Uroda 27 lutego 2017

Papierosy dla dzieci – brawo dla pomysłodawców!

Papierosy dla dzieci? Czego to ludzie nie wymyślą? Nie no, kogoś chyba pogięło, przecież to niemożliwe! Taka była moja pierwsza reakcja na informację, że w Warszawie powstaje miejsce oferujące legalne papierosy dla dzieci.

Na zdjęciach można było zobaczyć tablicę na witrynie lokalu z napisem: „Papierosy dla dzieci”. Oczywiście zajrzałam na stronę internetową sklepu, a tam kolorowe pudełka z różnymi smakami: porzeczkowe, melonowe, jabłko-mięta. Zamiast  ostrzegawczego napisu na kartoniku, że palenie zabija – hasła: poczęstuj koleżankę lub poczuj orzeźwienie.

O „sklepie” zaczęły rozpisywać się media, głos dali też zbulwersowani internauci. Zrobiło się głośno! I oto chodziło.

Dziś okazało się, że żadne papierosy dla dzieci nie będą sprzedawane (uff), za to faktem jest, że nasze dzieci wdychając smog, tak jakby paliły papierosy! I tak ruszyła prowokacyjna kampania informacyjna organizacji Miasto Jest Nasze. W miejscu sklepu, o którym było głośno, powstaje punkt informacyjny na temat smogu, gdzie każdy będzie mógł się dowiedzieć jakie zagrożenia dla zdrowia niesie oddychanie zanieczyszczonym powietrzem.

Bo okazuje się, że dziecko i dorosły wdycha każdego dnia równowartość trzech papierosów, czyli jakby wypalało paczkę papierosów na tydzień. Aktywiści o tym fakcie mówili już od lat, tylko na mało kim robiła ona wrażenie. Dopiero ta akcja wywołała poruszenie i uzmysłowiła skalę problemu. Brawo dla osoby, która wymyśliła taki sposób dotarcia z ideą do milionów ludzi. Akcja zanim ruszyła osiągnęła już ogromny zasięg i zdobyła zainteresowanie wielu ludzi.

W punkcie informacyjnym przy Szpitalnej 4 w Warszawie organizowane będą warsztaty i spotkania z ekspertami. Pierwszy wykład odbędzie się w czwartek 2 marca o godz. 18.00.

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jagoda Jagodzińska
3 lat temu

PILNE!!! Lek ostatniej nadziei. Zbiórka dla małej Kasi. Mamy 3 tyg. na uzbieranie 250 tys.
Prosimy o pomoc i udostępnianie. Leki nie działają. Szansą jest lek ostatniej nadziei, który kosztuje bardzo dużo
https://pomocsieliczy.pl/target/view/146

Octopuls
3 lat temu

Ciekawe, czy to prawda, czy tylko prowokacja…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Octopuls

Przeczytaj wpis a dowiesz sie więcej

Zdrowie 23 lutego 2017

Szczepienie. Moja decyzja, moje wątpliwości

Zaszczepienie lub nie szczepienie dziecka, to decyzja, która spędza sen z powiek wielu rodzicom. Mnie również. Przy starszych dzieciach nie miałam wątpliwości – za radą pediatry – trzeba szczepić i tyle. Wybrałam sprawdzone przez lata szczepionki standardowe, bezpłatne. Mnie też kłuto i mam się nieźle, dlaczego więc moje dzieci miałyby mieć problemy?

W międzyczasie poznałam historie matek i ich dzieci, które dotknął w różnym stopniu NOP. Poznałam stanowisko pro- i antyszczepionkowców, wiele faktów i jeszcze więcej domysłów i mitów, rozważałam długi czas za i przeciw. Nie wierzę w spisek lekarzy z koncernami farmaceutycznymi, ale nie odważyłabym się zachęcać czy doradzać innym matkom w tej kwestii.

Osobiście, jako rodzic, czuję, że słusznie robię szczepiąc, choć boję się podskórnie niechcianych konsekwencji. Szczerze mówiąc, ryzyko zdrowotnych komplikacji, zatrzymania w rozwoju ( ile w tym prawdy?) – jednym słowem najgorszego, sprawiła, że u starszych dzieci opóźniałam wizytę i kłucie, do momentu aż po okresie chorowania, wyniki badań laboratoryjnych czarno na białym określiły, że dzieci są zdrowe. Nie zniosłabym świadomości, że w ich organizmach coś złego się działo, a szczepionka spowodowała powikłania.

Dziś byłam na szczepieniu z najmłodszym, wybrałam za radą pediatry szczepionkę 6w1 plus obowiązkowe pneumokoki. Daj Boże, żeby nic złego się nie działo, poza marudzeniem i gorączką. Nikt nie zaprzeczy, że szczepionki były wielkim osiągnięciem medycyny, jak i że istnieje ryzyko wystąpienia NOP. Tak jak nikt nie zagwarantuje mi, że akurat moje dzieci będą bezpieczne. Poczucie, że mimo zebranej wiedzy o szczepieniach i długo rozważanych decyzji, dzieci mogłyby ucierpieć, zabiłoby mnie jako matkę.

