Tęczowy Piątek, czyli kogoś chyba pogięło!

Tęczowy Piątek, czyli kogoś chyba pogięło!


Mirella

28 października 2016

Jeśli wierzyć Wikipedii (ups, kto jeszcze wierzy w ciocię Wiki?) tolerancja to: poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. Co to jest szacunek? Idźmy dalej za Wikipedią: szacunek – w sensie poważanie, uszanowanie, poszanowanie, respekt, atencja, estyma, pokłon, uznanie. 

Brakuje tylko bicia czołem o ziemię, ale nigdzie nie jest napisane, że tolerancja i szacunek to przyjmowanie cudzych poglądów za własne. Ufff. Prawie uffff. Bo skoro mogę mieć swoje poglądy to dlaczego, gdy ośmielam się je publicznie głosić, dowiaduję się, że nie jestem tolerancyjna?

Ponoć mamy dziś Tęczowy Piątek. Fajnie brzmi, co nie? Mamy Tęczowy Piątek w szkołach. Myliłby się jednak ten, kto by pomyślał, że Tęczowy Piątek to rodzaj zabawy czy happeningu. Chociaż diabli wiedzą, może to i jest swego rodzaju happening.

Moje dziecko, zapytane o Tęczowy Piątek odparło, że nie wie, o co chodzi, pani nic nie mówiła. Ufff. Dlaczego “ufff”? Już wyjaśniam.

Tęczowy Piątek ma na celu „wsparcie nieheteroseksualnych uczniów”. To już nawet nie można powiedzieć homoseksualnych?! Obraźliwe to, czy jak? Tylko ja się pytam, w jakich szkołach uczniowie publicznie opowiadają o swoich preferencjach seksualnych? Czy skoro mówimy o seksualności, to oficjalnie (bo nieoficjalnie uczyniono to już dawno) dajemy przyzwolenie na seks nieletnich? I wreszcie, w czym rzecz, że ci uczniowie w ogóle potrzebują takiego wsparcia? Publicznie?! Może jeszcze trochę i osoby kochające inaczej dostaną jakiś pakiet przywilejów od państwa? Ot tak, w gratisie. Trzeba im przyznać jedno. Lobby mają całkiem silne.

Powiem Wam szczerze (i szczerze mówię, możecie mnie hejtować, ile chcecie, mam to gdzieś), że ja mam dosyć tej homoseksualnej propagandy. Mam dosyć wmawiania mi, że „to normalne” i że „nie ma w tym nic złego”. Otóż: po pierwsze to nie jest normalnie, po drugie, w obnoszeniu się z nienormalnością nigdy nie było nic dobrego. Tak, już słyszę, jak krzyczycie, że to nie ich wina, że się tacy urodzili. Zgoda, nie ich. Podobnie jak całej rzeszy innych ludzi z wadami genetycznymi. Mimo wszystko nie zmienia to faktu, że w pewnych obszarach życia mocno odstają od normy.

Geje są mi obojętni, więc chyba jestem tolerancyjna? Niemniej jednak nie pochwalam ustawicznego stawiania tęczy na Placu Konstytucji (pomijając wszystko inne jest to marnowanie publicznych pieniędzy), wkurza mnie, że ten całkiem sympatyczny symbol został zawłaszczony przez mniejszość, która wcale na niego nie zasłużyła (nie mogli sobie czegoś własnego wymyślić?) i nie podoba mi się, że homoseksualizm jest w ostatnich latach uparcie stawiany na piedestale. Nie podoba mi się, że do szkół całkiem jawnie wprowadza się i popiera homoseksualizm. Ani miejsce na to, ani czas.

Nie strzelam do gejów na ulicy. Ja ich nawet nie rozróżniam. I dobrze, tak powinno być. Ich życie seksualne, ich sprawa. Ale gdybym się dowiedziała, że w szkole mojej córki będzie celebrowany Tęczowy Piątek, to… no trzeba by szukać jakiejś normalnej szkoły. Takiej, gdzie nikomu się nie wmawia, że odmienność jest normą, a brak akceptacji nietolerancją.

A gdybyście byli ciekawi: jeszcze nam się nie zdarzyło zobaczyć na ławce w parku dwóch obściskujących się kobiet albo mężczyzn, ale jeśli się zdarzy, nie powiem mojej córce, że to normalne. Powiem jej, że tak się czasem zdarza, że nie ma sensu zwracać takim ludziom uwagi, bo oni nie umieją inaczej i że trzeba dalej żyć swoim życiem.

Gdybyście nadal byli ciekawi: nie wyrzucę mojego dziecka z domu, jeśli się okaże, że ma preferencje homoseksualne. Niemniej jednak nie powiem, że to normalne. Bo to nie jest normalne. Po prostu nie jest.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. raniutko w radio usłyszałam o tym „święcie”
    pomysłodawcy chyba żyją w innym wymiarze matrixa!
    dziś nawet nauczyciele mają swoim strojem wspierać swoich nieheteroseksualnych uczniów!
    aj! już widzę te hordy uczniów pragnących ujawnienia swoich preferencji… dzisiaj…
    a jutro? koledzy i nauczyciele tak pełni zrozumienia, atencji i KUWA TOLERANCJI… uczynią im z tęczowych tyłków jesień średniowiecza!

    jestem kobietą, matką i zwyczajnie… uważam, że to nie do końca przemyślane działania…
    nie oceniam osób o innych preferencjach… po prostu to nie jest kraj tolerancji…

  2. Święto w niczym mi nie przeszkadza, więc niech sobie będzie, ale w szkole? Po co??? Żeby uczyć dzieci tolerancji, można o tym rozmawiać a nie od razu takie święta wprowadzać. Halloween się zabrania a wprowadza się takie coś do szkoły, nosz bez jaj!

  3. To jest dewiantyzm , nie mam zamiaru popierać skrzywionych poglądów bo to akurat teraz jest w modzie.

  4. Ciekawa jestem, czy u kogoś w szkole rzeczywiście podjęto decyzję o „świętowaniu”?
    Myślę, że mamy za małe dzieci i że jeśli dzień się obchodzi to jednak na innych poziomach edukacyjnych, a nie w podstawówkach.

    1. Może po to ten Tęczowy piątek by dzieci sie nie wieszały na sznurówkach?
      http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3920243,samobojstwo-w-biezuniu-14letni-dominik-popelnil-samobojstwo-zostawil-list-wideo,id,t.html

      Po drugie tęczy na Zbawiksie dawno nie ma.
      Po trzecie do akcji zgłosiło sie 75 szkół.
      Nikt na siłe niczego obchodzić nie nakazuje.Swiąteczne jasełka w szkołach i przedszkolach jak by bardziej obowiązkowe ;)

  5. Takie coś ma powiedzmy sens w szkołach średnich – czyli zawodówkach, liceach – ale na pewno nie w podstawówce. To mieszanie dzieciom w głowach… I nie myślę tutaj o wspieraniu czy wypieraniu się jakiejkolwiek seksualności, tylko o tym, że dzieci w szkole podstawowej (w Czechach mieszkam, więc do jakiegoś 15 roku życia), zwłaszcza w klasach 1-5 żyją jeszcze w odmiennym, może naiwnym, a może właśnie wspaniałym świecie, gdzie można być zakochanym jednocześnie w kilku osobach naraz :) Jak dorośli czują potrzebę okazywania swojej seksualności, to ich sprawa – ja ich o to nie pytam, dla mnie to bez różnicy. A w kwestii nazewnictwa może chodzi o to, że nie tylko skłonności homoseksualne, ale też biseksualne i transseksualne należy pod to podciągnąć, więc nie chcą zawężać…

  6. A widziałam ostatnio będąc na kontroli z córeczką dwóch „tatusiów” z malutkim może półrocznym dzieckiem. Tez nie uważam ze to normalne jednak w zycie takich osób nie nam się wtrącać.

