Ciąża 26 maja 2016

Moje ciało, obce ciało. Ciąża to piękny czas – mówcie mi tak, gdy “kibluję” w toalecie

Jestem w ciąży i to nie po raz pierwszy, a trzeci. Nic mnie już nie powinno zdziwić, a jednak. Moje dwie poprzednie ciąże przebiegały wręcz niepostrzeżenie i gdyby nie to, że dopisywał mi apetyt i dwa razy utyłam po 20 kg, oraz nosiłam gigantyczne brzuchy, mogłabym nie zauważyć długi czas, że oto jestem w ciąży.

Mdłości? Pryszczata cera? Mega opuchlizna? Ból piersi? Ból brzucha? Nieustający foch?

Po raz pierwszy przekonuję się, co to znaczy “być w ciąży”. Nie podejrzewałam nawet, że można się czuć aż tak bardzo do dupy. Najbardziej “kocham” poranki. Wstaję i z powrotem się kładę. W sumie to nie ja się kładę, tylko z nóg ścinają mnie zawroty głowy! O ile zdążę oczy otworzyć, bo energia to słówko, które powoli ulega zatarciu w moim słowniku.

W sumie, to mam tylko dwa życzenia – leżeć i nie musieć patrzeć na jedzenie. Jak już się zwlokę rano z łóżka, muszę zrobić dzieciom śniadanie. Tak jak szybko otwieram lodówkę, tak szybko ją zamykam, bo zapachy burzą spokój mojego żołądka. Gotuję przy otwartym balkonie. Hurrraaa, jestem prawdziwie ciężarna, cierpię na nieustające mdłości! Zapachy, bleeeee, jedzenie, bleeee – poza ciepłymi zupkami, ostatnio na śniadanie była ogórkowa :)

Powiedzcie mi, jak żyć w takim stanie? Mój ginekolog twierdzi, że to minie, a mnie się po głowie tłucze, że od końcówki drugiego miesiąca, aż do dziewiątego, jest strasznie dużo czasu, przez który mogę czuć się równie beznadziejnie. Ciąża to nie choroba, owszem, ale ja się czuję chora, jak tylko pomyślę o tej mojej ciąży w kontekście wszystkich niedogodności.

Co gorsza, jestem w stanie pomylić swoją twarz z własnym zadkiem – często znajdują się w tej samej płaszczyźnie, są identycznie blade i tak samo “ładne” od kiedy jestem w ciąży. Od razu przypomniał mi się wiek nastoletni, gdy wstydliwe skrywałam pryszcze na mej twarzy pod bogatą warstwą korektora. W dwóch poprzednich ciążach wyglądałam kwitnąco, stan błogosławiony mi służył, czułam się pięknie. Teraz czuję się brzydko i źle. Wszystko jest źle, nawet mój ginekolog zauważył, że jestem marudna jak nigdy, a my się znamy już dłuższy czas.

Może to na dziewuchę???

 

9
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
ankaJustyna Pajdas Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Klaudia Prz
Gość

Mdlosci przez cala ciaze, jedynie w okolicach 7 msc byla mala poprawa na chwile. Wymioty do 5 msc. Kazdy silniejszy zapach powodowal u mnie torsje :(
Wtedy mielismy jeszcze swinke, maz musial czyscic klatke co drugi dzien bo strasznie mi smierdzialo z niej.
Smieci, mieso, ubikacja, wszedzie czulam smrud i mi sie dzwigalo. Nie mowiac o zapachach ludzi w autobusie itp.
Oprocz tego nawet nie bylo tragedi, pod koniec krzyze siadaly i zgaga meczyla do tego stopnia ze spalam na siedzaco prawie bo jak sie kladlam to ulewalo mi sie kwasami.
Ale to chyba wiekszosc tak ma

Klaudia Prz
Gość

A i urodzil sie syn

Hanna Samsonowicz
Gość

Pierwsza ciaza z corka zéro objawow wszystko super druga ciaza blizniacza wszystkie dolegliwosci jakie mozna sobie wyobrazic z podwojnym nasileniem mdlosci, wymioty, zgaga, bol kregoslupa, migrena, cukrzyca ciazowa od 4 miesiaca skurcze bolesne, grozil mi porod przedwczesny, bylam na podtrzymaniu w ost tyg ciazy. 40 cholesteza i skonczylo sie porodem wywolywanym juz nie wspomne o ogromnym brzuchu kazdy z blizniakow urodzil sie z waga ponad 3 kg