Nie dziwię się, że ci rodzice, którzy zgłaszali zauważone u swoich pociech NOP, odmawiają kolejnych szczepień. Odpowiedzialność ostatecznie i tak spada na rodzica, a konsekwencje dotkną i dziecko i jego najbliższych. Oby moja wiara w konieczność takiego działania, tak jak przy starszych synach, okazała się słuszna. I wcale nie pociesza mnie myśl, że nie ja jedna mam wątpliwości podyktowane obawą o najcenniejsze co mam – zdrowe dzieci.

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Octopuls
3 lat temu

Gorzej, jeśli rodzicem jest osoba niekompetentna.

Mariola Celińska
3 lat temu

Ile dostałaś za propagowanie szczepień? Już na wymioty zbiera od tej Twojej propagandy….

Mania
Mania
3 lat temu

A mnie zbiera na wymioty, gdy trzeba tłumaczyć, że każdy tekst czytać należy ze zrozumieniem!

W roli mamy - wrolimamy.pl

Zapraszam do przeczytania tekstu raz jeszcze. Ze zrozumieniem.

Znad kołyski 22 lutego 2017

Choćby świat się zawalił, nie mogę jej TEGO odmówić

Zdaje się, że dokładnie rok temu miałam ten sam problem. Też siedziałam na kanapie w salonie, trzymałam na rękach moje małe dzieciątko i marudziłam, że mam pełny pęcherz, a kiszki marsza grają. Nawet Wam o tym pisałam, choć pewnie tego nie pamiętacie. W każdym razie dziś, znowu jestem niewolnicą własnej córki…

Siedząc tak cały dzień, przyszło mi do głowy, że matczyne ramiona to jednak cuda działają. A jej bliskość i ciepło potrafią ukoić największy ból, przegonić najsmutniejsze sny i generalnie rzecz biorąc –  są lekiem na całe zło. Nie sądzicie?

Przekonywałam się o tym nie raz, nie dwa, z pierwszym i drugim dzieckiem. W dzień czy w nocy, w domu czy poza nim, w radości czy smutku – najważniejsze, żeby mama była w zasięgu ręki.

Choć czasem przydałby się jakiś godny zastępca, tak co by ta matka mogła choć na chwilę się oddalić – za potrzebą fizjologiczną, albo głodem, który dziurę w brzuchu wierci. Bo są takie dni, że owa rodzicielka o niczym innym nie marzy, jak o tym by zrobić siku, będąc sam na sam w czterech ciasnych ścianach i zjeść, cokolwiek innego niż suchy chleb, czy resztki zwietrzałych czipsów.

I ja właśnie dziś mam taki dzień, że od rana siedzę lub leżę – na przemian – bo moje dziecię odreagowuje szczepienie sprzed kilku dni (przeciw odrze, śwince i różyczce). Do wc biegnę jak już prawie nie wytrzymuję, a głód oszukuję “śmieciami”, po które mogę sięgnąć używając do tego jednej ręki – bo drugą cały czas muszę trzymać dziecko, rzecz jasna.

Choć właśnie zbliża się pora kolacji, a ja już mam serdecznie dość jedzenia byle czego, więc albo czeka mnie kłótnia z córką, albo ktoś łaskawie mnie poratuje i przyjdzie z pomocą – ktoś chętny? :-)

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka Jelinek
3 lat temu

Znam to uczucie aż za dobrze. Niech mała szybko wraca do zdrowia!

Marta Marecka
3 lat temu

Jak dzieci są starsze, to się tęskni za tymi chwilami. Delektuj się!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Marta Marecka

Ale czym tu się delektować jak dziecko kolejny dzień z rzędu gorączkuje, w nocy nie śpi, ciągle płacze, nic nie chce jeść i ciągle by tylko na rękach siedziało..?

Marta Marecka
3 lat temu
Reply to  Marta Marecka

Potrzebą bliskości ;)

e-Es
e-Es
2 lat temu

Popieram. Również zaszczepiłam syna, tylko skojarzonymi 6w1, plus pneumokoki i meningokoki (na razie typ B, wkrótce inne typy – w jednej iniekcji). Jako pielęgniarka widziałam 1 dziecko z poważnym Nopem (objawy neurologiczne) ale również kilka osób w bardzo ciężkim stanie, wywołanym zakażeniem pneumokokami oraz meningokokami. Szczególnie osoby z zakażeniem meningokokami wywarły na mnie ogromne wrażenie, np pacjent 22 letni, przyjęty ok 16:00 z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych z powodu meningokoków umiera około 2:00 w nocy. Myślę, że osoby niezdecydowane powinny móc wejść na chwilę do szpitala na intensywną terapię, zobaczyć takich pacjentów i wtedy na pewno łatwiej byłoby im podjąć właściwą… Czytaj więcej »

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close