  7. Wreszcie użył ktoś normalnego przymiotnika – nienormalne! Popieram!!!

  8. no cóż, z całą moją tolerancją dla homoseksualistów pewnych rzeczy nie rozumiem. Oni zamiast skupić się na tym, żeby sobie szczęśliwie żyć po swojemu, robią wszystko, żeby inni musieli być szczęśliwi z ich istnienia.

  9. „Nie ma żadnych różnic w psychice między hetero a homoseksualistami. Homoseksualizm nie jest ani chorobą, ani zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym.
    Orientacja seksualna nie jest świadomym wyborem i nie podlega zmianie.
    Homoseksualizm nie wiąże się sam w sobie z zaburzeniami psychicznymi ani do nich nie prowadzi.
    To co inne od większości, nie oznacza nienormalne”.

    WARTO się edukować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Ring bokserski, ostra muzyka i chory chłopiec – widziałeś ten spot?

Ring bokserski, ostra muzyka i chory chłopiec – widziałeś ten spot?


Paulina Garbień

26 października 2016

Jak często czytasz historie chorych dzieci, których rodzice zbierają fundusze na niezwykle kosztowne leczenie? Jak często oglądasz reklamy fundacji, które gromadzą środki dla swoich ciężko chorych podopiecznych? Jak często otrzymujesz wiadomość z prośbą o pomoc?

Ja niestety bardzo często, zbyt często…
Podczas oglądania każdego filmu, czytania każdej wiadomości czy historii, z moich oczu lecą łzy, założę się, że z Twoich też.

Te wszystkie historie są okrutnie niesprawiedliwe, często tragiczne, a przede wszystkim okropnie smutne i powodują we mnie złość, na to wszystko na ten cały popaprany świat, na niesprawiedliwość losu…

W tej lawinie pokazywania smutku i łez znalazłam jedną reklamę inną niż wszystkie:

Tylko z pozoru jest ona podobna do innych, a tak naprawdę zupełnie inna. Fundacja Szpitala w Toronto, bo to ich pomysł, wreszcie pokazała całą istotę tego wszystkiego, trafiła w sendo. To przecież nie są tylko biedne, ciężko chore dzieci, to przede wszystkim “fighterzy”, wojownicy którzy wbrew swej woli musieli podjąć nierówną walkę z niezwykle silnym przeciwnikiem.
Codziennie toczą kolejne boje, wiedzą, że nie mają innego wyjścia, jak tylko zwyciężyć.

Rodziny, lekarze, pielęgniarki, wszyscy wokół są w ich drużynie i pomagają w tej walce, ale to oni sami muszą podejmować nadludzki wysiłek, by móc cieszyć się kolejnym słonecznym dniem, kolejną przeczytaną książką, kolejnym spacerem lub choćby wspólnym obiadem.

Te zwykłe dla nas rzeczy, dla nich są niejednokrotnie ogromnym wyzwaniem.
Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie ktoś spojrzał na to inaczej. Przestał pokazywać biedne, umęczone dzieciaki, których widok oczywiście chwyta za serce, ale powoduje też smutek, a tutaj nie o to chodzi. Najważniejsze jest to, że oni wszyscy potrzebują mnóstwa sił i wsparcia a nie tylko łez.

Reklama chwyta za serce, owszem, ale inaczej. Nie powoduje już smutku tylko ogromny podziw i szacunek. Pokazuje małych żołnierzy w walce o tę najważniejszą nagrodę jaką jest życie, normalne, zwyczajne życie…

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Niesamowita kampania, totalnie inna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Kto zabija dzieci, bo ma za małe mieszkanie?!

Kto zabija dzieci, bo ma za małe mieszkanie?!


Fizinka

25 października 2016

Trzy lata temu poroniłam swoją drugą ciążę. Pamiętam dokładnie tamten czas, pobyt w szpitalu, niepewność i strach przeplatane wiarą, że wszystko będzie dobrze, a potem złe wieści lekarza…. Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak przywiązali mi nogi do łóżka, podłączyli do aparatury i uśpili. Kilkanaście minut później obudziłam się już zupełnie pusta. Nie było we mnie niczego poza wielkim bólem i żalem. 

Utrata ciąży i tzw. łyżeczkowanie macicy, to jedne z tych doświadczeń, których nie życzy się nikomu, nawet wrogowi. A tymczasem czytam, że znana piosenkarka zaserwowała sobie to przeżycie sama, na własne życzenie. Teraz, gdy Polska żyje czarnym protestem, ona postanowiła zwierzyć się z tego dziennikarzowi, a przy okazji „pochwalić” swoją nową piosenką, która opowiada o (jej) aborcji.

Czytam to i nie wierzę. Czytam i czuję jak krew mocniej buzuje mi w żyłach. Ona tak serio?! Zabiła nowe życie, „słodko” o tym zaśpiewała, a potem poszła machać czarną parasolką i krzyczeć „moja broszka, moja sprawa”?!?

No owszem, zgadzam się – jej brocha, jej sprawa, też tak uważam, ale bez przesady! Są chyba jakieś granice?! Tu nie chodziło przecież o dziecko spłodzone z gwałtu, ani jego ciężką chorobę czy zagrożenie życia matki, a o zwykłe widzimisię! “Nie mam teraz ochoty na kolejne dziecko, nie chcę wracać do pieluch, nie chcę niczego zmieniać i zaczynać od nowa, to pójdę i usunę tę ciążę! A co mi tam! 5 minut roboty i po kłopocie.”

No kuźwa!

Dzieci nie spadają z nieba, nie przynosi ich bocian, ani nie wyrastają z kapusty! Dzieci biorą się z seksu! I jeśli ktoś ten seks uprawia to znaczy, że jest na tyle dorosły, by o tym wiedzieć.Nikt mi więc teraz nie powie, że taka pani Natalia, podwójna mama(!), nie miała tej świadomości i nie mogła się odpowiednio zabezpieczyć przed kolejną, niechcianą ciążą.

Choćbym nie wiem jak próbowała, nie potrafię tego zrozumieć. Nie potrafię uwierzyć w słowa – jej sprawa. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że tak jak świadomie zaszła w ciążę, tak samo świadomie się jej pozbyła.

Gwoli ścisłości, nie jestem za całkowitym zakazem aborcji. Nie zgadzam się na to, by ktoś mówił mi co mam robić i jak mam żyć, albo żeby o moim losie decydowali mężczyźni, politycy czy kościół. Ale przy tym wszystkim, nie popieram też aborcji na życzenie – „bo mam za małe mieszkanie i nie chce mi się szukać nowego”!

I doprawdy dziwi mnie, że obok fali oczywistego w dzisiejszych czasach hejtu, z czeluści internetu wylała się również fala tak wielkiego poparcia oraz uznania. Wirtualne brawa, podziw i wyrazy szacunku za zabicie własnego dziecka, którego się nie chciało.

Pokrzepione wyznaniem artystki, kobiety, głośno przyznały, że ciąża to tylko ich sprawa i mogą z nią zrobić co chcą. Nawet wyrzucić do śmieci jak taki przyjdzie im kaprys.…

Czy aby na pewno?   

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Czytam to wszystko i nie dowierzam… :[

  2. To nie jest fala wdzięczności za to co zrobiła. To uznanie za odwagę i walkę z hipokryzją. Takich kobiet jest trochę. Sama je znam. Mamy zakaz aborcji, a i tak kto ma dojścia i pieniądze ją robi. Koleżanka z pracy, sąsiadka, pani ze sklepu, może jakaś komentująca. Z przyczyn takich lub innych. Można przyczyny krytykować.

    1. Mimo wszystko nie potrafię tego zrozumieć. Dlaczego? Chociażby dlatego, że gdy jakiemuś rodzicowi zdarzy się WYPADEK i przyczyni się do śmierci swojego dziecka, to staje za to przed sądem, idzie do więzienia, płaci wysoką karę, zostaje znienawidzony przez rodzinę, społeczeństwo… a tymczasem osoba, która również zabiła, ale jeszcze nienarodzone dziecko, na dodatek z błahego powodu, nie ponosi tego żadnych konsekwencji. I jeszcze dostanie wsparcie i oklaski, za to że o tym głośno powiedziała.
      No sory, ale tego nie kumam!

