prawda? Tacy ludzie, których można o wszystko zapytać. Przyjrzyjcie się im dobrze. Nie bez powodu noszą koszulki z logo różnych firm. To nie są pracownicy owych marketów, tylko właśnie firm, które sprzedają nam telewizory, pralki, lodówki, komputery i suszarki do włosów. I będą zachwalać towar tego sprzedawcy, który ich wynajął. Dlatego nie ma sensu pytać „doradcy” który telewizor jest lepszy. Zamiast tego warto zadać kilka konkretnych pytań i na podstawie odpowiedzi wyrobić sobie własną opinię. A przy okazji można sprawdzić wiedzę sklepowego guru.

 

Rozmiar ma znaczenie

Tak, tak moje drogie. I wcale niekoniecznie im większy, tym lepszy. Na duży telewizor trzeba mieć miejsce, to raz, dwa – przydałoby się siedzieć trochę dalej niż pół metra od niego. Kiedyś mówiło się, że odległość telewizora od oczu powinna być pięciokrotnością długości jego przekątnej. Dziś ponoć wystarczy trzykrotność. Nowoczesna technologia nie maltretuje oczu tak, jak telewizory starego typu. Poza tym powiedzmy sobie szczerze, nie każdy ma tak duży salon, by postawić kanapę pięć metrów od telewizora.

Duży ekran to fajna sprawa, fakt. Ale jeśli postawimy na duży i tani model telewizora, to przykro mi to mówić, ale jakość obrazu będzie kiepska. Ta niska cena nie bierze się z powietrza, na ogół jest efektem tanich komponentów ukrytych pod dużym ekranem.

Warto też zastanowić się, ile mamy w domu miejsca na telewizor i gdzie będzie on stał. Nie każdy wie, ale środek ekranu powinniśmy mieć na wysokości oczu. Jeśli nie mamy, dużo tracimy na jakości obrazu. Lepiej kupić mniejszy telewizor i dobrze go ustawić, niż duży, którego możliwości nie damy rady wykorzystać w małym mieszkaniu.

 

Płaski czy zakrzywiony?

Zakrzywiony ekran ma za zadanie „wciągnąć człowieka do środka”, telewidz ma czuć się częścią programu/filmu, który ogląda. Ale jest tu pewien haczyk – żeby w pełni wykorzystać zakrzywienie ekranu, trzeba siedzieć przed telewizorem, tak by wzrok padał na jego środkową część. Żadne patrzenie z boku nie wchodzi w grę. Przy takim obostrzeniu telewizor przestaje nadawać się dla wieloosobowej rodziny. Patrzenie z boku da mniej więcej taki sam efekt jak patrzenie na kiepskiej jakości monitory laptopów. Pod kątem prostym obraz super, ale z boku – tragedia.

Technologia nie stoi w miejscu, słychać już o telewizorach, w których będzie można regulować kąt zakrzywienia. Jednak w tej chwili to naprawdę duży wydatek.

 

Plasma czy LED?

Jeszcze do niedawna plasma na ścianie była powodem do dumy lub zawiści, zależy czy wisiała na ścianie naszej, czy sąsiada. Dziś już wiemy, że nie jest to najlepsza technologia. Przede wszystkim jest bardzo prądożerna, długotrwałe oglądanie plasmy mocno dawało po kieszeni. I chociaż tego rodzaju telewizory świetnie odwzorowują kolory i pozwalają na oglądanie programu niemalże pod dowolnym kątem, to jednak kiepsko sprawują się w nasłonecznionych pomieszczeniach. Właściwie są polecane głównie do gier komputerowych – ot, taki większy monitor.

Popularne LEDy mogą nam zagwarantować lepszą jasność obrazu przy mniejszym zużyciu energii. Niestety mają problemy z prawidłowym wyświetlaniem czerni. Za to są lekkie, dużo lżejsze niż telewizory plasmowe, można je bez problemu powiesić na ścianie.

Nowością na rynku są telewizory OLED, czyli podświetlane za pomocą diod organicznych. Ich czerń jest naprawdę czarna, a reszta kolorów dokładnie taka, jaka powinna być. Niestety cena jest zupełnie nie taka, jaką chcielibyśmy przy nich widzieć. Nowa technologia póki co nie jest najtańsza. Ale znając życie, można przypuszczać, że ten stan nie potrwa długo.

