Emocje 24 czerwca 2013

Połączyły się serca by ratować serce Kacperka

23 czerwca 2013 w Rudzie Śląskiej odbyła się wspaniała akcja „Bieg po serducho dla Kacpra”, która połączyła wszystkich dobrych ludzi. Celem było zebranie pieniędzy niezbędnych do sfinansowania operacji serduszka chłopczyka. Pobiec mogli i mali i duzi – warunkiem było posiadanie wielkiego serca.

Symbolem czerwcowego niedzielnego popołudnia był UŚMIECH. Uśmiechali się wszyscy – organizatorzy, wolontariusze,  wytrwali  zawodnicy, Pani Prezydent Miasta Ruda Śląska, Pani Janina – mama Kacpra, a najbardziej sam bohater całego zamieszania – 8-letni Kacper Chmiel.

Kacperek spisał się na medal – jechał w samochodzie prowadzącym wyścig, dziękował każdemu zawodnikowi wręczając paczuszkę z ciastkami, nagradzał wraz z Panią Prezydent finalistów pucharami, pozował do zdjęć i naprawdę, ani przez chwilę uśmiech nie schodził z jego buzi. Pozytywna energia udzielała się wszystkim i panowała świetna atmosfera. Organizatorzy spisali się na medal, a zawodnicy wykazali się wytrwałością dając z siebie wszystko w bezlitosnym słońcu.

Wszyscy, których nie było dziś z nami, a chcą pomóc Kacprowi – mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek fundacji. Wciąż brakuje sporej sumy, by marzenie o życiu mogło się spełnić!!!

Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Kacper Chmiel”

Dla wpłat zagranicznych:

USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022
Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

Rozgrzewka przed biegiem

DSC_2971

 Start! W roli startera – Prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic

DSC_2974

Biegną duzi i mali

DSC_2959

DSC_2980

Kacper na mecie dziękuje i wręcza wszystkim biegaczom słodkie upominki

DSC_3001

Po lewej stronie – roześmiana mama Kacperka

DSC_3003

Zwyciężczynie biegu na podium

DSC_3015

I trzech najlepszych biegaczy

DSC_3026

Pamiątkowe zdjęcie

DSC_3035

Kacperek i my

DSC_3038

1
Dodaj komentarz

avatar
0 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Emocje 20 czerwca 2013

Mama na urlopie

Są chwile w życiu, których nie możemy sobie wybrać. Trudno powiedzieć kogo winić, czy to los, czy przypadek. A jednak się zdarzają.

Nigdy nie podejrzewałam, że trudna będzie dla mnie rozłąka z rodziną. Może dlatego, że po powrocie do pracy, nie było dla mnie trudnością wyjechać na 2-3 dni w delegację, czyli można prawie rzec, jak na urlopie. Nie były one dla mnie zbyt dużym utrudnieniem pod względem psychicznym, czy emocjonalnym. Wiedziałam, że nasz syn jest w rękach taty i że mają siebie nawzajem w tym czasie.

Przyszedł jednak taki dzień, kiedy to nie ja lecz mój mąż wyjechał na 6-dniową delegację. Nie udało mi się dostać urlopu, mimo próśb i nalegań, a opiekunka Marcina nie mogła  codziennie podjąć się opieki, ze względu na inną pracę. Zresztą zarobiłaby wtedy więcej niż ja. Czy w tym wszystkim jest jakiś sens? Stanęliśmy przed trudnym wyborem, i nigdy nie podejrzewałam że mogę zadać kiedyś sobie pytanie: Co zrobimy z synem? Pewnie podpowiecie: dziadkowie , ale oni mieszkają 400 km od nas.  Poza tym jedni jeszcze pracują, a drudzy mają pod opieką ponad 90 letnią prababcię Marcinka. A jednak zapadła decyzja by na 6 dni zawieźć naszego, prawie dwuletniego malucha do dziadków.

Z jednej strony nie miałam żadnych przeciwwskazań. Tam będzie miał duży ogród, pieska, kotka, będzie miał dobrą opiekę, ciocię, wujka i wiele atrakcji, których w mieście nie jesteśmy mu wstanie zapewnić. Całe dnie będzie mógł spędzać na dworze.

Z drugiej strony to jest mała istota, która zawsze jest z jednym z rodziców. Tylko raz został z dziadkami sam na noc. I on i oni przeżyli, ale wkuły mi się  w pamięć słowa mojej mamy: przy was jest zupełnie innym dzieckiem, w pełni radosnym i spokojnym.

Mąż pojechał w delegację, ja wpadłam w huragan pracy. Nagle wolne popołudnia i wieczory trochę mnie przeraziły, a zwłaszcza pusty dom. Dziś wiem, że ta chwila dla mnie, ten urlop od męża i dziecka jest swego rodzaju darem, gdzie na nowo mogę wejrzeć w siebie, odnaleźć swoją pasję lub po prostu poddać się małemu lenistwu.

Wiedziałam, że nasz syn jest w dobrych rękach. Smutno mi, że nie miałam go przy sobie, nie mogłam go obserwować, cieszyć się z jego małych sukcesów, czy też ukoić ból gdy się skaleczył.  Trudno było mi znieść tą rozłąkę z moimi panami, ale uważam, że dla każdego z nas był to dobry czas. Może przez wakacje znów zawieziemy go do dziadków, by mogli wzajemnie się sobą nacieszyć, a my troszkę wtedy popracujemy nad naszymi relacjami?