    2. Ona nie zabila dziecka,usunela płód.tak to wyglada tam gdzie pojechala.i czy nam to sie podoba czy nie,zrobila to legalnie.takich kobiet na prawde jest bardzo duzo.

    3. Możemy dyskutować, czy zabicie zarodka jest takie same jak ukształtowanego dziecka, ale argumenty padną wciąż te same, żadna raczej nie zmieni stanowiska. Powtarzam tylko, że chodziło o złamanie tabu. Bo aborcja jest tabu.

    4. W obecnym zyciu najprawdopodobniej nie dostanie kary za morderstwo…albo moze i spotka ja cos w zyciu jakies wydarzenie ktore potraktuje jako kare jedno jest pewne ze po smierci kazdy z nas zostanie rozliczony za wszystko czego dokonal i dopiero wtedy bedzie placz,meki i katusze…

    5. A ja uwazam ze tym powinna sie zajac prokuratura bo mimp wszyatko zyje w kraju gdzie jest to karalne a jeszcze podpowiada gdzie to zrobic i rozpowszechniano tym informacje

    6. Ale jak to zrobić? Co jechać na Słowację i tam na powitanie pytają, czy ty na aborcję? Napiszę teraz, że kobiety jeżdżą też do Niemiec i Anglii – czy to podpada pod paragraf? Co do tabletek – tylko udowodniła, czego nie robić, bo to zgroza rodem jak tekstów Boya.

    7. Agnieszka Adam Kwiatkowscy ale taka informacja na jakiej podstawie ma być karana? jak gdzieś w świecie jest kara śmierci to mamy też skazywać na krzesło elektryczne ich obywateli?

    8. Można mnie też poprawić, ale nawet w obecnej postaci ustawy, kobieta dokonująca aborcji nie jest karana. Tylko lekarz.

    9. Agnieszka nikt nikogo nie zmusza do czytania „takich pożal się wypocin” ;)

    10. Przeczytałam z ciekawości. Juz nie będę czytać…

  3. Ona usunęła ciążę, a nie zabiła dziecko…
    Co nie zmienia sprawy, że aborcja nie powinna być formą antykoncepcji… ale od zawsze jest tak, że jak kobieta nie chce być w ciąży to tę ciążę usunie tak czy inaczej… albo z narażeniem własnego życia lub zdrowia, albo pojedzie za granicę gdzie (jak ją stać) i usunie w warunkach cywilizowanych i legalnie..

    1. A ciąża to nie dziecko?co ty za brednie piszesz.

    2. Ciąża w początkowym stadium nazywa się zarodkiem następnie płodem pani Daria Woźniak

    3. Tylko ze ten zarodek 2 cm ma już ukształtowane rączki nóżki główkę. To nie dziecko?

    4. Embrion czy płód to nie dziecko, ani odrębny byt życiowy… bez ciała matki nie jest wstanie przez wiele miesięcy do samodzielnych czynności życiowych…

      Medycyna jako nauka ma opierać się na dowodach i wiedzy naukowej, a nie rozważaniach etycznych, moralnych czy cholera wie czyjego sumienia.
      O płodzie mówimy dopiero od końca I trymestru ciąży – od 11hbd. Wcześniej mamy do czynienia z innymi etapami rozwojowymi.
      Na etapie życia płodowego mamy do czynienia z 2 bardzo istotnymi momentami w których ewentualnie możemy mówić o człowieczeństwie – 28hbd który jest tzw kryterium zdolności do przeżycia ze względu na zwiekszoną produkcję surfaktantu w płucach. Co nie zmienia oczywiście sytuacji i tak skrajne wcześniaki wymagają olbrzymiego wsparcia aparatury medycznej, a wcześniej jeżeli się uda terapii sterydowej matki.
      Drugą granicą jest 32hbd kiedy uaktywnia się OUN i widać zapis fal mózgowych w EEG. Co ciekawe brak fal mózgowych w EEG jest głównym kryterium do stwierdzenia śmierci klinicznej.
      Również dopiero od 32hbd powstają połączenia nerwowe odpowiedzialne za odczuwanie bólu- wcześniej płód bólu nie odczuwa.
      Płód nie ma świadomości życia, samo świadomości etc…

      Sprawdź w słowniku języka polskiego znaczenie słowa dziecko…

      Kobieta zdaje się, nawet ciężarna, człowiekiem chyba jest… czy wtedy tylko inkubatorem?

    5. Pani Anna Stefanek ale fanatykom tego nie da się przetłumaczyć ręce opadają gdy czytam wypowiedzi tych wielkich obrońców życia a żyjącym którzy potrzebują pomocy nie pomogą to są fanatycy debilizmu bo inaczej nie da się tego określić

    6. Bo trzeba się bić o embrion czy płód, ale faktycznie dziecko nigogo nie interesuje… o matce nie wspominając

    7. Zgadza się pani Aniu pozdrawiam

  4. Niestety, w głowie jej się całkowicie pomieszało…to nie o to chodzi w sensownej ustawie antyaborcyjnej. Nie o to, by usuwać ciążę na każde widzimisię…a ona po orostu kiedyś za to odpowie.

  5. To jest indywidualna sprawa pani Natali ona usunęła płód a nie zabiła nie rozumiem jak to jest bo ostatnio było głośno o księdzu któremu rodziło się dziecko na plebani nie wezwał pogotowia dziecko umarło a on sam stwierdził że było to dziecko niechciane mało tego nie odpowiada za nieudzielenie pomocy bo prokuratura stwierdziła że to narodzone dziecko nie jest dzieckiem więc skoro dziecko narodzone nie jest dzieckiem to usunięcie zarodka w początkowym stadium nie jest żadnym morderstwem

    1. To zaprzeczaja slowom pisu ktory twierdzi ze chore znieksztalcone dzieci maja sie rodzic

  6. Mam czwórkę dzieci , do niedawna mieszkaliśmy w dwóch pokojach z kuchnią. Kiedy zaszłam w czwartą ciążę do głowy by mi nie przyszło usunąć ją bo mam za małe mieszkanie. Bo mi pokrzyżuje plany. Jak to nazwać ? Wygodnictwo? Egoizm? Nie zrozumiem tego nigdy. I w tym przypadku nie mówimy o zdrowiu mamy czy dziecka. :(

  7. A kto napisał „Nie zgadzam się na to, by ktoś mówił mi co mam robić i jak mam żyć, albo żeby o moim losie decydowali mężczyźni, politycy czy kościół”? :)

    1. Ale przecież nikt tu nikomu nie mówi co ma robić. Poza tym, sens należy wyciągnąć z całości, a nie ze zdania wyrwanego z kontekstu.

  8. A do wszystkich Pan ktore uwazaja ze dziecko w lonie to nie dziecko tylko „plod”. Dziecko jest okreslane mianem „plodu” z medycznego punktu widzenia jednak kazdy kto posluguje sie wlasnym rozumem a nie zaslyszanym i ma seiadomosc w ktorej dobie od zaplodnienia co sie rozwija nigdy nie powie ze to „plod” a aborcji nie nazwie „usunieciem plodu” tylko MORDERSTWEM zywego Bogu ducha winnego czlowieka z takim samym prawem do zycia jak jego egoistyczna matka… Dobrze ktos kiedys powiedzial ze zauwazyl takie zjawisko ze najwiecej do powiedzenia o aborcji maja ci co zdazyli sie juz urodzic tak ze przykre to jest ze ludzie zwlaszcza kobiety ktorym dano szanse zycia na tym swiecie czuja sie uprawnione do tego aby zabijac wlasne dzieci poczete. Koniec swiata na prawde musi byc blisko. Sw. Jan Pawel II powiedzial-„Narod ktory zabija wlasne dzieci jest narodem bez przyszlosci” . Moze wezmy sobie wszyscy te slowa na powaznie.

