Sekretne życie pisarzy

Tytuł: Sekretne życie pisarzy
Autor: Guillaume Musso
Wydawnictwo: Albatros
Literatura: kryminał, literatura piękna
Liczba stron: 288
Okładka: miękka

Sekretne życie pisarzy to książka, która zasługuje na miano bardzo dobrze napisanej historii, mimo pewnej ryski, o której opowiem nieco dalej. Autor, Guillaume Musso, po raz kolejny bierze w jasyr czytelników, nie pozwalając im opuścić powieści do ostatniej kropki. Pisarz ma jakiś niesamowity dar do tworzenia historii zagadkowych, z pogranicza kryminałów, thrillerów i obyczajówek. To, w jaki sposób kreuje postaci, jak wyrazisty rys im nadaje, oraz jak kształtuje ich historię, ma w sobie coś nieprzyzwoicie dobrego. 

Sekretne życie pisarzy jest kolejną powieścią autorstwa Musso, którą — tym razem przez przypadek — miałam w ręku. Ale jak poprzednie książki autora, ta również porwała mnie z prądem. A nawet okazała się być lepsza, niż poprzedni Zjazd absolwentów. Pożarłam ją w jeden dzień. Czy może istnieć lepsza rekomendacja dla tego autora? 

A jeśli to dla Was za mało, uchylę nieco rąbka tajemnicy, lecz niewiele więcej, niż zdradzono do tej pory na stronie wydawnictwa. 

Główny bohater powieści, młody pisarz Nathan Fawles, po nagłym i trudnym do zrozumienia  ogłoszeniu zakończenia kariery, zamieszkał w odosobnieniu na nietkniętej przez turystów wyspie Beaumont. Nathan, postrzegany przez mieszkańców jako sympatyczny, choć bardzo osobliwy samotnik, nieznoszący dziennikarzy, przez przeszło dwadzieścia kolejnych lat wyjątkowo starannie strzegł swojej prywatności. Jakakolwiek wzmianka o jego twórczości, pytanie o kolejną powieść spotykały się z gwałtowną reakcją. Nie bez przyczyny chodziły także słuchy o tym, że Fawles wita nieproszonych gości poprzez naciśnięcie spustu strzelby.

Gdy na wyspie pojawia się Mathilde Monney, młoda szwajcarska dziennikarka, pisarz od razu wyczuwa, że to nie może być przypadkowa wizyta. Podejrzewa, że kobieta może mieć ukryty cel, a jednak daje się wciągnąć w niebezpieczną grę. Gdy dowiaduje się, że na plaży zostaje znalezione ciało innej kobiety, a wyspa została odcięta od świata kordonem policyjnym, podejmuje ryzyko, by chronić siebie. Bo jak głosi motto na okładce książki: Każdy z nas ma trzy życia: publiczne, prywatne i… sekretne.

Prawda okazuje się być tak samo pokręcona, jak i bezwzględna. Dojście do niej zajęło bohaterom nieco czasu, a czytelnika mogła zaskoczyć. I właśnie tu pojawia się pewna ryska na idealnym obrazie omawianej powieści. Autor, który ma znakomity, charakterystyczny dla niego styl pisania, pozwolił sobie na coś nieco innego i — w moim odczuciu — dość mocno popuścił wodze fantazji. Wszystko dzieje się tu bardzo dynamicznie, a reakcje oraz decyzje podejmowane przez bohaterów bywają nagłe i chwilami przerysowane. Ale o ile dla jednych odejście od realizmu może być przeszkodą, tak dla innych (w tym dla mnie) to żaden problem. Musso jest Musso i warto poddać się temu, co proponuje czytelnikom. 

Sekretne życie pisarzy to świetna łamigłówka, naprawdę zaskakująca, którą w dodatku czyta się fantastycznie. Autor pisze tak obrazowo, że uzależnia od kolejnych stron, nie sposób się od nich oderwać. Ja to bardzo szanuję i doceniam. Widząc nazwisko autora z góry mogę założyć, że zachwyci kolejnym konceptem. A jeśli nawet kogoś nie zachwyci, to na pewno czas spędzony przy jego książkach nie będzie czasem zmarnowanym. Dlatego serdecznie Wam go polecam, w każdej odsłonie. 

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za przekazanie egzemplarza recenzenckiego książki 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close