To był nasz wybór, albo jego brak. Czy wy także możecie polegać na dziadkach, czy też musieliście zostawić swoje dzieci na dłuższy czas pod opieką dziadków, cioć lub wujków?

 

8
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kulinaria 18 czerwca 2013

Pizza farmera

Moją karierę zawodową rozpoczęłam od pracy w pizzerii. Miałam wtedy ledwie skończone 18 lat i chodziłam jeszcze do liceum. Udawało mi się łączyć pracę ze szkołą i uważam to za świetną lekcję życia, ale nie o tym miało być. Niestety albo ”stety” po 2 miesiącach nie mogłam już patrzeć na pizzę. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że mój mąż uwielbia pizzę, a byliśmy już wtedy parą. Jedynym wyjściem było robić pizzę samodzielnie. Zaczęłam więc poszukiwania idealnego przepisu. Wypróbowałam masę sposobów, mnóstwo składników aż w końcu udało mi się. Znalazłam przepis na prostą, szybką i smaczną pizzę, który jednak stale udoskonalam.  Tym razem wersja farmerska.

Składniki: 

Ciasto:
30g drożdży świeżych lub 9g drożdży instant
1,5 łyżki oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki soli
240 ml wody
480 g mąki

Farsz:
80-100 ml passaty pomidorowej
Sól, pieprz, słodka i ostra papryka, bazylia, oregano
1 ząbek czosnku
Szczypta cukru
200-250 g startego żółtego sera
2 mniejsze lub jeden duży filet z kurczaka
1 mała czerwona papryka
150-200 g pieczarek
1 średnia cebula
1 mała puszka kukurydzy lub pół dużej

Sposób przygotowania: 

Jeśli używamy drożdży świeżych rozrabiamy je z wodą i dodajemy odrobinę cukru, mąki i zostawiamy w ciepłym miejscu, żeby trochę podrosły.

Następnie wyrabiamy wszystkie składniki do momentu aż ciasto będzie odchodziło od ręki. Zostawiamy w ciepłym miejscu pod przykryciem na 30-40 minut. *

W międzyczasie kroimy w drobną kosteczkę kurczaka, obsypujemy go ulubioną przyprawą np. złocistą, kebab-gyros, curry albo po prostu solą i pieprzem.

Przesmażamy lekko na patelni, najlepiej bez tłuszczu.

Pieczarki kroimy w plasterki a paprykę w paseczki i również lekko przesmażamy.

Cebulę kroimy w piórka a kukurydzę odsączamy.

Passatę wlewamy do miseczki, dodajemy do smaku sól, pieprz, papryki, po ok. pół łyżeczki oregano i bazylii, wyciskamy ząbek czosnku i dodajemy szczyptę cukru, żeby pozbyć się goryczki czosnku.

Ciasto rozwałkowujemy na dużą blachę, na wierzch wykładamy sos i wysypujemy ¾ sera. Wykładamy składniki: kurczaka, paprykę i pieczarki oraz kukurydzę, na wierzch resztę sera i na koniec cebulę.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni przez ok 15-20 minut, aż ciasto i cebula się zrumienią.

* Wskazówka dla maszynowców (szczęśliwych posiadaczy maszyny do chleba ;) ):

Wszystkie składniki wrzucić do maszyny i ustawić program do pizzy, dough lub wyrabianie ciasta (w zależności od funkcji w maszynie). Po wyrośnięciu postępować dalej jak w przepisie.

pizza-farmerska-1

 

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Żaklina Kańczucka
Gość
Żaklina Kańczucka

Pizza na której nikt nas nie oszuka z zawartością dodatków ;) przepis do wykorzystania- dzięki :)

Gosia Mierzwa
Gość

Szynka, pieczarki, papryka, kurczak no i kukurydza. :3

Maria Ciahotna
Gość

sery wszelakie, brokuły, kukurydza, może być też oliwka lub kawałek kurczaka :) no i szynka też się zje ;)

Milena Kamińska
Gość

Boczek lub kurczak ser oliwki i pieczarki cebula tabasco kukurydza

Veronika Kate
Gość

salami, pepperoni, anchovies, oliwki, czosnek, karczochy

Angelika Nowak
Gość

kurczak, ananas, kukurydza i duuużo sera

Gosia Mierzwa
Gość

U mnie zawsze obowiązkowo – pieczarki, kukurydza, szynka, ser, często ogórek konserwowy, papryka świeża, kilka przypraw, zamiast sosu to ketchup, trochę na łatwiznę.. :) A jak już się upiecze obowiązkowo sos czosnkowy. :D

Malgorzata Michalska-Pacek
Gość

Szynka i kukurydza obowiązkowo no i ser to oczywiste,sos robie z przecieru,ziol,czosnku,oliwy,cukru i soli,swietny na spod pizzy,a z dodatkow to pomidory,ogorek korniszon i tak jak pisalam duuuzzzooo kukurydzy,corki uwielbiają☺☺

Angelika Ludwicka
Gość

Kurczak ananas najlepsza w wykonaniu Marcin Marcin :)

Veronika Kate
Gość

Anchovies, salami, cebula, oliwki, karczochy, capary

Milena Kamińska
Gość

Ser oliwki zielone kurczak cebula pieczarki kukurydza

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close