    1. Do 11 tyg ciąży to nawet nie płód, a zarodek/embrion… sugeruję nie kierować się emocjami tylko wiedzą naukową….

    2. I proszę sprawdzić w słowniku języka polskiego od kiedy można używać słowa dziecko…

    3. dlaczego wszyscy wierzący narzucają swoja wiarę innym…Bóg,kara…kto wierzy nie pomyśli o aborcji,a ateista nie będzie myślał o tym co KK na ten temat głosi,bo dla niego nie ma boga

    4. Embrion czy płód to nie dziecko, ani odrębny byt życiowy… bez ciała matki nie jest wstanie przez wiele miesięcy do samodzielnych czynności życiowych…

      Medycyna jako nauka ma opierać się na dowodach i wiedzy naukowej, a nie rozważaniach etycznych, moralnych czy cholera wie czyjego sumienia.
      O płodzie mówimy dopiero od końca I trymestru ciąży – od 11hbd. Wcześniej mamy do czynienia z innymi etapami rozwojowymi.
      Na etapie życia płodowego mamy do czynienia z 2 bardzo istotnymi momentami w których ewentualnie możemy mówić o człowieczeństwie – 28hbd który jest tzw kryterium zdolności do przeżycia ze względu na zwiekszoną produkcję surfaktantu w płucach. Co nie zmienia oczywiście sytuacji i tak skrajne wcześniaki wymagają olbrzymiego wsparcia aparatury medycznej, a wcześniej jeżeli się uda terapii sterydowej matki.
      Drugą granicą jest 32hbd kiedy uaktywnia się OUN i widać zapis fal mózgowych w EEG. Co ciekawe brak fal mózgowych w EEG jest głównym kryterium do stwierdzenia śmierci klinicznej.
      Również dopiero od 32hbd powstają połączenia nerwowe odpowiedzialne za odczuwanie bólu- wcześniej płód bólu nie odczuwa.
      Płód nie ma świadomości życia, samo świadomości etc…

      Kobieta zdaje się, nawet ciężarna, człowiekiem chyba jest… czy wtedy tylko inkubatorem?

    5. Temu „embrionowi”w 22 dniu ciąży zaczyna bić serce!!!!!!! Dobrze gdyby te wszystkie zwolenniczki aborcji czekaly kiedys z utęsknieniem na dziecko tak jak ja 10 lat i plakaly nad kolejnym negatywnym testem ciązowym!!!!

    6. Co ma piernik do wiatraka ? Tobie nie udaje sie zajść no i?

    7. To jak komus po wypadku amputowano reke,to cala rodzina ma rak nie urzywac,bo jeden nie ma.dla kobiety ktora chce miec dziecko jest ono skarbem od poczecia,ale nie kazda chce dzieci.i to ze sa kobiety co nie moga zajsc w ciaze to nie wina tych co matkami byc nie chca

    8. Anna Stefanek niech sobie Pani nazywa jak chce. Dla mnie Dziecko jest Dzieckiem od pierwszych chwil poczecia i nikt na tym swiecie nie przekona mnie ze jest inaczej. Przykro mi ze musiala sie Pani tyle opisac i POpisac?

    9. Wystarczy powiedzieć dziękuję za widzę naukową i tak zostaję w ciemnogrodzie

      1. Mówi Pani o wiedzy naukowej a tak się składa, że nieraz ma się ona nijak do etyki. Kwestia aborcji, jej oceny i prawodawstwa dotyka tu właśnie etyki a nie nauki.
        Zresztą i granice które Pani zaznacza są dyskusyjne. Granica przeżycia dziecka jest wcześniej niż w 26tc.

    10. No i to że szanuje ludzkie życie!ja z matką i siostra żyliśmy w 13 metrach kwadratowyc i jakoś przeżyliśmy.Więc niech mi tu Pani Natalia nie pieprzy że usunęła ciąże bo nie miała warunków!To żaden argument .Skoro już się przyznała to mogła zwyczajnie powiedzieć że nie miała ochoty na więcej dzieci!

    11. Skoro nie każda kobieta chce mieć dzieci to może się zabezpieczyć!!!Agnieszka Staszewska Kemajou mam dziecko doczekałam się i brzydze się morderstwem jakie się szerzy.Ale na szczęście jest jeszcze ktoś wyżej ponad wszystkimi kto osądzi morderczynie!!

    12. Anna Stefanek mnie takie bzdety naukowe nie interesuja mam swoj rouzum a wszyscy uczeni tego swiata niech sobie wciskaja swoje nazewnictwa. Jak mowia madre slowa „Chocbym posiadal wszelka majetnosc i wszelka wiedze a milosci bym nie mial byl bym nikim” tak wiec dziekuje,tyle na temat. Pozdrawiam.

    13. Anna Stefanek … Bo z ludzkiego embriona/zarodka urodzi sie piesek, kotek lub zyrafa…..nie czlowiek! Nie dziecko!

    14. Katarzyna Piórkowska na gorze osadzi Bog kazdego z nas nie tylko morderczynie. Bedziemy osadzeni z kazdej sekundy naszego zycia a zwlaszcza z milosci-ile jej dalismy innym…

    15. Renia Kokot. Ja poczetego Dziecka nie nazywam embrionem czy zarodkiem. Jak pisalam wyzej to jest medyczne nazewnictwo. Dla czlowiek to czlowiek od pierwszych chwil poczecia i tyle. Takie moje jest zdanie i nie przekona mnie nikt. Takie mam prawo,tak ze wszelkie spinania sa zbedne w tym temacie jesli chodzi o to co sama czuje i uwazam. Pozdrawiam.

  9. Ja szczerze też myślałam o aborcji przy 4ej ciąży ale nie miałam dojścia i finansów.Urodziłam ale nie jest lekko

    1. A ciąźa byla bo zabezpieczenie nie podolalo

    2. Powodzenia dla całej rodziny :)

  10. Sfrustrowana, autorka tekstu..
    O niskim ilorazie inteligencji.
    Naprawdę ręce opadają. Ze sie nie wstydzi takie brednie publicznie pisać…

    1. No proszę, jaka szybka i ładna analiza :) To na pewno po przeczytaniu całego tekstu – nie tylko jego tytułu i zrozumieniu jego sensu, prawda? ;)
      Pozdrawiam serdecznie!

    2. Oczywiscie! Przeczytalam caly zanim wydałam opinie.
      Weź dziewczyno pisz do jakieś lokalnej na zadupiu i nie zaśmiecał internetu..

    3. Gdybym pisała do „lokalnej na zadupiu”, prawdopodobnie nie miałabym okazji by tak ambitnie pohejtowała mnie zupełnie obca mi osoba, tylko dlatego, że nie zgadza się z moim zdaniem ;)
      A tak, jestem tu gdzie jestem, mogę sobie pisać co chcę, poczytać komentarze i trochę się pozacieszać, jakie wzbudziłam emocje.. :P
      Pozdrawiam gorąco Agnieszko!

    4. Nie zgadzam sie aby człowiek obrażał drugiego i nazywał go mordercą tylko dlatego ze ma inne poglądy.

    5. Za taki artykuł i obrazę drugiego człowieka jest paragraf

    6. Agnieszka pokaż mi proszę, w którym zdaniu nazwałam panią Natalię mordercą??? A przy okazji, jeśli „nie zgadzasz się na to aby człowiek obrażał drugiego człowieka”, to wyjaśnij mi dlaczego TY obrażasz mnie w każdym dzisiejszym poście, począwszy od pierwszego, który pozwoliłam sobie wywalić bo był wulgarny?!?

  11. Za granicą jest aborcja legalna a u nas oczywiście nie. Polska sto lat za murzynami. A ja uważam że dobrze zrobiła skoro nie chciała dziecka.

    1. Szkoda, że sobie mózgu nie usunęła.

    2. Szkoda ze niektórzy w ogóle go nie mają :)

    3. Mogła to dziecko komuś oddać jak go nie chciała. W Polsce jest całe mnóstwo par, które marzą o tym by zostać rodzicami.