 

Rozdzielczość

Co to jest rozdzielczość każdy, mniej więcej wie, w końcu to mają i komputery. Żeby jednak uściślić: wartość rozdzielczości informuje nas o ilości pikseli (pojedynczych punktów) wyświetlanych na ekranie. Łatwo zgadnąć, że im wyższa rozdzielczość, tym lepsza jakość obrazu. Ale warto od razu zdać sobie sprawę z faktu, że duża rozdzielczość na małym ekranie tak naprawdę nic nam nie da. Z kolei mała rozdzielczość na dużym ekranie to prawdziwa porażka, obraz będzie wyglądał mniej więcej jak Windows 98, no może ciut lepiej. Dlatego nie dajmy się przekonać, że warto kupić mały telewizor z wysoką rozdzielczością. Nie potrzebnie przepłacimy.

Obecnie możemy spotkać się z trzema typami rozdzielczości:

– HD Ready – przestarzała technologia, która praktycznie do niczego się nie nadaje. Nie ma o czym mówić. Po prostu nie kupujcie. No, chyba że telewizor służy wam tylko do oglądania telewizji naziemnej. Jest ona nadawana w na tyle kiepskiej rozdzielczości, że szkoda dla niej lepszego telewizora.

– Full HD – a do tego duży ekran, tak najlepiej wykorzystamy możliwości telewizora, oczywiście pod warunkiem, że mamy Blu-ray, Xboxa, PlayStation lub nasz telewizor posiada Smart TV.

– 4K – genialna rozdzielczość, tylko co z tego, skoro praktycznie nikt w niej nie nadaje? No, poza serwisami typu VOD. Przydatna także, jeśli mamy Smart TV. Póki co, to technologia nieludzko droga, ale kto bogatemu zabroni?

 

Smart TV – co to jest?

Jednym słowem kosmos. Dzięki Smart TV można sterować telewizorem za pomocą gestów! Bajerek, ale tak naprawdę nie to jest najważniejsze. Smart TV to własny system telewizora, coś jak Android w smartfonie. Dzięki niemu możemy instalować nowe aplikacje, korzystać z dodatkowych usług przesyłanych drogą cyfrową (przez operatorów sieci kablowych) lub internetową, korzystać z serwisów społecznościowych, a nawet prowadzić video konferencje. Smart TV służy przede wszystkim dobrej zabawie. To coś, na co w pierwszej chwili reagujemy słowami: „ale po co mi to”, a po tygodniu z nowym telewizorem: „jak dobrze, że jest Smart TV!”. Fajną opcją jest sparowanie telewizora ze smartfonem i sterowanie telewizorem z telefonu. Ot, taki nowoczesny pilot.

 

Odświeżanie

Krótko – im szybsze, tym lepsze. 60 Hz jest może dobre dla laptopa, od telewizora trzeba wymagać więcej. 120 Hz to absolutne minimum, ale 240 też wcale nie będzie przesadą, skoro najnowsze telewizory mogą pochwalić się odświeżaniem na poziomie 600 Hz.

 

Co jeszcze?

Warto zwrócić uwagę choćby na to, czy telewizor posiada port USB. Mała rzecz a cieszy, szczególnie, że dzięki niemu można obejrzeć film lub przejrzeć zdjęcia z pendrive’a.

Dziś praktycznie każdy telewizor ma tuner telewizji cyfrowej, jednak na wszelki wypadek lepiej się upewnić.

Technologia 3D powoli wychodzi z mody – to dobra wiadomość dla jej fanów. Telewizory będą tańsze ;)

Dźwięk we współczesnych telewizorach pozostawia bardzo wiele do życzenia. Powód? Płaski telewizor – płaskie głośniki. W drogim telewizorze możesz liczyć na lepszej jakości dźwięk, ale jeśli nie interesuje cię przepłacanie, po prostu kup soundbar.

 

No tak… widać wyraźnie, że wybór telewizora to seria kompromisów między tym, co by się chciało, a tym na co nas naprawdę stać. Każdy producent dorzuca od siebie coś ekstra, dlatego, zanim zdecydujemy się na ostateczny wybór, dobrze jest zostawić sobie trochę czasu na porównanie telewizorów różnych firm. Potem trzeba zaufać intuicji.

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Nie zgodzę się :) mam z 4K i OLED i wcale nie wydaliśmy krocia :) nawet bym powiedziała że niektóre telewizory bez tego były droższe :)

    1. A zdradzisz, jaki model konkretnie masz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Hu hu ha, zima wcale nie taka zła! Szczególnie gdy otulisz dziecko wyjątkowo ciepłymi dodatkami


Złota polska jesień nie zdążyła nas rozpieścić ciepłymi promieniami słońca i przyjemną aurą. Ba! Zaryzykuję stwierdzenie, że wręcz wcale jej nie było, po równie kiepskim lecie. Zamiast tego niebo zasłoniły ciemne, ciężkie chmury, przynoszące opady deszczu i podmuchy silnego wiatru. Nie mamy szczęścia do pogody w tym roku, więc nie pozostaje nic innego, jak zacisnąć zęby, naciągnąć czapki na uszy i czekać do wiosny.