Agnieszka Rakowska
Gość

Stan błogosławiony jak to mówią :-)

Magdalena Łobos-Kubiś
Gość

Ja czułam się fatalnie. Nic nie mogłam jeść, niedobrze mi było praktycznie do końca. Nie wymiotowałam co prawda, ale mdłości były straszne. W dodatku zagrożenie cukrzycą ciążową, wynik na granicy normy i dieta taka jak przy cukrzycy. No i glukometr :-(

Ewa Klepczarek
Gość

Oj tylko nie straszcie, że to wszystko jednak „na syna”. Za „na dziewuchę” jestem wstanie to jakoś wszystko przeżyć :)

s
Gość
s

Pierwsza ciaza miałam to samo co ty – wyszedł syn.
Druga ciaza ciut lepiej – wyszła corka

Justyna Pajda
Użytkownik

bezczelna reklama. kto kupuje dzieciom mieszkanie i samochód rzędu 200 tyś zł ? chyba tylko bogacze.

anka
Gość
anka

U mnie nie było tak źle zgaga dopiero pod koniec, mdłości tylko raz jeden jedyny kiedy poczułam zapach farby, nie tolerowałam też niektórych przypraw i potraw inne zaś uwielbiałam( mimo że ich normalnie nie znoszę) :) Jedyny problem to zaparcia, poradziłam sobie z tym dicopegiem ale żadne mamusine, babcine i naturalne sposoby nie pomogły

Dom 24 maja 2016

Sorry mamo, ale nie dam Ci czekoladek i kwiatów na Dzień Mamy!

Mama – najstarszy i najtrudniejszy zawód świata. Najpiękniejsze imię. Chodzący cud, wydający na świat nowe życie. Jedno z pierwszych słów, które wypowiada dziecko.

Mama to też osoba obdarzona potęgą bezwarunkowej miłości. Dająca z siebie wszystko i nigdy nieoczekująca niczego w zamian. Bywa najlepszą przyjaciółką i aniołem stróżem. W jednym etacie łączy dziesiątki różnych zawodów. Nigdy nie ma wolnego, urlopu ani chorobowego. I choć mogłoby się tak wydawać, to nie żaden Rambo czy Chuck Norris. To „tylko” mama.

26 maja, każda mama obchodzi swoje święto. Zapewne tego dnia, zwykle kupujesz Jej jakiś drobiazg, wręczasz kwiaty, a na dokładkę pudełko czekoladek? A co, gdyby tak w tym roku wymyślić coś innego? Bardziej oryginalnego i kreatywnego?

Pomyśl, jaka jest Twoja mama, co lubi robić w wolnym czasie, czym się interesuje, czego jej brak lub o czym marzy? Pamiętaj przy tym, że fajny prezent nie musi rujnować twojej świnki skarbonki, najważniejsza jest szczerość i serce, które ofiarujesz.

Upiecz mamie prezent

Zamiast kupować mamie kolejny rok z rzędu pyszne, acz oklepane już różnego rodzaju czekoladki, upiecz łakocie sam/a! Nie musi to być od razu tort, rodem z Master Chefa. Możesz upiec zwykłe ciasto, choćby babkę – wystarczy dobry przepis, foremka (może być w kształcie serca), kilka produktów, trochę wolnego czasu i piekarnik. Gwarantuję ci, że twój własny wypiek ucieszy Ją sto razy bardziej niż kupione łakocie w cukierni – nawet jeśli wyjdzie ci zakalec! ;-)

Wspólny seans w kinie lub domowym zaciszu

Pamiętasz, kiedy byłaś/eś ostatnio w kinie…. z mamą? Pewnie dawno. Najwyższy więc czas trochę się odchamić i zabrać mamę do kina. Wybierz coś, co przypadnie Jej do gustu, kup bilety i spędźcie wspólne czas, śmiejąc się do rozpuku lub wylewając łzy wzruszenia – co kto lubi.

Jeśli nie masz możliwości, by zabrać mamę do kina, urządź prywatny seans w domowym zaciszu. Obowiązkowo przygotuj popcorn! ;-)

P.s. Całkiem niedawno do kin wszedł film „Dzień Matki”, w gwiazdorskiej obsadzie (Julia Roberts, Jennifer Aniston, Kate Hudson) – może to będzie dobry wybór?

SPA w kopercie

Mama tak już miewa, że w pierwszej kolejności myśli o innych, a dopiero na końcu, o sobie. Z braku czasu i nadmiaru obowiązków, często nie starcza jej sił na zadbanie o siebie, a w skrajnych przypadkach zapomina wręcz, że poza byciem mamą, jest też KOBIETĄ.