    4. Takie pary mogą równie dobrze adoptować :) mało to dzieci w domach dziecka? Dla mnie to niepojęte rodzic dziecko którego się nie chce.

    5. Jak się dziecka nie chce, to się odpowiednio zabezpiecza – i nie muszą to być gumki, które podobno pękają, tym co nie chcą mieć dzieci…

    6. Żadna antykoncepcja nie daje 100% pewności.

    7. Paulina Paulinecka tylko sie autorka kompromituje…

    8. Moim zdaniem powinnyśmy mieć wybór – my kobiety. Ale głupie matki polki na wszystko się zgadzają. A później słychać w tv ‚dziecko znalezione na śmietniku’ ‚dziecko wrzucone do studni’ ‚zabite dziecko’ no k..wa wychodzi na to że lepiej dla większości Pan jak właśnie tak się dzieje. Jesteśmy 100 lat za murzynami.

    9. Pani Paulina Paulinecka ma pani całkowitą rację bo skoro matka tego dziecka nie chce to nie ma siły która by ją zmusiła do urodzenia chyba lepiej jest usunąć zarodek w początkowym stadium niż urodzić i zabić ale co poniektórym nie da się tego wytłumaczyć….

    10. Jesli pozwolimy zabijac z powodu za malego mieszkania to znazy ze kazde zycie nic nie znaczy. Nie wazne czy jest nienarodzone. Ja za aborcja na zyczenie nie jestem.Oczywiscie ciaze z gwaltu czy gdy dziecko ma sie urodzic nieuleczalnie chore to sa inne sytuacje. Ale za male mieszkanie?Taki agrument do mnie nigdy nie trafi.

    11. Jakie inne sytuacje? Rozumiem że dziecko z gwałtu czy chore to już jednak nie dziecko i można zabić? Przeczycie same sobie kobietki.

    12. Nie zyjemy w średniowieczu! Jezeli nie chciala ciazy to jest cos takiego jak antykoncepcja…
      Zawsze mozna podwiazac jajniki i wtedy ma sie 100% pewnosci ze sie w ciaze nie zajdzie.

    13. Paulina Paulinecka tak uwazam, co innego takie sytuacje, a co innego zbyt male mieszkanie.

    14. Agata Teresa Kępka faktycznie różnica ogromna ?

    15. Renia Kokot nie.
      99,5% a przy wazektomii 99,9 czyli jedno dziecko na 1,000. Zdarza sie. Tylko czy jest to powod do dumy i chwaly?
      Nie, ale do reklamy juz owszem. Podejrzewam, ze nigdy Przybysz nie byla jednoczesnie na ustach tylu osob. Ba… ja nawet nie mam pojecia kto to jest. Taka Artystka LOL

      1. Źle to liczysz. W Internecie masz dostępne badania odnośnie skuteczności wazektomii. Nie bierzesz pod uwagę skali czasowej. Przy wazektomii praktycznie ciąża nie występuje, ponieważ nie masz wskaźników błędu przy typowym użyciu metody antykoncepcji.

    16. Renia Kokot myli się Pani. Nawet to nie daje 100% pewności.

    17. Paulina Paulinecka oczywiscie nie daje szczegolnie tym którym na solidnym zabezpieczeniu nie zalezy. :)

    18. Renia Kokot polecam doczytać na ten temat. :)

    19. Bo jak narazie pisze Pani same bzdury.

    20. Paulina Nic nie daje 100% pewności, nawet to czy jutro któregoś z nas samochód nie rozjedzie. Tabletki przeciwbólowe też są podobno super i szybko działają a tu dupa. Nie rozumiecie pobudek jakimi się kierowała. Skrobnęła się – Aaa co tam, przecież to nic nadzwyczajnego. Tylko patrzy się na powód jaki to zrobiła gdyby była chora lub jej życie byłoby zagrożone, Ba! Nawet jakby ktoś ją zgwałcił też bym nic nie mówił…Ale zaciążyła z własnym facetem i skrobnęła się bo za małe mieszkanie nooo kurr…Piosenkarka która zarabia nie mało no na litość Boską ludzie. Tak debilnego argumentu nie słyszałem chyba nigdy. Głupota nabrała normalnie nowego wymiaru. A najlepsze w tym jest to że teraz będą jej wszyscy klaskać jaka to ona odważna jest. Powód? A kij z powodem odważna kobieta – Pomnik jej postawić! No to jest dramat jak dziewczyny głupieją bo coś im się wciśnie „ładnie opakowane” Aaa szkoda w ogóle gadać.

    21. Krzysiek Jarmusz jesteś facetem więc powinieneś mieć najmniej do powiedzenia. Podpisała bym się pod aborcja na życzenie. Tyle w temacie.

    22. Paulina Teraz nie powinienem mieć nic do powiedzenia bo jestem facetem…Ale jak zostawię dziewuchę w ciąży to pierwsza która takie słowa mówi, poleci do sądu po kasę na dziecko…Ale o ciąży mam się nie wypowiadać…No mądre jak diabli :D

    23. No popatrz ja jestem sama a do sądu nie poleciałam. Tak czy inaczej nie Twoja sprawa kto usuwa ciążę jak już powiedziałam jesteś facetem.

    24. No i co z tego że jestem facetem? To jest tylko temat dla kobiet? :D To głupie. Bo jak wiesz do dzieci potrzeba dwojga, z nieba nie spadają ani z allegro ich nie przywożą…Bez jaj. W takim razie wam kobietom powinno się zabrać prawo do głosowania skoro „to facetów nie dotyczy” Tak dla przykładu :D

    25. Teraz to się czepiasz szczegółów :) Każdy ma swoje zdanie a jeśli chcesz kogoś ‚nawracać na dobrą drogę’ to myślę że Ci się to nie uda :)

    26. Nie czepiam się szczegółów tylko daję ci porównanie :D To jest to samo co mówicie że to facetów nie dotyczy więc mają siedzieć cicho :D śmieszne nawet. Nie nawracam nikogo zacznijmy od tego, tylko stwierdzam fakt że powód jej „zabiegu” jest bezdennie głupi. Teraz masa to podchwyci i zacznie jej klaskać bez kompletnego zastanowienia się nad powodem, i przełożeniem go na sytuację realną.

      Tak jak było z marszami…Biedne zniewolone kobiety wyszły na ulicę a żadna nie przeczytała ustawy :D Potem darcie się że to wina PiS…Ale to nie oni ją ruszyli. I nie że jestem super zwolennikiem kaczki, ale najpierw wypada się dowiedzieć co jest czym a potem protestować :D

    27. Ale co Cię w ogóle obchodzi jej powód… ?

    28. Bo jest głupi i reszta uznaje głupotę za bohaterstwo i odwagę? :D

    29. Wieeeelkie halo. Chciała to usunęła a Tobie czy komu kolwiek innemu nic do tego :)

    30. Nie ona pierwsza i nie ostatnia :)

    31. To Ty chyba nie rozumiesz. Ze to nie Twoja sprawa i masz najmniej do powiedzenia :)

    32. Słuchaj no skoro wywlokła to na światło dzienne to jest moja sprawa by powiedzieć co o tym sądzę. A powód jest totalnie idiotyczny. Przerażające jest to że rozumiem to Ja….JA człowiek który dzieci nie ma. To ja powinienem być na waszym miejscu i opowiadać takie pierdoły – nie odwrotnie :D

    33. Ale właściwie co mają na celu Twoje wypociny? :)

    34. No nie wiem wiesz….Rozmowę? Tak podobno robi się na tego typu miejscach. :D

    35. Paulina Paulinecka Poki co bzdury to Pani wypisuje. Coz.. do zrozumienia pewnych rzeczy trzeba dorosnac wiec zycze powodzenia w dorastaniu i dojrzewaniu bo tego Pani brakuje.