Zanim to nastąpi, musimy po prostu przetrwać. Ja życzyłabym sobie trwania w ciepłym domu z grami i zabawami, natomiast moje dzieci mają zupełnie odmienne wyobrażenie na temat wspólnych aktywności i jednak wolą ganiać po dworze. Nie wiem, chyba mnie już łamie starość i jest mi ciągle zimno, ale oni tego problemu zdecydowanie nie mają. Energiczni i rozgrzani, jak te małe reaktory jądrowe.

A skoro już muszę wychodzić na to zimno, to koniecznie w ciepłym ubraniu. Jako że mamy połowę listopada i aura robi się coraz mniej sprzyjająca, zamieniamy czapki z jesiennych na zdecydowanie cieplejsze. Chłopaki mają jeszcze czapy i kominy z ubiegłego roku, ale rozglądałam się za nowymi i trafiłam na ręcznie robione czapki od Molito.pl. I wiecie co? Nie mogłam się od nich oderwać!

Po pierwsze podoba mi się to, z czego robione są ich czapki i kominy (ale nie tylko!). Ubrania i dodatki wykonywane są z naturalnej włóczki z merynosów, jedwabiu, kaszmiru i bawełny organicznej. Brzmi dobrze, bo naturalne materiały mają wiele zalet.

  • wełna merino chroni przegrzaniem i pozwala na oddychanie skórze, a zimą grzeje i chroni przed śniegiem i niską temperaturą. Jest także lekka i przyjemna w dotyku, co więcej, nie gniecie się i nie elektryzuje. Szczególnie docenią to alergicy, ponieważ wełna nie uczula oraz posiada właściwości antybakteryjne.
  • bawełna organiczna uprawiana jest bez wykorzystania sztucznych nawozów oraz chemicznych środków. Zbiera się ją ręcznie, co podnosi czystość włókien i sprzyja środowisku. Zebrane włókna barwi się przy użyciu naturalnych barwników. Ubrania szyte z bawełny organicznej są wyjątkowo miękkie i delikatne w dotyku. Są idealne dla dzieci z problemami skórnymi oraz alergików, ponieważ nie zaogniają istniejących zmian i są obojętne dla skóry.

Robi wrażenie, prawda? Pomyślcie – nie tylko miłe dla oka, ale bezpieczne dla zdrowia i utrzymujące ciepło dzieciaczków.

Co ciekawe, Molito.pl proponuje ubrania i dodatki nie z taśmy produkcyjnej, ale ręcznie szyte, wyjątkowe. To nie masówka, ale prawdziwe rękodzieło, wykonane za pomocą szydełka i drutów! Połączenie pracy i pasji, włożenie serca do perfekcyjnego wykonania i materiałów z najwyższej półki, trafi do przekonania wielu rodziców. Bo można kupić/zamówić coś i dla dziecka i dla rodzica. Rzeczy piękne, kolorowe, ciepłe, osobno i do kompletu, które w iście skandynawskim stylu rozprawią się z zimnem i paskudną aurą.

P.S. Pamiętajcie o nadchodzącym Mikołaju! Tym razem zamiast kolejnej zabawki z tej samej serii, zróbcie prezent dziecku i sobie, wybierając czapki, kominy, szaliki, rękawiczki i o wiele, wiele więcej (ufffff, nie uda mi się tego wszystkiego wymienić) na molito.pl.

Zdjęcia: Molito.pl

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Własnie szukam czapki dla siebie, a jestem w tej kwestii mega wybredna.

    1. O, ta mi się podoba: Czapka Ciemnoszara Merynos

    2. Te czapki są rzeczywiście piękne. A jeśli przy tym i miłe w dotyku i ciepłe, to mi nic więcej nie potrzeba :)

  2. Ja jestem praktyczna, czapka ma być ładna, ciepła i przeżyć milion prań i wirowań w pralce ;)

  3. Bardzo ładne!

  4. Fakt, produkty cudne! Ale ceny niestety nie dla każdego…

  5. cudne te czapki. Sama chętnie bym jedną nosiła :)

  6. ceny jak na tą jakość i ręczną robotę wcale nie są wygórowane. Tym bardziej, że np. 80 zł za czapkę na całą zimę, nie dla każdego jest ceną zaporowa

  7. Ja nie twierdzę, że “ceny są wygórowane” i nie wątpię w jakość produktów, ale uważam, że cena czapki 90-120 zł ( w komplecie z szalem/kominem 200 zł), to dużo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku