Odrabianie lekcji z AI – pomoc czy droga na skróty?
Odrabianie lekcji z AI to już nie przyszłość, tylko codzienność wielu nastolatków. Zamiast dzwonić do kolegi albo wertować podręcznik, młodzi sięgają po narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Dlaczego? Bo są szybkie, dostępne 24/7 i – co ważne – nie oceniają.
AI potrafi wyjaśnić zadanie krok po kroku, streścić temat, pomóc w zrozumieniu polecenia lub przygotować powtórkę przed sprawdzianem. Dla nastolatka to ogromna wygoda, zwłaszcza gdy nauka zaczyna się dopiero późnym wieczorem.
Jak wygląda odrabianie lekcji z AI w praktyce?
W praktyce odrabianie lekcji z AI może wyglądać na dwa sposoby. Pierwszy to bezmyślne kopiowanie tego, co sztuczna inteligencja podsunie. I tu trzeba uczulić dziecko, że taka bezmyślność może być niebezpieczna. AI wciąż raczkuje i potrafi zrobić błąd nawet w tak prostym wzorze, jak ten na pole trójkąta. Serio, znam taki przypadek. Najczęstszymi problemami przy odrabianiu lekcji z AI jest brak samodzielnego myślenia i bezrefleksyjne kopiowanie gotowych odpowiedzi. To jeszcze gorsze niż spisywanie od kolegi, szczególnie jeśli jest dobrym uczniem. Do AI wciąż jeszcze trzeba mieć ograniczone zaufanie.
Drugi sposób wymaga odrobiny ambicji ze strony ucznia, ale naprawdę ma rację bytu. Odrabianie lekcji z AI może przynieść konkretne korzyści, jeśli zamiast rozwiązań młodzi ludzie poproszą o wytłumaczenie zadań z matematyki, fizyki czy chemii, odpytanie z angielskich słówek, czy pomoc w przygotowaniu do sprawdzianu.
Dlaczego młodzież lubi naukę z AI? Bo sztuczna inteligencja jest cierpliwa, nie ocenia, zawsze ma czas, siły energię i chęci. No i w każdej chwili można przerwać naukę, a ona tego nie skomentuje 😛
Rola rodzica w odrabianiu lekcji z AI
Pomoc rodziców przy odrabianiu lekcji to w dzisiejszych czasach standard – proszą o to nawet licealiści. I wiem to nie tylko z autopsji, ale też od moich szkolnych koleżanek i kolegów. Sporo z nas ze zdumieniem zauważa, że… wciąż pomagamy dzieciom w odrabianiu lekcji. Oczywiście nie tak, jak to było w czasach nauki naszych pociech w szkołach podstawowych, ale jednak jakoś się angażujemy. A skoro tak, to gdy nasze dzieci odrabiają lekcje z AI, tym bardziej musimy trzymać rękę na pulsie.
Rodzic nie musi być ekspertem od sztucznej inteligencji, żeby mądrze wspierać dziecko. Wystarczy kilka prostych zasad. Odrabianie lekcji z AI warto traktować jak korzystanie z kalkulatora – pomocne, ale nie zastępujące myślenia.
Dobrze jest zapytać nastolatka, jak używa AI. Najlepiej udając osobę kompletnie niedoinformowaną, bo o ile nastolatek nie lubi być sprawdzany, to chętnie to i owo rodzicom wytłumaczy. A takie „tłumaczenie” jasno pokaże, jak w praktyce wygląda odrabianie lekcji z AI przez naszą pociechę – czy AI pomaga czy robi za dziecko. W tym drugim wypadku trzeba stanowczo interweniować, zanim będzie za późno. Nastolatek powinien być świadomy, że AI nie pomoże w napisaniu matury.
Odrabianie lekcji z AI a korepetytor – co lepsze?
Odrabianie lekcji z AI nie musi oznaczać rezygnacji z korepetycji. Nawet nie powinno, chociaż może kusić, bo AI jest zdecydowanie tańsze. Jednak na niektórych rzeczach po prostu nie powinno się oszczędzać.
AI sprawdzi się przy codziennych zadaniach, powtórkach, wyjaśnianiu wątpliwości. Pomoże, jeśli jakaś informacja ucieknie z głowy. Podpowie, ale nie zawsze dobrze wytłumaczy, bo nie umie rozpoznać ograniczeń ucznia, czytać jego emocji, nawiązać relacji i zmotywować.
Korepetytor natomiast zrobi znacznie więcej – zmotywuje dziecko do nauki, pomoże mu uwierzyć w siebie, rozwiąże poważniejsze problemy, szczególnie te, które powstały na bazie nawarstwiających się przez lata zaległości. No i umówmy się, AI można łatwo oszukać, twierdząc, że już wszystko jasne i koniec na dziś. Korepetytor nie jest tak łatwowierny.
Czy szkoła jest gotowa na odrabianie lekcji z AI?
Nie, nie jest. Szkoła dopiero uczy się reagować na to zjawisko. Odrabianie lekcji z AI zmienia sposób nauki, ale też stawia nowe wyzwania nauczycielom. Coraz częściej mówi się o ocenianiu procesu, a nie tylko efektu.
AI nie zniknie i będzie coraz bardziej obecna w edukacji. Nie ma sensu pytać, czy nastolatki będą z niej korzystać. Warto natomiast pochylić się nad tym, jak będą to robić. I na to pytanie niestety nie ma jeszcze odpowiedzi. Sztuczna inteligencja wciąż raczkuje i intensywnie się rozwija. Robi błędy, ale rośnie w siłę. Co będzie za 10 lat i jak to zmieni edukację? Tego nawet AI dziś nie wie.
Odrabianie lekcji z AI może być realnym wsparciem w nauce nastolatka, jeśli jest używane świadomie. To narzędzie, które potrafi pomóc zrozumieć trudny materiał, ale nie zastąpi myślenia, rozmowy i relacji z nauczycielem.
Klucz tkwi w równowadze. AI jako pomoc – tak. AI jako jedyne źródło wiedzy – zdecydowanie nie.
- Sztuczna inteligencja w służbie kobietom. Czatbotka Viktoria pomoże szukać pomocy dla kobiet po doświadczeniu przemocy
- Sztuczna inteligencja, Chat GPT i nowe technologie – zagrożenie czy błogosławieństwo?
- 4 obszary, w których sztuczna inteligencja wspiera edukację. Co nas czeka w przyszłości?
- Deepfake, fake news i AI: jak nauczyć nastolatka odróżniać prawdę od fikcji?