    36. Renia Kokot co za irytacja :) Poradzilam tylko żeby Pani poczytała o antykoncepcji bo z tego co widzę to jej Pani brakuje :)

    37. Paulina Paulinecka na gwalt czy chorobe dziecka kobieta wplywu nie ma.Jak idzie do lozka swiadomie to niech liczy sie z konsekwencjami.Roznica jest ogromna.

    38. Paulina Paulinecka Nic Pani nie widzi i nic Pani nie wie a ocenia. Prosze samej sobie doradzic doinformowanie w niektorych kwestiach ja o porade nie prosilam wiec proszę sobie dobre rady schowac w swoja kieszen. :)

    39. Renia Kokot jeśli Pani coś nie pasuje to wystarczy nie czytać :) Proste. A ta rada to tak z troski żeby jednak miała Pani chociaż minimalne pojęcie na temat zabezpieczania :)

    40. Agata Teresa Kępka rozumiem. Wtedy usunięcie ciąży jest jak najbardziej okej :)

    41. Pani Paulina Paulinecka dziekuje za troske, ale jest ona zupelnie niepotrzebna podobnie jak Pani rady. ? Pozdrawiam serdecznie choc nie popieram Pani zdania na powyzszy temat. Za pewne rzeczy w zyciu trzeba wziac odpowiedzialnosc szczegolnie za skutki swojej nieuwagi, nieostroznosci…itp. Nie bije tej Pani brawa poniewaz okazala sie osoba bez wyobrazni i odpowiedzialnosci. Poszła na łatwiznę i publicznie sie tym chwali. Nie ma kogo podziwiac i za co nagradzac ochami i achami… A co do Polski 100 lat za murzynami…coz moze warto walczyc o wiedze i edukacje niz aborcje na żądanie. Dobranoc.

    42. Renia Kokot gdyby każdy myślał tak samo to nie byloby tematów do rozmów i najzwyczajniej w świecie byłoby nudno. Pani ma swoje zdanie, ja swoje i niech tak zostanie. Nie ma sensu się sprzeczac

    43. Nie ma sensu się sprzeczać Paulina bo powód jest głupi. Gdyby powód miał sens to w sumie byłoby o czym gadać, i pokłócić się trochę dla sportu :D A tak to widzisz…..Głupi powód, i co tu więcej powiedzieć…To jest dramat że wielu uważa to za akt bohaterstwa jakiegoś. Wcale bym się nie zdziwił jakby ktoś jej pomnik jeszcze postawił, wtedy to bym się chyba położył na ziemi ze śmiechu. :D

    44. Krzysiek Jarmusz Powtarzam poraz kolejny. Nie wpierniczaj się tam gdzie nie powinieneś. Ja ją podziwiam że to zrobiła a jeszcze bardziej że o tym mówi. Bo tego właśnie trzeba. Kończę bo jak widać ktoś tutaj nie rozumie że każdy może mieć inne zdanie na dany temat. Pozdrawiam.

    45. Paulina Paulinecka Nie rozumiesz…Zdanie inne to sobie miej i wyrażaj, nikt ci tego nie borni. Tylko dziwie się że podziwiasz taki akt głupoty. No weź sama sobie powiedz za mała chałupa to się skrobnie. Jeszcze bym skumał jakby zagrażało to jej życiu czy coś w ten deseń..A tu nic, zero…Rzecz materialna przesądziła o wszystkim. To jakbyś siedziała w płonącym budynku i rozważałbym czy ratować ciebie, bo się sfajczysz, czy ratować swoją ulubioną książkę, i rzeczywiście wybrałbym książkę i każdy miałby mnie za bohatera bo uratowałem książkę a ty się kobieto smaż. TO by też było bezdennie głupie z mojej strony. Jeszcze każdy by mi mówił „Popieram cię stary uratowałeś zarąbistą książkę” :D No litości. Gdy widzę coś głupiego to nazwę to po imieniu, a nie będę udawał że to jest super fajne. :D

    46. Żadna powtarzam żadna antykoncepcja nie daje 100 procent pewności

  12. Masakra!!!To ma byc odwaga?Moim zdaniem raczej tchórzostwo.Zabic kogos bezbronnego dla wlasnej wygody?To dlaczego karani sa ludzie ktorzy zabili np matke bo chcieli mieszkanie dla siebie?Oni siedza w wiezieniu….

  13. Myślę że skończy się to dla niej „śmiercią medialną”

  14. Każdy decyduje za siebie,to jego prawo

    1. Za SIEBIE owszem, ale za kogoś – za nowe życie, już niekoniecznie…

  15. Był czarny protest gdzie był krzyk o prawo do wyboru. A tu nagle takie coś. Po co ja oceniać? To jej ciało jej decyzja i nie nam oceniać z jakiego powodu to zrobiła. Niech każda z nas patrzy na swoja macice i swoje dzieci i da żyć innym tak jak chcą.

    1. Ale przecież ja jej nie oceniam – choć trudno było się przed taką chęcią powstrzymywać – ja tylko głośno powiedziałam, że tego NIE ROZUMIEM.

    2. Monika Stradza BRAWO i popieram

  16. Tez czytalam i tez nie moge zrozumiec takiej argumentacji…

  17. Też mnie zbulwersowała. Rozumiem że usuwa się ciążę z gwałtu, ciążę która zagraża życiu matki, kiedy płód jest uszkodzony a jego życie będzie tylko męczarnią. Rozumiem kiedy takich dzieci w domu jest już za dużo i rodziny nie stać na kolejne. Ale nie fanaberia celebrytki…

    1. Pani Alicjo nie oceniajmy to tylko i wyłącznie jej sprawa zgadza się powinno być uzasadnienie gdy jest to dziecko z gwałtu czy zagraża życiu matki lub jest płód uszkodzony ale zrobiła co zrobiła i nie nam to oceniać każdy ma swój rozum

    2. napisała to publicznie więc niech się liczy z krytyką

    3. Wylacznie wlasnej sprawy nie opisuje sie w poczytnej prasie.

  18. Cala ta sytuacja swiadczy o braku moralnosci i szacunku do zycia. Pani usunela swoje dziecko. Zabila czastke siebie. Powod…coz, kazda ma jakis powód. Tylko po co sie tym chwalic? Czemu takie intymne wyznanie ma służyć?

  19. Taki komentarz w sieci: „Tym wszystkim kobietom, które dały się zaindoktrynować pogladem, że bezmózgowy zarodek jest w pełni ukształowanym człowiekiem, a jego aborcja jest zabijaniem niewinnego dziecka, żadna racjonalna nauka do przekonania nie trafi. Niech jednak wiedzą, że 70-80% takich zarodków nie ma szczęścia zagnieździć się w macicy i samoistnie są one abortowane z ciała kobiety. Może kontemplując krwawe skrzepliny na podpaskach menstruacyjnych, w których, w ich mniemaniu, prawdopodobnie są ich nienarodzone dzieci. powinny problem od początku przemyśleć, zanim cisną kamieniem na kobiety po aborcji”. Zgadzam się z tym jak najbardziej, nic dodać nic ująć. A stronę pozostaje mi odznaczyć jako „nie lubię” ;-)

  20. Polska jest sto lat za murzynami bo nie możemy usuwać ciąży. …Boże, to świadomość kobiet w kraju cywilizowanym powinna być tak duża żeby nie była potrzebna aborcja

  21. O wybór kochana walczymy, sprawa sumienia, głowy, serca i co tam jeszcze emocjami targa.
    Zrobiła jak czuła, nie nam osadzać,tylko mogła zaoszczędzić szczegółów typu metraż… Żałosne i dla mnie, też straciłam ciążę… bolało, mam wspaniała trójkę chowaly się na 48 m na łóżkach piętrowych spaly
    Kocham je nad życie, ale teraz gdybym tak znienacka dowiedziała się o ciąży, bo jeszcze wszystko prze demna, to nie wiem???? Oby nie ;-)