Podaruj więc mamie wizytę w salonie SPA. Pielęgnujący zabieg twarzy lub ciała, z relaksującym masażem, pozwoli Jej nie tylko odpocząć, ale i wydobędzie z Niej jej naturalne piękno.
Tańszą, ale równie fajną opcją będzie też urządzenie domowego SPA we własnym domu – wystarczy kupić gotową maseczkę (w dowolnej drogerii) lub wykorzystać to co masz w kuchni, np. ogórek, pomidor, miód czy brzoskwinię (więcej inspiracji na domowe SPA znajdziesz w naszej zakładce “Zdrowie i uroda”).  

Obiad, kolacja, a może wielkie lody i kilo kalorii

Możliwości są dwie – możesz zaprosić mamę do restauracji tudzież kawiarni, a możesz też przygotować coś dobrego własnymi rękami i zjeść z mamą w domu. Wybór należy do ciebie, lecz pamiętaj, że tak naprawdę miejsce spotkania nie ma większego znaczenia. Najważniejsze bowiem jest podarowanie Jej swego czasu. Wspólny posiłek, długa rozmowa i radość z dzielenia się tą chwilą, to naprawdę wyjątkowy prezent.

Sport na zdrowie

Zdrowie mamy jest bardzo cenne. W końcu od tego, w jakiej jest kondycji, zależy czy długo będzie nas wspierać swoim ramieniem i (być może) „biegać” za wnukami. Zadbaj więc o mamę, wręczając jej w prezencie karnet na basen, taniec, fitness bądź cokolwiek innego, co lubi albo mogłaby polubić. Myślę, że miło i z pewnością raźniej by Jej było, gdybyś na pierwsze zajęcia udał/a się razem z Nią ;-)

Dobra książka na letnie wieczory

Jeśli Twoja mama lubi czytać, na pewno ucieszy Ją nowa pozycja literacka. Możesz podarować Jej konkretną książkę (o ile znasz jej literacki gust ;-) lub postawić na bon podarunkowy do wybranej księgarni.

Jak widzisz, pomysłów jest wiele, wystarczy tylko chwilę pomyśleć i zamiast kolejny rok z rzędu wręczać mamie ten sam prezent (kwiaty i czekoladki – choć to też miłe), możesz Ją zaskoczyć czymś innym. A dla Niej na pewno warto nieco bardziej się wysilić i podziękować za wszystkie trudy, radości i smutki, blaski i cienie, za nieprzespane noce oraz wszystkie role, jakie musi(ała) dla nas odgrywać przez lata!

 

26
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anna Pasikowska
Gość

Moja Mama swój prezent dostanie już jutro, ponieważ musi być dostarczony do pracy dla lepszego efektu ;)
Dostanie czarne pudło, a w nim: dwie kawy, ulubione ciastka, ptasie mleczko, ulubione czekolady, paczka papierosów, wino, tic-taci, dwa wazoniki, krakersy i coca-colę – wszystko, co lubi, każda rzecz owinięta osobno w gazetę, folię bąbelkową i zaklejona taśmą – trochę zabawy z otwieraniem będzie miała ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Patrycja Arent
Gość

Ja swojej Mamusi kupie najpiekniejszy znicz jaki znajde <3 <3 <3

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Przykro mi :( Mocno przytulam!

Patrycja Arent
Gość

Dzieki :-*

Krysia Paluch
Gość

Zbytnio nie mam wyboru, od 18 lat niezmiennie znicz i kwiaty..

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Przykro mi :( Mocno przytulam!

Patrycja Arent
Gość

Ja od 6 lat

Milena kaminska
Gość
Milena kaminska

Zrobiłabym wszystko aby móc skorzystać z pomysłów, niestety od kilku lat nie jest mi to dane :( ale w tym dniu pamiętam, myślę, modlę się, zapalam znicz i daję kwiaty :(

Milena Kamińska
Gość

Dałabym wszystko aby skorzystać z pomysłów :(

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Przykro mi :( Mocno przytulam!

Elżbieta Szymakowicz
Gość

Chyba w piątek jest Dzień Mamy

Katarzyna Kornelia Piekut
Gość

W piatek jade do mamy:)

Joanna Mikulska
Gość

W sobote to juz po dniu mamy i dalej zasuwamy ;-P

Aneta Kurek
Gość

A juz przez moment myślałam, że pokręciłam coś z datami… Ale Dzień Matki to jednak w piątek, wszystko gra z weekendem. :-)

Agnieszka Kwiatkowska
Gość

My w sobote na chrzinach naszego synka damy prezenty hand made

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Tak, w piątek! :) Ubzdurało mi się, że dziś jest 23.05. dlatego policzyłam, że 26ty wypada w sobotę! Dobrze, że czuwacie dziewczyny! ;)

Iwona Borkowska
Gość

Ja zamowilam kwiaty w FashionFlowerBox i jutro ma jej kurier dostarczyc do pracy. Taka niespodzianka

Anna Salceson Łania
Gość

Światełko zapalone dla mamy I taty

Magdalena Łobos-Kubiś
Gość

To mój pierwszy Dzień Matki bez mojej mamy… W tamtym roku jeszcze wiozłam jej prezent i nie spodziewałam się, że dwa miesiące później będę ją żegnać na cmentarzu. Światełko też już zapalone, kwiatki zostawione. Tylko tyle już teraz mogę…

Milena Kamińska
Gość

Złożę kwiaty i zapale znicze :(

Alicja Zając Czaplińska
Gość

Ja jak zwykle korzystam z poczty kwiatowej dla mamy i teściowej, pozdrowienia z irlandii

Maria Majewska
Gość

Ja zapale znicz i kupię mamie róże bo uwielbiała żywe kwiaty [*]

Magdalena Mrozek
Gość

Juz drugi raz zapale mamie znicz… [*] jakie to trudne…

Patrycja Arent
Gość

Tak, jade na cmentarz do mamusi

Małgoś Ka
Gość

Jutro osobiście dostarczę mamie prezent,kwiatka dostała 23 (miała imieniny) więc już bez kwiatów,no chyba że jej ukochane frezje do prezenciku dokupie

Naturalnie Razem 23 maja 2016

O kampanii #NaturalnieRazem

Po porodzie rodzice potrzebują czasu, żeby przyzwyczaić się do nowej roli i obowiązków. Młoda mama często czuje się niepewnie i jest nieco zagubiona, a nierzadko też pozostawiona sama sobie. Cała ta sytuacja może być dla niej stresująca zwłaszcza, że w jej organizmie zachodzą duże zmiany hormonalne.

Choć na kobietę spada najwięcej obowiązków po narodzinach dziecka i w wielu rzeczach jest niezastąpiona, należy pamiętać, że nie jest ona jedyną osobą odpowiedzialną za dziecko. Pomoc ojca w kwestii opieki nad potomkiem jest nieoceniona i jego wsparcie zapewnia młodej mamie poczucie bezpieczeństwa. W tym okresie bardzo ważna jest komunikacja między partnerami, chęć wzajemnego zrozumienia oraz wspieranie matki dziecka. Tata może odciążyć mamę w bardzo wielu momentach i sytuacjach – przynieść jej ulgę oraz przejąć domowe obowiązki, zwłaszcza, że dla wielu kobiet początki przygody z karmieniem piersią są bardzo trudne i czasochłonne. Zależy nam by zwrócić uwagę mężczyzn jak dużą podporą jest ich pomoc, którą powinni okazywać swojej partnerce oraz uświadomić jak ważny jest to czas dla budowania ich relacji z dzieckiem.

Co ma na celu Kampania Naturalnie Razem?

Przede wszystkim kampania ma pokazać jak duży wpływ na mechanizmy związane z laktacją ma samopoczucie kobiety. Ile wysiłku i czasu musi ona poświęcić by nakarmić nowo narodzone dziecko oraz jak zmienia się psychika i biologia kobiety w pierwszych miesiącach po porodzie. Kampania ma również szerzyć świadomość wśród społeczeństwa na temat tego, jak ważne jest dzielenie się codziennymi obowiązkami domowymi, by maksymalnie odciążyć kobiety w tym początkowym i niewątpliwie trudnym okresie.

Zostań ambasadorem i przyłącz się do naszej akcji!

KLIK, by zobaczyć więcej

naturalnierazem-plakat-1

2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gabriela
Gość
Gabriela

Świetna akcja! Nareszcie ktoś mówi o tym głośno!

Magda
Gość
Magda

Mój mąż, kiedy urodziła się nasza córka, powiedział że dopiero teraz uświadomił sobie ile dziennie spraw trzeba ogarnąć, że to już nie tylko dom lub nie tylko opieka nad dzieckiem. W najtrudniejszym okresie przejął wszystkie obowiązki domowe.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close