  22. Dziewczyny czasami aż przykro czyta się niektóre komentarze… Każdy ma swoje zdanie na temat aborcji, ja także mam swoje aczkolwiek wykluczanie kogoś z dyskusji ze względu na płeć jest TURBO słabe. Pan, który się wypowiedział nie mówił nic obraźliwego ani skrajnego. Gdyby którąś z nas, kobiet, wykluczono z dyskusji na jakiś temat, który tylko bezpośrednio nie dotyczy nas była by awantura o seksizm i szowinizm a w odwrotnej sytuacji? Nie rodzisz zamilcz! Nie masz prawa! Ale przecież mężczyźni POŚREDNIO też są związani z tematem i mimo, że nie mają prawa decydować o naszym ciele i zdrowiu mają prawo mieć własne zdanie i uczestniczyć w dyskusji! Jesteśmy równi czyż nie? Pani Natalia mówiąc otwarcie o pobudkach swojej decyzji wiedziała na co się naraża. Na nic innego jak ocenę swego postępowania. Ja poczułam się dotknięta, nie moja broszka nie moja sprawa? Tak, ale matka decydująca się na aborcję w imię wygody? Nie chcę oceniać kobiet, które stoją przed takim wyborem mając świadomość, że noszą uszkodzony płód, który nie ma szans na godne życie.. sama nie wiem jaką decyzje podjęłabym w takim wypadku i nikt nie powinien oceniać decyzji takich dziewczyn ale usuwanie, zdrowego dziecka mając odpowiedzialnego partnera, z którym ma się już potomstwo tylko z uwagi na metraż mieszkania? Nie lepiej było by urodzić to dziecko i oddać do adopcji? Można dokonać nawet przekazania celowanego w adopcji, wybrać rodzinę która czeka na dziecko często latami. Czy nie był by to lepszy temat do udzielenia wywiadu i wsparcia kobiet, które mierzą się z tym czy urodzić czy nie, czy oddać czy być nieszczęśliwym? Pewnie, że nie chcemy nieszczęśliwych matek z przymusu, zabijanych niemowląt ale jest antykoncepcja i adopcja. Gdyby oddała do adopcji nie uniknęła by hejtu, że porzuciła dziecko ale w moim własnym odczuciu była by dla mnie bohaterką bo wybrałaby trudniejszą drogę ale dającą komuś innemu szczęście nie zabierając już poczętego życia. Dla zainteresowanych w Polsce nie tak łatwo o adopcje. Po wielomiesięcznych wizytach, kursach w ośrodkach adopcyjnych trzeba czekać na dzieci wiele miesięcy czasem więcej niż rok.. a do ośrodka nie trafiają pary, które postanowiły wczoraj że chcą mieć dziecko.. są to małżeństwa które poddawały się leczeniu bezpłodności, zabiegom invitro i różnym innym procedurom trwającym wiele lat.. Nie warto podjąć heroiczny czyn, być super wyzwoloną feministką, która chce swojego wygodnego życia więc postanawia urodzić i oddać dziecko komuś dla kogo będzie ono wszystkim? Co za świat w którym mniejszym wstydem okazuje się zabicie dziecka w łonie matki niż oddanie go do adopcji. Pozdrawiam autorkę tekstu, przykro mi z powodu Twojej straty i życzę Ci wszystkiego dobrego. Tobie i Twojej Rodzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Obrzydliwa i odpychająca – ta reklama zbulwersowała Polki. Naprawdę?

Obrzydliwa i odpychająca – ta reklama zbulwersowała Polki. Naprawdę?


Basia Heppa-Chudy

23 października 2016

Jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania w telewizji pięknych ludzi w perfekcyjnie zaaranżowanych wnętrzach. I nagle pojawia się reklama, którą oglądamy jak film, z nieumalowaną, nieuczesaną, zwyczajną bohaterką. Czy gdy z ekranu naprawdę znika lukier, na który tak narzekamy, to czy to, co widzimy, naprawdę nam się podoba? Okazuje się, że nie!

Reklama Ikei niewątpliwie osiągnęła cel, bo gdy tylko się pojawiła, przyciągnęła uwagę widzów i wywołała burzę, jednocześnie wyróżniając się z pośród setek innych. Nie można obok niej przejść obojętnie i wywołuje skrajne emocje – część internautów krzyczy, że cudowna i zachwycająca, druga grupa głośno krytykuje oburzona tym kogo i co widzi.

A kogo widzimy? Podobno statystyczną polską rodzinę, z czym się akurat nie zgadzam, bo przeciętni to oni nie są na pewno. Choćby fakt, że nie są małżeństwem – mimo że liczba ślubów z każdym rokiem maleje, to jednak większość młodych par posiadających dziecko żyje w związku małżeńskim. Podobnie jak mało popularne są w naszym kraju porody w domu. Ale wracając do meritum, poznajemy Anastazję – mamę Helenki i partnerkę Kuby. Widzimy, że wkrótce na świecie ma się pojawić kolejny członek rodziny. Z jednej strony nieszablonowi, z drugiej bardzo zwyczajni. Bohaterka opowiada o sobie, ich związku, macierzyństwie, ciąży, emocjach, mówi o tym wszystkim, używając potocznego języka. Kamera zagląda do ich sypialni, łazienki, towarzyszy w wielu bardzo intymnych momentach życia.

W mieszkaniu Anastazji i Kuby jest zwyczajny rozgardiasz, taki który często widzimy w naszych domach, ale nigdy w reklamach. Łóżko jest niepościelone, na podłodze walają się poduchy, na kuchennym blacie sajgon, a w pokoju dziecka pod meblami porozwalane zabawki i ciuchy. On chodzi boso, w naciągniętym podkoszulku i majtkach, ewentualnie w dresach, ona w wygodnych tak zwanych rzeczach po domu, w niedopinających się spodniach i niedbale spiętych włosach. Mają za to dużo czasu i pokłady czułości dla dziecka – może dlatego, że nie widzimy ich ze smartfonami w ręku, czy wpatrzonych w ekran komputera. Dzielą się obowiązkami – nawet pieluchę Helenie zmieniają na spółkę – mama przewija, tata wyrzuca brudną. Taka totalna zwyczajność i proza życia bez lukru.

Nie trzeba było długo czekać na hejty, że reklama obrzydliwa i odpychająca. Dlaczego, pytam? Bo przedstawia ludzi, którzy nie są wymuskani, opaleni, perfekcyjni? Ludzi, którzy nie mają sterylnego domu i wyprasowanej po nocy pościeli? Którzy nie zasłaniają przed światem dziur w ścianie, nie ukrywają niedopiętego guzika? I robią tak strasznie przyziemne rzeczy jak mycie się, ziewanie, drapanie się i klepanie po tyłku?

A mnie się podoba, że Anastazja ma kochającego faceta, który często ją przytula i razem z nią opiekuje się dzieckiem. Doceniam, że nie mijają się, a dużo ze sobą rozmawiają, wzajemnie pielęgnują, często się razem śmieją. Cudowne, że czuje się przy swoich bliskich zupełnie naturalnie i dobrze, że „będąc z tym chłopakiem, nie musi się na nic silić ani naginać, może sobie na luzie być taka, jak była malutka”. Wspaniałe jest jak wiele fajnego czasu, spędzają z córeczką. I mam nadzieję, że Anastazja ma głęboko w poważaniu wszystkich, którzy krytykują, że ma w domu brudno, jest brzydka i ma grubego męża.

A czy Wy naprawdę wolicie stereotyp kobiety idealnej od tej z krwi i kości?

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Mnie się wręcz podoba :)
    Nareszcie ludzie krwi i kości. Brawo Ikea.pl

  2. Cudna, wzruszajaca reklama!!!

  3. No bez przesady. nie jest ani obrzydliwa ale Mi się nie podoba. Nie powinno się przeginać ani w jedną ani w drugą stronę. Naruszenie intymności rodzinnej, tego, co najbliższe, najważniejsze. Jakoś nie widzę tu reklamy ikei… Ale to moja opinia :-)

    1. Taki film z lokowaniem produktu :)

    2. Jasne, ale do mnie osobiście nie dociera. Może jestem zbyt staromodna ale nie wyobrażam sobie siebie w roli Anastazji, zwłaszcza, że sama jestem obecnie w 26 tc ;-) Mój brzuch i mój bałagan ;-)

    3. Dokładnie, bałagan to nie problem, ale przekroczona została jakaś granica intymności, jak dla mnie. Reklamy też nie widzę :/

  4. Super!!! Tez bym chciala mieć tyle luzu co Ci ludzie z reklamy!! Jak dla mnie bomba! Prawdziwe życie!!!

  5. Mnie sie rowniez bardo podoba reklama ikei ktora mozna w tv zobaczyc! Teraz kazdy dazy zeby jego zycie i dom wygladalo jak z katalogu! W efekcie jest smutne i puste…

    1. Ale przecież ich dom wyglada jak z katalogu i to katalogu Ikea :-/ czy fajnie? Kwestia gustu

    2. Z katalogu czyli wymuskany na pikaz i najczesciej zaprojektowany przez specjaliste. To mialam na mysli? a w reklamie pokazane jest życie. Kto z nas nie dostawial biurka do stołu np w Wigilie?

  6. Zniesmacza??? Błagam! Jest idelanie prawdziwa <3 stop nieistniejącej sielance z reklam! Takiego luzu jak ma Anastazja życzę sobie i każdej z mam :D

  7. Jedyne co mi się w tej reklamie nie podoba to moment w którym Anastazja uderza ciazowym brzuszkiem helenke .. poza tym , reklama jest cudowna , chętnie widziałbym takie zwyczajne rodziny częściej , w reklamach , serialach ..

  8. Reklama ,która trwa 3min 53 sek?Ikea by poszła z torbami ,gdyby to miało „iść” w tv. ;)Viralowo za pewne działa i o kontrowersyjność w tym wszystkim chodziło.A tak ogólnie -samo życie.

  9. Prawdziwe życie :-) dla mnie super ❤

  10. Jest świetna! Ja to się nawet wzruszyłam!

  11. Błagam. .jest cudowna..pokazuje to co prawdziwe..mnostwo milosci ..błagam …jest cudowna

  12. Tez mi sie nie podoba…. kobita robi siebie wariata i to publicznie, i nie dlatego ze gra tylko jest to prawdziwe…( nie mam nic przeciwko wariowaniu w zaciszu domostwa ale nie robienie z siebie posmiewiska w tv)

  13. Prawdziwa! Zero tu wulgaryzmu czy niesmaku… zycie w wiekszosci przypadkow nie wyglada jak z katalogu

  14. Reklama, którą obejrzałam z prawdziwą przyjemnością. Fajna życiowa historia o prawdziwym szczęściu.

  15. Świetna, dowcipna, normalna nie rozumiem co tu moze oburzać czy odpychać. cudowna normalność i cudna zwyczajna rodzina

  16. Boscy są tacy prawdziwi :) powinniśmy większość z nas im zazdrościć. bo najpierw rodzina……nie ma ze zmęczenie itd

  17. Wkoncu cos prawdziwego.tylko jak na reklame to troche ze dlugie.ale mi mebelki sie spodobaly.tylko dopiero pozniej domyslilam sie ze to ikea meble.bo najpierw myslalam ze tylko filmik ktos umieścił.ale rodzina jak kazda inna.szczere. prawdziwe.

  18. super reklama pokazuje prawdę,a co najważniejsze miłość mamy do dzieci ,do swojego mężczyzny i odwrotnie,i to usypianie maluszka -cudne-pokazane jak mama ma zawsze wielką moc,jaka wielka miłość łączy mamę i jej dziecko,przy takich właśnie prostych ,ale jak bardzo magicznych chwilach,widać tą więź łączącą mamę i dziecko…bezcenne

  19. Reklama jest świetną! Pierwsza prawdziwa chyba! Szczególnie moment jak mama rzuca do ojca pampersa! ❤

  20. Jak dla mnie reklama piękna,ale też przejaskrawiona i za długa na reklamę dotyczącą „normalnego życia”. Przejaskrawiona może dlatego, że ciężko pokazać prozę życia w tak krótkiej reklamie (jak na reklamę mimo wszystko długiej).Dziwią mnie głosy zniesmaczenia, ciekawa jestem jak wygląda życie tych zniesmaczonych;) Pewnie w ich domu kobieta śpi w makijażu, kupa pachnie cynamonem, dzieci bawią się i jedzą przy stole a pierze, prasuje, przewija i gotuje robot;)Tym zniesmaczonym życzę na co dzień miłości, brudu i pasji, nie tylko sprzątania na pokaz:)

  21. Nie rozumiem, jak można narzekać na tę reklamę? Być nią zbulwersowanym? Niby co tak bulwersuje: niedopięte spodnie przy dużym ciążowym brzuchu (a która w ostatnich miesiącach umiała dopiąć rozporek, ja się pytam?!) czy może taniec szczęśliwej mamy w samych majtach? Ta reklama pokazuje EMOCJE, BLISKOŚĆ ludzi! Ale nie, jasne, lepiej pewnie żeby wkoło był porządeczek, dziecko na smartfonie, ojciec w pracy i nieobecny, a matka przygotowująca obiad w sterylnej kuchni? Nie rozumiem!

  22. Zniesmacza? Zdarzyło mi się tańczyć przed mężem w samej bieliźnie, kilka razy miałam nie ogarniete włosy, nawet ziewam i przecieram oczy po nocy, więc chyba wszystko w normie? Nie każdy prowadzi życiu na luzie i z dystansem do siebie ☺

    1. I chciałabyś te intymne chwile tak sprzedać? Nie sa
      One tylko wasze? Domowe? Rodzinne?

  23. piekna jakbym widziala siebie wiecej takich normalnych ludzi w tv a nie wymuskanych i wycyckanych mamusiek

  24. Fajnie:). Nowy trend…teraz nie będę twierdzić, że reklama na mnie nie działą. Ta działa…każdy zadowolony:). Brawo

  25. Spoko choć myślałam przez chwilę, że to jakiś nowy film… Hhehehe

  26. Jedna z lepszych reklam. Nie jest przeslodzona obrazkiem idealnej rodzinki, mamuśki w idealniemodprasowanym zakiecie i szpilkach na 10 cm obcasie i tatusia z idealna wybudowana klata. Jest prawdziwa.i jest swietna

    1. A to znaczy że kobieta w żakiecie i tata z klatą nie mogą byc prawdziwi?!

    2. Nie mowie ze nie mogą ale nie sądzę aby tak w domu chodzili… nie ukrywajmy ale mało kto z nas tak wygląda ;)

    3. Masz rację tak wygląda większość rodzin ;) reklama świetna :)

  27. Ogólnie nieciekawa. Z trudem dotrwałem do końca. Po co to komu? Jak ktoś chce oglądać rzeczywistość to niech nagra swoją rodzinę i ogląda.

  28. violeta mieszczankowska

    również mi się podoba bo pokazuje nam takie zycie jakie powinno być a nie wszystko idealne.super

  29. Nie zniesmacza ale sie zwyczajnie nie podoba :-/

  30. nie wiem czemu to ma być niesmaczne. Przecież to normalne życie! No chyba, że wszystkie kobiety chodzą po domu w szpilkach, w pełnym make-upie, zawsze z idealną fryzurą i nawet mając ciążowe mdłości zachowują się nienagannie. Do tego dom pewnie jest w idealnym porządku, a dziecko jest zawsze czyste i uśmiechnięte… Jeśli tak, to chyba nie jestem standardową Polką ;)

  31. No super,ja też mówiłam „Misiek łap”-pielucha z kupą,rozczochrana,nie umalowana,wydurniałam sie żeby mała nie płakała,a Misiek jak składał ze mną łóżeczko to mu nie szło:)
    No ludzie ,sory,ale w szpilkach,super fryzurze i nawet makijażu to ja chodzę w wekeend,jak dobrze pójdzie,bo dzieci szybk8 usną i mama ma jeszcze siłę na małe co nie co,
    Reklama czy nie-Zaje…..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku